Katastrofa sniezna w stolicy....

30.12.05, 17:29
Własnie wróciłam z centrum - mieszkam na Bielanach i trasa, którą zwykle jadę (tramwaj lub autobus) 30-35 minut, dzisiaj pokonywałam z czterema przesiadkami... 2 godziny 14 minut. Najdzielniejszy i najsprawniejszy okazał sie stary, poczciwy tramwaj, bo nawet od metra, które mknie bez wzgledu na zaspy, także trzeba dojechac autobusem...

Pozdrawiam noworocznie drogowców;-)
    • splkm Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... 30.12.05, 17:41
      Grochowska w strone Marsa stoi od ronda wiatraczna.
      Wspolczuje..
      • scolair Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... 30.12.05, 17:45
        Taaaa... I nich mi ktos powie ze nie warto inwestowac w komunikacje szynowa. na
        taka pogode to tylko tramwaj, metro, kolej.
        • Gość: DjMc Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:47
          zdecydowanie nie warto dofinansowywac tramwaje, autobusy gora ! :D
        • Gość: Rysiek Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 14:47
          30 XII pekła szyna na linii srednicowej a dokładnie pod jej wiaduktem na
          Targowej doszło do zerwania trakcji tramwajowej.
    • Gość: lp Jaka tam katastrofa IP: *.orange.pl 30.12.05, 18:12
      Wrocilem przed 18 do domu - z samego centrum.
      12km przejechalem chyba w 25 minut.
      Bylo lepiej niz w inne dni bo snieg wystraszyl wszystkich. Dodatkowo zaspy na
      drodze - dla mnie super.
      • atob Re: Jaka tam katastrofa 30.12.05, 19:48
        Mam takie same odczucia wracajac z centrum.
        Moze wiekszosc piszacych tutaj swoje posty opiera na relacjach mediow?
        • pra_gosia Pada śnieg! Pada śnieg! Cieszą się bałwanki! 30.12.05, 20:47
          To nie katastrofa! To sama radość! Wreszcie mogę rozkoszować się zimą!
          I Wam polecam romantyczny spacerek po śnieżnym dywaniku! Za kilka dni
          się roztopi i będziecie jęczeć, że zima bez śniegu to nie jest zima.
          • sebpl Re: Pada śnieg! Pada śnieg! Cieszą się bałwanki! 30.12.05, 22:56
            Na całej połaci śnieg... a na nim małe ślady Filemona, kaczek, nigdy nie
            zamarzajacych wiewórek... urocze. Kocham zimę za jej przekore i wytrwale
            staranie w uczynieniu tego miasta wolniejszym, mniej zabieganym i radosniejszym
            w swej krasie.
        • Gość: lp Re: Jaka tam katastrofa IP: *.orange.pl 31.12.05, 09:54
          Przyznam ze co roku jestem pod wrazeniem ile bzdur mozna powiedziec przy okazji
          zimy. 'Ze snieg', 'ze mroz', 'ze slisko', 'ze bloto na drodze', 'ze drogowcy
          nie oczyscili drogi do czarnego'...

          Uwielbiam jezdzic samochodem w zimie i mozna sie nim poruszac wszedzie (nawet
          na nie odsniezonej drodze) jesli sie potrafi.
          • Gość: Roberto Re: Jaka tam katastrofa IP: 217.17.37.* 01.01.06, 09:44
            Masz racje IP. Jazda zima jest o wiele bardziej ciekawsza od letnich. Niestety
            tylko prawdziwi kierowcy podzielaja to zdanie bo zdecydowana wiekszosc to
            zawalidrogi bez zadnych umiejetnosci.
      • nessuno Re: Jaka tam katastrofa 31.12.05, 17:34
        Popieram Twoje zdanie.Nareszcie daje się jakoś po Warszawie jeździć,mimo
        śniegu.Widać wielu niedzielnych kierowców i emerytów sobie odpuściło i do razu
        widać tego efekty.Ja nie narzekam,wystarczy tylko odpowiednio dostosować
        szybkość i żaden problem plus oczywiście odpowiednie opony.
        • andrzej.sawa Re: Jaka tam katastrofa 31.12.05, 22:50
          Zima=śnieg,a kretyni się dziwią
          • josef.k Re: Jaka tam katastrofa 04.01.06, 21:02
            sieć = andrzej.sawa. Nikt się nie dziwi...
            • andrzej.sawa Re: Jaka tam katastrofa 04.01.06, 21:05
              Warszawiacy,wiele współczucia juzwę do was zaniosło.Leczcie go.on ma chyba
              obsesję na moim punkcie,albo po prostu jest g...
              • josef.k Re: Jaka tam katastrofa 05.01.06, 11:57
                Docenisz mnie, kiedy nie znajddziesz żadnej odpowiedzi na swoje posty. Wtedy
                będę ja, zawsze pół kroku przed i za tobą. Cień. Dzięki mnie zawsze przeskoczy
                cyferka licznika. Andrzeeeeeeju.....
    • Gość: Szmakos Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... IP: *.net-serwis.pl 30.12.05, 20:53
      Co ty tam wiesz o śnieżnej katastrofie. Ja pamiętam zimę stulecia 78/79.
      Zaczeło się niemal dokładnie w sylwestra. To co teraz jest, to zwykły pryszcz.
      Wyobraź sobie miejscami 2-metrowe zaspy przy -20 st celsjusza. To dopiero była
      katastrofa. I od razu ogłosili ferie dla dzieci na tydzień a naród zagonili do
      odsnieżania. Czasem tę zdumiewającą zimę pokazują w kronikach filmowych. Po tej
      zimie PRL pogrążył się w kryzysie gospodarczym.
      • aankaa zapomniałe/a/ś, że padło centralne ogrzewanie 30.12.05, 20:59
        podstawowym wyposażeniem samochodu była łopata/saperka a "mniejsze" ulice
        przypominały tunele :))
      • Gość: kixx Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... IP: *.acn.waw.pl 30.12.05, 21:00
        sugestie,jakoby jedna zima byla przyczyna upadku imperium sowieckiego uwazam za
        zbyt smiala
        • aankaa Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... 30.12.05, 21:01
          i zabrakło elementu poświęcenia
          • Gość: kixx Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... IP: *.acn.waw.pl 30.12.05, 21:07
            ja sie poswiecalem
            pamietam jak na piechote dotarlem z Marchlewskiego na Nowy Swiat , tam
            postanowilem poczekac na autobus -po ponad godzinnym oczekiwaniu (!)wrocilem do
            domu rowniez na piechote-czy to nie bylo poswiecenie?
            • pra_gosia Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... 30.12.05, 21:13
              A ja pamiętam, że po tej straszliwej zimie urosły mi piersi.
              Któregoś dnia do autobusu weszło dziesięć razy więcej osób
              niż powinno i zostałam przyparta do metalowej poręczy. Tak
              mnie ścisnęła pod biustem, że od razu mi urósł. A żebra omal
              mi nie pękły! Ale dużo mleka piłam, więc miałam je mocne.
              • Gość: kixx Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... IP: *.acn.waw.pl 30.12.05, 21:18
                porecz pod biustem ?
                gorna czy dolna?
                • pra_gosia Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... 30.12.05, 21:20
                  Dolna, a raczej środkowa. Na wysokości Twojego pępka, śmiem twierdzić.
                  • kixx Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... 30.12.05, 21:32
                    ja mam metr piec w kapeluszu
                    • Gość: Zyzio Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:58
                      kixx napisał:

                      > ja mam metr piec w kapeluszu

                      Metra sie nie piecze. Tym bardziej w kapeluszu.

                      --
                      Mow mi Zyzio, mala
            • beata_ Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... 30.12.05, 23:24
              Gość portalu: kixx napisał(a):

              > ja sie poswiecalem
              > pamietam jak na piechote dotarlem z Marchlewskiego na Nowy Swiat , tam
              > postanowilem poczekac na autobus -po ponad godzinnym oczekiwaniu (!)wrocilem
              > do domu rowniez na piechote-czy to nie bylo poswiecenie?

              To jest poświęcenie????? :-))

              Ja z Boernerowa (wówczas jeszcze Bemowa) potuptałam na imprezę na Mokotów
              (kawałek podjechałam 155), która odbyła się przy zimnych kaloryferach i
              przytuptałam na Bemowo dnia następnego, podjechawszy kawałek jakąś nyską spod
              PKiN do rogu Połczyńskiej i Lazurowej...

              Sporo tuptania było, podjeżdżania stosunkowo niewiele:-)))
        • rosebud68 Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... 30.12.05, 21:07
          badzmy odwazni, a wtedy, przez analogie, jest nadzieja na upadek i innych...
      • umfana Jak śnieżyca pokonała PRL 30.12.05, 21:14
        Gość portalu: Szmakos napisał(a):
        >...Ja pamiętam zimę stulecia 78/79.
        > Zaczeło się niemal dokładnie w sylwestra. To co teraz jest, to zwykły pryszcz.
        > Wyobraź sobie miejscami 2-metrowe zaspy przy -20 st celsjusza. To dopiero była
        > katastrofa. I od razu ogłosili ferie dla dzieci na tydzień a naród zagonili do
        > odsnieżania. Czasem tę zdumiewającą zimę pokazują w kronikach filmowych. Po >
        > tej zimie PRL pogrążył się w kryzysie gospodarczym.

        teraz wiadomo dlaczego PRL udał :o))))
        • umfana teraz wiadomo dlaczego PRL upał*/nt 30.12.05, 21:15

          • Gość: kixx co znaczy gwiazdka przy upale? IP: *.acn.waw.pl 30.12.05, 21:16
            • umfana Kixx już nic nie piszę dalej :o))) 30.12.05, 21:22
              W moim przypadku czsami milczenie jest złotem :o)))
              PS
              upadł*.... może myślałam o lecie ;D
              • pra_gosia Re: Kixx już nic nie piszę dalej :o))) 30.12.05, 21:30
                Kixx nie pisze, bo też upadł.
                • umfana Re: Kixx już nic nie piszę dalej :o))) 30.12.05, 22:57
                  ja lekko podnoszę się ;o)))
                  • aankaa z zaspy ? 30.12.05, 23:28

    • Gość: kto$iek bzdura!! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 31.12.05, 10:21
      Wyjedzcie sobie na wies i tam sie pobawcie! W waszej stolYcy nigdy nie bylo
      sniegu, a jak byl to rozjezdzony lub sprzatniety przez ogramna liczbe piaskarek
      i spycharek. Teraz zdołaliście go zobaczyc i panikujecie. Macie problem?
      Popatrzcie jak radza sobie w wszystkich miasteczkach wojewodztwa mazowieckiego.
      Zapraszam do Nowego miasta, Radomia i Kozienic. Tym to sie nikt nigdy nie
      przejmowal, bo stolica zabierala ponad 3/4 srodkow przeznaczone na wojewodztwo!
      My sobie radzimy. W tych miastach pksy i autobusy miejskie jezdza punktualnie, z
      gora KILKUminutowym spoznieniem. I NIE MAMY TYLU PIASKAREK!
      • Gość: warszawiak Re: bzdura!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 10:43
        ŚNIEG TEZ WAM ZABIERZEMY!
        • jaa_ga Re: bzdura!! 31.12.05, 10:47
          Na przyszłość nie używaj, proszę, Caps Locka
          forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
          • Gość: Bielańczyk Ja też mieszkam na Bielanach - bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 11:34
            i jechałem tak samo jak w każdy inny dzień, metrem do Pl. Wilsona i autobusem
            potem.
            • rosebud68 Re: Ja też mieszkam na Bielanach - bzdura 31.12.05, 16:04
              a ja powzilem saniami i tez bylo fajnie a nawet fajniej niz kazdego dnia, trzeba
              korzystac zanim stopnieje
      • Gość: Edek Re: bzdura!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 14:55
        Zapominiałes że Warszawa najwięcej wkłada do wspólnego podatkowego gara, gdy
        tymczasem takie nowe miasto tylko bierze. Szczycenie się zacofaniem jest
        żenujące
        • andrzej.sawa Re: bzdura!! 04.01.06, 18:55
          No bzdura kompletna,trzeba być idiotą,żeby coś takiego pisać.Faktem jest,że z
          powodu lokalizacji central firm w Warszawie firmy sporo płacą,ale to tylko
          statystyka
    • basturk nie narzekac na ślasku imałopolsce spadło półmetra 31.12.05, 16:21
      nie narzekac na ślasku i małopolsce spadło półmetra pomijajac kilumetrowe zaspy
      a mimo to przejzdnosc jest, fakt ze fatalna ale jest
      • dorsai68 Re: nie narzekac na ślasku imałopolsce spadło pół 31.12.05, 17:24
        Jest takie powiedzenie wśród fotografów: "nawet najlepszy aparat będzie robił złe zdjęcia, jeśli podczepi się do niego kiepskiego fotografa". Tak samo jest z z jazdą samochodem, nawet najlepszy nie podoła złym warunkom, gdy kieruje nim kiepski kierowca. ABS, ESP, ASR czy inne trzyliterowe urządzenia nie zastąpią umiejętności.
        • Gość: L.A.U. Ze zdziwieniem muszę przyznać, że... IP: 81.210.22.* 02.01.06, 14:46
          ... mi też jeździło się rewelacyjnie po Warszawie w tym śniegu. Chociaż nie
          przepadam za zimą, to miało to swój urok. Ale fakt, że bez zimówek nie dałoby
          rady. I bez rozsądku również.
          Pozdrawiam.
    • aankaa Katastrofa sniezna w stolicy.... c.d. 02.01.06, 19:31
      ciekawa jestem w jaki sposób ZDM/ZOM czy inne służby zamierzają pozbyć się
      zwałów śniegu zalegających na chodnikach i wzdłuż krawężników (ciut mniej
      miejsc do parkowania przez to się zrobiło)
      • celkra Re: Katastrofa sniezna w stolicy.... c.d. 03.01.06, 01:36
        aankaa napisała:

        > ciekawa jestem w jaki sposób ZDM/ZOM czy inne służby zamierzają pozbyć się
        > zwałów śniegu zalegających na chodnikach i wzdłuż krawężników

        poczekają na odwilż :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja