Gość: Dyzio
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
26.10.02, 17:55
Tak naprawdę to wszystko i zawsze może się zdarzyć – jest to, powiedzmy,
ludzkie. Ale to co dziś się działo w kabackim Hicie na KENie było i jest poza
konkursem. Jakaś tam awaria, która „wyłącza” 2/3 kas na długie godziny
(przeciętny czas oczekiwania do kasy to ok. 1,5 godziny !!!) to
ewentualnie „może” (?!?) być; choć w taki specyficzny dzień jak dzisiaj
(ostatni weekend przed 1 listopada kiedy gros ludności pojedzie na groby
korzystając z „trzydniówki” a nie na zakupy) warto by dmuchać na zimne. A
nowa władza w śp. Hicie a obecnie Tesco ograniczyła się li i jedynie do
nadawania komunikatów o tym, że nie wszystkie kasy pracują. Nie wszystkie ?!?
Kolejki do tych czynnych zaczynały się w połowie hali sprzedaży a nikt z
nowych „wadz” marketu nie wysilił się by skierować jakowychś pracowników
choćby do porządkowania dostepu do tych nielicznych kas przy których „pan tu
nie stał” funkcjonowało głośno i donośnie co i raz. Jak dla mnie zmiana
właściciela kojarzy się więc li i jedynie ze:
1. znikaniem niektórych marek towarów i/lub opakowań,
2. „przemeblowaniem” ustawienia towarów (tam gdzie od „urodzenia” było
np. mydło jest powidło a taki toaletny papir zawędrował w okolice kas)
3. totalnym bałaganem i zmniejszeniem widocznej liczby personelu
(oszczędności na płacach ?!?)
Czy w znanych wam „innych” marketach zaczynacie odnosić takowe wrażenie ...