W plebiscycie na ulubioną linię prowadzą: E-2, ...

IP: *.chello.pl 20.10.02, 15:04
408 jest najlepsza
    • Gość: Jalerb Tylko stare, mokotowskie 125 IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 21.10.02, 05:23
      Tylko 125! Ale nie to obecne (czyli dawne F) tylko oryginalne -
      łączące Rynek Nowego Miasta ze Starym Mokotowem. Ta linia była
      jednym z symboli Mokotowa - kursowała nieprzerwanie od końca lat
      40. po 1991 rok. Większość rdzennych mokotowian, jeździło tym
      autobusem na Plac Unii Lubelskiej, na Nowy Świat i na
      Uniwersytet. A trasa była piękna: autobus zaczynał na starym
      willowym Mokotowie, skąd Puławską, Szucha i Traktem Królewskim
      docierał na Stare Miasto, potem klucząc Podwalem, Długą i
      Franciszkańską docierał na Rynek Nowego Miasta. Czy ktoś potrafi
      sobie dziś wyobrazić tam autobus? 125 miał jeszcze krótszą
      wersję - 325, która docierała tylko do Placu Zamkowego. Dziś już
      nie ma takich linii. Dzisiejsze 125 - z całym szacunkiem dla
      pasażerów - nawet się nie umywa do oryginału. Zresztą , jeśli
      chodzi o mnie, to uznaje tylko mokotowskie 125, a to obecne
      pozostanie dla mnie na zawsze eFką. Nie może być bowiem
      prawdziwego 125 poza Mokotowem.
      • Gość: Andulka Re: Tylko stare, mokotowskie 125 IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 21.10.02, 15:51
        Gość portalu: Jalerb napisał(a):

        > uznaje tylko mokotowskie 125

        A może jeszcze lubisz dawne mokotowskie 144? Linia wydawała się wieczna i nie
        do ruszenia. Tą samą trasą jeździ teraz autobus o innym numerze - 122 a ta
        linia zawsze kojarzyła się z dolnym Mokotowem. Czemu mają służyć takie "zmiany"?
    • Gość: mik Re: W plebiscycie na ulubioną linię prowadzą: E-2 IP: *.cgsa.com.pl 21.10.02, 14:35
      Ekspres E2 wygra jeżeli zrobią nowy przystanek przy Parku Wola.
      Może pomogą w tym pracownicy ZTM.
      • Gość: James Stront Re: W plebiscycie na ulubioną linię prowadzą: E-2 IP: 193.59.172.* 22.10.02, 10:20
        Gdyby zrobiono jeszcze przystanek przy Parku Wola to wkrótce
        zrobiono by jeszcze kilka innych i z linii ekspresowej
        mielibysmy zwykłą "czterysetę". A szkoda by było...
    • algirdas Re: Komentarz artykułu 21.10.02, 14:54
      Z tą furorą (patrz artykuł) to lekka przesada
      a z samego "poematu" też nic nie wynika,
      Chyba, że nieprzeparta chęć moja
      stać się właścicielem starego kasownika.

      PZDR
      Algirdas

    • Gość: James Stront Linie, trasy... IP: 193.59.172.* 22.10.02, 10:40
      Moją ulubioną linią jest obecnie 107 jako spadkobierczyni dawnej
      linii 112 (mieszkam na Muranowie). Jest to chyba jedna z linii,
      która w swoim "życiu" "pożarła" najwięcej innych linii
      autobusowych - w roku bodajże 1957, kiedy wybudowano po raz
      drugi trasę tramwajowa do Wilanowa połączono ją z linią 120 (107
      wtedy jeżdziło z Pl. Zamkowego do Wilanowa, a 120 z Pl. Unii na
      Sadybę). Dojeżdżała wtedy z Pl. Zamkowego (później z okolic
      Nowego Miasta) przez Sielce do Pl. Unii Lubelskiej. Na początku
      lat dziewięćdziesiątych uczestniczyła aktywnie w "rozbiorze"
      likwidowanej linii 125 (tej prawdziwej) razem z linią 112 i
      podążyła aż do okolic Rakowieckiej. Niedługo potem pochłonęła
      również linię 112 (nie wyszedł rozbiór 125 stodwunastce, oj nie)
      i stała się linią o trasie lekko absurdalnej - mianowicie z Pl.
      Piłsudskiego przez Trakt Królewski, Powiśle, Sielce, Mokotów,
      Al. Szucha, znowu Trakt Królewski, Al. Jerozolimskie,
      Marszałkowską, Muranów do pętli bodajże Esperanto - a jaka jest
      odległość między Muranowem a Pl. Piłsudskiego wszyscy
      Warszawiacy chyba doskonale wiedzą. Wkrótce trasa linii została
      poprawiona i linia jeździła z Muranowa po prostu na Mokotów.
      Niedawno wchłonęła jeszcze jeden z odcinków trasy linii 117 i na
      razie tak pozostało. Jaka będzie jej przyszłość - czas pokaże.
      Szkoda tylko, że nie jeździ częściej.
      107 kilkukrotnie miało swój szczytowy "dodatek" - 307 (raz nawet
      107bis, ale to chyba w latach pięćdziesiątych). Warto zaznaczyć,
      że linia 307 była jedną z dwóch pierwszych "trzyset" (wespół z
      linią 317), które kursowały po stolicy. Linia dotrwała do
      drugiej połowy lat siedemdziesiątych (też ją pożarła
      stosiódemka :).
      Staram się jeździć stosiódemką możliwie często, gdyż obawiam
      się, że może zostać zlikwidowana. Przez długi czas zaopatrzony
      uprzednio w rozkład wychodziłem specjalnie na 107, gdy jechałem
      po wodę oligoceńską.
      • sloggi 107 22.10.02, 10:45
        Dla mnie to ulubiona linia w Śródmieściu.
Pełna wersja