studenci i co mają dalej robić?

11.01.06, 17:51
Czy dalsze studia bez innej perspektywy jak telemarketing maja nadal sens?
Jak tu młody człowiek może sie nie załamać i nie wyjechać z Polski.
Przeglądając oferty pracy ciągle widzi się tylko napisy treśi z 2 letnim
doświadczeniem, młoda. ze znajmością najlepiej 2 a ostatnio 3 języków. wkoncu
co młody człowiek ma robić studiować czy zrezygnowac ze studiów by doskonalic
swoje umiejętności. Wiem, że można połączyć pracę i studia, ale trzeba wziąć
pod uwagę, że wtedy człowiek bardziej myśli o pracy niż studiach. Przychodzi
z niej, zanim soś zje to już wieczór. A gdzie czas na rozrywkę, która ma nas
rozwijać, a co dopiero o nauce mowa. Nie mamy czasu by pójśc do czytelni bo
ode sa zazwyczaj czynne w godzinach naszej pracy, przeczytanie lektur juz nie
mówiąc o lekturze uzupełniającej. Czy ktoś powie mi wkońcu co zrobić, by po
skończeniu studiów godzeniu ich z praca miec czas dla siebie, znajomych a
perspektywą nie był telemarketing?
    • Gość: mac Re: studenci i co mają dalej robić? IP: *.ichf.edu.pl 11.01.06, 18:07
      Po pierwsze: wybrać rozsądną uczelnię.
      Po drugie: wybrać rozsądny kierunek.
      Po trzecie: być dobrym w tym co się robi.
      No i - niestety - czas na rozrywkę bynajmniej nie może być twoim priorytetem.

      Jeśli będziesz studiować "Marketing szkiełek do oglądania zaćmienia słońca" w
      Szkole Biznesu i Psychotechnik Marketoidalnych im. Koziołka Matołka to
      prawdopodobnie wydasz kupę forsy na studia, a dyplomem, będziesz mógł się.. no
      powiedzmy - powiesić go w ramkach na ścianie jako ciekawostkę biurokratyczną. Bo
      nikt rozsądny z czymś takim nie da ci roboty. No chyba że do wyżwym. telemarketingu.

      Jak spełnisz te trzy punkty, robotę znajdziesz. Specjaliści są w cenie. Jak nie
      u nas to w Jewropie. Tylko lengłydż trzeba opanować.
      • ysmay1 Re: studenci i co mają dalej robić? 11.01.06, 18:48
        co z tego ze spelniam 2 punkty bo zeby byc specjalista w czyms to trzeba
        zdobywac doswiadczenie, ktore w obecnych czasach mlodemu czlowiekowi jest
        zdobyc ciezko. Zeby dostac na na praktyki trzeba spelnic wygorowane wymagania.
        Jak student dzienny majac zajecia od rana do wieczora ma sie realizowac?
        Podejrzewam, ze taki problem mam nie tylko ja.
        • Gość: glupi peowiec Re: studenci i co mają dalej robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 20:12
          ja studiuje 2 kierunki, jestem czlonkiem 2 stowarzyszen, parti, towarzystwa
          literackiego i co roku staram sie odbyc staz w wakacje, albo ferie w jakiejs
          firmie/instytucji. jak sobie nie radzisz, to rzeczywiscie nie zawracaj sobie
          glowy studiami, tylko szukaj bogatej zony/meza, albo idz do normalnej pracy.
          nie kazdy musi byc magistrem :)

          pozdrawiam
          • Gość: mundry inaczej Re: studenci i co mają dalej robić? IP: *.chello.pl 11.01.06, 21:07
            Pewnie studiujesz na humanistycznych, nie? Spróbuj dwa kierunki dziennie na PW,
            tylko nie marketing czy ekonomię.
            • Gość: glupi peowiec Re: studenci i co mają dalej robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 21:28
              zgadza sie. co do Polibudy, to wogole nie ma o czym gadac. Roboty dla
              inzynierow jest od groma i napewno nie w telemarketingu, tylko w zawodzie.
              Oczywiscie o ile wybralo sie rozsadny kierunek.
              • Gość: Agatokles To bardzo przykre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 23:49
                Gość portalu: glupi peowiec napisał(a):

                > zgadza sie. co do Polibudy, to wogole nie ma o czym gadac. Roboty dla
                > inzynierow jest od groma i napewno nie w telemarketingu, tylko w zawodzie.
                > Oczywiscie o ile wybralo sie rozsadny kierunek.

                Tak, to bardzo przykre. Ba, przykre to mało powiedziane, to wręcz skandaliczne,
                że pracy nie ma dla humanistów kończących na przykład Uniwersytet Warszawski
                czy Uniwersytet Jagielloński, jest natomiast dla ćwoków po politechnikach.
                Kiedyś coś takie, jak studia politechniczne nie były w ogóle stawiane na równi
                z wykształceniem humanistycznym, były i formalnie, i potocznie uważane za coś
                znacznie gorszego. Teraz niestety w praktyce jest to odwrotnie, co moim zdaniem
                dobrze przyszłości świata nie wróży.
                • Gość: Justyna Re: To bardzo przykre IP: *.aster.net.pl 12.01.06, 08:34
                  Zle wrozy o przyszlosci swiata? Dlaczego?
                • mac_74 Re: To bardzo przykre 12.01.06, 11:16
                  > Tak, to bardzo przykre. Ba, przykre to mało powiedziane, to wręcz skandaliczne,
                  > że pracy nie ma dla humanistów kończących na przykład Uniwersytet Warszawski
                  > czy Uniwersytet Jagielloński, jest natomiast dla ćwoków po politechnikach.

                  Agatoklesie! Rozumiem, że teoretyzujesz nie mając wiele wspólnego z humanizmem.
                  Humaniści, zdaniem mym skromnym inżyniera, mają to do siebie, że potrafią się
                  zachować i kulturalnie wypowiedzieć nie obrażając innych ludzi.

                  Świat idzie do przodu Agatoklesie, a nie stoi w miejscu. To, że politechniki
                  podwyższyły swój poziom - zwłaszcza PW, bo nie mówię tu o tworach typu
                  Politechnika Radomska czy Świętokrzyska - świadczy tylko na ich korzyść. Brak
                  pracy dla humanistów jest moim zdaniem związany z profilem oferowanym przez
                  uniwersytety - profilem, który jest ściśle teoretyczny i przygotowuje może do
                  dalszych studiów i kariery naukowej, ale w żadnym wypadku do pracy zawodowej.
                  Chociaż i tu zdarzają się wyjątki - vide lingwiści - ci raczej z pracą problemów
                  nie mają. A miejsc pracy dla naukowców - zwłaszcza humanistów i innych
                  teoretyków nie wytwarzających dóbr łatwozbywalnych na uczelniach nie ma. Obecnie
                  wszakże wydatki naszego państwa na naukę są mniejsze niż w Albanii...
                  • Gość: Agatokles Re: To bardzo przykre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 14:43
                    mac_74 napisał:

                    > Rozumiem, że teoretyzujesz nie mając wiele wspólnego z humanizmem.

                    Jesteś kolego w błędzie. Z humanizmem, a raczej z humanistyką, mam wiele
                    wspólnego, m.in. poprzez ukończony kierunkiem studiów oraz pracę zarobkową.

                    > nie obrażając innych ludzi.

                    Wyraziłem swoje zdanie. Czy to w Polsce - w ramach wolności słowa - jest już
                    zabronione? Nawiasem mówiąc nasz kraj ma bogate tradycje spraw sądowych,
                    związanych z rozmaitymi obrazami, obelgami, zniewagami. Wystarczy przejrzeć
                    archiwa jakiegokolwiek sądu grodzkiego np. sprzed wojny.

                    > To, że politechniki podwyższyły swój poziom - zwłaszcza PW, bo nie mówię tu o
                    tworach typu Politechnika Radomska czy Świętokrzyska.

                    Ameryki nie odkrywasz. Jasne, że tzw. poziom jest wyższy na Politechnice
                    Warszawskiej niż na przykładowo Wrocławskiej, Łódzkiej, Świętokrzyskiej i
                    Radomskiej, Poznańskiej, Koszalińskiej i innych.

                    > profilem, który jest ściśle teoretyczny i przygotowuje może do
                    dalszych studiów i kariery naukowej.

                    Dobrze powiedziałeś: “może”.
                    Ale studia humanistyczne nie są po to, by sposobić ich absolwentów do “kariery”
                    naukowej. To nonsens. Ile w takim razie musielibyśmy mieć placówek naukowych,
                    instytutów badawczych, aby ich wszystkich tam pomieścić? Kto poza tym miałby je
                    finansować i właściwie w jakim celu? Odsetek absolwentów “zostających” po
                    skończonych studiach humanistycznych na uczelni jest mniej niż śladowy, tak
                    minimalny, że nie ma to jakiegokolwiek wpływu na rynek pracy.

                    > Chociaż i tu zdarzają się wyjątki - vide lingwiści - ci raczej z pracą
                    problemów nie mają.

                    Nie wiem, co ty kolego rozumiesz pod określeniem “lingwiści”. Czy masz na myśli
                    językoznawstwo, czy na przykład poszczególne studia językowe. A prawda jest
                    taka, że językoznawcy (sensu stricto) należą do grup mających największe
                    kłopoty ze znalezieniem pracy.
                    Gwoli wyjaśnienia: językoznawca to najprościej mówiąc osoba badająca rozwój
                    różnych języków, także tych wymarłych (np. dalmatyńskiego) i wymierających (np.
                    liwskiego), ich związki z innym (np. prowansalskiego z katalońskim, litewskiego
                    ze staropruskim, “nowonorweskiego” z “norwesko-duńskim”) i tym podobne sprawy.
                    To niezwykle ciekawe zagadnienia.

                    Wracając do rzeczy: prawdopodobnie jednak mówiąc “lingwiści” masz na myśli
                    ludzi kończących studia filologiczne bądź wyłącznie językowe. Ale i tu sytuacja
                    nie jest ciekawa. Oczywiście, anglista łatwiej znajdzie pracę niż powiedzmy
                    kroatysta, lecz łatwiej to wcale nie znaczy, że łatwo. Wśród anglistów też jest
                    bardzo wielu bezrobotnych.
                    • Gość: humanista Re: To bardzo przykre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:05
                      Jestes glupia ci.., ktora pewnie dorabia na ulicy.

                      ps. ja Cie nie obrazam, tylko wyrazilem swoje zdanie
                      • Gość: Agatokles Re: To bardzo przykre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:31
                        Gość portalu: humanista napisał(a):

                        > Jestes glupia ci.., ktora pewnie dorabia na ulicy.
                        >
                        > ps. ja Cie nie obrazam, tylko wyrazilem swoje zdanie

                        Pewnie tak, skoro ty tak twierdzisz.
                        A na marginesie: nick "Agatokles" jest rodzaju męskiego.
          • Gość: gośc Re: studenci i co mają dalej robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 23:35
            Cwaniaczku jesli masz chody to sobie radzisz. Obłuda i jeszcze raz obłuda!
            Normalnością powinno być to że po skończeniu studiow kazdy powinien miec takie
            same mozliwosci i dopiero praca powinna weryfikowć. Bo teoretycznie kazde studia
            powinny dawac odpowiedni poziom wykształcenia. A jesli nie to po co stwarzac
            kierunki po których nie ma pracy. Chyba tylko po to by napełniać kieszenie
            psedonaukowcom.
            • Gość: głupi PEOWIEC Re: studenci i co mają dalej robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:45
              sranie w banie. jakbym byl pracodawca i mial do wyboru kogos kto cale studia
              siedzial nad ksiazkami, a w przerwach chlal wode i kogos, kto byl aktywny
              staral sie dzialac spolecznie, poznawac ludzi i cos robic to bym wybral tego
              drugiego.
    • Gość: aaa mieć nadzieję IP: *.chello.pl 11.01.06, 21:28
      Skończyłam kierunek wg mnie super ale nie tzw. "przyszlosciowy". W czasie
      studiow nie pracowalam bo wg mnie te 5 lat to byl czas na studiowanie. Pół roku
      szukałam pracy i znalazałam - całkiem niezłą, bez znajomości, bez
      doświadczenia. Głowa do góry :)
      • Gość: Filip Re: mieć nadzieję IP: 217.153.131.* 12.01.06, 09:52
        Ja przerwałem studia dzienne, bo nie dało się ich pogodzić z atrakcyjną pracą,
        jaką udało mi się dostać. I teraz firma płaci za dokończenie przeze mnie
        studiów; wpradzie na zaocznych ale zawsze. Trzeba umieć podejmować dobre
        decyzje, być dobrym w tym, co się robi i miec odrobinę szczęścia.
        Pozdrawiam,
        Filip
    • Gość: Zyzio Re: studenci i co mają dalej robić? IP: *.crowley.pl 12.01.06, 14:49
      Ja bym Ciebie nie zatrudnil. Zakladasz watek o pracy na forum warszawskim. Co w
      takim razie piszesz na forum praca?

      --
      Mow mi Zyzio, mala
      • Gość: Toja Re: studenci i co mają dalej robić? IP: *.ca.pw.edu.pl 13.01.06, 09:03
        Zyziu, pozdrawiam Cię. Ja też mam w domu Zyzia.
    • kohol Re: studenci i co mają dalej robić? 13.01.06, 11:11
      A niestudenci co mają robić? Jak stosowanego doświadczenia nie mają? Myślisz,
      że mają mniejszy problem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja