r0bal
01.12.05, 00:20
Rozwój? Dobre sobie... Pajęczyna przedmieść zamiast miasta, zero
infrastruktury komunikacyjnej i paskudne bloczyska stawiane GDZIE SIĘ TYLKO
DA.
A dlaczego nie ma ani słowa o tym, kto jest temu winny? Przecież nie
krasnoludki! Winni są pazerni i skorumpowani samorządowcy, którzy:
1. Nie uchwalają rozsądnych planów zagospodarowania przestrzennego (takich,
które preferowałyby domki a nie bloki, a jednocześnie ustanawiały normy
odległości budynków właściwe dla cywilizacji białego człowieka)
2. Wydają zgody na budowę wedle widzimisię inwestora bez oglądania się na
cokolwiek i kogokolwiek (okna w okna, bez zieleni, przekubaturowane itp.)
3. Mają w analu kwestie komunikacji (to ostatnie do spóły z władzami m.st.
Warszawy i całym rządem).
Aglomeracja warszawska zmienia się w ten sposób w jeden wielki syf z
nielicznymi enklawami normalności urbanistycznej, zazwyczaj sprzed II wojny
światowej