samentu Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) 27.12.05, 14:55 1. niestety szanowni mieszkańcy Mariny - niechęć wobec was nie wynika z zazdrości o wasze dochody (nie sądzcie wszystkich swoja miarką), a z tego jak odnosicie się do tych którzy zarabiają mniej od was lub do tych co zarabiają więcej od was ale nie reprezentują tego samego podejścia do konsumpcji. Odnosicie się do tych osób z nieukrywana pogardą i obrzydzeniem nazwyając wszystkich per żule, dresy itd... a przecież nie przypuszam by bezrobotny chodzący nacodzień w dressie przychodził na shusi czy czekoladę 2. problem Mariny to jej wielkość, kto chce mieć ochroniarza i kamery w domu albo zostaje w domu pod miastem i zatrudnia sobie ochroniarza i system alarmowy (bo stać go na to), albo przenosi się do ogrodzonego bloku i składa sie na ochronę z wspólkoatorami (bo nie jest tak zamoznych jak chciałby być:P) jeżeli zgodziliscie sie wprowadzic do takiego getta to juz wasza wina i wasz wybór - teraz nie ma co narzekać! 3. osiedla zamnkniete to osobny problem i nie jest to wcale powód do dumy wystepuja wyłącznie w Ameryce Latyńskiej i trudno mi wytłumaczyć moim znajomym z Niemiec i Francji dlaczego u nas powstają. Prawdę mówiąc wstydzę się tych rozmów bo jak tu bronić feudalizmu w XXI wieku? To ewidentna oznaka zacofania cywilizacyjnego Polski. Ale co więcej to też jedna z przyczyn ubóstwa naszego kraju - bogactwao Zachodu nie wzięło się z ostentacyjnej konsumpcji lecz z oszczędzania i ograniczania konsumpcji pod inwestycje u nas niestety tzw. klasa średnia ledwie dostanie wyższą pensje w swojej najczęściej monopolistycznej firmie zaraz wyda na luksusową konsumpcje by pokazać że jest ELYTĄ tego kraju i jak tu się was nie wstydzić moi drodzy? ps. nawet Jan Kulczyk nie mieszka na zamknietym osiedlu, ale w środku miasta w rodzinnym domu na ulicy którą przejść może byle menel żeby użyć waszej retoryki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinerka Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.energis.pl / 62.29.160.* 27.12.05, 15:13 naprawde nie musisz w swojej zajadłości nikogo obrażać. Kiepski pomysł z p. kulczykiem, jestem przekonana, ze jego posiadłość jest jak twierdza. Tak moją wina jest, że wprowadziłam się do takiego getta. Wracam dosyć późno do domu i chcę sie czuć bezpiecznie, czy to taki grzech. juz dwukrotnie zostałam zaczepiona na swoim osiedlu prze bande wyrostków, którzy chcieli ode mnie na papierosy! Tak więc mam prawo zamieszkać tam, gdzie do takich sytuacji na pewno nie dojdzie. Ale jeśli nie jesteś w stanie pojąć tak prostej argumentacji to trudno. Nie mam zamiaru z tego powodu drzeć szat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawianin Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 15:17 > zaczepiona na swoim osiedlu prze bande wyrostków, którzy chcieli ode mnie na > papierosy! MEGA ROTLF!!! :D Pewnie po nocach sni Ci sie to traumatyczne przezycie i te straszliwe twarze 16- latkow, cedzacych zimno przez zeby: "Siema laska! Kopsnij szluga!". Buhahaha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinerka Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.energis.pl / 62.29.160.* 27.12.05, 15:37 nawet nie chce mi sie reagować na takie uwagi. Sądzac po tonie wypowiedzi takie sytuacje dla ciebie są normalne, tak wiec trudno duskutować z kimś kto akceptuje chamstwo i przemoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawianin Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 15:51 > Sądzac po tonie wypowiedzi takie sytuacje dla ciebie są normalne, tak wiec > trudno duskutować z kimś kto akceptuje chamstwo i przemoc. Droga Pani, nie mozna zyc pod kloszem i wszelkie proby budowania takich kloszy koncza sie smutno. Zwlaszcza zal mi dzieci, ktore moga byc nie nauczone zycia w spoleczenstwie. Trzeba umiec sobie radzic w roznych sytuacjach, a nie od nich uciekac w zludne poczucie bezpieczenstwa! Nigdy nie wiadomo, jak potocza sie nasze losy. Spoleczenstwo jest, jakie jest, nie zmienimy tego co najmniej w przeciagu 2 pokolen (Mojzesz wspominal cos o 40 latach, ale to bylo na pustyni...). Jesli chcemy zyc lepiej, do nas nalezy rola zmieniania tego spoleczenstwa, a nie ucieczka przed nim i izolacja. Wysmialem te historie z papierosami, bo nie WOLNO bac sie takich malolatow, trzeba ich uczyc, poki jeszcze mozna. Jak do mnie wyskakuja z takim tekstem, a mam wolna chwile, to ucinam sobie z nimi "pogawedke" (ich jezykiem, nie zadne "ęą") na temat szkodliwosci palenia. Argumenty stawiam dosc mocne. Jesli nawet do co 20-tego dotrze, to juz jest sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinerka Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.energis.pl / 62.29.160.* 27.12.05, 16:06 Drog Panie, rozumiem Pana uwagi i je przyjmuję. Podkreślam Marina nie jest jedynym w Polsce osiedlem, które jest odgrodzone i z ochroną., tak wiec czynienie z osób tam mieszkających jako wyalienowanych ze społeczności troszkę trąci zakompleksieniem. prosze mi wierzyc, że dzieci z takich osiedli korzystaja ze szkół, przedszkoli jak kazde inne dziecko. Nie są wyizolowane, odcięte od innych dzieci bardziej niż na każdym innym osiedlu. I jeszcze jedno, Drogi Panie, dopóki nie przeczytałam opinii osób takich jak Pan naprawdę nie czułam sie kimś innym, lepszym od Pana. To Państwo nas na siłe robicie kimś kim nie jesteśmy i nie zamierzany być. Po prostu bicie piany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinerka Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.energis.pl / 62.29.160.* 27.12.05, 16:07 Acha jeszcze jedno, powodzenia w wychowaniu tych biednych małolatów. Ja słab kobieta, o północy mam robić wykład agresywnym małolatom na temat dobrego wychowania. Nie dzieki, pozostawiam to wam rodzicom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawianin Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 16:13 > Acha jeszcze jedno, powodzenia w wychowaniu tych biednych małolatów. Wychowujemy je dla WLASNEGO dobra, zaden tam altruizm. Wlasnie po to, by nie musiec zamykac sie w gettach. > Ja słab kobieta, o północy mam robić wykład agresywnym małolatom na temat > dobrego wychowania. Plec nie ma nic do rzeczy. Moja Zona, ktora skonczyla pedagogike specjalna, to dopiero z nimi gada. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinerka Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.energis.pl / 62.29.160.* 27.12.05, 16:20 OK, chyba je biedna absolwentak ekonomii, powinnam jednak wybrać pedagogikę specjalna, żeby wychowywać podpitych młodzieniaszków. A może lepiej byłoby wysłać na takie studia ich rodziców. JESTEM ZA !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marin Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 16:42 Błędem w pańskim rozumowaniu jest to że uważa Pan iż każdy potrafi z młodocianymi rozmawiać. A tak nie jest. Jeden całkiem niedawno zwrócił uwagę młodemu gniewnemu bandycie w tramwaju i tego nie przeżył, widać nieodpowiednio się odezwał, ale coż jakieś ofiary tych zmian społeczństwa muszą być. Dziwi mnie również dlaczego tyle osób uważa że nasze dzieci nie bedą znały smaku prawdziwego życia? Czy wysyła Pan swoje na centralny aby poobcowały z jego mieszkańcami i były przygotowane w życiu na taką ewentualność? Czy to jedyna droga polizać i doknąć aby poznać. Nasze dzieci nie będą wytykane palcami w szkołach i przedszkolach dopóki Wy rodzice im tego nie pokażecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sęp o żadnym kloszu nie ma mowy IP: 193.0.116.* 27.12.05, 17:54 gdy rodzice są zaślepieni forsą, dzieci nierzadko piją szlachetne alkohole, nie proste jak blokersi, no i narkotyki biorą czyste a nie brudne, ale czy nie wychodzi na to samo? Sztuką jest tak wychować, by tego uniknąć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.era.pl 27.12.05, 16:17 następny co mówi jak mamy żyć i ma monopol na wychowanie dzieci. moher... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawianin Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 16:21 Ty Bolo, o co Ci chodzi? Jesli 15-latki kreca sie o polnocy po miescie i sepia fajki, to cos nie tak jest z ich wychowaniem. I jesli ich patologiczne rodziny nie sa w stanie ich wychowac, to musi to zrobic ktos inny. Ludzie robia to czesto za darmo (ale i tak w swoim interesie), a Ty sie jeszcze czepiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.era.pl 27.12.05, 16:58 A Ty się nie kręciłeś jak byłeś w ich wieku? Ja myślę, że nie mam monopolu na wiedzę o wychowywaniu 15latek, a zakazy zazwyczaj dają odwrotny efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marin Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 16:25 Rozmowy bedą trwały do czasu aż trafisz na takiego co Ci wsadzi kosę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: accu Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.devs.futuro.pl 27.12.05, 23:18 > Pewnie po nocach sni Ci sie to traumatyczne przezycie i te straszliwe twarze > 16 - latkow, cedzacych zimno przez zeby: "Siema laska! Kopsnij szluga!". > Buhahaha!!! to życzę Ci gościu, żeby za każdego szluga, którego akurat nie będziesz miał czy chciał dać, wybijali Ci szybę albo urywali lusterko w samochodzie. Może jak pojedziesz po raz n-ty (jak ja) do warsztatu tracąc przede wszsytkim czas przez takich "nieszkodliwych" 16-latków to pomyślisz sobie, że fajnie byłoby mieć jakąś ochronę, albo chociaz kamerkę, która to zarejetrujesz. Ja mam dość debili demolujących moje osiedle (ściany, śmietniki, samochody czy nawet szyby w oknach budynków), bo akurat leży na ich trasie powrotu do domu. I wcale nie podoba mi się mieszkanie na zamkniętym terenie, ale dopóki policja będzie "bezradna" to będzie to jedyne rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gal Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: 80.50.40.* 28.12.05, 11:26 Jeju, czemu glupota nie boli. Jedz do Iraku jak lubisz mocne wrazenia. Czemu jeszcze tam nie jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) 27.12.05, 15:23 1. Nie jestem zajadły i nikogo obrażać nie miałem zamiaru, pokazuje jedynie że agresja rodzi agresję a odrzucenie powoduje odrzucanie po przeciwnej stronie i nie ma się temu co dziwić, jak sie stawia 6metrowy płot to się akceptuje tago konsekwencje 2. jak sie wraca późnym wieczorem do domu samochodem a nie komunikacja miejscka to takie przygody (z papierosami) są raczej nie czeste:P zreszta co w tym stresujacego że ktos poprosi o zapomogę? mnie też proszą i czasami nawet daję 3. posiadłość (he, he) p. Kulczyka nie jest żadna posiadłością, to zwyczajna willa miejska na typowej działce, jakich w okolicy (tzw Stare Winogrady) jest pełno, co więcej 300 metrów od tej posiadłości po drugiej stronie ulicy znajduje się jak najbardziej otwarte blokowisko z lat 80 (tzw Nowe Winogrady) co do ochrony to jak napisałem - kogo stać na ochrone to mieszka we własnym domu a kogo nie stać wprowadza się do getta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinerka Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.energis.pl / 62.29.160.* 27.12.05, 15:43 dzięki za wyrozumiałość, ja wiem, że Was facetów takie rzeczy bawią, mnie nie. Argumentowanie, czy czesto mi sie to moze przydarzac tez mnie nie przekonuje. Dajcie ludziom żyć jak chcą , ja nie wchodzę w wasze zecie i nie oceniam was, być może do niejednego można by sie było przyczepić. Tak wiec litości dzielni panowie Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) 27.12.05, 15:50 Nie próbowałem do czegokolwiek przekonywać, takie rzeczy nie są kwestią zabawy a nieuchronną częścią życia od której NIE DA się odseparować dla przykładu pracuje w Poznaniu na ul Św Marcina, czyli w ścisłym centrum miasta i ostatnio gdy pobierałem pieniądze z bankomatu też pojawił sie pan proszący o zapomoge na chleb (he he) argumentując że właśnie wyszedł z więzienia i jest bez grosza i jak mieszkanie na zamknietym osiedlu ma pomóc w uniknieciu podobnych przypadków? zwłaszcza jak sie tam spedza tylko noce i co najwyżej weekendy? ostatnie zdanie skieruj także do siebie czy aby wielkość Mariny i obostrzenia z tym zwiazane nie wchodzą w życie sąsiadów z Mokotowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinerka Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.energis.pl / 62.29.160.* 27.12.05, 16:13 Tak, jestem świadoma wszystkiego tego o czym piszecie i nie musicie mnie z tego powodu obrażać. Dziś jeszcze nie jestem w stanie nic z tym zrobić, ale wierz mi, po przeprowadzce za kilka miesiecy na pewno będę próbowała wpłynąć na dobrosąsiedzkie stosunki z najblizszymi sąsiadami. Dzis jedynie mogę zapewnic, nie miałam wrogich zamiarów w stosunku do nikogo i prosze mi tego nie wmawiać. Masz rację złych rzeczy się nie wyeliminuje z życia, ale nie masz prawa mi odbierać prawa do tego, że jeśli mogę ich unknąć to ich unikam. I jestem przekonana, że w przyszłosci ludzie będą szukać takich miejsc do zamieszkania i nie znaczy to, że chcą żyć jak w RPA. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) 27.12.05, 16:24 1. nie miałem zamiaru odbierać prawa do dobrowolnego zamknięcia się w więzieniu i to za jakie pieniądze chciałem tylko pokazać że jest to akt skrajnie irracjonalny mówiąc brutalnie psychoanalityk leczący fobie byłby tańszy niż ten Marinowy model kuracji 2. naturalnie kupowanie takich mieszkań jest aktem nieekonomicvznym, i tu pretensje do dewaloprea nie są na miejscu, on ma interes w tym by sprzedać i zarobić, nie ma obowiązku troszczyć się o interes dorosłego klienta, a jak dorosły i odpowiedzialny klient ulega magii ul Rajskiej bo tak ją sobie dewaloper nazwał to cóż - ponosi konsekwencje swojej decyzji o kupnie marzeń tak samo jakby kupował jakikolwiek inny produkt taka jest istota kapitalizmu - odpowiedzialnośc za podejmowane przez siebie decyzje ekonomiczne 3. z cała pewnością moge powiedzieć że zamkniete osiedla to przeszłość nie przyszłość chocby dlatego że idzie niż demograficzny a w związku z tym kto chciałby mieszkać w niezasiedlonej do końca Marinie jak wielkie blokowiska tez się wyludnią bądź zaludnią emerytami? ja osobiście mieszkam na otwartym blokowisku i nie mam zamiaru zamienić go na osiedle zamkniete, co najwyżej na dom lub szeregowiec i to też w zalezności od widoku z okna nowego domu ps. znajoma mieszkała na zamknieteym osiedlu przez rok po przeprowadzce z duzego bloku, po roku uciekła z powrotem mówiąć ze nie dało tam sie psychicznie wytrzymać (ścisła inwiglacja, zagęszczenie z widokiem na balkon sąsiada lub mur, brak wszelkiej więzi pomiedzy lokatorami, którzy przyjeżdzali tam tylko spać) jednym słowem gułag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marinerka Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.energis.pl / 62.29.160.* 27.12.05, 16:31 Rozumiem znajom, rozumiem Ciebie, naprawde nie zamierzam dyskutować z upodobaniami i przekonywać Cię do moich racji. Troche szacunku dla innych. Acha mała uwaga, uważam, że zakup mieszkania na tym osiedlu był jedna z lepszych moich inwestycji. I jeszcze jedno, uwierz mi, że ta cywilizowana Europa, która szuka lokalu w Polsce, przede wszystkim jest zainteresowana mieszkaniami na tkich osiedlach. pytanie - dlaczego? odpowiedz sobie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) 27.12.05, 16:38 Cywilizowana Europa kupuje masowo takie mieszkania, bo jak twierdzi jest to świetna inwestycja, gdyz Polaków z pieniedzmi którzy kupią taki bubel po spekulacyjnych cenach jest na peczki jeszcze (tak długo jak banki daja im kredyty tak długo interes sie kręci) musze Cię zmartwić ale cywilizowana Europa nie wierzy w mozność dłuzszego pompowania cen i w przyszłym roku zamierza wrócić na rynek akcji po korekcie realizując naturalnie zyski z wschodnioeurpejskich Marin:) cóż każda bańka spekulacyjna ma swoja górkę - a nie ma nic bardziej wstydliwego niż dać się ubrać w walory (mieszkania) kupione na górce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec_miasta Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 17:49 > cóż każda bańka spekulacyjna ma swoja górkę - a nie ma nic bardziej wstydliwego > niż dać się ubrać w walory (mieszkania) kupione na górce Prawda, prawda... Teraz ceny mieszkan osiagnely szczyt absurdu. We Wroclawiu za byle klite z marnym standardem w wielkiej plycie w marnej okolicy zadaja juz powyzej 4000 zł/m2! Trzeba byc frajerem, zeby teraz kupowac mieszkania, ale frajerow nigdy nie brakuje. Do tego banki robia kase dajac kredyty i oglupiajac ludzi, ze stac ich na mieszkanie. Bedziecie frajerzy plakac, kiedy nie bedziecie mieli z czego splacac kredytu, a spadek cen mieszkan sprawi, ze wasza hipoteka bedzie g... warta. Smieszny jest argument, ze nieruchomosci to super- inwestycja, bo ceny mieszkan (wszystkich) beda rosly jeszcze przez 10 lat, zeby dorownac Unii. Im wiecej "autorytetow finansowych" namawia do inwestycji w nieruchomosci (byle jakie), tym bardziej trzeba sie szykowac do sprzedazy! Inwestycje w nieruchomosci sa oplacalne, ale (jak zwykle) trzeba wiedziec gdzie inwestowac, a tu trzeba miec wiedze i nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
ksupera Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) 27.12.05, 16:57 samentu napisał: > ja osobiście mieszkam na otwartym blokowisku i nie mam zamiaru zamienić go na > osiedle zamkniete, co najwyżej na dom lub szeregowiec i to też w zalezności od > widoku z okna nowego domu To w razie gdybyś szukał odpowiedniego widoku z okna, zapraszam na stronkę "Warszawa za oknem" www.warszawazaoknem.prv.pl Oczywiście zapraszam do przysyłania zdjęć z Twojego aktualnego lokum :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.05, 21:28 > ja osobiście mieszkam na otwartym blokowisku i nie mam zamiaru zamienić go na > osiedle zamkniete, co najwyżej na dom lub szeregowiec i to też w zalezności od > widoku z okna nowego domu I ma się rozumieć ten dom lub szeregowiec nie będzie ogrodzony, żeby każdy mógł sobie posiedzieć na trawniku, piwko wypić, czy co tam będzie akurat chciał. Być może pójdziesz dalej i drzwi nie będą miały zamków? A reszty szkoda komentować, zwłaszcza tej urzekającej historii o "znajomej, co do bloku z powrotem uciekła" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 09:29 facet: > 1. > chciałem tylko pokazać że jest to akt skrajnie irracjonalny > mówiąc brutalnie psychoanalityk leczący fobie byłby tańszy niż ten Marinowy > model kuracji czyli nie obrażasz tylko ewangelizujesz? > 2. naturalnie kupowanie takich mieszkań jest aktem nieekonomicvznym, i tu pewnie jestes w stanie podać liczby? cena mieszkania w momencie zakupu i obecną wartość rynkową? to może byś je podał, żeby to udowodnić? > 3. z cała pewnością moge powiedzieć że zamkniete osiedla to przeszłość nie > przyszłość taaak. praktyka to bardzo pokazuje > ja osobiście mieszkam na otwartym blokowisku i nie mam zamiaru zamienić go na > osiedle zamkniete, i ktoś Cię do tego zmuszał? albo pisał że jesteś idiotą bo tak robisz? > znajoma mieszkała na zamknieteym osiedlu przez rok po przeprowadzce z duzego > bloku, po roku uciekła z powrotem to może dasz tym ludziom też się samemu o tym przekonać co? FYI: niedawno kupiłem mieszkanie - nie jest na osiedlu zamkniętym, nie ma nawet ochrony. to tak, żeby nie być posądzonym o stronniczość - po prostu nie lubię, jak ktoś chce z zazdrości zbawiać innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marin Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 16:53 ja miałem taki sam przypadek tylko na myjce. był z kolegą. nie miałem zamiaru ich nawracać tylko powiedziałem że najpierw muszę umyć samochód a potem zobaczymy czy coś zostanie. zostało a ja odjechałem. czy dobrze zrobiłem no powiedzcie czy dobrze zrobiłem? przecież to było takie niewychowawcze oszustwo a oni nauczeniu tym kłamstwem następnym razem najpirew nadzą w ryj a potem spytają się czy coś dla nich mam. tak mi przykro że tak postąpiłem ci którzy dają rady kobietom jak romawiać z mlodzieżą przykład przyklad- porównanie on i ona w ciemną noc idą ulicą. z naprzeciwka idzie grupka podchmielonych. ona do niego - przejdzmy na druga stronę ulicy bo mogą nas zaczepić. on do niej-ty sie nic nie bój ja szybko biegam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marin Re: Wiejski model konsumpcji (ostentacyjnej) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 16:23 wolę się wstydzić ogrodzenia niż brudnej klatki i otoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Powtarzam i będę powtarzał: jesteśmy biednym IP: 62.29.248.* 27.12.05, 15:01 i zacofanym kraikiem, w którym kapitalizm kojarzy się z wyzyskiem i podziałami. Ci którzy odnieśli względny sukces muszą się stale dowartościowywać, stąd ta izolacja i mury. Ci, co nigdy nie widzieli żadnych większych pieniędzy naraz, muszą mieć poczucie zasobności, inności, 'lepszości'. To się zmieni ale dopiero wówczas, gdy własne mieszkanie w Warszawie nie będzie nie wiadomo czym, a odniesiony sukces będzie tylko i wyłącznie efektem wykształcenia i ciężkiej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawianin Re: Powtarzam i będę powtarzał: jesteśmy biednym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 15:10 Racja! Nie trace nadziei, ze tak bedzie. Tylko ze np. przed wojna (jak mi babcia opowiadala), jesli taki chlopski syn zostal lekarzem, sklepikarzem itp. czy ASPIROWAL do klasy sredniej, to stawal na glowie, by nauczyc sie zasad dobrego wychowania, nabrac oglady towarzyskiej, uzupelnic wyksztalcenie. Tacy "Dyzmowie" nie mielu racji bytu. Synowie takiego chlopa najczesniej byli jzu pelnoprawna klasa srednia, nieraz juz nawet inteligencja (inteligencja to wchodnie pojecie, ogolnie nieznane na Zachodzie). Ale w dzisiejszej Polsce nuworyszom ani sie sni podnosic swoj poziom kultury, wychowania i wyksztalcenia. Teraz to oni stanowia wzorzec i rownaja w dol ludzi. A potem sie dziwic, ze nas w swiecie traktuja jak holote. Biedna, czy bogata, ale holote. Dochodzi juz do tego, ze co bardziej obyci i kulturalni Rodacy za granica nie przyznaja sie, ze sa Polakami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: Powtarzam i będę powtarzał: jesteśmy biednym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 09:33 > Ci którzy odnieśli względny sukces muszą się stale dowartościowywać, stąd ta > izolacja i mury. Ci, co nigdy nie widzieli żadnych większych pieniędzy naraz, > muszą mieć poczucie zasobności, inności, 'lepszości'. To się zmieni ale dopiero > wówczas, gdy własne mieszkanie w Warszawie nie będzie nie wiadomo czym, a > odniesiony sukces będzie tylko i wyłącznie efektem wykształcenia i ciężkiej > pracy. Nie, to się zmieni jak przestaniesz cały czas bronić 'wyzyskiwanych'. wtedy ci którym 'wyzyskiwani' chcą dać w mordę, rzucają pety na chodniku i obsikują klatki schodowe wyjdą ze swoich zamkniętych osiedli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radiomis mieszkancom Mariny nie chodzi o wyksztalcenie.... IP: *.sejm.gov.pl 28.12.05, 09:43 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radiomis mieszkancom Mariny nie chodzi o wyksztalcenie.... IP: *.sejm.gov.pl 28.12.05, 09:49 ani o cene metra, ani o to czy babcia sasiada byl warszawianka. Proponuje zaczac pisac posty PO przeczytaniu artykulu. Mieszkanie na zamknietym terenie NIE JEST OBOWIAZKIEM. Nikt nikogo do tego nie zmusza. Porownania z obozem koncentracyjnym wynikaja chyba z czystej glupoty, i tylko czekac az ktos napisze zeby ZABRAC WLASCICIELOM MARINE i zrobic tam mieszkania dla bezdomnych. Nie ma to jak sie poekscytowac czyms pare godzin i wrocic do siebie :) A niech tym z zamknietych osiedli brame ukradna. I samochod tez. Niby obcy ludzie... a nieszczescie cieszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkul Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: 83.238.7.* 27.12.05, 15:05 Jest na to sposób. Miasto powinno wystawić na każdym wejściu lub wjeździe na Marinę swoich strazników i wystawiać przepustki (a może wizy?) na pobyt mieszkańców Mariny w mieście. Trzeba uważać to przecież kryminaliści, którzy żyją za kratami. Nie są przyzwyczajeni do swobód i praw obywatelskich. A może ich cholera nie wypuszczać. Mają na swoim osiedlu wszystko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 żenująca dyskusja... 27.12.05, 15:19 ciekawy cobyś powiedział gdyby ktoś zabronił ci wstawić zamki do drzwi mieszkania będącego twoją prywatną własnością... bład został popełniony gdy miasto zgodziło się sprzedać taki kawał ziemi jednemu developerowi i nie dopilnowało zapisów umownych, zabezpieczających przed takim grodzeniem - teraz to już jest własność prywatna i nic nikomu do tego (ogrodzenie swojej własności na pewno nie może byc traktowane jako sprzeczna z zasadami współzycia społecznego) MM jest ani ładna, ani kameralna, ani oryginalna, ani nawet elytarna (choć wielu marinerów tak twierdzi na sąsiednim forum), nie szukałem tam też mieszkania choc kupowałem w okresie, kiedy była już w sprzedaży i teraz też nie chciałbym tam mieszkać - ale na prawdę nie rozumiem tej nagonki na ogrodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekak Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 15:19 Wspólnota Mieszkaniowa "Pogarda" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piolac Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.aster.pl 27.12.05, 15:20 wieżyczki raczej!!!!!!!!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.kiewicz Mareczek D., ul. Kociszewskich, Międzylesie 27.12.05, 15:24 jak ktoś chce zobaczyć istne curiosum, znowu zapraszam do Międzylesia, o tej "rezydencji" była mowa w sławnych protokołach komisji. Mur około 2.5 metra, na górze kilka rzędów drutu kolczastego, dwie kamery na każdym rogu i na dachu, brama niemalże pancerna. Odpowiedz Link Zgłoś
tarmar1 Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 15:30 Ludzieeee, Przecież te lokale usługowe są dla Was, dla Waszych rodzin i znajomych którzy będą Was odwiedzać w domach. Czy nie jest łatwiej zrobić zakupy czy oddać ciuchy do prania "pod domem", spotkać się ze znajomymi na sushi czy w pijalni czekolady. Nie rozumiem Waszego sposobu myślenia. Tarmar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roro [...] IP: *.chomiczowka.waw.pl 27.12.05, 15:31 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Opaski dla mieszkańców na rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 15:33 ..i mamy dobrowolne getto... Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 Re: Opaski dla mieszkańców na rękę 27.12.05, 15:33 nie rozumiesz znaczenia słowa getto :) Odpowiedz Link Zgłoś
ksupera Re: Opaski dla mieszkańców na rękę 27.12.05, 15:55 Gość portalu: aa napisał(a): > ..i mamy dobrowolne getto... A zaczyna się od sklepów "Nur fur Marina" ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Opaski dla mieszkańców na rękę IP: *.acn.waw.pl 27.12.05, 16:59 Ty Supera naprawdę masz poważny problem, zapisałeś się do jakiegoś Warschaujugend? SGH to może nie jest jakaś wybitna placówka edukacyjna, ale chyba nie zasłużyła sobie na takiego "absolwenta", zawistnego ksenofoba. I co się dziwić normalnym ludziom, że chcą się od takiego tałatajstwa odgrodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
ksupera Re: Opaski dla mieszkańców na rękę 27.12.05, 17:03 Gość portalu: gość napisał(a): > Ty Supera naprawdę masz poważny problem, zapisałeś się do jakiegoś > Warschaujugend? SGH to może nie jest jakaś wybitna placówka edukacyjna, ale > chyba nie zasłużyła sobie na takiego "absolwenta", zawistnego ksenofoba. I co > się dziwić normalnym ludziom, że chcą się od takiego tałatajstwa odgrodzić... Po pierwsze nie po nazwisku, niby-anonimowy użytkowniku internetu. Po drugie, pokaż mi proszę dowód na to, że jestem zawistnym ksenofobem. Po trzecie, trochę kultury Po czwarte, podpisuj swoje wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Opaski dla mieszkańców na rękę IP: *.acn.waw.pl 27.12.05, 17:15 Widzisz Supera, czy mieszkańcy Mariny plują na twój dziadowski blok na Ursynowie? Zajrzyj na ich forum i zobacz czy tam ciebie i innych takich wyzywają od wsioków, proli, głupków, dresów, nic takiego nie znajdziesz, chociaż w pełni zasługujesz na co najmniej kilka z tych epitetów. A ty przyłazisz i bluzgasz na nieznanych sobie ludzi, których nienawidzisz tylko dlatego, że lepiej im się w życiu powodzi, bo są zdolniejsi i bardziej pracowici i stać ich było na lepsze mieszkanie. Postaw sobie na swojej obszczanej klatce schodowej ten automat do przycinania słomy z butów, bo tam jest potrzebny, a na rękę załóż sobie opaskę "blokers rulez" i idź posiedzieć z kolegami w "suchej fontannie" w tym swoim "parku". Zapalicie, pogadacie... Odpowiedz Link Zgłoś
ksupera Re: Opaski dla mieszkańców na rękę 27.12.05, 17:41 Gość portalu: gość napisał(a): > Widzisz Supera, Prosiłem, żebyś pisał z szacunkiem i nie po nazwisku. > czy mieszkańcy Mariny plują na twój dziadowski blok na > Ursynowie? Ty - właśnie w tej chwili obrażasz miejsce w którym mieszkam. > Zajrzyj na ich forum i zobacz czy tam ciebie i innych takich wyzywaj > ą > od wsioków, proli, głupków, dresów, nic takiego nie znajdziesz, chociaż w pełni > zasługujesz na co najmniej kilka z tych epitetów. Nie żałuj sobie, krynico kultury najwyższej i wyjaśnij na które. > A ty przyłazisz Mówi się "przychodzisz" > i bluzgasz Pokaż, gdzie użyłem wulgaryzmu >na > nieznanych sobie ludzi, Nie na ludzi, tylko głównie na osiedle a do tego komentuję buractwo osób reagujących panicznie na "obcych" > których nienawidzisz tylko dlatego, że lepiej im się w > życiu powodzi Nie wydaje mi się, żeby istniała tu jakaś wyraźna dysproporcja, oczywiście tylko pod względem majątkowym - kwestię kultury omówmy w innym miejscu. >, bo są zdolniejsi i bardziej pracowici i stać ich było na lepsze > mieszkanie. Mhmm, tak. Pokażę znajmomym Twoją wypowiedź - to całkiem zabawna lekturka :) > Postaw sobie na swojej obszczanej klatce schodowej Klatka schodowa w moim budynku nie jest obszczana. Nie ma napisów na ścianach. Są mili sąsiedzi. Jest domofon i jest bezpiecznie. >ten automat do > przycinania słomy z butów, bo tam jest potrzebny Po co? Czy ktoś z mojego osiedla panicznie boi się obcych i chce się grodzić? >, a na rękę załóż sobie opaskę Sam sobie załóż - ja nie mieszkam w getcie. > "blokers rulez" i idź posiedzieć z kolegami w "suchej fontannie" w tym swoim > "parku". Zapalicie, pogadacie... Nie ma u mnie blokersów, a ja nie palę. To jak - podpiszesz swoje wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roro [...] IP: *.chomiczowka.waw.pl 27.12.05, 15:45 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaa Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 15:54 ja tam mieszkam na małym OTWARTYM osiedlu na zaciszu i jest sympatycznie i bezpiecznie bo kazdy obcy jes widziany a wszyscy sie znają ostatniwe włamanie było ze 2 lata temu a na tej marinie czy na innych takich gettach mieszka BURACTWO które ma złune poczucie bezpieczeństwa a jak co doczego dojdzie to na nikogo nie można liczyć tyko jakiś "życzliwy" na ochrone zadzwoni a ta za godzine będzie i ty będziesz miał kłopot nie napastnik bo ucieknie nikt sie nie zna i tak naprawde to cenne dane o tobie ma złodziej jak sie zatrudni w ochronie która wie wszystkio o lokatorrach : o której są w domu ,kiedy wyjerzdżają na wakacje lub święta , ile zarabiają , ile wartościowych żecy jest w domu , itp tylko BURACTO LUB BEZMYSLNI LUDZIE MIESZKAJą W GETTACH JAK MARINA LUB JEJ PODOBNE Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 15:59 Do dupy z tymi kamerami.... Jak tu kochanka/kochankę przemycać ?? Bardzo na czasie osiedle, stojące na straży wartości rodzinnych, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 27.12.05, 16:00 Jacy ci ludzie są jednak beznadziejni. Jak chcesz mieć ciszę i spokój i być panem na wlasnym podwórku to niestety trzeba zainwestować w swój dom, a nie pchać się do mrowiska i to jeszce za takie pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
the.gypsy Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 16:22 problem z ogrodzonymi osiedlami maja prole i holota. my zagrodzeni nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzkasprzyk WSPÓŁCZESNA KOLONIA KARNA 27.12.05, 16:38 Już nie wystarczaja popularne "betonowe dzungle", miliony, tysiace kilometrów ogrodzeń, płotów, siatek dzielących świat jak tylko można (bo każdy podział Was pomnaża....!!!). Teraz przyszła pora wyspecjalizowane "kolonie karne gdzie przytłoczeni betonem, plastykiem, szkłem i metalem bedziecie czekać końca... I przed czym Moi Drodzy tak uciekacie??? Nie zdajecie sobie sprawy ale to "coś" jest w Was i nie pomogą tutaj tysiące metrów drucianych siatek czy niebosiężne wały. Zawsze będziecie żyli w niewoli własnego lęku, przed światem jaki w sumie sami zgotowaliśmy sobie. Uwierzcie, dodatkowy podział jeszcze tylko wzmoże ten lęk. Do dzieła, dzielacze świata... Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzkasprzyk Re: WSPÓŁCZESNA KOLONIA KARNA 27.12.05, 17:00 I jeszcze jedno. Zapewnijcie swoim dzieciom takze stałą opiekię psychologa, zapewniam, że będzie im potrzebny. Po drugie twierdzicie, że zamykacie się przed tak zwanymi "menelami". A kto ich stworzył??? Sami sie tacy urodzili??? Nikt sie nie rodzi ani menelem ani królem kultury. To społeczeństwo (właśnie Wy) ich stworzyliscie i teraz uciekacie przed tym. Łatwiej jest uciec anizeli spróbować wyteżoną pracą naprawiać wyrządzone szkody. I po trzecie, zapewniam was, że za kilka lat bedziecie uciekili przed swoimi pociechami. Z ta róznicą, że już nie bedzie gdzie, bo wszakże sami się zamnęliście, wpakowali w plastykowe, żelbetonowe "Królestwo". Szkoda, ze coraz cieżej współczesnemu człowiekowi przychodzi myślenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: WSPÓŁCZESNA KOLONIA KARNA IP: *.acn.waw.pl 27.12.05, 17:06 O, pan psycholog społeczny się znalazł. "Sami stworzyliśmy swoich meneli" - nieprawda, ja żadnego menela nie stworzyłem. Menel rodzi się menelem i menelem umiera, na całym świecie nie wymyślono żadnego sposobu na meneli, poza odizolowaniem się od nich, albo za pomocą solidnego płotu, albo (w lepszych krajach) za pomocą skutecznego prawa i sprawnej policji. Ale nigdzie menel nie przestał być menelem, a już na pewno nie powiedzie się eksperyment wpuszczania żuli na własne podwórko i do własnego domu w nadziei, że się od tego zmienią na lepsze. Już było "wprowadzanie ludu do śródmieścia", widać jakie są efekty. Również na tym forum, teraz ten sam "prosty lud" rzuca się, pyszczy i bluzga, że nie może wejść na cudze, ładne i zadbane podwórko. Odpowiedz Link Zgłoś
qba59 Re: WSPÓŁCZESNA KOLONIA KARNA 27.12.05, 21:41 jakie podwórko? ogrodzenie podworka czy domofon na klatce nie jest problemem. Problem zaczyna sie w momencie kiedy teren jest tak duzy ze utrudnia innym mieszkancom Warszawy zycie. I wlasnie w przypadku Mariny tak jest: za malo furtek, pomysly mieszkancow na niewpuszczanie zlych "obcych". Na szczescie skala tego osiedla jest za duza zeby je kontrolowac skutecznie. ja tam wjezdzam na codzien rowerem i jeszcze z zadnym kolesiem z "ochrany" nie rozmawialem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: WSPÓŁCZESNA KOLONIA KARNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 09:41 > Problem zaczyna sie w momencie kiedy teren jest tak duzy ze utrudnia innym > mieszkancom Warszawy zycie. I wlasnie w przypadku Mariny tak jest: za malo > furtek, pomysly mieszkancow na niewpuszczanie zlych "obcych". no tak. dlatego trzeba zburzyć: 1. pałac kultury (znakomicie utrudnia poruszanie się pomiędzy mariotem a świętokrzyską 2. tory wyścigów konnych na służewiu 3. hutę (zasłania dostęp do lasu) 4. arkadię (jak się tam wcześniej łatwo przechodziło) i wszystko inne, czego rozmiar przekracza dopuszczalny przez qbę59, prawda? > Na szczescie skala tego osiedla jest za duza zeby je kontrolowac skutecznie. ja > tam wjezdzam na codzien rowerem i jeszcze z zadnym kolesiem z "ochrany" nie > rozmawialem. to tak troche przeczy powyższej tezie, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żyd i Liberał Zgadza sié. IP: *.cable.ubr13.edin.blueyonder.co.uk 27.12.05, 17:05 Niestety parweniuszom we łbie się poprzewracało. Ci ludzie nie potrafią zrozumieć istoty problemu jaki ich dotyczy i jest to wielki problem dla nas wszystkich. Smutno mi kiedy czytam o takich "kampfach". Odpowiedz Link Zgłoś
eustus prywatyzacja bezpieczenstwa i porzadku 27.12.05, 17:01 Jestem wielkim przeciwnikiem takich wynalazkow jak wielkie zamknieta osiedla. Tego typu rozwiazania urbanistyczne przyblizaja Warszawe do Moskwy, Sao Paolo czy Mexico City a nie do Londynu, Paryża czy Genewy. A mysle, ze to nie jest kierunek, w ktorym chcemy podazac. Zawsze bylo tak, ze pewne rzeczy byly prywatne (np. nieruchomosci mieszkalne) a pewne publiczne (np. drogi). W komunizmie probowano wszystko upublicznic, co skonczylo sie zatkaniem systemu ekonomicznego, ktory stal sie koszmarnie nieefektywny. Niestety mam wrazenie, ze u nas obecnie niektorzy oczekuja czegos calkiem odwrotnego - prywatyzacji wszystkiego, lacznie z wartosciami takimi jak bezpieczenstwo, porzadek, dobre wyksztalcenie itp. w mysl zasady - chcesz miec bezpieczenstwo - plac za strzezone osiedle, nie stac cie - zakratuj sobie okna, kup noz i psa obronnego i bron sie sam. Mysle, ze jednak powinnismy dazyc do tego, zeby bezpieczenstwo, porzadek czy wyksztalcenie bylo dobrami publicznymi, dostepnymi dla kazdego, niezaleznie od poziomu zamoznosci. Nikt przeciez nie oczekuje, ze kazdy biedak bedzie mial dostep do luksusowych jachtow czy eleganckich hoteli, ale jako spoleczenstwo powinnismy dazyc do tego, zeby przynajmniej z naszych wspolnych podatkow mogl czuc sie bezpiecznie i miec na swojej ulicy policjanta tak samo jak bogaci. Czy w South Kensington i Belgravii, najdrozszych dzielnicach Londynu (przy ktorych nota bene mieszkancy Mariny to prawdziwi pariasi) ktos widzial mury, bramki kodowe itp.? Kazdy moze sie tam przespacerowac i wejsc do sklepu. Niestety solidarnosc jest u nas coraz bardziej martwym slowem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: razdwatrzycztery Re: prywatyzacja bezpieczenstwa i porzadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 18:16 Swiete slowa... Ale to wolanie na puszczy. Byc moze po takim przegieciu w jedna strone, jakim byl PRL i realny socjalizm, musi przyjsc solidne odbicie w strone druga, a potem powoli dojdziemy do normalnosci. Nietety teraz obserwuje sie nienawisc _prawie_ wszystkich tych, ktorym sie powiodlo do wszyskiego tego, co publiczne, spoleczne, wspolne itp. Z definicji uznaja, ze nie moze byc to efektywne i przydatne, ze wszystko, co dobre plynie ze skrajnej prywatyzacji. Oczuwiscie swiat nie jest czarno bialy, a spoleczenstwa z silna postawa obywatelska i wyksztalcona troska o dobro wspolne zyja spokojnie, dostatnio i wydodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.softbank.pl 27.12.05, 17:19 Proponuję by mieszkańców Mariny również stamtąd nie wypuszczać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 28.12.05, 00:23 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Proponuję by mieszkańców Mariny również stamtąd nie wypuszczać. :) To akurat żaden problem. Biorąc pod uwagę fakt, że z osiedla bedą tylko dwie drogi wyjazdowe, obie prowadzące do ulic notorycznie zakorkowanych w czasie szczytu komunikacynego, "marinerzy" będą mieli szansę aby punktualnie dotrzeć do pracy tylko wtedy gdy zasną przy biurku. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel POLECCIE JAKIES EKSKLUZYWNE OSIEDLE WE WROCLAWIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 17:20 moglby mi ktos polecic jakies ekskluzywne ( wysoki komfort, monitoring itp ) osiedle albo apartamentowiec we Wroclawiu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolny Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.aster.pl 27.12.05, 17:24 zamknąc ich tam i nie wypuszczac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaba Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 17:44 płacić takie pieniądze i dobrowolnie zamknąć się w getcie!?!?!?!....nie, dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 17:47 Smutne, że ludzie z Mariny tak panicznie boją sie ludzi i wkażdym widzą złodzieja. To jakaś prymitywna obsesja. Zgadzam sie z panem, który tarfnie napisał, że tak zabija sie miasto! Odpowiedz Link Zgłoś
mikrusowka Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 17:55 Raz na jakis czas czytuje posty i dziwie sie, ze mozna tyle glupot napisac. Nie rozumiem wspolczucia mieszkancom Mariny ze chca byc zamknieci. Dlaczego mialabym im wspolczuc, skoro chcieli takie mieszkania? Po co sie tyle wymadrzac? Dlaczego wam przeszkadza, ze ktos chce mieszkac za plotem? Odpowiedz Link Zgłoś
qba59 Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 21:45 Dlatego ze mieszkam w tym samym miescie i taki plot jest fizyczna bariera. Utrudnia zycie innym obywatelom. Odpowiedz Link Zgłoś
yanca3 Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 17:57 jeśli ktoś chce być odizolowany to jego prawo.Ja tam wolę kontakt z ludźmi .Ale niezaleznie od wszystkiego bezpieczeństwo jest bardzo ważne.W blokach ludzie wymieniają drzwi na antywłamaniowe , domków jednorodzinnych strzegą agencje ochrony to chyba gdzieś w okolicy psa pogrzebano ? Nie możemy czuć się bezpiecznie - niestety. Gorzej tylko jak powstaną mury wysokie na 2 metry.Przykry byłby to widok. Odpowiedz Link Zgłoś
qba59 Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 21:48 Z domkami jednorodzinnymi czy wielorodzinnymi to jest tak: jak dobrze je zaprojektujesz to bedzie bedpieczniej bo sie zlodziej wzroku sasiadow bedzie bal. Odpowiedz Link Zgłoś
czarko28 Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 18:39 Witajcie... Przeczytałem większość postów komentujących artykuł. Widzę kilka wątków: 1) Kwestionowanie odizolowania tak dużego terenu na Mokotowie To jasne, że pomysł takiej izolacji to błąd. Padło tu już wiele słusznych argumentów. Ale CZYJ BŁĄD??? Mieszkańców? Tych przyszłych też? Dlaczego zrzuca się na nich winę za partactwo (a może łapówkarstwo...?) władz (np. głównego architekta miasta)? Może Państwo Bluzgający pukną się w głowę? 2) Podział na "warszawiaków" i "nie-warszawiaków" (= "przyjezdnych" + inne niecenzuralne określenia). Bardzo proszę o pomoc w określeniu, czy JA jestem warszawiakiem. Mieszkam w Warszawie od 11 lat, tutaj rozpocząłem i skończyłem studia, dostałem pracę i mieszkam. Bardzo lubię to miasto (za Wilanów, Łazienki, Ogród Saski, Starówkę i okolice oraz wiele innych miejsc). Czasami go nie lubię (głównie przez korki i hałas). To co, jestem warszawiakiem, czy nie? I NAJWAŻNIEJSZE - JAKIE, do K..Y NĘDZY MA TO ZNACZENIE? JAKIM PRAWEM SZANOWNI PAŃSTWO BLUZGAJĄCY OCENIAJĄ, CZY JESTEM LEPSZYM CZY GORSZYM CZŁOWIEKIEM W ZALEŻNOŚCI OD MIEJSCA POCHODZENIA??? 3) Pewność co do tego, kto mieszka na Marinie... Gratuluję przenikliwości Państwa Bluzgających!!! Oczywiście wszyscy doskonale wiedzą, że mieszkania na Marinie były sprzedawane wyłącznie osobom wywodzącym się spoza Warszawy i koniecznie tym, które mają pieniądze zarobione nie dawniej, niż [tu wpisujemy sobie liczbę lat, które definiują nuworysza]. Bo oczywiście ludzie bogaci, którzy wywodzą się z przedwojennej Warszawy, oczywiście nie mieli prawa kupić mieszkania na Marinie... 4) Dlaczego ktoś kupił / chce kupić lokum na Marinie Państwo Bluzgający trzymają się jednej, wspólnej (aż nasuwa się pytanie - czy uzgodnionej??? :-) Nie, żartuję :-) wersji: to ci okropni przyjezdni nuworysze (koniecznie z wystającą słomą z butów!) chcą się wywyższyć ponad "normalnych", "prawdziwych" mieszkańców Warszawy i odizolować od nich, zatrudnić neu-esesmanów i powystrzelać wszystkich, którzy nie zdążyli sobie zamontować chipów made in Marina... A wiecie co? Ja też chciałem kupić mieszkanie na Marinie. Powiem Wam, jaka była lista powodów, dla których chciałem to zrobić: - uwielbiam Mokotów (a może mi nie wolno, co? Mieszkałem w 12 miejscach w Warszawie i jest to dla mnie najlepsza dzielnica, zakładam się z każdym "prawdziwym" - cudzysłów zamierzony - warszawiakiem, że znam to miasto lepiej, niż on) - chciałem zamieszkać w nowym mieszkaniu (czy to coś złego?; proszę bardzo, znajdźcie mi mieszkania, które są NIESTRZEŻONE w nowym budownictwie, czekam...) - chciałem, aby to była dobra inwestycja (czyli że najprawdopodobniej zarobię lub przynajmniej nie stracę, jeśli byłbym kiedyś zmuszony do sprzedaży) - chciałem, aby było cicho i zielono (tak obiecywał Dom Dev. w prospektach - park, dużo zieleni, względnie daleko od ul.Ż-W) - chciałem mieć dobry dojazd do centrum Warszawy Jak widzicie, powodów, dla których ktoś mógłby chcieć kupić mieszkanie w tym miejscu jest o wiele więcej, niż "szpanowanie", "wywyższanie się" itp.... Szanowni mieszkańcy Mariny, zachęcam Was do wpisania większej liczby powodów... Dla otwarcia oczu... 5) Wszyscy poza Mariną to menele Tak Państwo Bluzgający zinterpretowali niektóre wypowiedzi mieszkańców Mariny - że jakoby każdy spoza osiedla, kto wchodzi do sklepu na jego terenie, to menel. Nie. Forumowiczom - jak mniemam - chodziło o to, że chcieliby, aby JEŚLI do tego sklepu będzie chciał wejść ktoś, kto potencjalnie mógłby stanowić zagrożenie dla ich bezpieczeństwa, to nie zostanie wpuszczony. Realia nam pokazują, że izolacji takich osób z zewnątrz nie da się przeprowadzać na bieżąco, dlatego z dwojga złego mieszkańcy chcieliby w ogóle zakazać wchodzenia osobom z zewnątrz. Mieszkańcy Mariny, czy to mieliście na myśli??? To tyle. Dużo tego. Mam nadzieję, że przerwę ciąg bluzg... Pozdrawiam Wszystkich Marinowiczów i nie-Marinowiczów i zachęcam do bardziej cywilizowanej dyskusji... PS. Ja kupiłem w końcu mieszkanie w Parku Mokotów. Odpowiedz Link Zgłoś
whyiamsoclever Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów 27.12.05, 19:01 drogi czarko mam mieszkanie w marinie wlasnie z tych powodow o ktorych pisales i jestem bardzo zadowolona...a w tej pseudo dyskusji nie chce mi sie uczestniczyc bo nie ma w czym wiekszosc wypowiedzi jest zalosna i potwierdza to o czym pisalam wczesniej kto szczeka najłośniej przeciw? :) wiesniakom z mariny? dla porównania - kto najgłośniej wyraża negatywne opinie o gejach? KRYPTOGEJE :) i tyle pozdrowienia dla LPRu bo pewnie jest tu licznie obecne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DeeS Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.05, 23:23 Pozdrawiam Cie Czarko, Trafiles mniej wiecej w sedno. Dodam od siebie jeszcze jeden powod: Mieszkam od lat na Etiudy, mam tu rodzine i bardzo lubie te okolice. Niestety nie udalo mi sie dotychczas znalezc wiekszego mieszkania ktore byloby odpowiednie dla mojej rodziny. I moze zaskocze niektorych ale mieszkanie w Marinie okazalo sie jedynym na ktore bylo nas stac. I na koniec przyznam sie wam szczerze ze na wlasnej skorze przekonalam sie o prawdziwosci twierdzenia: "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia" ;-)))) Gdy ruszyla budowa Mariny, bylam po prostu zalamana, bo perspektywa wiekszego ruchu, halas, uciazliwosci zwiazane z budowa itd. Gdy zdecydowalismy sie na kupno mieszkania ... wszystko jak reka odjal!!! A gdy latem o 6 rano zaczynali budowlancy stukac mlotkami stalo sie to najprzyjemniejsza muzyka ;- ))))))))))))))))))))) Buduja - dobrze !!! ;-))))) pozdrawiam serdecznie DS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 18:44 Zamknięte osiedla w mieśćie? - powinni tego zabronić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żaba Re: Konflikt w "twierdzy" Marina Mokotów IP: 213.158.197.* 27.12.05, 19:02 Ludzie czy wam się w głowach pomieszało! Może byście na księżyc się wyprowadzili? Jeśli chcecie się izolować to proszę ale dajcie żyć i zarabiać ludziom którzy chcą być otwarci na wszystkich, a ty przedsiębiorco uciekaj z "Twierdzy" nietolerancji najszybciej jak możesz bo może fartuszki twoich ekspedientek nie będą pasowały do założeń mieszkańców osiedla. Odpowiedz Link Zgłoś