ja.nie.przecze Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 28.11.02, 23:46 "ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie" "jest już późno, piszę bzdury, kot zapędził mysz do dziury" pozdrawiam Cię Syreno serdecznie z tej nocnej sesji na chwilę. PS - czy masz jakiś swój ulubiony strój na specjalne okazje ? Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 29.11.02, 08:34 Hej :o) a któż to nowy nam się objawił? ja.nie.przecze - tak od razu z grubej rury? Syreno - dzisiejszy deszczyk od samego rana nie nastraja mnie optymistycznie do świata, choć muszę przyznać, że świadomość piątku (a do tego dość krótkiego) jest miła, bo to jutro już sobota :o) czy na jutro jest przewidywana pogoda ładna, czy taka jak zwykle, kiedy są wolne dni? pozdrawiam serdecznie PS - kiedy się zapisywałem, kobieta w biurze Trakt powiedziała, że ogrody Belwederu są i tak niedostępne dla publiczności [tylko, jak kogoś nasz Prezydent na tenis zaprosi :o)] Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 29.11.02, 12:57 Oj Syreno! Mam nadzieję, że nie rozchorowałaś się, podobno grypa panuje w Warszawie i to w najgorszej postaci. Ja się na razie jakoś trzymam, choć czasami jestem "pociągający". Trzymaj się ciepło i nie daj się gorączce. Chmury takie ciemne teraz się zebrały, że aż przykro wychodzić na zewnątrz, najchętniej poleżałbym sobie pod ciepłą kołdrą, z jakimś grzańcem w ręku i ciekawym filmem na szklanym ekranie :o) Ale już się zbieram, bo dziś znów nieco wcześniej wybywam, mam jeszcze kilka spraw na mieście. A jutro - Belweder :o) Już się nie mogę doczekać :o) pozdrawiam Cię ciepło mimo pogody :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Tomaszka IP: 157.25.128.* 29.11.02, 15:05 Na szczęscie ngrypa mnie nie dopadła i mam nadzieję, że będzie mnie omijała szerokim łukiem. Nie pisałam, bo nie działał mi internet, a poza tym byłam trochę zajęta. Pogoda rzeczywiście pod psem. Mam nadzieję, że jutro chociaż nie będzie siąpić. Ogrody wokół Belwederu, to przecież Łazienki. Była to kiedyś siedziba prezydenta, ale nie obecnego. Prezydent teraz urzęduje i mieszka w Pałacu Namiestnikowskim. Też miałam okazję go zwiedzać. Było lato i nawet wpuszczono nas do ogrodu. Jednak zwiedzanie tego pałacu organizowane jest bardzo rzadko. Pozdrawiam Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 29.11.02, 23:05 Jak to miło Cię znów czytać. O Łazienkach to wiem, ale chodziło mi o prywatne małe ogrody na tyłach Belwederu, tam są chyba korty tenisowe i mały spacerniak ;o) Namiestnikowski - można go zwiedzać chyba tylko wtedy, gdy "prezydent wszystkich Polaków" gdzieś wyjedzie. Pozdrawiam wieczorowo :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy... do ja.nie.przecze IP: 157.25.128.* 29.11.02, 14:58 ja.nie.przecze napisał: > "ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie" > "jest już późno, piszę bzdury, kot zapędził mysz do dziury" > > pozdrawiam Cię Syreno serdecznie z tej nocnej sesji na chwilę. > > PS - czy masz jakiś swój ulubiony strój na specjalne okazje ? Witam nieznajomą osobę, ale zapraszamy do konkretnych wypowiedzi. Ja nie jestem brukselskim chłopczykiem znad fontanny (Monekienpis - chyba tak on się nazwywa) i nie przebieram się. Jestem konserwatystką i brak szaty mi nie przeszkadza. Pozdrawiam Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy...(kontynuacja) do Tom IP: 157.25.128.* 02.12.02, 09:04 Witam już grudniowo. No to mamy zimę. Wolałabym ją spędzać gdzieś w górach niż w Warszawie. Zimowe pejzaże w mieście nie należą (moim zdaniem) do najpiękniejszych. Co innego w ogrodzie, czy w parku. W sobotnią noc było przepięknie. Jasno od śniegu. Dobrze byłoby gdyby takie były Święta. Jak tam Junior po wycieczce? Czy mu się podobało? Czy dużo zapamiętał? Niezbyt szczęśliwie trafiliście na początek. No bo to i było bardzo pobieżnie potraktowane zwiedzanie i chyba nie tego oczekiwali zwiedzający. No, ale cóż mam nadzieję, że wybierzecie się jeszcze na niejedną wycieczkę (?). Pozdrawiam życząc udanego dnia. Ze słońca w dniu dzisiejszym to raczej nici. Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 02.12.02, 11:53 Hej Syreno :o) jedyną wadą (moim zdaniem oczywiście) takiej zimowej pogody jest to, że muszę odśnieżać wyjazd z garażu, zeby wydostać się na drogę. Ale trochę pracy z łopatą na świeżym powietrzu nikomu jeszcze nie zaszkodziło :o) Zwiedzanie było rzeczywiście ograniczone, no ale cóż zrobić... Junior ładnie zapamiętał wiele szczegółów, a zwłaszcza czapkę Pana Marszałka :o) Nie wiem, czy słyszałaś, że w sobotę można było również zwiedzać Senat, pokazywali fragmenty na WOT3. Podobno jeszcze rzadziej jest to możliwe. Chętnie wybrałbym się na nastęny raz właśnie na zwiedzanie Sejmu i Senatu. Możliwe są też inne punkty - oczywiście, im rzadziej można je zwiedzać, tym bardziej są pożądane ! Ze słońcem jeszcze nie wiadomo, pomachaj płetwami :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Tomaszka IP: 157.25.128.* 02.12.02, 12:41 Tomaszku, macham i nic z tego. Chyba dam sobie spokój na dzisiaj. Obiecuję jednak, że dołożę wszelkich starań, aby słonko zaświeciło podczas Świąt. O zwiedzaniu Senatu wiedziałam, ale stanie w kolejcie na zewnatrz w taką pogodę, jaką nam aura sprawiła w sobotę to murowana grypa. W Senacie również nie byłam. Byłam natomiast w Sejmie. Obiecuję, że jak tylko będę wiedziała o możliwości zwiedzenia któregokolwiek z tych obiektów, to na pewno dam Ci znać. Powracając do zimy i odśnieżania, to rzeczywiście wymuszona poranna gimnastyka. Jedni odśnieżają wjazd/podjazd do garażu, a inni samochody. Prawdopodobieństwo nie zapalenia dotyczy głównie tych drugich, a to już wątpliwa przyjemność. W tym roku najprawdopodobniej nie skorzystam już z żadnej wycieczki-zwiedzania, no bo to i pora roku nie sprzyjająca i miesiąc krótki. Z rozrywiek kulturalnych to na ten rok zaplanowałam dwie wizyty w teatrze i może w międzyczasie jakieś kino. A tak a propos kina, to fajny film wczoraj widziałam (momentów nie było). Wybrałam się do IMAX-u na "Galapagos". Jeśli nie widzieliście (szczególnie jeśli nie widział Junior) to polecam (chyba już jest na tyle dorosły, że może tam się wybrać, jeśli oczywiście jeszcze tego nie widział). No to byłoby na tyle Pozdrawiam Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 02.12.02, 14:38 Hej :o) Czy "Galapagos" to jest trójwymiarowy film? Wiem, że kiedyś był w IMAXie taki trójwymiarowy "T.Rex" - coś dla Juniora (gdyby był starszy), bo dinozaury i wulkany to jest jego hobby teraz. Jak sobie pomyślę, że i ja, będąc w szkole podstawowej interesowałem się dinozaurami, ale w szkolnej bibliotece nie było nic na ten temat, zaś w osiedlowej były w sumie 3 pozycje,które znałem prawie na pamięć (i to były książki o paleontologii głównie, a nie o rodzajach dinozaurów). A teraz wybór pełny, różne pozycje, książkowe i albumowe. Jak ktoś chce, może znaleźć sobie coś ciekawego. Staramy się nie podsycać tego zainteresowania, no ale cóż, nawet w programach dla najmłodszych mówią o dinozaurach, są programy ciekawe i Junior się zaraz podłącza do oglądania. Małżonka chciała iść na "Testosteron", ale nie grają teraz w grudniu, może w styczniu? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Tomaszka IP: 157.25.128.* 02.12.02, 14:51 Witam ponownie, "Galapagos" jest oczywiście trójwymiarowy, a w zapowiedziach mają chyba jakiś film animowany dla dzieci również trójwymiarowy. Pierwszy raz w życiu widziałam film w takiej technice w Paryżu w La Vilette (Geodet). Film był o Egipcie i piramidach (fabularzyzowany, a opowiadał Omar Shariff). Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Sam wygląd tamtego kina jest niesamowity (mieści się w ogromnej kuli i w związku z tym sam ekran jst kulisty). W warszawskim IMAX-ie ekran jest płaski, ale w sumie nie umniejsza to w dużym stopniu efektu trójwymiarowości. "Testosteronu" rzeczywiście nie grają w grudniu, ale tylko w Nowym. Grają natomiast w Buffo. To trochę dalej od Was, ale cóż warto się poświęcić. Jeszcze raz goraco polecam. Okropny dzisiaj dzień. Zimno, pochmurno i bylejak (czy to się pisze razem, czy osobno? Nie wiem.) Pozdrawiam Syena Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 03.12.02, 10:33 Hej ;o) no o mały włos bym zaspał, budzik zadzwonił, wyłączyłem myśląc, że jeszcze kilka minut... i stało się. Dobrze, że moja Blondynka ma swój niezależny budzik. On postawił nas na nogi, ale co się działo... A dziś wyruszam w teren, na szczęście wybrałem region jeszcze nie zasypany (cóż za przezorność, nie?) czyli Dolny Śląsk (Wrocław) i Wielkopolska (Poznań). Na wszelki wypadek wożę w bagażniku łańcuchy i saperke :o) Wyjazd ok. 13.00 No chyba rzeczywiście ze słońcem będzie ciężko, podobno dopiero ma być w weekend (razem z mrozem). Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy...do Syreny 04.12.02, 00:06 Hej Syreno :o) Pozdrawiam Cie z dalekiego Wroclawia. Pora jest juz pozna, ale jeszcze tkwie przed komputerem w hotelu. Droga byla taka sobie, troche padalo, temperatura w granicach zera, no i ciemno, ciemno... teraz juz nie pada na szczescie. Zobaczymy, co nam jutro przyniesie... pozdrawiam polnocnie :o) Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy...do Syreny 06.12.02, 11:01 Hej :o) Dzień dobry w ten mikołajkowy dzień... melduję się, że już wróciłem do pracy. jak widzę, siedziałaś cicho przez cały czas, czy ze zdrowiem OK? co się działo w naszej Warszawie, kiedy mnie nie było? pozdrawiam ursynowsko :o) Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 09.12.02, 08:49 Syreno! nie pozostaja mi nic innego, tylko życzyć Ci zdrowia ... i jak wyzdrowiejesz, to melduj się :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Tomaszka IP: 157.25.128.* 09.12.02, 11:03 Jestem, jestem. Ze zdrowiem wszystko w najlepszym porządku. Nie odzywałam się, bo Mój Blondyn zrobił mi niespodziankę i porwał mnie w cieplejsze rejony świata. Były przecież Mikołajki. Byliśmy w Maroku. Było ciepło i bardzo miło. Zaskoczyła mnie i przeraziła ta dzisiejsza temperatura, no ale cóż zima, to zima. Dobrze, że słonko świeci (przywiozłam je z Afryki). Mam trochę pracy, więc to tyle na razie. Pozdrawiam i dziękuję za troskę Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 09.12.02, 11:28 Wow ! zamurowało mnie! A to Ci dopiero Mikołaj... bomba! Jaki się obrobisz, napisz koniecznie, gdzie byłaś, w którym mieście i co widziałaś... odświeżę sobie wspomnienia z Maroka z 1998 roku. Zdrówka :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Tomaszka IP: 157.25.128.* 10.12.02, 09:30 Witam, roboty mam całe mnóstwo. W życiu na ogół tak jest, że ma się coś za coś. Marokańska sielanka szybko się skończyła i jeszcze szybciej trzeba było wrócić do rzeczywistości. Tomaszku, jeśli chcesz poczytać mojej opowieści o tej niespodziwaenej, ale bardzo romantycznej podróży, to zajrzyj do Turystyki. Tam na "świecie" opisałam conieco. Nie będę pisała tu, no bo tu jest Warszawa. ale dzisiaj zimno. Chyba zimniej niż wczoraj. Wolę taką pogodę od deszczu i pluchy. Ciekawa jestem jak długo będzie świecić słonko? Oby, jak najdłużej. Teraz to te dni są takie krótkie, że aż się nie chce z domu wychodzić. Jak tam przygotowania do świąt? Sporo wolnego się zpowiada!!! Ja w każdym razie będę miała wolne 2 razy po 5 dni. Święta oczywiście domowo-rodzinnie na miejscu, ale potem wymykam się poza Warszawę na Sylwestra. Pozdrawiam Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grarzyna Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Tomaszka IP: 195.94.207.* 10.12.02, 09:32 Spotkajcie się gdzieś na mieście osobiście to sobie pogadacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blondyn Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Tomaszka IP: *.abo.wanadoo.fr 10.12.02, 10:28 Bez komentarza.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy...(kontynuacja) IP: 157.25.128.* 10.12.02, 11:32 Zapraszamy serdecznie na forum. Przecież możecie się włączyć do naszych rozmów. Będzie nam bardzo miło... Pozdrawiam Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blondyn Re: Lubimy, czy nie lubimy...(kontynuacja) IP: *.abo.wanadoo.fr 10.12.02, 11:52 Super, zaprosmy rowniez zone Tomaszka, Blondynke, tez jej bedzie milo podyskutowac z nami wspolnie, nieprawdaz Syrenko? Twoj Blondyn... Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny 10.12.02, 15:08 No widzisz, stało się to, czego obawiałem się od dłuższego czasu. Nie wiem, czy pobiliśmy jakiś rekord, ale prawie dwa miesiące rozmawialiśmy sobie spokojnie. Widać to już było za długo dla naszych różnych forumowych mieszaczy, którzy nie wytrzymali. Może to mróz im zamroził nerw spokojnego myślenia, a może nerw kultury... Oj, Kaziu, Kaziu! popraw się! I nie złość się, bo my nic tu zdrożnego nie robimy :o))) pozdrawiam mimo wszystko :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blondyn Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Syreny IP: *.abo.wanadoo.fr 10.12.02, 16:32 Sluchaj mlody czlowieku, nie ma tu zadnych "mieszaczy",a nerw spokojnosci to bym ci proponowal przecwiczyc na Twojej urodziwej blondynce, mamie malego Tomaszka. Ja jak chce z kims najblizszym sie skontaktowac to tez o 00.06(nawet po ciezkiej podrozy) dzwonie do mojej Syrenki... Czy byles uprzejmy zadzwonic do malzonki przed wlaczeniem kompa do sieci w hotelu we Wroclawiu? Wiec prosze nie bzdurz o "niewinnych rozmowach"... Twoj ulubiony Blondyn. PS pozdrowienia dla Tesciowej. PS2. Nikt ciebie niekulturalnie, na razie nie potraktowal, wiec tego typu insynuacje nie sa zbytnio na miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Blondyna 10.12.02, 17:35 Słuchaj Blondynie! nie jestem kłótliwy i nie mam zamiaru z Tobą się kłócić ani przerzucać argumentami, kto ma rację, a kto jej nie ma... Jeśli uważasz, że obrzucając mnie oskarżeniami, inwektywami, czy sugerując nieistniejące fakty poczujesz się lepiej, to proszę, śmiało. Pofolguj sobie. Natomiast pozostaw mnie ocenę tego, czy ja czuję się potraktowany kulturalnie, czy nie. Mimo wszystko pozdrawiam :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blondyn Re: Lubimy, czy nie lubimy... do Tomaszka (taty) IP: *.abo.wanadoo.fr 10.12.02, 22:48 Nie odnioslem wrazenia,ze zostales obrzucony inwektywami i oskarzeniami. Wyobraznia pracuje? Nikt tez nie kulturalnie Ciebie nie potraktowal.. Zasadnym byloby pytanie, czy te niewinne dyskusje sa calkowicie niewinne. Ja po ciezkiej drodze z Wwy do Wroclawia z hotelu najpierw bym zadzwonil do mojej ukochanej blondynki, ew. nastepcy rodowego, malego Tomaszka no i do niezastapionej tesciowej... Widocznie tobie o 00.06 inne panie sa w glowie. Stad moja propozycja spotkania we czworo. Moze bedzie wszystkim przyjemnie? Jak sie zorientowales to bardzo lubie blondynki i na dodatek zawsze chcialem miec syna.. Niestety nie mam. Twoj ulubiony Blondyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: Lubimy, czy nie lubimy.. IP: 157.25.128.* 11.12.02, 08:57 Pozostawię tą ostatnią wypowiedż Blondyna bez komentarza. Nadmierna wyobraźnia jest szkodliwa i śmeszna w każdym wypadku, a w tym jest po prostu nie na miejscu. Myślę, że ta dyskusja w "tym temacie" jest bez przedmiotowa. Przykro mi, że kogoś zraniłam chociaż nie czuję się niczemu winna. Na razie znikam. Pozdrawiam serdecznie Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blondyn Re: Lubimy, czy nie lubimy.. IP: *.abo.wanadoo.fr 11.12.02, 17:30 Nie do Ciebie Syrenko byl ten post, wiec po co zabierasz glos? W ramach solidarnosci zbiorowej? Czujesz sie wyzwana do tablicy? A moze troszeczke odpowiedzialna? Zrobisz jak chcesz. Jak zwykle zrszta. B. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.nie.przecze Re: Lubimy, czy nie - czy to już koniec? 13.12.02, 10:12 "Trzynastego - nawet w grudniu jest wiosna" i "trzynastego grudnia roku pamiętnego" wracam po dłuższym wyjeździe i co widzę? Niesnaski na wątku, który tak spokojnie się toczył, czytałem go sobie i relaksowałem się, odprężałem, było miło i kulturalnie. Syreno, Tomaszku, czy już tu nie wrócicie? Ja nie przeczę, że czasami rozmowy były bardzo, bardzo miłe, ale to tylko wirtualna przyjemność, czy to może być powód do zazdrości...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B. Re: Lubimy, czy nie - czy to już koniec? IP: *.abo.wanadoo.fr 13.12.02, 11:47 Podpisuj sie jak zwykle.... zdradzaja cie te infantylne wierszyki i cytaty ludowe jak zwykle zreszta. twoj ulubiony B. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.nie.przecze Re: Lubimy, czy nie - czy to już koniec? 13.12.02, 12:05 opanuj się człowieku i przejrzyj na oczy. powtarzasz się za często. i mnie nie porównuj z nikim bo ja nie przeczę z zasady, ale temu zaprzeczę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B. Re: Lubimy, czy nie - czy to już koniec? IP: *.abo.wanadoo.fr 13.12.02, 12:16 Spadaj facet i nie wyglupiaj sie niepotrzebnie. Ja naprawde znajde twoja blondynke i wtedy zaczniemy zabawe w 4 osoby (o ile tesciowa nie przeszkodzi). Jak sie ma rodzine, jest sie ojcem ,mezem, to pewne gry moga byc niebezpieczne Tomku. Twoj B. Odpowiedz Link Zgłoś