Gość: Iwona
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
01.10.01, 12:40
Ja i kilkanaśie innych osób zostaliśmy naciągnięci przez człowieka
legitymującego się dowodem TOMASZ KLIMASZEWSKI.(jak się okazało kradzionym)
Wynajął nam wszystkim jedną kawalerkę, oczywiście nie należącą do
niego.Złośliwie umówił nas wszystkich po odbiór mieszkania tego samego
dnia.Całą noc spędziliśmy na komisariacie,gdzie policjanci stwierdzili,że
pieniędzy nie odzyskamy.Zostałam bez pieniędzy i bez dachu nad głową.Facet jest
cholernie przekonujący.Wysoki,tęgiej budowy ciała,ścięty prawie na łyso,zakola,
ciemne włosy,nie lubi żeby mu przerywać - "teraz ja mówię".Jest poszukiwany
przez policję i wściekłą mnie.Jak go dorwę to nie ręczę za siebie.Jeżeli go
spotkacie i jesteści wielkim wkurwionym kawałem chłopa (albo baby) to
zmasakrujcie mu ryja.Wiele osób będzie wam wdzięcznych.I to będzie dooooobry
uczynek:)