Gość: Ja IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 21.10.02, 12:54 Gratuluje za kompletna informacje o wypadku... tylko jakos tak zabraklo informacji o ty, ze kierowca Toyoty dostal zawalu tuz przed wjechaniem na skrzyzowanie... no ale coz... kogo to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mk Re: Wypadek na Radiowej IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 13:30 to kolejny dowód na to że w pewnym wieku tudzież z pewnymi schorzeniami nie powinno się siadać za kółkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Re: Wypadek na Radiowej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 14:47 Śmierć nastąpiła w wyniku zawału, a nie uderzenia. To chyba dosyć ważna informacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolezanka Re: Wypadek na Radiowej IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 20:49 Długo macie zamiar tak sie wywnętrzać? Co mu sie stalo? Teraz to nie ma już żadnego znaczenia! Człowiek nie żyje!!!! To jest sedno sprawy. Pewnie teraz znajdzie sie wiele osób które sztucznie będą go opłakiwać, choć za życia mówili o Nim.... to co mówili. Mam nadzieje, że będą wiedzieli o kim tu piszę i zrobią rachunek sumienia!!!! Ja... pragnę złożyć kondolencje rodzinie Pana J.A.K. i jest mi bardzo przykro, że tak szybko się skończyło jego życie... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: Wypadek na Radiowej 21.10.02, 21:44 A o kogo detalicznie sie rozchodzi? _______________________________________ ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu... >>>--- Odpowiedz Link Zgłoś
djadmin Re: Wypadek na Radiowej 22.10.02, 09:56 Skladam kondolencje calej rodzinie J.A.K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Wypadek na Radiowej IP: 195.116.250.* 22.10.02, 12:41 Tak jest- wszyscy macie rację. Zastanawia mnie tylko dlaczego tak się dzieje, że reporter gazety był na miejscu wypadku i o wszystkim wie, a rodzina dowiedziała się około 15.00, że mąż i ojciec nie żyje. Czy naprawdę nie ma obowiązku informowania rodziny o tym co się stało z naszym najbliższym??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Wypadek na Radiowej IP: 195.116.250.* 22.10.02, 14:17 Mam pytanie: czy on na pewno zmarł w wyniku doznanych obrażeń? Czy może jednak przed wypadkiem był już nieprzytomny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RW LUBARTÓW Re: Wypadek na Radiowej IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 15:50 PRAGNIEMY ZŁOŻYĆ KONDOLENCJE RODZINIE PANA J.K. ORAZ WYRAZY GŁĘBOKIEGO WSPÓŁCZUCIA Z POWODU ŚMIERCI MĘZA I OJCA. SKŁADAJĄ BEATA I ROBERT W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal-Syn Re: Wypadek na Radiowej IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.10.02, 22:06 Cokolwiek napiszecie, to mojego ukochanego Taty juz nie ma! Jaka jaka byla prawda? Tylko Bog wie! Ja natomiast wiem jedno -byl wspanialym Ojcem i Dziadkiem, dla mnie i moich dzieci. ....Ja jednak sadze, ze zabila go mordercza praca- harowal caly tydzien przed wypadkiem po 16 godzin dziennie i jako 51 letni czlowiek rano w sobote pojechal szlifowac swoj angielski ......i juz nie wrocil! Co gorsze jest sroda wieczorem i przez formalnosci prokuratorskie nadal nie moge go pochowac, bo pierw przez 2 dni prokuratura zawieruszyla dokumenty z wypadku, a moj Tatus, jak PRZEDMIOT LEZY I CZEKA ZEBY GO POKROILI!!!!!!!!!! Czy tak w naszym panstwie ma wygladac szacunek dla zmarlego i jego najblizszych???!!!!! TO NAPRAWDE BOLI !!!!!!! KIEDY MOOGE TATE POCHOWAC JAK CZLOWIEKA KTOREGO KOCHAM??!! Co o tym myslicie? Pooza tym przeczytajcie artykul ze srodowej "stolecznej" p.t. "wylacznie przeprosiny" ...... Odpowiedz Link Zgłoś