Warszawa rozrasta się poza swoje granice

01.12.05, 00:20
Rozwój? Dobre sobie... Pajęczyna przedmieść zamiast miasta, zero
infrastruktury komunikacyjnej i paskudne bloczyska stawiane GDZIE SIĘ TYLKO
DA.

A dlaczego nie ma ani słowa o tym, kto jest temu winny? Przecież nie
krasnoludki! Winni są pazerni i skorumpowani samorządowcy, którzy:
1. Nie uchwalają rozsądnych planów zagospodarowania przestrzennego (takich,
które preferowałyby domki a nie bloki, a jednocześnie ustanawiały normy
odległości budynków właściwe dla cywilizacji białego człowieka)
2. Wydają zgody na budowę wedle widzimisię inwestora bez oglądania się na
cokolwiek i kogokolwiek (okna w okna, bez zieleni, przekubaturowane itp.)
3. Mają w analu kwestie komunikacji (to ostatnie do spóły z władzami m.st.
Warszawy i całym rządem).

Aglomeracja warszawska zmienia się w ten sposób w jeden wielki syf z
nielicznymi enklawami normalności urbanistycznej, zazwyczaj sprzed II wojny
światowej
    • 220wolt Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 00:35
      Jak zwykle musimy sie uczyć na własnych błędach, nie cudzych, nawet jeśli
      popełniono je kilkadziesiąt lat temu. To rozrastanie się miasta to klasyczny,
      opisywany w literaturze urban sprawl, z którym w cywilizowanych krajach się
      walczy, ponieważ dostrzeżono jego koszty:
      1. zniszczenie środowiska naturalnego - patrz Las Kabacki
      2. nieefektywne zużycie energii - przeciętny mieszkaniec podróżuje więcej
      3. "rozciągnięcie" infrastruktury
      4. uzależnienie ludzi od samochodów, większe koszty budowy i utrzymanie dróg - w
      wielu miejscach ze względu na mała gęstość zaludnienia komunikacja publiczna
      jest nieopłacalna
      5. degeneracja centrów miast - bogaci wyprowadzają się na przedmieścia
    • Gość: derdan Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice IP: 217.153.224.* 01.12.05, 10:00
      przedmieścia się rozrastają a komunikacja ze stolicą jest taka jaka była 20 lat
      temu - skandal!
      • Gość: shelmahh Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice IP: *.radiozet.com.pl / *.radiozet.pl 01.12.05, 10:08
        nie mówiąc o braku przedszkoli w tych rozrastających się osiedlach. mówię tu o
        Józefowie obok Otwocka
        • kazuyoshi78 Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:12
          A po co przedszkola? Zamiast jakichś przedszkoli czy szkół lobby autostradowe
          wymusi wybudowanie wspaniałej wielopasmówki, aby można było wozić dzieci do
          przedszkola 20 kilometów dalej :(
          • mlopaci Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:31
            > A po co przedszkola? Zamiast jakichś przedszkoli czy szkół lobby autostradowe
            > wymusi wybudowanie wspaniałej wielopasmówki, aby można było wozić dzieci do
            > przedszkola 20 kilometów dalej :(
            A jaki problem w tym widzisz. Zawiezienie dziecka do przedszkola 20km
            autostradą, trwa tylko 10 minut. Jeśli ta autostrada jest po drodze do pracy, to
            tym lepiej. Nawet teraz bardziej opłaca mi się wieść dziecko 20km do szkoły
            która jest położona przy drodze którą jadę do pracy i nie tracić na to
            dodatkowego czasu, niż wieść je 5 km w przeciwnym kierunku do szkoły we wsi i
            stracić na to 15 minut.
            Miasto się rozrasta i nic na to się nie poradzi. Warszawa potrzbuje wewnętrznych
            autostrad. Pomysły Borowskiego o spowalnianiu centrum i wyrzucaniu z niego ruchu
            samochodowego, mogą jedynie spowodować upadek śródmieścia i przyśpieszenie
            rozwoju nowych "centrów miasta" na Woli i Mokotowie.
            • kazuyoshi78 Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:43
              > A jaki problem w tym widzisz. Zawiezienie dziecka do przedszkola 20km
              > autostradą, trwa tylko 10 minut.

              10 minut,gdy nie ma korków. Obawiam się jednak, że w godzinach szczytu
              autostrada będzie zakorkowana i z 10 minut może się nagle zrobić 40. Już nie
              mówiąc o kosztach takich dojazdów, dla wielu rodzin nie sa one pomijalne.

              > Jeśli ta autostrada jest po drodze do pracy, to tym lepiej.

              A jeśli nie jest? No to mamy dodatkowy problem.

              > Nawet teraz bardziej opłaca mi się wieść dziecko 20km do szkoły
              > która jest położona przy drodze którą jadę do pracy i nie tracić na to
              > dodatkowego czasu, niż wieść je 5 km w przeciwnym kierunku do szkoły we wsi i
              > stracić na to 15 minut.

