eela
26.10.02, 14:41
Cmentarze - Kanada dla wszelkiej maści obiboków. Kradną wszystko, znicze,
kwiaty, donice, sadzonki, potrafia nawet wywieźć betonowy podest przy
pomniku. Zarządy cmentarzy nie radza sobie z problemem. Na niektórych nie ma
żadnej ochrony, bo nieskuteczna, na innych, zamykanych na noc, jest stróż,
który nosa nie wychyla z budki, bo się pewnie boi. Na bródzieńskim chodzi 2
dzielnicowych i kilka osób patroluje, ale i tak kradną, co sie tylko da.
Pewnie byłoby mnie kradzieży, gdyby ludzie nie kupowali u złodziei. Przecież
nie jest trudno ocenic, czy sie kupuje u handlowca, czy u menela.
Znajomy 3 razy sadził u swego ojca tuje i trzy razy mu ukradli.