Zaostrza się walka o schedę po Lechu Kaczyńskim

29.12.05, 23:11
nie pomoże żadne pucowanie statutem ustroju.
czerwoni z pawełkiem i wojtusiem ustroili warszawę, dali (pięknie
wykorzystaną)szansę wyrośnięcia kaczorowi, a teraz będą przy pomocy tzw.
rojszyka decentralizować miasto.
można umrzeć ze śmiechu.
tylko dlaczego tak smutno?
    • Gość: Zenon Nieskutecznym nieukom z PISU mówimy NIE ! IP: *.compi.net.pl / *.compi.net.pl 30.12.05, 07:00
      Komputerowe, pisuarowe nieuki nie znalazłyby żadnej pracy w prywatnej firmie. A
      Urząd Miasta to widać skansen na miarę połowy XX wieku.
      Poniżej dzisiejszy artykuł z Rzepy:
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051230/warszawa_a_6.html
      URZĘDY Nie chcą korzystać z komputerów

      Sterty papierów zamiast e-maili

      Nawet dwa razy szybciej mogłoby przebiegać wydawanie praw jazdy czy dowodów
      osobistych, gdyby urzędnicy stołecznego magistratu nauczyli się lepiej
      korzystać z komputerów i systemów informatycznych. Teraz zamiast wysyłać
      dokumenty e-mailem, piszą je tradycyjnie.

      Wielu urzędników wciąż woli napisać pismo niż wysłać e-maila
      (c) ANDRZEJ WIKTOR
      Już ponad rok temu w biurach urzędu miasta wymieniono stary sprzęt
      elektroniczny: kupiono ponad tysiąc komputerów, zbudowano infrastrukturę do
      transmisji danych oraz zintegrowany system aplikacji, który wspiera pracę biur.

      Zakupy miały usprawnić pracę urzędu i przyspieszyć załatwianie spraw petentów.
      Ale nie do końca przyspieszyły.

      - Pracownicy nie chcą się uczyć obsługi komputerów albo wręcz bojkotują
      system! - skarży się nieoficjalnie jeden z kierowników w ratuszu. - Ci, którzy
      przełamali się, wprawdzie wysyłają e-maile, ale w ślad za nimi dołączają
      jeszcze tradycyjne pisma opatrzone pieczątką i podpisem. Przez tę podwójną
      buchalterię czas załatwiania wydłużył się o 25 - 30 procent - dodaje.

      Marek Chodkiewicz, dyrektor Biura Administracyjno-Gospodarczego (zajmuje się
      zaopatrzeniem urzędów), przekonuje, że jest w tej sprawie bezsilny.

      - Tylko moje biura zużywają miliony kartek. Wiem, bo kupuję, a nie musiałbym,
      gdyby urzędnicy korzystali z poczty elektronicznej. Tymczasem wolą mieć
      informacje na papierze - żali się.

      Szefowie poszczególnych biur odbyli rozmowy dyscyplinujące z podwładnymi:
      przekonywali, zachęcali, szkolili. Okazuje się, że pieniądze zostały wydane,
      ale na skutki trzeba poczekać. Wykazała to m.in. wrześniowa ankieta wśród
      urzędników, w której pytano o funkcjonowanie systemu. Nie potrafili udzielić
      odpowiedzi na banalne pytania, bo... w pracy nawet nie włączają komputerów!

      Marek Chodkiewicz opowiada, że kiedy któregoś dnia przyszedłdo jednego z
      wydziałów, komputer nie był uruchomiony, mimo iż na zegarze była już godzina
      11.
      - Tłumaczyli się jak dzieci z podstawówki: że system wolno się uruchamia i
      hałasuje, że aż ich głowa boli - mówi dyrektor.

      Według szacunków BAG informatyzacji urzędu opiera się ok. 40 - 50 proc.
      urzędników. W większości są to osoby starsze, które przyzwyczaiły się do
      sprawdzonych procedur postępowania z dokumentacją urzędową i teraz nie chcą
      zmieniać nawyków. - Tłumaczymy im, że od tego nie ma odwrotu, ale niektórzy są
      niereformowalni. Zatrzymali się gdzieś w XIX wieku - twierdzi Jacek Baldy,
      zastępca dyrektora Biura Administracyjno-Gospodarczego.

      Według dyrektora Chodkiewicza najszybciej należałoby poprawić sytuację w
      Zarządzie Dróg Miejskich, wydziale edukacji oraz urzędach stanu cywilnego - tam
      sytuacja jest najgorsza. Jednak do tej pory dyrektorzy biur magistratu nie
      postawili pracownikom ultimatum: albo nauczą się obsługi komputerów, albo
      pożegnają się z pracą.

      - Staramy się załatwić tę sprawę polubownie - mówi Marek Chodkiewicz.
      Zastrzega, że nie będzie żadnych czystek w urzędzie. Jednak rozważa się
      podjęcie innych, mniej radykalnych środków, które zdyscyplinują opornych na
      naukę urzędników.

      Aleksandra Paulska
      • atka5 Re: Nieskutecznym nieukom z PISU mówimy NIE ! 30.12.05, 09:06
        Należy tylko wziąć pod uwagę taką drobnostkę, że dostęp do internetu mają w
        Ratuszu tylko wybrańcy, a fachowość większości ratuszowych informatyków woła o
        pomstę do nieba!
        • Gość: kibic102 była kiedyś gmina w warszawie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 19:51
          w której był elektroniczny obieg dokumentów.
          teraz został tylko obieg rządzących nią mętów...
    • Gość: Funky Ahaa, to ten co mieszkanie komunalne przywlaszczyl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:46
      ...sobie, przez przypadek oczywiscie.
Pełna wersja