              To akurat twój przypadek jednostkowy, podstaw do wyciągania wniosków o
              charakterze ogólnym niestety nie widzę.

              > Miasto się rozrasta i nic na to się nie poradzi. Warszawa potrzbuje
              > wewnętrznych autostrad.

              Przede wszystkim wsyzstkie te nowe osiedla potrzebują odpowiedniej
              infrastruktury na miejscu, aby zminimalizowąc konieczność jazdy gdziekolwiek.
              Tymczasem powstają tam praktycznie tylko mieszkania i parę sklepów na krzyż, a
              w każdej praktycznie sprawie trzeba jechac gdzieś dalej.

              > Pomysły Borowskiego o spowalnianiu centrum i wyrzucaniu z niego ruchu
              > samochodowego, mogą jedynie spowodować upadek śródmieścia i przyśpieszenie
              > rozwoju nowych "centrów miasta" na Woli i Mokotowie.

              Ależ nie byłoby to wcale takie złe - w historycznym centrum życie artystyczne,
              intelektualne i rozrywkowe, a w innych dzielnicahc funkcje typowo biznesowe.
              Niby dlaczego nie?

              Oczywiście konieczna jest szybka rozbudowa sieci metra i SKM, aby i te nowe
              centra nie były uzależnione od samochodów.
    • kazuyoshi78 Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:10
      > Nie uchwalają rozsądnych planów zagospodarowania przestrzennego (takich,
      > które preferowałyby domki a nie bloki

      Z tymi blokami to nie jest o tyle źle, że skupienie większej liczby mieszkańców
      w jednym miejscu pozwala w przyszłości zorganizować sensowną komuniukację
      publiczną. Natomiast gdyby miały powstawać domki, to siedziby ludzkie byłyby
      rozruzcone na tak durzej powierzchni, że zorganizowanie sensownej komunikacji
      publicznej byłoby niemożliwe i dopiewro wtedy uzależnienie ludzi od samochodów
      byłoby kompletne. Doskonale widać to w aglomeracjach amerykańskich, które poza
      ścisłym centrum skłądają się praktycznie tylko z domków.
      • kazuyoshi78 Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:12
        durzej => dużej

        O w mordę...
      • mlopaci Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:38
        kazuyoshi78 napisał:

        > > Nie uchwalają rozsądnych planów zagospodarowania przestrzennego (takich,
        > > które preferowałyby domki a nie bloki
        >
        > Z tymi blokami to nie jest o tyle źle, że skupienie większej liczby mieszkańców
        >
        > w jednym miejscu pozwala w przyszłości zorganizować sensowną komuniukację
        > publiczną. Natomiast gdyby miały powstawać domki, to siedziby ludzkie byłyby
        > rozruzcone na tak durzej powierzchni, że zorganizowanie sensownej komunikacji
        > publicznej byłoby niemożliwe i dopiewro wtedy uzależnienie ludzi od samochodów
        > byłoby kompletne. Doskonale widać to w aglomeracjach amerykańskich, które poza
        > ścisłym centrum skłądają się praktycznie tylko z domków.

        Skutki społeczne anonimowych blokowisk ostatnio oglądaliśmy w wiadomościach z
        Francji. W Berlinie co roku topi się miliony euro w tzw. rewitalizację
        blokowisk. Poza ścisłym centrum z zabudową tupu "kamienica z bramą i cieciem",
        zbytnie zagęszczenie zaludnienia prowadzi do patologii społecznych i
        kryminalizacji dzielnic. Ekologia to nie wszystko!
        • kazuyoshi78 Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:44
          Precyzując - nie miałem na myśli anonimowych blokowisk, lecz kameralną
          zabudowę, tak ok. 4 pięter.
        • Gość: Rysiek W Pruszkowie czy Piasecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 13:47
          nie powstyają 20 piętrowe bloki, tylko budynki po około 4 pietra. Zreszta tam
          nie będą mieszkać dyskryminowane mniejszości etniczne.
      • warzaw_bike_killerz Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:41
        A czy zauwazyles, ze roznica pomiedzy amerykanskimi miasteczkami w Warszawa jest
        taka, ze buduje sie olbrzymie osiedla dookola "nie wiadomo czego". Ilosc domkow
        jednorodzinnych nie zagraza rozrostowi Warszawy do rozmiarow hamerykanskich
        miast. Ale oblezenie osiedli jest zle - bo komunikacja w takiej sytyacji nigdy
        nie bedzie efektywna. Zbyt dlugie trasy i beda najpier musialy 5 kilometrow
        zbierac pasazerow z Piaseczna, Mysiadla i innych okolicznych wsi, nastepnie
        przejezdzac 20 kilometrow przez nieuzytki, lasy i ogrodki dzialkowe, by rozwozic
        przez kolejne 5 kilometrow ludzi po centrum. Odpowiedz mi na pytanie:
        Czemu ta komunikacja musi jechac przez 20 kilometrow nieuzytkow, lasow i
        ogrodkow dzialkowych?

        Wg Ciebie jest to sensowne. Wg mnie te osiedla powinny stanac w miejscu ogrodkow
        dzialkowych i nieuzytkow, nastepnie moze, ale tylko moze, znajdzie sie wiecej
        chetnych do jazdy rowerem po tak gestym centrum, bo jezdzenie 20 kilometrow
        rowerem z Piaseczna przez nieuzytki i ogrodki dzialkowe nie kazdemu codziennie
        sie marzy.
        • kazuyoshi78 Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 10:47
          Na przedmieściach ludzie mogliby dojeżdżąc do punktu komunikacyjnego (np.
          stacji SKM) samochodem lub rowerem, a dalej kontynuować podróż komunikacją.
          Jest to roziwązanie znane na swiecie i sprawdza się bardzo dobrze.

          Co do nieużytków i ogródków działowych, to jak najbardziej jestem za ich
          zabudowaniem, aby miasto rozwijać nie tylko na zewnątgrz, ale tez niejako do
          wewnątrz.
          • warzaw_bike_killerz Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 11:52
            Tak, tak, a swistaki nadal zawijaja sreberka?

            Zejdzmy na ziemie - mowimy o fakcie dokonanym. Teraz raczej napisz, jak unikac
            rozwoju SKM-u i zwijania sie centrum? Chcialbym zauwazyc, ze juz wielu powaznych
            pracodawcow ucieklo z centrum. Wiec ktos z Piaseczna bedzie na daleka Wole
            pomykal bez potrzeby wpadania do centrum.
            • kazuyoshi78 Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 12:00
              Z Piaseczna na Wolę mógłby być możliwy dojazd szybką koleją. Spójrz na układ
              linii kolejwoych w Warszawie, a sam na to wpadniesz.
        • pam_pa_ram_pam Zapraszam na Wyspy Brytyjskie, albo do Nadrenii... 01.12.05, 11:04
          Różnica pomiędzy Greater London i Greater Warsaw polega na tym, że w tych
          satelickich miastach zamierają ich własne centra i ich mieszkańcy wszystko
          usiłują (albo muszą) załatwiać w Centrum Warszawy albo w shopping mallach.

          Tymczasem wokół Londynu jest setki miasteczek, w których można wszystko kupić i
          załatwić równie dobrze jak w City, zapewne o 10-20% taniej i napewno nie gorzej.
        • Gość: koko Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice IP: *.crowley.pl 01.12.05, 12:50
          O to to właśnie! Może dla mnie jako przybysza z zewnątrz jest to łatwiej
          zauważalne niż dla ludzi mieszkających w stolicy od lat. Gdy się tak tej
          Warszawie przyjrzeć, to nie sposób nie zauważyć, że to miasto jest strasznie,
          za przeproszeniem rozje..e, nie wiedzieć po co. Pełno jakichś chaszczy,
          krzaków, małpich gajów, zarośli, ogródków działkowych, mauzoleum ruskich
          sałdatów i innego badziewia, a ludzie muszą na wsi mieszkać, albo na jakimś
          beznadziejnym Tarchominie, co miasto udaje, a nim nie jest. Dlaczego nie można
          się rozbudowywać w obecnych granicach, wewnątrz miasta? Przecież jest pełno
          miejsca do wykorzystania. I dziwić się potem, że się Warszawa przyjezdnym nie
          podoba. A co się ma podobać? Śródmieście i parę dzielnic przedwojennej stolicy
          owszem, ale poza tym co? Dla tych ze wsi za dużo hałasu i mieszkańców - tak czy
          siak nie będzie pasować. Dla tych z innych miast, to miasto jest chotyczne,
          rozrośnięte nieproporcjonalnie do jego zaludnienia, nieprzyjazne. Takie
          rozrastanie ma więc być rozwojem? To może od razu Grójec uczyńmy dzielnicą
          stolicy, tylko czy o to naprawdę chodzi?
          • jijiji Re: Warszawa rozrasta się poza swoje granice 01.12.05, 16:50
            Sluszny post.
          • Gość: Misiek Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase ... IP: *.europe.hp.net 01.12.05, 20:21

            Tereny w W-wie sa sprzedawane po kawalku a wiec drogo, bardzo drogo ...

            Gdyby sprzedac od razu wiecej to ceny by spadly, prowizje dla urzedasow
            bylyby nizsze a i kwoty zainwestowane w nieruchomosci przez urzedasow
            nie przynosilyby takiego zysku ...

            Z tego samego powodu nie ma sensu robic kolejek - nieruchomosci stanieja
            i urzedasy nie skorzystaja ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja