Ludzie chcą żyć tam, gdzie taniej - ile kosztuj...

02.12.05, 08:22
A ja kupilem mieszkanie w Grojcu i b.sobie chwale. Cena metra2 to max. 2500 w
nowym budownictwie. Wlasnie na wysokosci Grojca konczy sie dopiero
dwupasmowka z Warszawy, ktora dopiero dalej staje sie droga krajowa,
jednopasmowa. Poniewaz jestem z poludnia Polski b. odpowiada mi ten kierunek.
Do Warszawy bez korkow na dwupasmowce dojezdzam w 20-25min.
Polecam, bo po co przeplacac.
    • Gość: aaaaaaabu a ja mam kasiastych znajomych w Legionowie. Nikt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 09:44
      od 3 lat nikt do nich nie przyjeżdża, do kina głupiego mają 30 km wszędzie indziej zresztą też.W styczniu kupują chatę w Warszawie.Tanie mieszkanie to często mieszkanie "IN THE MIDDLE OF NOWHERE"
      • b-beagle Re: a ja mam kasiastych znajomych w Legionowie. N 02.12.05, 09:58
        Wszystko fajnie tylko benzyna droga
    • warzaw_bike_killerz Re: Ludzie chcą żyć tam, gdzie taniej - ile koszt 02.12.05, 11:10
      czapski napisał:
      > dwupasmowka z Warszawy, ktora dopiero dalej staje sie droga krajowa

      Bo wczesniej, to ona jest autostrada, czy moze droga interkontynentalna?

      > Do Warszawy bez korkow na dwupasmowce dojezdzam w 20-25min.

      Do Janek, do Janek. To jeszcze nie jest Warszawa.

      Ale lubie kumorystyczne podejscie. Ja kupuje wlasnie mieszkanie w Toruniu. Sa
      szanse, ze pierwsza powazna autostrada w tym kraju powstanie miedzy Toruniem a
      Warszawa. Teraz te 250 km przejade w poltorej godziny. Dotychczas zajmowalo mi
      to dwie i 10 minut.
      • d.z Re: w przypadku nieruchomości nie warto 02.12.05, 11:37
        podejmować decyzji opartych tylko na taniości.
        No chyba, że jest sie emerytem, swoje się odpracowało i ma się "warszawską"
        emeryturę. Wtedy nic nie stoi na przeszkodzie aby wzorem znajmomych emerytów
        moich rodziców sprzedać czteropokojowe mieszkanie na Saskiej Kepie i za
        uzyskane z tego pieniądze kupic dom w Białobrzegach.
        Chwalą sobie tą zamianę za kazdym razem jak ich spotykam. Mają dom, spokój,
        stałe dochody, dzieci im tak często wnuków nie podrzucają. Zakupy zrobią na
        miejscu a samochodem do Warszawy jadą raz w tygodniu.
        Jeśli jednak na mieszkanie decydują sie osoby młode to ja raczej takich
        odległości bym nie polecał. Co z tego, że mieszkanie tanie?
        Co z tego, że do pracy dojazd zajmuje mniej niż godzinę?
        Za czas jakiś (szczególnie po założeniu rodziny i dorobieniu się potomostwa)
        opcje się zmieniają. Po pracy trzeba na 19 pójśc do szkoły na wywiadówkę i co
        dwa razy obracac? a co z zajeciami pozalekcyjnymi dla dzieci? Małe miasta wielu
        rzeczy nie oferują.
        No i wreszcie jak zapadnie decyzja o zamianie na coś większego to ile czasu
        będzie się sprzedawać średnie mieszkanie pod Warszawą?
        Co z tego, że taniej skoro pół roku będzie się czekać na chetnego do ogladania?
        Dla młodych singli polecałbym jednak inwestowanie w małe mieszkania w
        Warszawie. Globalnie cena będzie taka sama a potem ma się do wyboru. Sprzedac i
        uzyskane pieniądze przeznaczyć na większe lub wziąć większy kredyt a małe
        mieszkanie wynająć i mieć pieniądze na spłaty kredytu a potem lokum dla dziecka.
    • Gość: A Re: Ludzie chcą żyć tam, gdzie taniej - PRAGA IP: 62.111.218.* 02.12.05, 11:41
      Po co zaraz wyprowadzac sie pod warszawe...
      Na pradze mozna kupic nowe mieszkania juz od 3500zl w odleglejszej czesci pragi.
      W samym centrum pragi mozna kupic mieszkania uzywane (nie kamienica tylko blok z
      85 - 92 rok) za cene 2900 za metr. Okolica spokojna w brew pozorom, przedszkole,
      szkola podstawowa, gimnazjum, ogolniak, poczta, urzad skarbowy, urzad gminy,
      nieszczesne centrum handlowe, dojazd do centrum w 5 - 10 min. Masa tramwajow i
      autobusow, mozna dojechac w prawie kazdy zakatek warszawy bez przesiadki, na
      bemowo 13, 26. Do huty 6 chyba itp. itd. Polecam jednak prage.
Pełna wersja