dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowincji?

13.11.02, 15:06
chciałabym was zapytać dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowincji czy
jest z nami aż tak źle? co wy sami nie lubicie u mieszkańców naszego miasta?
Przyznaje że choć się tu urodziłam przyznaje często gościom rację że w
Warszawie dominuje chamstwo i brak kultury w szczególności w komunikacji
miejskiej.
Aż wstyd czasami się przyznawać że jest się z Warszawy. nie tylko w Krakowie.
    • Gość: Megi Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:11
      Chamstwo moim zdaniem w stolicy bierze się z dwóch powodów: dużej ilości osób
      przyjezdnych - niestety, choc sama mieszkam tu od 6 lat, to muszę przyznać że
      to właśnie dlatego, dwa: z powodu pośpeichu w jakim ludzie żyją i funkcjonują w
      Warszawie, stresu itp.
      • Gość: Os Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin IP: 217.11.143.* 13.11.02, 15:13
        Wynika to z wielkich kompleksow reszty Polski, do stolicy, perly w koronie.
    • Gość: Syrena Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin IP: 157.25.128.* 13.11.02, 15:19
      Na forum Turystyka jest watek pt. Lubimy czy nie lubimy Warszawiaków. Tam
      znajdziesz odpowiedż na swoje pytanie. Moja przedmówczyni (przedpisarka) ma
      dużo racji. Często jest tak, że ci przyjezdni Warszawiacy opuszczając to miasto
      nawet na chwilę strasznie się wywyższają i są przemądrzali. I stąd to
      nielubienie. To samo dotyczy kierowców poruszających się samochodami na
      warszawskich numerach. Często jest tak, że sami mieszkają poza Warszawą, a
      samochó jest służbowy i akurat ma warszawską rejestrację. Poza tym to czy kogoś
      się lubi czy nie nie zależy od tego skąd on jest tylko od jego osobowości.
      Pozdrawiam
      Syrena
    • Gość: Piotrek Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin IP: *.batory.org.pl 13.11.02, 15:28
      Jak zwykle każde uogólnienie jest bez sensu. Są "wybitne" jednostki, których
      nikt nie polubiłby za nic w świecie i wcale nie muszą być z Warszawy.
      • nika31 Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin 13.11.02, 15:42
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > Jak zwykle każde uogólnienie jest bez sensu. Są "wybitne" jednostki, których
        > nikt nie polubiłby za nic w świecie i wcale nie muszą być z Warszawy.
        wiem że może to ogólnienie ale na ogół jest tak, że im większy stereotyp tym
        trudniej go zlikwidować.
        Czy zetkneliście się z niechęcią innych mieszkańców Polski i dlaczego?
        • Gość: Os Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin IP: 217.11.143.* 13.11.02, 15:49

          > Czy zetkneliście się z niechęcią innych mieszkańców Polski i dlaczego?

          W Szwecji nie lubia Sztokholmian, we Francji Paryzan. To normalne. Po prostu
          kompleksy. Z jednej strony podziwiaja i wiedza doskonale, ze stolica jest
          PREMIUM z drugiej strony nie chca sie na to zgodzic. Wywoluje to szeroko pojete
          kompleksy.
        • Gość: dodo Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 15:53
          alez to jest normalne wszedzie na swiecie - mieszkancy duzych miast nie lubia
          sie wzajemnie i probuja sobie wzajemnie udowodnic wyzszosc ich miasta nad tym
          drugim (w polsce chocby warszawa vs. krakow). z kolei mieszkancy malych miast
          jednocza sie w zgodnym chorze krytykujacym tych ze "stolycy" - male pieski
          zawsze obszczekuja duzego bernardyna, ktory spokojnie idzie dalej, bo przeciez
          nie bedzie sie przejmowal ujadaniem ratlerkow. nie ma sie czym przejmowac -
          takie sa prawa natury - male nie lubi duzego i juz.
          • Gość: Megi Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:56
            absolutna racja, nie przejmować się. Wychodzę z pracy! na stołeczna ulicę, a
            dalej do stołecznej knajpki na piwo, ale nie Królewskie. Pozdrawiam.
            • Gość: abc Re: dlaczego warszawiacy nie są lubiani na prowin IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 14.11.02, 11:26
              Gość portalu: Megi napisał(a):

              >...Wychodzę z pracy! na stołeczna ulicę, a
              > dalej do stołecznej knajpki na piwo, ale nie Królewskie...>


              No to jesteś niekonsekwentny :)
    • pan_pndzelek rozkłócanie patykiem kupy... 14.11.02, 02:13
      nika twój wątek to rozkłócanie patykiem kupy!!! Zauważyłem że robisz to na
      forach większych miast. Zbastuj, jak grzebiesz patykiem w kupie to roznosi się
      smród prowincjonalnych ansów do Warszawy. Po co to robisz jeśli oni wszędzie
      odpowiadają ci frustracją?! Co chcesz osiągnąć? Chcesz być wielka i godzić czy
      pracę piszesz? To wkurzające!

      Nika wyjmij patyk z kupy i nie rób tego więcej!!!!!!!!
      _______________________________________
      ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
      >>>---
      • Gość: :))))))))))))))))) Re: rozkłócanie patykiem kupy... IP: *.waw-kor.leased.ids.pl 14.11.02, 02:46
        :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        cudnie!!!!!
      • nika31 Re: rozkłócanie patykiem kupy... 14.11.02, 09:32
        pan_pndzelek napisał:

        > nika twój wątek to rozkłócanie patykiem kupy!!! Zauważyłem że robisz to na
        > forach większych miast. Zbastuj, jak grzebiesz patykiem w kupie to roznosi
        się
        > smród prowincjonalnych ansów do Warszawy. Po co to robisz jeśli oni wszędzie
        > odpowiadają ci frustracją?! Co chcesz osiągnąć? Chcesz być wielka i godzić
        czy
        > pracę piszesz? To wkurzające!
        >
        > Nika wyjmij patyk z kupy i nie rób tego więcej!!!!!!!!
        > _______________________________________
        > ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...

        piszę bo mi się tak podoba a tobie nic do tego.
        moze ciekawa jestem opinii innych osób ? nie moge? po to przeciez jest to forum.
        > >>>---
        • Gość: marcin_ Re: z Lodzi do autora watku IP: router.s* / 192.168.1.* 14.11.02, 16:55
          tylko ten kto nie umie patrzec, nie rozumie dlaczego cos sie dzieje :-)))
Pełna wersja