Pytania do świadomych zwolenników Kaczora:

30.10.02, 22:37
Szanowni świadomi (niekoniecznie płatni, choś sporo zapewne wśród Was i
takich jest) Zwolennicy Kaczora jako Prezydenta:
Mam do was parę pytań, na które odpowiedzi nie znam (nigdy przez myśl mi nie
przeszło głosować na Kaczora ami się interesować tym, co aktualnie głosi):
1. Czy Kaczor jeździ na rowerze, jest zwolennikiem wykorzystywania roweru
jako środka komunikacji w mieście i (co za tym idzie) budowy ścieżek
rowerowych.
2. Gdzie Kaczor zamierza mieszkać (wiadomo, że Warszawiakiem nie jest, więc
obawiam się że i Warszawy jako takiej nienawidzi jak 99% nie-Warszawiaków w
Polsce) - to ważna wiadomość, gdyż spodziewam się, że tylko ta część miasta,
gdzie Kaczor będzie mieszkać naprawdę odczuje poprawę komunikacji i
bezpieczeństwa.
3. Czy Kaczor interesuje się sportem zawodniczym i czy będzie budował obiekty
sportowe? Jeszcze bardziej interesuje mnie, czy jego program zwalczania
przestępczości obejmie także ograniczenie bezkarności kibiców na ulicach
miasta.
c.d.n.
    • pan_pndzelek Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: 30.10.02, 23:38
      Właśnie skąd tak naprawdę jest Kaczor? Ile lat tu mieszkał, gdzie studiował?
      _______________________________________
      ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
      >>>---
    • Gość: k`k Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.10.02, 23:45
      chaladia napisał:

      > Szanowni świadomi (niekoniecznie płatni, choś sporo zapewne wśród Was i
      > takich jest) Zwolennicy Kaczora jako Prezydenta:
      > Mam do was parę pytań, na które odpowiedzi nie znam (nigdy przez myśl mi nie
      > przeszło głosować na Kaczora ami się interesować tym, co aktualnie głosi):
      > 1. Czy Kaczor jeździ na rowerze, jest zwolennikiem wykorzystywania roweru
      > jako środka komunikacji w mieście i (co za tym idzie) budowy ścieżek
      > rowerowych.

      odp.jeśli już to na wodnym,w związku z tym przewiduje się istotny przyrost
      liczby kanałów i innych cieków wodnych.


      > 2. Gdzie Kaczor zamierza mieszkać (wiadomo, że Warszawiakiem nie jest, więc
      > obawiam się że i Warszawy jako takiej nienawidzi jak 99% nie-Warszawiaków w
      > Polsce) - to ważna wiadomość, gdyż spodziewam się, że tylko ta część miasta,
      > gdzie Kaczor będzie mieszkać naprawdę odczuje poprawę komunikacji i
      > bezpieczeństwa.

      odp.Planuje przejęcie na potrzeby Prezydenta m.st. W-wy Agrykoli wraz z
      otaczającymi ją kanałami i oczkami wodnymi,w związku z czym w istotny sposób
      wzrośnie bezpieczeństwo kibiców i mieszkańców osiedli położonych w okolicach
      Stadionu naszej Legii kochanej.


      > 3. Czy Kaczor interesuje się sportem zawodniczym i czy będzie budował obiekty
      > sportowe? Jeszcze bardziej interesuje mnie, czy jego program zwalczania
      > przestępczości obejmie także ograniczenie bezkarności kibiców na ulicach
      > miasta.
      > c.d.n.
      >


      odp.Oczywiście,szczególny nacisk położony będzie na sporty wodne,istnieją nawet
      plany wyburzenia PKiN-u i wybudowania w tym miejscu wielopoziomowego basenu ze
      zjeżdżalnią ,jak to określono w planach inwestycyjnych"z samej góry na sam dół"
      nt. bezpieczeństwa po meczach naszych drużyn kochanych,wypowiedziałem sie,mam
      nadzieje wyczerpująco, w odpowiedzi na pytanie nr 2

      Z niecierpliwością czekam na dalsze pytania naszych kochanych niedowiarków.


      Cdn.
      • Gość: kunce Z cyklu: Klechdy warszawskie IP: *.chello.pl 30.10.02, 23:50
        Gość portalu: k`k napisał(a):

        >
        > odp.jeśli już to na wodnym,w związku z tym przewiduje się istotny przyrost
        > liczby kanałów i innych cieków wodnych.


        Legenda o Złotej Kaczce?
        • Gość: k`k Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.10.02, 23:53
          Gość portalu: kunce napisał(a):


          >
          >
          > Legenda o Złotej Kaczce?


          Prosimy o poważne traktowanie poważnych ,bądź co bądź spraw.
          • aankaa Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie 30.10.02, 23:56
            spodziewasz się powagi po kimś kto ukradł księżyc ?
            • Gość: k`k Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.10.02, 00:00
              Już oddał,widziałem jak świeci.
              Nie była to więc kradzież,a krótkotrwałe zagarnięcie mienia społecznego.
              • chaladia Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie 31.10.02, 00:03
                "Krótkotrwałe zagarnięcie" to sie dotyczy pojazdów mechanicznych, a nie ciał
                niebieskich...
                A w ogóle, to Kaczor zapowiadał, że bedzie walczył o usunięcie tego przepisu.
                I w tym miejscu się z nim zgadzam.
                • Gość: k`k Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.10.02, 00:12
                  chaladia napisał:

                  > "Krótkotrwałe zagarnięcie" to sie dotyczy pojazdów mechanicznych, a nie ciał
                  > niebieskich...


                  > A w ogóle, to Kaczor zapowiadał, że bedzie walczył o usunięcie tego przepisu.
                  > I w tym miejscu się z nim zgadzam.


                  Przypominam,że w Państwie Prawa,a takim jest Polska(tu proszę o powstrzymanie
                  sie od złośliwych komentarzy) prawo nie działa wstecz,tak że i tak nic nie
                  zrobicie.Chciałbym przypomnieć także ,iż w czasie kiedy dokonano owego
                  wykroczenia nasz bohater był nieletni,co jak dobrze wiemy powoduje CAŁKOWITĄ
                  BEZKARNOŚĆ w naszym kochanym kraju przestrzegającym różnych praw (no może z
                  wyjatkiem tych które powinny być przestrzegane)
                • Gość: abc Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 31.10.02, 09:23
                  chaladia napisał:

                  > "Krótkotrwałe zagarnięcie" to sie dotyczy pojazdów mechanicznych, a nie ciał
                  > niebieskich...
                  > A w ogóle, to Kaczor zapowiadał, że bedzie walczył o usunięcie tego przepisu.
                  > I w tym miejscu się z nim zgadzam.

                  No, to jednak się z nim niekiedy zgadzasz :)
                • czorny10 Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie 31.10.02, 09:34
                  chaladia napisał:

                  > "Krótkotrwałe zagarnięcie" to sie dotyczy pojazdów mechanicznych, a nie ciał
                  > niebieskich...
                  > A w ogóle, to Kaczor zapowiadał, że bedzie walczył o usunięcie tego przepisu.
                  > I w tym miejscu się z nim zgadzam.

                  to niech walczy o to w sejmie. przecież nie zmieni prawa w jednym mieście !!!!
                  kolejny dowód na to, że ma w dupie ludzi, a mówi im to co chcą usłyszeć. byle
                  się załapać, a po nas choćby potop.
                  • Gość: abc Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 31.10.02, 09:49
                    czorny10 napisał:

                    > chaladia napisał:
                    >
                    > > "Krótkotrwałe zagarnięcie" to sie dotyczy pojazdów mechanicznych, a nie ci
                    > ał
                    > > niebieskich...
                    > > A w ogóle, to Kaczor zapowiadał, że bedzie walczył o usunięcie tego przepi
                    > su.
                    > > I w tym miejscu się z nim zgadzam.
                    >
                    > to niech walczy o to w sejmie. przecież nie zmieni prawa w jednym mieście !!!!
                    > kolejny dowód na to, że ma w dupie ludzi, a mówi im to co chcą usłyszeć. byle
                    > się załapać, a po nas choćby potop.
                    >
                    >
                    I walczy, tylko ciężko mu to idzie bo przeciw sobie ma koalicję złodzieji i
                    darmozjadów z SLD-UP-PSL. Dowodem tego jest wspólny z PO wniosek o odwołanie
                    Pola, sięgającego do kieszeni ludzi pod hasłem WINIETY.
              • aankaa Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie 31.10.02, 00:06
                Gość portalu: k`k napisał(a):

                > Już oddał,

                "pożyczył znowu"

                > widziałem jak świeci.

                a nie przesłoniły Ci go chmury zwiastujące "władzę następców" ?

                > Nie była to więc kradzież,a krótkotrwałe zagarnięcie mienia społecznego.

                w kodeksie określa się to (chyba) jako czyn nieszkodliwy społecznie ;o(
                • Gość: k`k Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.10.02, 00:17
                  Nawet jeśli nie widac w tej chwili ,sama myśl nowa blaski promiennymi powiedzie
                  nas na bój ,na trud.
                  • aankaa Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie 31.10.02, 00:22
                    a co ma kaczor do tej piosenki ?
                    (z historii - u Abramka - miałam 2-3, wtedy 1 nie dawali)
                    • Gość: k`k Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.10.02, 00:24
                      Nic:)



                      • aankaa Re: Z cyklu: Klechdy warszawskie 31.10.02, 00:30
                        i całe szczęście.

                        Swoją drogą człek "nie z tych stron" niech zostanie u siebie.
                        A jak (za dwa tygodnie) zostanie u nas, to na jak długo i dlaczego na tak długo?
    • w_bartelski Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: 31.10.02, 00:01

      > Szanowni świadomi (niekoniecznie płatni, choś sporo zapewne wśród Was i
      > takich jest) Zwolennicy Kaczora jako Prezydenta:

      Jako płatny (marnie i jeszcze nie teraz, ale zawsze) zwolennik Kaczki
      odpowiadam na pytanie. Jednocześnie chcę powiedzieć, że większość uwag na forum
      nt. wad i zalet Kaczyńskiego jest słuszna. Ale ktokolwiek choć trochę liznął
      smrodku stołecznego ratusza i warszawskich układzików nie ma wątpliwości, że
      przy wszystkich swych licznych wadach Kaczyński był zdecydowanie najlepszym
      kandydatem.

      > 1. Czy Kaczor jeździ na rowerze, jest zwolennikiem wykorzystywania roweru
      > jako środka komunikacji w mieście i (co za tym idzie) budowy ścieżek
      > rowerowych.

      nie jeździ. zwolennikiem pewnie jest, ale "letnim". zresztą to kompetencje
      dzielnic (i dobrze, po co prezydent ma się zajmować ścieżkami?). zresztą łątwo
      gardłować "gdzie nowe ścieżki??". Kto jednak pozna procedurę prowadzącą do
      wybudowy nowej ścieżki (pieniądze, plany, ekspertyzy, biurokracja etc....) ten -
      nie wątpię - zwątpi.

      > 2. Gdzie Kaczor zamierza mieszkać (wiadomo, że Warszawiakiem nie jest, więc
      > obawiam się że i Warszawy jako takiej nienawidzi jak 99% nie-Warszawiaków w
      > Polsce) - to ważna wiadomość, gdyż spodziewam się, że tylko ta część miasta,
      > gdzie Kaczor będzie mieszkać naprawdę odczuje poprawę komunikacji i
      > bezpieczeństwa.

      będzie mieszkał na Żoliborzu w rodiznnym domu. Jest z krwi i kosci
      Warszawiakiem, synem powstańca. Sam jestem wnukiem powstańca i wiem jaki to ma
      wpływ na kształtowanie się tożsamości środowiskowej młodego człowieka. W
      Warszawie ukończył prawo na UW i bodaj w 1975 wyjechał do Trójmiasta. Obecnie
      jest urlopowanym profesorem nadzwyczajnym w katedrze prawa pracy na UKSW.


      > 3. Czy Kaczor interesuje się sportem zawodniczym i czy będzie budował obiekty
      > sportowe? Jeszcze bardziej interesuje mnie, czy jego program zwalczania
      > przestępczości obejmie także ograniczenie bezkarności kibiców na ulicach
      > miasta.

      Obawiam się że jako z ducha etatysta będzie budował obiekty. A szkoda, bo
      pompowanie publicznych (naszych) pieniędzy w inwestycje komunalne ma sens tylko
      w przypadkach, gdy obowiązuje "market failure", czyli defekt rynku polegający
      na niemożności dostarczenia usługi na rynek przez podmiot prywatny. Obiekt
      sportowy pod to ewidentnie nie podpada. Band kibiców grasujących na ulicach nie
      opanuje się żadnym programem. W świetle prezydentury Lecha dyskusja w tym
      temacie jest bezprzedmiotowa.

      pozdrawiam
      WJB

      > c.d.n.
      >
      • olecky Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: 01.11.02, 15:25
        w_bartelski napisał:

        > > 1. Czy Kaczor jeździ na rowerze, jest zwolennikiem
        wykorzystywania roweru
        > > jako środka komunikacji w mieście i (co za tym idzie)
        budowy ścieżek
        > > rowerowych.
        >
        > nie jeździ. zwolennikiem pewnie jest, ale "letnim".
        zresztą to kompetencje
        > dzielnic

        bzdura. 70% sciezek, ktore nalezaloby zbudowac, to trasy
        miedzydzielnicowe, a 95% lezy przy drogach w gestii ZDM.

        > i dobrze, po co prezydent ma się zajmować ścieżkami?

        a po co ma sie zajmowac metrem? albo drogami?

        > zresztą łątwo
        > gardłować "gdzie nowe ścieżki??". Kto jednak pozna
        procedurę prowadzącą do
        > wybudowy nowej ścieżki (pieniądze, plany, ekspertyzy,
        biurokracja etc....) ten
        > nie wątpię - zwątpi.

        nie jest to procedura bardziej skomplikowana niz
        prowadzaca do budowy nowej drogi, wodociagu czy
        kanalizacji, a w wielu przypadkach jest prostsza. trzeba
        tylko wziac sie do roboty. fakt, ze sa instytucje, ktore
        stawiaja czasem absurdalne wymagania - ale sa to przeciez
        instytucje podlegle miastu!!! i dlatego potrzebne jest
        zaangazowanie prezydenta. sa miasta, ktore potrafia
        budowac sciezki, a Warszawa robi z siebie posmiewisko.
    • pan_dante odpowiedzi 31.10.02, 00:20
      spróbuję chociaż częściowo odpowiedzieć:

      > 1. Czy Kaczor jeździ na rowerze, jest zwolennikiem wykorzystywania roweru
      > jako środka komunikacji w mieście i (co za tym idzie) budowy ścieżek
      > rowerowych.

      Na rowerze jeździ, propagował nawet ideę jazdy rowerem w Światowym Dniu Serca

      > 2. Gdzie Kaczor zamierza mieszkać (wiadomo, że Warszawiakiem nie jest, więc
      > obawiam się że i Warszawy jako takiej nienawidzi jak 99% nie-Warszawiaków w
      > Polsce) - to ważna wiadomość, gdyż spodziewam się, że tylko ta część miasta,
      > gdzie Kaczor będzie mieszkać naprawdę odczuje poprawę komunikacji i
      > bezpieczeństwa.

      Wiadomo, że Warszawiakiem jest. Wychował sie na Żoliborzu, więc pewnie tam.
      Co do komunikacji:
      W wywiadzie dla ŻW (chyba, nie pamiętam) posłużył sie przykładem Lizbony, jako
      miasta podobnie uciążliwego pod względem komunkiacynym, w którym udało się
      zdecydowanie poprawić "komunikacyjność" (głupie słowo, ale wiecie o co chodzi)
      Przyznał również, że jego zespół analizuje tmate doświadczenia, tak by móc je
      przenieść do nas.

      > 3. Czy Kaczor interesuje się sportem zawodniczym i czy będzie budował obiekty
      > sportowe?

      tutaj posłużę się fragmnetami programu:
      "czas najwyższy, aby samorządowe władze stolicy położyły kres dotychczasowemu,
      wysoce niegospodarnemu wydatkowaniu środków finansowych na te cele (...)
      Zdarzało się i tak, że środki te były kierowane wprost na realizację prywatnych
      obiektów sportowych, jak to miało miejsce w wypadku zespołu obiektów Klubu
      Sportowego "Warszawianka", i osiągnęły w ostatnich dwóch kadencjach samorządu
      wysokość ok. 130 mln zł. Podczas gdy w tym samym czasie wiele innych,
      skomunalizowanych już klubów sportowych - realizujących ustawowe zadania
      samorządowe w zakresie sportu dzieci i młodzieży - pozbawionych wsparcia
      finansowego zostało skazanych na likwidację. Koalicja rządząca w Warszawie od
      ponad ośmiu lat nieraz stosowała podobne praktyki."
      "Musi zostać przyspieszona regulacja prawna (własnościowa) stowarzyszeń
      sportowych, które od lat prowadzą szeroką i otwartą działalność sportową.
      Należy dokonać ich podziału na komunalne i prywatne"
      "W ciągu najbliższych dwóch kadencji należy doprowadzić do takiej sytuacji, aby
      w każdej dzielnicy Warszawy działał przynajmniej jeden komunalny,
      ogólnoddostępny stadion sportowy"

      > Jeszcze bardziej interesuje mnie, czy jego program zwalczania
      > przestępczości obejmie także ograniczenie bezkarności kibiców na ulicach
      > miasta.

      "Do bezwzględnej, nieustępliwej walki z przestępczością w naszym mieście.
      Obniżony zostanie przy tym próg reakcji: zwalczane będą już tak uciążliwe dla
      mieszkańców przejawy chuligaństwa"
      • chaladia Czyżby? 31.10.02, 07:59
        Czyżby Kaczor był Człowiekiem Opatrznościowym dla Warszawy?
        Jeżeli, oczywiście, on ten swój program zrealizuje.
        Pytanie tylko, jak on to zamierza realizować?
        Jak na razie to ja w to nie wierzę nawet w 1%. Popatrzę - zobaczę. Może zmienię
        zdanie. Póki co, trudno oczekiwać od b. bracownika "Budiemxu", dobrze
        pamiętającego "Telegraf", by wierzył Kaczorowi "na słowo".
        • Gość: Niech Re: Czyżby? IP: 217.197.165.* 31.10.02, 17:53
          Drogi Panie Chaladia. Oto skrot debaty:

          Pytanie: A ile klas ukonczyl ten nieuk X?
          Odpowiedz: Jest profesorem zwyczajnym, prosze oto kopia nominacji.
          Konkluzja: Eee tam nominacja. Wyglada mi na debila.

          Pan dorabiasz w jakims kabarecie, czy tylko tak amatorsko wystepujesz.
    • puma_ Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: 31.10.02, 17:35
      Uczciwość według Kaczora:

      Uczciwość to...

      "Uczciwość to prawdomówność i psychiczna niemożliwość robienia wielu rzeczy,
      które potocznie można określić jako świństwa"

      www.lechkaczynski.pl/lech/kim.htm
      Trudno w to uwierzyć. Telegraf, FOZZ, TKM.
      • Gość: L. K. "Kim jestem ?" IP: *.chello.pl 31.10.02, 18:04
        Drodzy Państwo postanowiłem aktywnie włączyć się do dyskusji i przytoczyć
        fragment wywiadu jaki przeprowadziła ze mną pewna wścibska dziennikarka:

        Jaka była Pana ulubiona kawiarnia w czasach studenckich?

        Nie odwiedzałem żadnych kawiarni ponieważ byłem pochłoniety walką z komuną.

        Czy brał Pan kiedykolwiek udział w bójce? Jeśli tak, to o co i z jakim
        skutkiem?

        Jako chłopiec biłem się nieraz z dziewczynkami. Później kilka razy zdarzyło mi
        się szarpać z pijanymi gołebiami na ulicy, przeważnie w obronie obsrywanych
        kobiet. Na ogół jednak obywało się bez rękoczynów, wystarczała moja
        natychmiastowa ucieczka.

        Na czym i kiedy był Pan ostatnio w teatrze?

        Nigdy nie byłem i nie będę w teatrze. To siedlisko komunistycznej rozpusty !

        Jaka książka zrobiła na Panu wrażenie w ciągu ostatniego roku?

        Moja książeczka czekowa. Jakis skurwysyn powyrywał w niej kartki. Podejrzewam
        B. Wildsteina ! Ale to był naewno Ludwik Dorn w zmowie z Lechem Wałęsą.

        Uczciwość to...

        Proszę o inny zestaw pytań, suko !!!

        Odwaga to...

        Odwaga to umiejętność natychmiastowego przyłączenia się do silniejszych.

        Honor to...

        A co to takiego, kocmołuchu ?!!!

        Ojczyzna to...

        Polityczne ugrupowanie tych palantów z KPN-u.

        Czy korzysta Pan z usług manikiurzystki, wizażysty, chodzi Pan na solarium?

        Oczywiście, że tak. Ponieważ mam paskudne krosty i liszaje na pośladkach to
        regularnie odwiedzam solarium na Jana Pawła II. Regularnie też maluję sobie
        oczy na filetowo. I noszę wkładki w buatch, żeby być chociaż trochę wyższym.
        Mały przeciez nie jestem. 163 cm to przecież nie tak źle,

        Czy wprowadzi Pan ograniczenia w stylu ubierania się urzędników miejskich (np.
        zakaz noszenia dredów, farbowania włosów u mężczyzn, zbyt krótkich spódnic
        itp.)?

        Wszyscy będą chodzili w szarych kombinezonach bez kieszeni ażeby zapomiec
        korupcji. No i obowiązek golenia głów do gołej skóry.

        Jak Pan sądzi, skąd u urzędników bierze się zwyczaj pierdzenia przy
        interesantach?

        Muszę powiedzieć, że jest to kwestia długotrwałej obstrukcji i niestrawności
        rodem z PRL-u, a po drugie, próba demonstrowania wyższości wobec interesantów.
        Gdy ja nastanę - wszyscy interesanci dostaną zatyczki do uszu.

        Jeśli miałby się Pan zmierzyć sportowo z konkurentami do prezydenckiego
        fotela, to jaką dyscyplinę by Pan wybrał?

        Myślę, że mógłbym podjąć rywalizację w taplaniu się w kałuży i kwakaniu. Mój
        słowotok jest silniejszy nie tylko ode mnie.

        Czy w czasie świąt państwowych i kościelnych bierze Pan udział w procesjach
        lub demonstracjach (jeśli tak, to gdzie można było Pana spotkać)?

        Uczestniczę w demonstracjach przed Urzędem RM ramię w ramię z kol. kol.
        Krzaklewskim i Śniadkiem. Ale tak bardziej wirtualnie.

        Ile Pan ma odznaczeń i jakie?

        Posiadam najwyższe przyznan mi przez Prezydenta Wałęsę, ks. Jankowskiego i
        Kazimierza Ujazdowskiego (jak był ministrem od kultury odnzaczył mnie medalem
        zasługi dla wiejskich bibliotekarek.

        Jestem mądrym człowiekiem bo.... ?

        Jestem bardzomądrym człowiekiem, bo taki poprostu jestem. A Wałęsa i ten
        skurwysynek Wachowski to głupki.

        Najbardziej boję się... ?

        Ja to się właściwie boję wszystkiego.

        Za 10 lat będę... ?

        Miał jeszcze 5. lat do odsiadki.

        Co chciałby Pan, Panie Lechu powiedzieć mi na koniec ?

        A co chciałabyś wiedzieć postmodernistyczna szmato ?!!!!

      • Gość: Niech Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: IP: 217.197.165.* 31.10.02, 18:06
        W Polsce (nie wiem, jak jest gdzie indziej) tak jest, ze jak komus czegos nie
        udowodniono, to raczej nie wypada mu tego przypisywac. Taki blad dwukrotnie
        popelnil Kaczor i zaplacil za to w sadzie. Nie probojcie wiec przypisywac
        Telegrafu i FOZZ-u Kaczorowi przed zapadnieciem wyrokow. A zwrot TKM wymyslil
        Kaczor krytykujac (slusznie) pewne postawy w AWS-ie - wiec nie za bardzo
        rozumiem zarzutu.
        Nie mialem swojego kandydata w tych wyborach (pomijajac negatywnego - Boojaka),
        ale wydaje mi sie, ze Kaczor to tzw. mniejsze zlo. Ale widze, ze niektorzy z
        was sa lepiej poinformowani.
    • Gość: Derek Do Chlamydi Burdelandi IP: 212.141.155.* 31.10.02, 19:10
      chaladia napisał:

      > > 2. Gdzie Kaczor zamierza mieszkać (wiadomo, że Warszawiakiem nie jest, więc
      > obawiam się że i Warszawy jako takiej nienawidzi jak 99% nie-Warszawiaków w
      > Polsce) - to ważna wiadomość, gdyż spodziewam się, że tylko ta część miasta,
      > gdzie Kaczor będzie mieszkać naprawdę odczuje poprawę komunikacji i
      > bezpieczeństwa.

      Kto ci takich bzdur naopowiadal szczylu.
      Kaczynski to rodowity warszawiak.
      • Gość: Anty-Derek Derek - szmata nadeje z Italii ! IP: *.chello.pl 31.10.02, 19:19
        To debil. Olać gnoja !
        • Gość: Derek Re: Chlamydia IP: 212.141.155.* 31.10.02, 19:24
          Wkurza mnie jak taki debil i nieuk, Chlamydia Burdelandi rozsiewa po necie
          nieprawdziwe informacje.
          • iwona.buzowska Derek (vel Alek itd.) - jest idiotą forumową. 31.10.02, 19:27
            Znamy Cię od przeszło roku. I wiemy, że jesteś skonczonym przychlastem i
            niepełnosprytnym matołem
            Daj se sianka i zajmij się czymś porzytecznym
            Np. napisz cos do radnego Bartelskiego. To partner dla Ciebię, zboczku.
    • miko_ odpowiadam Chaladii 31.10.02, 20:35
      Przyznam się szczerze i bez bicia, że zadziwiasz mnie ostatnimi czasy Panie
      Chaladio.
      Człek z ciebie wykształcony, w świecie obyty, kompetentny aż do bólu w sprawach
      budowlanych i żeglarsko-rowerowych, a tu nagle okazujesz się być zgorzkniałym
      obsesjonistą, tuzinkowym nienawistnikiem i człowiekiem poniżej, i tak bardzo
      niskiego, poziomu ogólnego kultury politycznej.
      Zamiast brać udział w rzeczowych dyskusjach, prowokujesz debaty na poziomie
      stereotypów, nie zdając sobie sprawy z tego, że Wielki Brat dokładnie zadbał o
      to, abyś się stereotypami posługiwał.

      Dam ci prywatną ankietę do wypełnienia. Wyniki zachowaj dla siebie.
      Czy byłeś zadowolony z istniejącego w samorządzie warszawskim układu partyjno-
      towarzyskiego?
      Jeśli uważasz, że był on dobry, uzasadnij swoją opinię, przytaczając konkretne
      osiągnięcia.
      Czy samorząd warszawski trawiła korupcja a pieniądze podatników były wydawane
      zgodnie z przeznaczeniem?
      Jeżeli uważasz, że tak, przytocz stosowne argumenty.
      Czy dotychczasowe władze Warszawy (na przestrzeni kilku poprzednich kadencji)
      zademonstrowały kiedykolwiek w teorii lub praktyce jakąś spójną wizję ładu
      komunikacyjnego, urbanistycznego, architektonicznego etc. etc.?
      Podaj proszę przykłady.
      Czy wybrane w demokratycznych wyborach władze samorządowe kierowały się w swych
      działaniach interesem społeczności zamieszkującej stolicę a nie swoimi
      prywatnymi interesami realizowanymi pod pretekstem realizacji zadań statutowych?
      Uzasadnij odpowiedź pozytywną.

      Jak już się uporasz z ta prywatna ankietą, przejdźmy do trwających jeszcze
      wyborów na Prezydenta Warszawy.

      Miałeś może jakiegoś pozytywnego kandydata na to stanowisko?
      Zdradź nam proszę, kto to był, o ile nie był to kandydat Samoobrony. I jakie
      miał przymioty charakteru i kompetencje?

      Z sondaży przedwyborczych wynikało, że szanse na wybór mają trzej kandydaci,
      których wymienię w porządku alfabetycznym: Balicki, Kaczyński i Olechowski.
      Dyskutując na twoim poziomie mamy do czynienia z solidarucho-komucho-
      kameleonem, kurduplem-aferzystą i TKM-owcem oraz z agentem pławiacym się w
      dostatku, który na dodatek zaraz po wyborze na prezydenta Warszawy zabrałby
      wszystkim emerytom i rencistom ich nędzne grosze (argumenty marszałka
      Borowskiego, Millera i spółki).
      Powiedz, po co łamałeś sobie łeb nad dylematem wyboru skoroś ty wsiowy jest a
      nie tutejszy? Czyżby warszawiacy ci mówili na kogo masz a na kogo nie masz
      głosować w tej swojej Grabinie?

      Załóżmy jednak, że na pytania prywatnej ankiety odpowiedziałes jednak
      negatywnie dając upust swojemu niezadowoleniu z istniejącego stanu rzeczy.
      Który z trójki kandydatów miałby tendencje do balsamowania istniejacych
      układów, czyli do utrwalenia układu PO-SLD (wcześniej UW-SLD)?
      Wyciągnięty w ostatniej chwili, jak znaczony as z rękawa, kandydat Balicki?
      Kaczyński? Olechowsko-Piskorski?
      Który z trójki kandydatów ma za sobą sprawowanie urzędu zakończone pozytywną
      oceną?
      Balicki? Kaczyński? Olechowski?

      A teraz wracając do stereotypów (sam je lubię, więc jesteś w moich oczach
      częściowo usprawiedliwiony).
      Stereotyp, stereotypem, ale dobrze, jak on się kupy trzyma.
      Weźmy takie TKM.
      W praktyce pierwsi zastosowali je PSL-owcy. Osiągnęli w tym mistrzostwo
      świata. Ośmielili do jawnych zaborów stanowisk postkomunę. Wywołali zawiść u
      AWS-iaków, którą odreagowali natychmiast po przęjeciu władzy. Kaczyński znalazł
      tylko na to zjawisko odpowiednie określenie, które było szyderstwem z „kolesi”
      a nie wynalezionym przez niego sposobem na sprawowanie władzy. Zatem nie
      pierdol, tylko bądź precyzyjny, proszę.

      Nie przeczę, że wyborcy en masse, dali nam marny wybór, bo uczestnicy finałów
      nie są bez wad. Skoro tak, obowiązuje zasada „minimalizacji strat”.
      Uzasadnię zatem, dlaczego będę głosował na Kaczora.
      Bo przestraszyły się go elity polityczne (zarówno ta buzkowa, jak uwowska i
      komuchowa).
      Bo głosząc prawo i sprawiedliwość stał się zakładnikiem tych pojęć i wyżej
      kabury nie podskoczy.
      Bo był niezwykle sprawnym i szanowanym prezesem Najwyższej Izby Kontroli i
      sprawnym Ministrem Sprawiedliwości.
      Bo przewietrzy „warszawkę” idąc w poprzek istniejącym dotąd układom.
      Bo ma dobrą rękę w dobieraniu sobie kompetentnych współpracowników, co już
      częściowo objawił.
      I to by było na tyle

      Pozdrawiam, jak zwykle serdecznie
      Miko_
      • palker Re: odpowiadam Chaladii 31.10.02, 23:07
        miko_ napisał:

        > Weźmy takie TKM.
        > W praktyce pierwsi zastosowali je PSL-owcy. Osiągnęli w tym mistrzostwo
        > świata. Ośmielili do jawnych zaborów stanowisk postkomunę. Wywołali zawiść u
        > AWS-iaków, którą odreagowali natychmiast po przęjeciu władzy. Kaczyński
        znalazł
        >
        > tylko na to zjawisko odpowiednie określenie, które było szyderstwem z „ko
        > lesi”
        > a nie wynalezionym przez niego sposobem na sprawowanie władzy.

        Jednemu facetowi ukradli zegarek. Zameldował o tym na policji. I od tej pory
        zwsze mu pisali w aktach, że był zamieszany w kradzież zegarka:-)
        • abc2001 Re: odpowiadam Chaladii 31.10.02, 23:22
          palker napisał:

          > miko_ napisał:
          >
          > > Weźmy takie TKM.
          > > W praktyce pierwsi zastosowali je PSL-owcy. Osiągnęli w tym mistrzostwo
          > > świata. Ośmielili do jawnych zaborów stanowisk postkomunę. Wywołali zawiść
          > u
          > > AWS-iaków, którą odreagowali natychmiast po przęjeciu władzy. Kaczyński
          > znalazł
          > >
          > > tylko na to zjawisko odpowiednie określenie, które było szyderstwem z R
          > 22;ko
          > > lesi”
          > > a nie wynalezionym przez niego sposobem na sprawowanie władzy.
          >
          > Jednemu facetowi ukradli zegarek. Zameldował o tym na policji. I od tej pory
          > zwsze mu pisali w aktach, że był zamieszany w kradzież zegarka:-)

          tak, a wiesz, na Placu Czerwonym rozdają samochody :-)
          • palker Re: odpowiadam Chaladii 31.10.02, 23:25
            abc2001 napisała:

            > palker napisał:
            >
            > > miko_ napisał:
            > >
            > > > Weźmy takie TKM.
            > > > W praktyce pierwsi zastosowali je PSL-owcy. Osiągnęli w tym mistrzos
            > two
            > > > świata. Ośmielili do jawnych zaborów stanowisk postkomunę. Wywołali z
            > awiść
            > > u
            > > > AWS-iaków, którą odreagowali natychmiast po przęjeciu władzy. Kaczyńs
            > ki
            > > znalazł
            > > >
            > > > tylko na to zjawisko odpowiednie określenie, które było szyderstwem z
            > R
            > > 22;ko
            > > > lesi”
            > > > a nie wynalezionym przez niego sposobem na sprawowanie władzy.
            > >
            > > Jednemu facetowi ukradli zegarek. Zameldował o tym na policji. I od tej po
            > ry
            > > zwsze mu pisali w aktach, że był zamieszany w kradzież zegarka:-)
            >
            > tak, a wiesz, na Placu Czerwonym rozdają samochody :-)
            W dalszym ciagu?
            • abc2001 Re: odpowiadam Chaladii 31.10.02, 23:28
              palker napisał:

              > abc2001 napisała:
              >
              > > palker napisał:
              > >
              > > > miko_ napisał:
              > > >
              > > > > Weźmy takie TKM.
              > > > > W praktyce pierwsi zastosowali je PSL-owcy. Osiągnęli w tym mis
              > trzos
              > > two
              > > > > świata. Ośmielili do jawnych zaborów stanowisk postkomunę. Wywoł
              > ali z
              > > awiść
              > > > u
              > > > > AWS-iaków, którą odreagowali natychmiast po przęjeciu władzy. Ka
              > czyńs
              > > ki
              > > > znalazł
              > > > >
              > > > > tylko na to zjawisko odpowiednie określenie, które było szyderst
              > wem z
              > > R
              > > > 22;ko
              > > > > lesi”
              > > > > a nie wynalezionym przez niego sposobem na sprawowanie władzy.
              > > >
              > > > Jednemu facetowi ukradli zegarek. Zameldował o tym na policji. I od t
              > ej po
              > > ry
              > > > zwsze mu pisali w aktach, że był zamieszany w kradzież zegarka:-)
              > >
              > > tak, a wiesz, na Placu Czerwonym rozdają samochody :-)
              > W dalszym ciagu?

              tak wieść gminna niesie
      • chaladia Re: odpowiadam Miko_ 01.11.02, 14:51
        Szanowny Panie/Pani Miko_ (z nicka i wypowiedzi nie mogę docoec płci)


        > Przyznam się szczerze i bez bicia, że zadziwiasz mnie ostatnimi czasy Panie
        Chaladio. Człek z ciebie wykształcony, w świecie obyty, kompetentny aż do bólu
        w sprawach budowlanych i żeglarsko-rowerowych, a tu nagle okazujesz się być
        zgorzkniałym obsesjonistą, tuzinkowym nienawistnikiem i człowiekiem poniżej, i
        tak bardzo niskiego, poziomu ogólnego kultury politycznej.

        Tak się składa, że ja w latach 1989-1997 pracowałem w "Budimexie" i miałem
        okazję przyjrzeć się (z konieczności) "Telegrafowi". Oczywiście dowodów nie
        mam, więc nic nie napiszę, bo miałbym z pewnością proces z Kaczorem o
        zniesławienie. Trudno mi jednak pogodzić to, co widziałem i słyszałem z obecną
        postawą Kaczora jako obrońcy praworządności. Gość jest ubabrany w nieprawości
        równie dokładnie wiekszość naszych polityków.

        > Zamiast brać udział w rzeczowych dyskusjach, prowokujesz debaty na poziomie
        stereotypów, nie zdając sobie sprawy z tego, że Wielki Brat dokładnie zadbał o
        to, abyś się stereotypami posługiwał.

        Tu jest problem. Dziś Wielki Brat jest nie w Moskwie, tylko gdzie indziej, ja
        mogę zarzucić Ci to samo, co Ty zarzucasz mi - Dla Ciebie "komuch" i lewicowiec
        w ogóle to samo zło, korupcja, zbrodnia itd itp. a Kościół, "Solidarność" i
        prawica w każdej formie to wszystko, co najlepsze, wzniosłość uczuć, uczciwość,
        praworządność itd itp.

        > Dam ci prywatną ankietę do wypełnienia.
        > Czy byłeś zadowolony z istniejącego w samorządzie warszawskim układu partyjno-
        > towarzyskiego?
        Nie, nie byłem. Chyba nikt nie był, poza samym Samorządem.
        > Czy samorząd warszawski trawiła korupcja a pieniądze podatników były wydawane
        > zgodnie z przeznaczeniem?
        Tak + Nie. Po co zadawać pytania podobnie oczywiste.
        > Czy dotychczasowe władze Warszawy (na przestrzeni kilku poprzednich kadencji)
        > zademonstrowały kiedykolwiek w teorii lub praktyce jakąś spójną wizję ładu
        > komunikacyjnego, urbanistycznego, architektonicznego etc. etc.?
        Oczywiście, że nie.
        > Miałeś może jakiegoś pozytywnego kandydata na to stanowisko?
        > Zdradź nam proszę, kto to był, o ile nie był to kandydat Samoobrony. I jakie
        > miał przymioty charakteru i kompetencje?
        Tak, z Samoobrony to on nie był.
        > Powiedz, po co łamałeś sobie łeb nad dylematem wyboru skoroś ty wsiowy jest a
        > nie tutejszy? Czyżby warszawiacy ci mówili na kogo masz a na kogo nie masz
        > głosować w tej swojej Grabinie?
        Mieszkam o 17 km od szpica PKiN i to, co się dzieje w Warszawi bardzo mnie
        dotyczy, nawet jeżeli sam nie mam na to (jako wsioch) wpływu.
        > Wyciągnięty w ostatniej chwili, jak znaczony as z rękawa, kandydat Balicki?
        > Kaczyński? Olechowsko-Piskorski? > Który z trójki kandydatów ma za sobą
        sprawowanie urzędu zakończone pozytywną oceną?
        Balicki? Kaczyński? Olechowski?

        Z podanych propozycji Balickiego uważam za najlepszy wybór, Olechowskiego i
        Kaczora za równie najgorszy.

        > A teraz wracając do stereotypów (sam je lubię, więc jesteś w moich oczach
        częściowo usprawiedliwiony). Stereotyp, stereotypem, ale dobrze, jak on się
        kupy trzyma. Weźmy takie TKM. W praktyce pierwsi zastosowali je PSL-owcy.
        Osiągnęli w tym mistrzostwo świata. Ośmielili do jawnych zaborów stanowisk
        postkomunę. Wywołali zawiść u AWS-iaków, którą odreagowali natychmiast po
        przęjeciu władzy. Kaczyński znalazł tylko na to zjawisko odpowiednie
        określenie, które było szyderstwem z „kolesi” a nie wynalezionym przez niego
        sposobem na sprawowanie władzy.

        Zgadzam się, że PSL jest i był mistrzem wciągania materialnych korzyści ze
        swojej politycznej pozycji. Ale i na kandydata PSL nigdy nie zdarzuło mi się
        głosować. PSL i Samoobrona są emanacją poglądu na życie polskiego chłopa i nie
        można ich za to winić. On tacy są. Widzę ich z bliższej odległości, niż Ty,
        więc tym bardziej ich nienawidzę i nimi pogardzam.

        > Nie przeczę, że wyborcy en masse, dali nam marny wybór, bo uczestnicy finałów
        > nie są bez wad.
        Zgoda. W tej chwili w ogóle nie ma na kogo głosować. Osoby godne głosowania na
        nich albo wycofały się z życia politycznego, albo nie mają szans. Własne
        ugrupowania ich wystawiać nie chcą.

        > Uzasadnię zatem, dlaczego będę głosował na Kaczora.
        Bo przestraszyły się go elity polityczne (zarówno ta buzkowa, jak uwowska i
        komuchowa). Bo głosząc prawo i sprawiedliwość stał się zakładnikiem tych pojęć
        i wyżej kabury nie podskoczy.
        Bo był niezwykle sprawnym i szanowanym prezesem Najwyższej Izby Kontroli i
        sprawnym Ministrem Sprawiedliwości.
        Bo przewietrzy „warszawkę” idąc w poprzek istniejącym dotąd układom
        Bo ma dobrą rękę w dobieraniu sobie kompetentnych współpracowników, co już
        częściowo objawił.
        I to by było na tyle

        Może to i prawda, ale: na stanowisku prezydenta Warszawy doświadczenie z
        działalności prawniczej na niewiele się zda. Tu trzeba kogoś z pojęciem o
        organizacji transportu miejskiego, budownictwie, kosztach w świadczeniach
        socjalnych itd itp. O tym Kaczor wydaje się pojęcia nie mieć. A tu trzeba
        będzie "ad choc" odróżnić sens od nonsensu gdy ktoś rzuci, że na remont
        wiaduktu potrzeba 80 milionów zł (vide Kozak zaraz po sławetnej katastrofie
        budowlanej w Alejach). Obawiam się, że Kaczor zacznie działać głównie na polu
        prawnym, a to spowoduje zaniedbanie inwestycji, działalności socjalnej itp.
        Jedna nadzieja - może jego prawniczy talent przekona PKP do udostępnienia
        obwodnicy kolejowej dla komunikacji miejskiej - od strony budowlano-
        transportowej przeróba to "pryszcz" i za niewielkie pieniądze, ale wymuszenie
        tego na PKP to mission impossible.

        Przeraża mnie natomiast inny problem: Kaczor jest chory z nienawiści
        do "komuny" i zrobi wszystko, żeby zaszkodzić obecnej koalicji rzadzącej Polską
        (3 lata co najmniej, a że się kryzys ekonomiczny jakby kończy, to może i 7 lub
        11) - i nasi Rzadzący, z czystej do Kaczora przyjaźni dadzą Warszawie tak mało,
        jak tylko będą mogli. Gdyby wygrał Balicki, zapewne pomoc rządu dla stolicy
        płynęłaby szerszym strumyczkiem (choć nie rzeką, bo w cuda nie uwierzę). Tak
        więc (ku satysfakcji reszty kraju) Sejm będzie ochoczo obcinał wszelkie dotacje
        na metro, obwodnice itp przez najblisze 4 lata. O tym, że dla Warszawy to
        katastrofa, wiesz równie dobrze, jak ja. Oto, co znaczy dla nas wybór Kaczora.
        Twój wybór.

        Pozdrawiam, też serdecznie

        Chaladia Bolandi
        • miko_ Re: odpowiadam Chaladii po raz wtóry 02.11.02, 15:50
          Ale wróćmy do meritum, czyli do sprawy Balicki versus Kaczyński albo, jak kto
          woli Kaczyński versus Balicki.
          Mógłbym przypuszczać, ze targają Tobą uczucia ambiwalentne, gdyby nie to, że
          zapragnąłeś przebić Wałęsę twierdząc, że jesteś za a nawet przeciw. Jesteś
          przeciw wszystkim zjawiskom negatywnym i za utrwaleniem tych zjawisk poprzez
          wybór człowieka, który dbał będzie o interesy dotychczasowych układowiczów.
          Wysunę zatem następującą supozycję: masz jakoweś negatywne, wręcz traumatyczne
          wspomnienia związane z osobą Kaczyńskiego, poprzez domniemane jego związki ze
          spółka Telegraf. Ok. Ja też nie ze wszystkimi problemami, które mną targają
          daje sobie radę, choć żyć z nimi muszę. Za to masz z pewnością, jakieś miłe
          skojarzenia z osobą Balickiego. Wszak Balicki to chluba polskiej psychiatrii.
          Piszesz:
          „Może to i prawda, ale: na stanowisku prezydenta Warszawy doświadczenie z
          działalności prawniczej na niewiele się zda. Tu trzeba kogoś z pojęciem o
          organizacji transportu miejskiego, budownictwie, kosztach w świadczeniach
          socjalnych itd. itp. O tym Kaczor wydaje się pojęcia nie mieć. A tu trzeba
          będzie "ad choc" odróżnić sens od nonsensu gdy ktoś rzuci, że na remont
          wiaduktu potrzeba 80 milionów zł (vide Kozak zaraz po sławetnej katastrofie
          budowlanej w Alejach). Obawiam się, że Kaczor zacznie działać głównie na polu
          prawnym, a to spowoduje zaniedbanie inwestycji, działalności socjalnej itp.”

          Rozumiem, że zawód prawniczy w Twoich oczach jest dla Kaczora dyskwalifikujący.
          Wiadomo, że najlepiej rekomenduje kogoś na stanowisko Prezydenta Warszawy zawód
          lekarza-psychiatry. Taki to musi się znać na inwestycjach, budownictwie,
          architekturze, komunikacji i prawie.
          Zacytuję Ci, co napisałem w sąsiednim wątku (jeśli jeszcze nie czytałeś):
          „Balicki, jako lekarz-psychiatra okazał się być złym fachowcem. Nie słyszałem,
          aby podczas kampanii wyborczej postawił trafną diagnozę warszawskiemu
          samorządowi. A nawet laik wie, że od dawna samorząd trawi paranoja a korupcja
          osiągnęła rozmiary schizofreniczne. Balicki nawiązuje w ten sposób do
          niechlubnej tradycji dyspozycyjnych psychiatrów radzieckich, którzy zajmowali
          się, podlegając KGB, eliminowaniem osób niewygodnych dla ustroju. Jedyną
          schizofrenię paranoidalną, jaką Balicki rozpoznał, to nie mieszczące się w jego
          głowie, preferencje wyborcze Warszawiaków. No, ale gdy chce się schorzenia
          pielęgnować i utrwalać, zamiast je leczyć, postawa Balickiego jest
          usprawiedliwiona.”

          Mógłbym do tego dodać dwie rzeczy: chyba prawnik bardziej się nadaje do
          zwalczania problemu nr 1, czyli do walki z korupcją, niż najwybitniejszy nawet
          lekarz-psychiatra. Również prawnik będzie lepiej zwalczał przestępczość
          pospolitą, niż lekarz. To co napisałem, napisałem po namyśle a nie ad hoc.

          A tera clou Twojej wypowiedzi:
          „Przeraża mnie natomiast inny problem: Kaczor jest chory z nienawiści
          do "komuny" i zrobi wszystko, żeby zaszkodzić obecnej koalicji rządzącej Polską
          (3 lata co najmniej, a że się kryzys ekonomiczny jakby kończy, to może i 7 lub
          11) - i nasi Rządzący, z czystej do Kaczora przyjaźni dadzą Warszawie tak mało,
          jak tylko będą mogli. Gdyby wygrał Balicki, zapewne pomoc rządu dla stolicy
          płynęłaby szerszym strumyczkiem (choć nie rzeką, bo w cuda nie uwierzę). Tak
          więc (ku satysfakcji reszty kraju) Sejm będzie ochoczo obcinał wszelkie dotacje
          na metro, obwodnice itp. przez najbliższe 4 lata. O tym, że dla Warszawy to
          katastrofa, wiesz równie dobrze, jak ja. Oto, co znaczy dla nas wybór Kaczora.
          Twój wybór” (literówki w cytacie poprawiłem).

          No nie wiem, kto jest tu chory z nienawiści. Ja tam nie wietrzę wszędzie (tu
          znowu Twój cytat: „Dla Ciebie "komuch" i lewicowiec w ogóle to samo zło,
          korupcja, zbrodnia itd itp. a Kościół, "Solidarność" i prawica w każdej formie
          to wszystko, co najlepsze, wzniosłość uczuć, uczciwość, praworządność itd.
          Itp.”) kryptoklerykałów, zakonspirowanych uwoli, solidaruchów, komuchów etc.
          Nie masz pojęcia o moich poglądach politycznych i moim wewnętrznym systemie
          wartości a mimo to najchętniej usadziłbyś mnie gdzieś między Buzkiem a ojcem
          Rydzykiem. Ale pluńmy na to.
          Kaczor miał okazję pokazać swoją „chorą nienawiść do komuny”, gdy był prezesem
          NIK-u. Dziwne, że od lewa, do prawa wszyscy wyrażali się wtedy o nim z
          szacunkiem.
          Pozornie sugerujesz, że wyborcy powinni postawić na „małżeństwo z rozsądku”.
          Chaladia, ty żadnego małżeństwa nie proponujesz, tylko namawiasz na zwykłe
          ku.....two.
          To, że urzędujący Premier III RP, gada jak członek mafii („Warszawiacy sami
          sobie zgotowali taki los”) i sugeruje, że jak Kaczor wygra, to Warszawa
          dostanie ch.... na kaczych łapach a nie pieniądze z budżetu, świadczy tylko o
          jednym, że moje preferencje wyborcze są ze wszech miar słuszne.
          Pozdrawiam bardzo serdecznie, dziękując za to, że wnikliwie i rzeczowo
          odpowiedziałeś na mój post
          Pan Miko_
          • chaladia I jeszcze raz do Miko_ 02.11.02, 16:03
            OK. Odnośnie naszych poglądów na lewicę i prawicę pozostańmy na swoich
            pozycjach i nie wchodźmy sobie w drogę.
            Lepiej jednak napisz tutaj, jak wyobrażasz sobie następne 4 lata w Warszawie
            bez dotacji na metro, obwodnicę, nowy most i z sejmową obstrukcją wszystkiego,
            co się da opóźnić, wstrzymać itp.
            Ja, popierając lewicę o tyle tylko i z konieczności, żeby prawica nie oddała
            wszystkiego kościołowi za darmo i żeby nie wprowadzono tu rządów Najświetszej
            Inkwizycji (zakaz aborcji już mamy, czekać tylko zakazu rozwodów, o oddawaniu
            majątków sekularyzowanych jeszcze przez Józefa II, cesarza Austrii w XVIII w
            nie wspomnę) nie mam złudzeń, że Miller dopilnuje, żeby tak się stało. I wcale
            mnie to nie cieszy.
            • miko_ Re: I jeszcze raz do Miko_ 02.11.02, 16:26
              chaladia napisał:

              > OK. Odnośnie naszych poglądów na lewicę i prawicę pozostańmy na swoich
              > pozycjach i nie wchodźmy sobie w drogę.

              Wszelkie dysputy na tematy warszawskie powinny być pozbawione wątków
              politycznych. To co zrobiło z samorządów ich własną, żałosną karykaturę, to
              właśnie polityka. Widać to zresztą na każdym kroku podczas forumowych "wymian
              myśli"

              > Lepiej jednak napisz tutaj, jak wyobrażasz sobie następne 4 lata w Warszawie
              > bez dotacji na metro, obwodnicę, nowy most i z sejmową obstrukcją
              wszystkiego,
              > co się da opóźnić, wstrzymać itp.

              A ty furt swoje, twierdząc, że lepiej sie skurwić i mieć kasę niż być uczciwym
              i bez forsy. Warszawa ma żyć z podatków swoich mieszkańców, dochodów z mienia
              komunalnego oraz ewentualnych pożyczek bankowych wspomaganych dotacjami z UE
              (jak do niej kiedyś wejdziemy). Tak, jak wiekszość europejskich miast.
              Marnotrawienie dochodów jest głównym powodem tego, że na nic nie starcza.

              > Ja, popierając lewicę o tyle tylko i z konieczności, żeby prawica nie oddała
              > wszystkiego kościołowi za darmo i żeby nie wprowadzono tu rządów Najświetszej
              > Inkwizycji (zakaz aborcji już mamy, czekać tylko zakazu rozwodów, o oddawaniu
              > majątków sekularyzowanych jeszcze przez Józefa II, cesarza Austrii w XVIII w
              > nie wspomnę) nie mam złudzeń, że Miller dopilnuje, żeby tak się stało. I
              wcale
              > mnie to nie cieszy.
              >
              Ktokolwiek może dać lub zabrać komuś, tylko w drodze ustawowej. Prezydent
              Warszawy ustaw nie stanowi, zatem po co ta histeria. Stosowne ustawy już dawno
              zostały uchwalone z aprobatą lewicy. Nie załatwiony pozostaje problem
              nieruchomości objętych bierutowskim ukazem o gruntach warszawskich. Tu głównie
              dokucza jakikolwiek sensowny pomysł na restytucję mienia dawnych gmin
              żydowskich oraz nieruchomości obywateli polskich wyznania mojżeszowego, którzy
              zostali wymordowani w czasie wojny. Całe obszary miasta są przez to pozbawione
              szans rozwoju (vide warszawska Praga).
              Jeżeli sądzisz, że Kaczor stanie na czele nowej Inkwizycji, to gratuluję
              wyobraźni.
              pozdrówka i siemanka
              miko_
            • miko_ Re: I jeszcze raz do Miko_ 02.11.02, 16:27
              chaladia napisał:

              > OK. Odnośnie naszych poglądów na lewicę i prawicę pozostańmy na swoich
              > pozycjach i nie wchodźmy sobie w drogę.

              Wszelkie dysputy na tematy warszawskie powinny być pozbawione wątków
              politycznych. To co zrobiło z samorządów ich własną, żałosną karykaturę, to
              właśnie polityka. Widać to zresztą na każdym kroku podczas forumowych "wymian
              myśli"

              > Lepiej jednak napisz tutaj, jak wyobrażasz sobie następne 4 lata w Warszawie
              > bez dotacji na metro, obwodnicę, nowy most i z sejmową obstrukcją
              wszystkiego,
              > co się da opóźnić, wstrzymać itp.

              A ty furt swoje, twierdząc, że lepiej sie skurwić i mieć kasę niż być uczciwym
              i bez forsy. Warszawa ma żyć z podatków swoich mieszkańców, dochodów z mienia
              komunalnego oraz ewentualnych pożyczek bankowych wspomaganych dotacjami z UE
              (jak do niej kiedyś wejdziemy). Tak, jak wiekszość europejskich miast.
              Marnotrawienie dochodów jest głównym powodem tego, że na nic nie starcza.

              > Ja, popierając lewicę o tyle tylko i z konieczności, żeby prawica nie oddała
              > wszystkiego kościołowi za darmo i żeby nie wprowadzono tu rządów Najświetszej
              > Inkwizycji (zakaz aborcji już mamy, czekać tylko zakazu rozwodów, o oddawaniu
              > majątków sekularyzowanych jeszcze przez Józefa II, cesarza Austrii w XVIII w
              > nie wspomnę) nie mam złudzeń, że Miller dopilnuje, żeby tak się stało. I
              wcale
              > mnie to nie cieszy.
              >
              Ktokolwiek może dać lub zabrać komuś, tylko w drodze ustawowej. Prezydent
              Warszawy ustaw nie stanowi, zatem po co ta histeria. Stosowne ustawy już dawno
              zostały uchwalone z aprobatą lewicy. Nie załatwiony pozostaje problem
              nieruchomości objętych bierutowskim ukazem o gruntach warszawskich. Tu głównie
              dokucza jakikolwiek sensowny pomysł na restytucję mienia dawnych gmin
              żydowskich oraz nieruchomości obywateli polskich wyznania mojżeszowego, którzy
              zostali wymordowani w czasie wojny. Całe obszary miasta są przez to pozbawione
              szans rozwoju (vide warszawska Praga).
              Jeżeli sądzisz, że Kaczor stanie na czele nowej Inkwizycji, to gratuluję
              wyobraźni.
              pozdrówka i siemanka
              miko_
            • miko_ Re: I jeszcze raz do Miko_ 02.11.02, 16:29
              chaladia napisał:

              > OK. Odnośnie naszych poglądów na lewicę i prawicę pozostańmy na swoich
              > pozycjach i nie wchodźmy sobie w drogę.

              Wszelkie dysputy na tematy warszawskie powinny być pozbawione wątków
              politycznych. To co zrobiło z samorządów ich własną, żałosną karykaturę, to
              właśnie polityka. Widać to zresztą na każdym kroku podczas forumowych "wymian
              myśli"

              > Lepiej jednak napisz tutaj, jak wyobrażasz sobie następne 4 lata w Warszawie
              > bez dotacji na metro, obwodnicę, nowy most i z sejmową obstrukcją
              wszystkiego,
              > co się da opóźnić, wstrzymać itp.

              A ty furt swoje, twierdząc, że lepiej sie skurwić i mieć kasę niż być uczciwym
              i bez forsy. Warszawa ma żyć z podatków swoich mieszkańców, dochodów z mienia
              komunalnego oraz ewentualnych pożyczek bankowych wspomaganych dotacjami z UE
              (jak do niej kiedyś wejdziemy). Tak, jak wiekszość europejskich miast.
              Marnotrawienie dochodów jest głównym powodem tego, że na nic nie starcza.

              > Ja, popierając lewicę o tyle tylko i z konieczności, żeby prawica nie oddała
              > wszystkiego kościołowi za darmo i żeby nie wprowadzono tu rządów Najświetszej
              > Inkwizycji (zakaz aborcji już mamy, czekać tylko zakazu rozwodów, o oddawaniu
              > majątków sekularyzowanych jeszcze przez Józefa II, cesarza Austrii w XVIII w
              > nie wspomnę) nie mam złudzeń, że Miller dopilnuje, żeby tak się stało. I
              wcale
              > mnie to nie cieszy.
              >
              Ktokolwiek może dać lub zabrać komuś, tylko w drodze ustawowej. Prezydent
              Warszawy ustaw nie stanowi, zatem po co ta histeria. Stosowne ustawy już dawno
              zostały uchwalone z aprobatą lewicy. Nie załatwiony pozostaje problem
              nieruchomości objętych bierutowskim ukazem o gruntach warszawskich. Tu głównie
              dokucza jakikolwiek sensowny pomysł na restytucję mienia dawnych gmin
              żydowskich oraz nieruchomości obywateli polskich wyznania mojżeszowego, którzy
              zostali wymordowani w czasie wojny. Całe obszary miasta są przez to pozbawione
              szans rozwoju (vide warszawska Praga).
              Jeżeli sądzisz, że Kaczor stanie na czele nowej Inkwizycji, to gratuluję
              wyobraźni.
              pozdrówka i siemanka
              miko_
              • miko_ przepraszam za powtórki 02.11.02, 16:31
                System trzy razy mnie wylogował przed wysłaniem postu i trzy razy post
                zamieścił:-((
                • Gość: :-(( wzięło się i "urwło" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 15:28
                  Czy tak zawsze musi być, że jak sie zacznie jakaś rzeczowa rozmowa, zaraz się
                  urywa w najciekawszym miejscu a w powstałą lukę wchodzą oszołomy ze swoimi
                  inwektywami. Do boju panowie, publiczność czeka
        • Gość: abc Re: odpowiadam Miko_ IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 04.11.02, 10:01
          chaladia napisał:

          >...a że się kryzys ekonomiczny jakby kończy...<



          To jakiś żart?
    • Gość: bomba Re: Odpowiedzi świadomych zwolenników Kaczora: IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.02, 21:00
      Nie jestem miłośnikiem "Kaczora". Przeglądając listę kandydatów na prezydenta
      Warszawy trzeba było jednakże zastosować metodę eliminacji najgorszych ze złych
      kandydatów. Wiadomo było, że liczyć mogli się tylko trzej: Balicki, Kaczor i
      Olechowski.
      No więc mając do wyboru kogoś z tej triady, Kaczor był chyba jednak najlepszy.
      Problem jest tu jednak szerszy. W Polsce brak jest tzw. elit, na które można ze
      spokojem sumienia głosować. I tak będzie jeszcz długo. Kapitalizm wszędzie
      rodził się w bólach, a my jesteśmy w jego początkowej, najbardziej drapieżnej
      postaci. Już dawno stwierdzono, że robotnik będzie dobrze i wydajnie pracował w
      którymś kolejnym pokoleniu. Tak jest i z elitami.
      Co do Twoich wątpliwości wyrażonych w 3 punktach. Jeśli to mają być kryteria
      wyboru prezydenta, to przepraszam, ale ja wysiadam. Jak będziesz potrzebować
      bliższych wyjaśnień to się odezwę. Ponieważ kryteria sportowe są dla Ciebie b.
      ważne, to wyprzedzając Twoje wątpliwości informuję, że od ponad 20 lat sam
      uprawiam regularnie sport (w czasie studiów na pół "zawodniczo", a pozniej i
      teraz amatorsko)
      • Gość: Niech Re: Odpowiedzi świadomych zwolenników Kaczora: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.02, 21:34
        Z przyjemnoscia zauwazylem, ze powolany w celu oskarzenia Kaczora watek
        zamienil sie w jego sensowna obrone. Gratulacje dla zakonspirowanego
        kaczorofila Chaladii.
        • Gość: 04toudi Re: Odpowiedzi świadomych zwolenników Kaczora: IP: *.abplanalp.com.pl 04.11.02, 10:00
          I bardzo dobrze, przynajmniej będę mógł lepiej wybrać. Zastanawiam się, czy
          skoro mój kandydat zajął 3-cie miejsce, to powinienem olać drugą turę czy też
          jednak kogoś wybrać. Takie dyskusje jak ta tutaj są mi barzo pomocne.
          Pozdrawiam
    • kubajek Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: 04.11.02, 11:17
      Napisaliście dużo i mądrze ale
      zapomnieliście o jednej sprawie:
      Głosując na Kaczorka wybieramy Kaczorka,
      głosując na Balickiego wybieracie Millera & CO.
      :)
    • Gość: miki Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: IP: *.azkp.com.pl / 192.168.1.* 04.11.02, 11:57
      A wiedzieliście, że Lech Kaczyński otrzymał w 1981 roku nagrode ministra
      sprawiedliwości za zajęcie III miejsca w konkursie na najlepszy doktorat/pracę
      habilitacyjną. Nagroda była pieniężna i calkiem przyzwoita jak na tamte czasy.
      w końcu trzeba bylo za coś walczyc z komuną.
      • Gość: Niech Re: Pytania do świadomych zwolenników Kaczora: IP: 217.197.165.* 04.11.02, 13:48
        Czyli Kaczor komuchem jest. A Balicki nagrody nie dostal czyli komuchem nie
        jest. A my nie lubimy komuchow. Czyli na Balickiego glos oddamy. I wrzucimy
        jeszcze do urny (ci starsi) nasze swiadectwa szkolne i dyplomy, zeby nie bylo
        na nas, zesmy komuchy sa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja