Matce grozi dożywocie

21.01.06, 07:43
I sterylizację należałoby wprowadzić. W pierwszej kolejnosći dla rodziców,
którzy własnym dzieciom robią takie rzeczy. To nie są istoty żywe - bo każde
zwierze w pierwotnym instynkcie swoje młode chroni, żywi i broni. To są
zdegenerowane cyborgi, które na prawa ludzkie w ogóle nie zasługują.
A zwłaszcza na prawo do macierzyństwa. Tak więc nie wiem, czy kwestia
przymusowej sterylizacji takich degenerató nie powinna trafić pod dyskusję
przy nowelizowaniu ustaw karnych.
    • Gość: m0n1ka Re: Matce grozi dożywocie IP: *.supernet.pl 21.01.06, 07:46
      A ojcu???? Zgowu o tatusiu ani słowa? Jak długo Gazeta będzia patrzeć na takie
      sprawy okiem czytelnika ćwierćinteligenta?
      Istnieje też coś takiego jak depresja poporodowa.
      • Gość: W Re: Matce grozi dożywocie IP: *.chello.pl 21.01.06, 08:01
        Jaka depresja - zwyrodnialstwo, a nie choroba. Żeby nie było, że nie wiem o
        czym piszę - mam małe dziecko i nigdy bym nie zrobił mu krzywdy, moja żona
        także.
      • Gość: Paweł Kierski Re: Matce grozi dożywocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 09:43
        OK - depresja. Ale dlaczego nie ma powszechnej akcji uświadamiającej, dzięki
        której nawet ktoś o mizernym IQ i w naprawdę ciężkiej depresji wiedziałby, że
        nie musi robić takich rzeczy, a może zostawić dziecko w szpitalu? Niby XXI
        wiek, pewne rozwiązania istnieją, a świadomość ludzka na poziomie "topienia w
        przerębli"... Może lepiej zamiast becikowego wydać tę kasę na uświadamianie?
        Byłoby kilka? naście? dziesiąt? dzieci uratowanych rocznie.
    • sekwana2005 becikowe... 21.01.06, 10:10
      Czy w takich praypadkach wypłacane będzie becikowe?
      Przecież przyjęto zasadę, iż należy się każdej kobiecie, która urodzi dziecko...
      A adwokaci kosztują
      To jeden z absurdów premiowania za sam fakt urodzenia dziecka, bez
      uwzględniania ani warunków do jego wychowania, ani woli matki (obojga
      rodziców), czy chce urodzić.
      Ale zapowiada się rezygnację z takich "bezsensów" jak szczątkowa choćby
      edukacja seksualna,utrudnienie dostępu do srodków antykoncepcyjnych (w rządzie
      jest pani w roli komisarza politycznego, "lekarz wierząca" iż środki
      antykoncepcyjne, prezerwatywy powodują raka, jąkanie się, choroby psychiczne
      typu homoseksualizm i liberalizm) - więc jedyną dostepną metodą decyzji czy się
      chce mieć dziecko, czy nie, bedzie wyrzucanie niemowląt na śmietnik, do beczki
      po kapuście lub do domowej zamrażarki...
      Za co "w obronie życia poczetego" sądy skazywać będą na śmierć przez
      ukamieniowanie, z zamianą na spalenie na stosie
      • Gość: ornitolog Re: becikowe... IP: *.chello.pl 21.01.06, 12:01
        Sorry! Samica bociana wyrzuca jedno pisklę z gniazda jak nie ma żab. Może ta
        pani właśnie ma mentalność bocianicy.
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: becikowe... 21.01.06, 13:35
          Tak - ale praprzyczyną jest właśnie konieczność ochrony pozostałego potomstwa i
          zapewnienia mu przetrwania. Zresztą człowiek, jeżeli różni się czymś od
          zwierząt, to właśnie wyższą, by tak rzec, edycją cywilizacyjną, której jednym z
          przejawów jest niewyrzucenia poskląt z gniazda jeżeli nie ma żab.

          No chyba że uznamy, tak jak teraz jest modnie i nowocześnie, postępowo, że każdy
          ma prawo spośród wielu prządków moralnych wybrać ten, który mu najbardziej
          odpowiada. No to wtedy przyjmujemy, że pani wybrała porządek zwany "moralnością
          bocianicy" i jest ok.
        • Gość: barbara Człowiek nie musi wyrzucać z gniazda... IP: *.acn.waw.pl 21.01.06, 15:20
          Może oddać do adopcji. Zaraz po narodzinach.
          Zapewniam was, że bardzo wiele małżeństw które nie mogą począć dzieci drogą naturalną, czeka na takiego niemowlaka...

          Inna sprawa, że prawo jest tak skonstruowane, że matka może wycofać się z tej decyzji (bodajże przez 6 mies. ?)

          Najgorzej jest jeżeli odnajdzie się dziecko a nie odnajdzie matka...
          Wtedy takie dziecko do 18 roku życia jest w domu dziecka, nie można go adoptować, bo być może odnajdzie się matka :(
          • jhbsk Re: Człowiek nie musi wyrzucać z gniazda... 21.01.06, 20:22
            Trzeba zmienić durne prawo. Takie dzieci powinny trafiać do adopcji NATYCHMIAST.
            A jeśli "rodzice" się rozmyślą to będzie to tylko ich problem.
    • szpil1 Re: Matce grozi dożywocie 21.01.06, 16:51
      Dopiero się okaże, czy straci prawa rodzicielskie? Moim zdaniem, w takich
      przypadkach pprawa rodzicielskie powinne być odbierane automatycznie.
      • Gość: ornitolog Re: Matce grozi dożywocie IP: *.chello.pl 21.01.06, 17:24
        Patrząc z punktu widzenia dziecka,to najlepiej oddać je natychmiast do jakiejś
        bezdzietnej bogatej rodziny. Dlaczego zatem niedawno zamknięto matkę dlatego,że
        opchnęła dzieciaka Niemcom za parę tys euro? Przecież teraz dziecię przez x lat
        będzie szlajało się po domach dziecka, a tak miałoby normalne dostatnie życie.
        • Gość: bl Re: Matce grozi dożywocie IP: 212.160.138.* 23.01.06, 10:07
          To wcale nie jest takie pewne. Ci ludzie płacą bo nie zakwalifikowali się u
          siebie na rodziców adopcyjnych. Taniej i szybciej wychodzi zakupić dziecko (jak
          psa, do i samochód) niż starać się o adopcję. Według mnie ich ewentualne
          kwalifikacje rodzicielskie są równie wątpliwe co mamusi sprzedającej dzieciaka.
Pełna wersja