Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.02, 16:11
?????????????????????????????????????
    • sloggi Re: Warszawiacy, czemu lubicie Krakowiaków ? 15.11.02, 16:14
      Bardzo lubimy.
      Nawet duża ulica na Okęciu nazywa się Krakowiaków.
      Mam wielu wspaniałych znajomych w Smoczym Grodzie.
    • traszor Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? 15.11.02, 16:20
      Nie, to Krakowianie nie lubia Warszawiaków. W drugą strone ten stereotyp nie obowiązuje.
    • ildiavolo Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? 15.11.02, 16:39
      Ejze, to slogan dzialajacy w obie strony :-) Wsrod moich znajomych sa krakusy i
      to jakie mile :-) A jakie piekne kawaly opowiadaja o warszawiakach ;-)

      Il Diavolo
    • mgramat Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? 15.11.02, 17:04
      A ja to nawet byłem w Krakowie. I podobało mi się.
    • pan_pndzelek Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? 15.11.02, 17:37
      Ja nie lubię takich idiotycznych pytań, prowokuj tak dalej a przyjdziemy
      stadnie okazać wam miłość na Waszym forum. Jesteś jak widzę krakowską odmianą
      naszej niki32.

      BTW ja lubię Krakoff.
      _______________________________________
      ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
      >>>---
    • Gość: esscort Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 18:18
      To zdecydowanie działa tylko od strony Krakowa. W Warszawie nikt nie ma czasu
      na takie pierdy. Tymczasem w Krakowie wciąż mówi się zaklęcia typu: "U nas w
      galicji" albo "co słychać w kongrsówce" itp. To wciąż tam jest wyraźnie. Jakaś
      paranoja! Im sie wydaje, ze wszyscy ciągle o nich myślą, dyskutują, starają się
      im dokuczyć itp.
      • Gość: req Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 192.146.136.* 15.11.02, 18:26
        krakow jest ladnym miastem i go lubie tak jak krakowiakow. niektorzy tylko
        krakowiacy maja jakies kompleksy albo cos w tym stylu i jak sie dowiedza ze
        jestem z wawy to probuja udowodnic jacy to oni sa lepsi, ale ja sie takimi
        ludzmi nie przejmuje bo mnie takie gadanie zbytnio nie obchodzi. przeciez nie
        jest wazne skad sie jest tylko kim sie jest jako czlowiekiem.
        • Gość: czyzunia Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.11.02, 19:30
          tylko zamiast wyjść na dwór tam dzieci wychodzą na pole.pa
          • Gość: X Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 80.48.253.* 15.11.02, 20:28
            O widzę, że tutaj można spotkać prawdziwych Warszawian.
            Niestety ale Tych złych u Was jest więcej i wyrobili Wam taką opinię jaką
            macie. Trzeba Was ze świecą szukać i poznawać indywidualnie bo inaczej od razu
            można zgadywać, że cham. (przepraszam wszystkich urażonych) Znam kilku dobrych
            super ludków z Warszawy i wiem co mówię.
            Jeśli chodzi o Pole i Dwór to ja Ci to wytłumaczę:
            Wiesz co to pole magnetyczne?
            Wiesz co to pole w grze?
            Wiesz co to pole powierzchni?
            No więc właśnie pole to określenie pewnej przestrzeni.
            Amerykanie mówią idę na zewnątrz. A my w Krakowie wychodzimy na pole.
            Pole, to też takie wiejskie pole, którego jest w Polsce najwięcej. Pole
            wiejskie to też otwarta przestrzeń.
            Jeśli chodzi o dwór to naprawdę niewiele u nas dworów na któe moglibyśmy się
            wspinać. Są dziedzińce no ale na nie też ciężko tak bezpośrednio wyjść.
            Wiem, że w Warszawie szło się na Dwór pracować jako parobek i stąd to
            zostało... może?
            My powiemy wracam z pola (z przestrzeni przed mieszkaniem).
            A wy jak powiecie? "wracam z dwora?"
            Jak dla mnie może być "na dworze" nie przeszkadza mi to zupełnie.

            Jest jeszcze jedno:
            Obejrzałem i oglądnąłem.
            My mówiąc że coś przyszło nam zobaczyć w telewizji mówimy:
            Oglądnąłem dzisiaj ten program o.....
            a Wy:
            Obejrzałem dzisiaj ten program o...

            Tak nam się już utarło: Wyglądnąłem, zaglądnąłem, spoglądnąłem, przeglądnąłem,
            oglądnąłem (a Wam w tym miejscu pasuje obejrzałem i jest oki)

            Jeśli szedłem ulicą i szła jakaś laska to komentując to mówię:
            ..Obejrzałem się za siebie ....


            Co kraj to obyczaj. Wcale nie znaczy, że Wy mówicie lepiej od nas a my od Was.


            Pozdrawiam.
            • Gość: Bugi Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.ipt.aol.com 15.11.02, 23:04
              Zapomnial(a)s, Wy mowicie "spazninac sie", a my mowimy "spozniac sie"
              • Gość: X Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 80.48.253.* 16.11.02, 00:04
                ....eś

                Nie przypomniam sobie aby ktoś mówił Spaźniać się.
                Z racji tego, że mówimy "późno" więc i mówimy "spóźniać się".
                Musiało Ci się pomylić z innym miastem.

                Przypomniałem sobie jeszcze jedną różnicę:
                U Was mówi się "tę zupę" lub "te zupe" a u nas mówi się "tą zupę".
                Słyszałem, że Wy lubicie zakańczać wszystko końcówkami rzeczownika i dlatego
                podobno mówicie:
                te zupe, ty dziewczyny, te lekarze, tem dzieckiem .....
                Ale czy to prawda? Warszawiacy z którymi się spotykam, a o których pisałem nie
                mówią tak. To pewnie plotka. A może nie mówią tak ze względu na to, że u nas
                tylko na wsi ludzie mówią: "te zupe", "ty dziewczyny".... i od razu takich na
                mieście można rozpoznać.


                Pozdrawiam
                • nika31 Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? 18.11.02, 15:25
                  Gość portalu: X napisał(a):

                  > ....eś
                  >
                  > Nie przypomniam sobie aby ktoś mówił Spaźniać się.
                  > Z racji tego, że mówimy "późno" więc i mówimy "spóźniać się".
                  > Musiało Ci się pomylić z innym miastem.
                  >
                  > Przypomniałem sobie jeszcze jedną różnicę:
                  > U Was mówi się "tę zupę" lub "te zupe" a u nas mówi się "tą zupę".
                  > Słyszałem, że Wy lubicie zakańczać wszystko końcówkami rzeczownika i dlatego
                  > podobno mówicie:
                  > te zupe, ty dziewczyny, te lekarze, tem dzieckiem .....
                  > Ale czy to prawda? Warszawiacy z którymi się spotykam, a o których pisałem
                  nie
                  > mówią tak. To pewnie plotka. A może nie mówią tak ze względu na to, że u nas
                  > tylko na wsi ludzie mówią: "te zupe", "ty dziewczyny".... i od razu takich na
                  > mieście można rozpoznać.
                  >
                  >
                  > Pozdrawiam

                  a krakowiacy lubią mówić a chodź że no tutaj, idź że.
                  te "że" w dodatku.

                  A tak a propos pozdrawiam od mnie autorkę wątku.
                  Bardzo dowcipnie z twojej strony.
                  • Gość: X Lubimy Warszawian. Wszyscy w Polsce musimy IP: 80.48.253.* 18.11.02, 17:41
                    Lubimy Warszawian. Wszyscy w Polsce musimy się kochać.

                    Odnośnie Twojej wypowiedzi:
                    Oj mylisz się. "Chodź że" itp. mówią jedynie napływowi z prowincji. Prawdziwi
                    Krakowiacy mówią prawdziwą Krakowską Polszczyzną.
                    Wy Warszawiacy mówicie za to np.:
                    "Mnie to daj" zamiast: "Mi to daj".
                    "Mi to daj" oznacza, że chcemy aby ktoś 'nam' coś dał "daj mi to" jedzenie.
                    "Mnie to daj" oznacza, że chcemy aby 'nas' komuś dano "To daj mnie" jemu za
                    żonę.

                    Przypominając moich przyjaciół z Warszawy to oni już nie potrafią
                    odróżnić "mnie" od "mi" i tutaj doskonale widać, że pochodzą z poza Krakowa i
                    mówią tak samo jak w okolicznych krakowskich wioskach. To może wynikać z tego,
                    że Warszawa od początku to ludność napływowa i to ona kształtuje gwarę jaką w
                    Warszawie ludzie się posługują.
                    Najbardziej odczuwalny jest Warszawski akcent (taki sam jak rosyjski) np.:
                    muuu zyka ;
                    nie powieee dziaaałby ;
                    zro biiiiłby ;
                    ona posprzątaaała ;
                    Dokłądnie taki sam akcent z za Buga podobny do rosyjskiego lub do tego w filmie
                    sami swoi.

                    My w Krakowie mówimy bez akcentu z rozróżnieniem sylab: nie po'wie'dział'by
                    czyli w wymowie: "nie powiedział by" a nie jak wasze: niepowieee dziaaałby.




                    Pozdrowionka
                • Gość: Bugi Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.ipt.aol.com 18.11.02, 18:11
                  Drogi X-sie. O tym "spaznianiu sie" dowiedzialam sie od rodowitej Krakowianki.
                  Co sie tyczy nas Warszawiakow i jezyka jakim mowimy, no coz, zajrzyj na forum
                  pt. "Upadek Warszawy". Dowiesz sie od ludzi tamze piszacych, ze prawdziwych
                  Warszawiakow, jest tylko 30%, reszta to (za przeproszeniem) "Wiesniacy", no i
                  moze dlatego jezyk u nas w tej Warszawie jest taki jaki jest. Odpowiedni do
                  pochodzenia? Pozdrawiam.
                  • Gość: X Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 80.48.253.* 18.11.02, 18:25
                    Masz rację. Prawdziwi Warszawiacy dają się odróżnić od przybyłych (ale masa i
                    większość niestety kształci język i opinię) :(.
                    A ta Krakowianka o której mówisz to może była rodowita ale gdzieś na obrzeżach
                    (np Okolice Balic) lub jej rodzice byli przybyszami a ona już rodowitą. Ja się
                    nie spotkałem ze "spaźnianiem się" - ale przyznam, że słyszałem to kiedyś w
                    tvp1 - która jest z Warszawy.


                    Pozdrawiam.
                • Gość: B_S Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 217.153.39.* 18.11.02, 21:09
                  Nie wiem gdzie taką głupotę słyszałeś? W Warszawie ma też swoją gwarę ale używa
                  jej bardzo niewielu mieszkańców głównie na Pradze Północ. A tak to wieża Babel.
                  Natomiast na południu mówi się troszkę inaczej - myślę oczywiście o
                  mieszkańcach miast. Np. zamienia się S z Z. Ze znanych osób najbardziej widać
                  to u M. Krzaklewskiego.
            • Gość: bila Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.acn.pl / 10.69.2.* 16.11.02, 00:16
              Gość portalu: X napisał(a):

              > O widzę, że tutaj można spotkać prawdziwych Warszawian.

              Tutaj można spotkać różnych ludzi i chociaż pytanie było skierowane do
              Warszawiaków, to się tu przypałętałeś i zabierasz głos.

              > Niestety ale Tych złych u Was jest więcej

              Ciekawe, jak to policzyłeś? Po co piszesz takie brednie?

              > i wyrobili Wam taką opinię jaką macie. Trzeba Was ze świecą szukać i
              >poznawać indywidualnie bo inaczej od razu
              > można zgadywać, że cham. (przepraszam wszystkich urażonych)

              Mam w głębokim poważaniu twoje zgadywanki, a zamiast głupio przepraszać, lepiej
              nie obrażać. Sam jesteś chamem, a to skąd pochodzisz, nie ma żadnego
              znaczenia. Nie zamierzam na podstawie twojego zachowania budować sobie opinii
              o innych tylko dlatego, że mieszkają w tej samej miejscowosci, co ty. Ale widać
              dla ciebie to za trudne.

      • deotyma23 Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? 15.11.02, 19:56
        Zgadzam się w 100%- u nas nikt nie ma czasu na takie pierdoły!
        Acha i jeszcze jedno spotkałam się z tym parę razy Krakowianie lubią zadawać
        pytania w rodzaju
        - a ile u was kin?
        - a ile u was liceów?
        - a ile u was autobusów


        No ludzie kto by sobie głowę takimi pierdołami zawracał????
        • Gość: Megi Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 13:09
          Zgadzam sie z przedmówczynią:

          > Acha i jeszcze jedno spotkałam się z tym parę razy Krakowianie lubią zadawać
          > pytania w rodzaju
          > - a ile u was kin?
          > - a ile u was liceów?
          > - a ile u was autobusów

          moi znajomi z Krakowa (nota bene są jak najbardziej OK) też ciagle o to pytają.
          To jakiś kompleks. W Warszawie nie podkreśla sie że to stolica, i co my tu
          mamy. A Krakusy jak sie z nimi spotkać to tylko o tym. Wyleczcie się z tego w
          końcu! Przyznaję rację, że my w stolycy :-) nie mamy czasu i chyba nie chcemy
          zastanawiać się nad takimi pierdołami.
          • wars_i_sawa Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? 18.11.02, 18:01
            Ja nie spotkałam się nigdy z przechwałkami Krakusów ale niejednokrotnie
            spotkałam się z przechwałkami Warszawiaków. Warszawiacy zadają innym takie
            głupie pytania:
            a ile u Was wysokościowców?
            a czy Wy macie metro?
            a macie telewizje?
            itp.
            Ja urodziwszy się i mieszkając w Warszawie na prawdę nie mam czasu na takie
            głupoty. Przechwalanie się to moim zdaniem ewidentna próba przechwalania się
            lub pokrzepienia zazdrosnych serc. Wystarczy spojrzeć na forum Krakowa jak
            Warszawiacy przechwalają się tam. Czy Warszawiak będzie się przechwalał przed
            kimś komu nie zazdrości? Np. czy będzie się przechwalał przed ludźmi
            mieszkającymi na wsi którym jako mieszczanin nie zazdrości? odpowiedź: NIE. On
            będzie się przechwalał przed tym komu zazdrości. Krakowianie niczego Warszawie
            nie zazdroszczą więc się nie muszą chwalić (zresztą kultura nie pozwala na to
            by kogoś ranić przechwalając się czymś czego on mieć nie może).
            Na prawdę mamy czego zazdrościć Krakowowi i to nam doskwiera. Czy na prawdę
            sądzicie, że Krakowianie mają nam czego zazdrościć?
            No czego? wysokościowców? Nie: bo oni nie chcą wysokościowców - Wiedeń też ich
            nie ma i jest piękny. Czy zazdroszczą nam metra? Nie - bo mają piękne tramwaje
            i zdają sobie sprawę z tego, że podróż tramwajem jest przyjemniejsza niż
            podziemnym metrem. Metro to bród którego nie da się kontrolować a tramwaje
            jeżdżą po powierzchni i jest zupełnie inaczej.
            Czego nam mogą Krakowianie zazdrościć? Opinii jaką mamy wśród polskiego
            społeczeństwa spowodowanej tym, że Warszawa była stolicą komuny gdzie
            gnieździli się wszyscy najgorsi chodzący po tej ziemi?
            Kraków to piękne miasto.
            Krakowianie mogą nam jedynie zazdrościć pięknej Świątyni jaka powstanie na
            polach wilanowskich.
    • Gość: Bugi Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.ipt.aol.com 15.11.02, 23:09
      Hej Warszawiacy,a wiecie co Krakusy mowia o naszym Krolu Zygmusiu, co to stoi
      przed Zamkiem Krolewskim: "za to, zes mial Krakow w d...., musisz teraz stac
      na slupie"
      Uklony dla Krakowian.
      • wars_i_sawa Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? 16.11.02, 00:34
        Gość portalu: Bugi napisał(a):

        > Hej Warszawiacy,a wiecie co Krakusy mowia o naszym Krolu Zygmusiu, co to stoi
        > przed Zamkiem Krolewskim: "za to, zes mial Krakow w d...., musisz teraz stac
        > na slupie"
        > Uklony dla Krakowian.

        Ten pomnik to naprawdę nam się nie udał. Zawsze jak go widzę w telewizji lub na
        widokówce to przypomnia mi pokurczonego chochlika wtopionego pionowo w ten
        słup. Ani składu ani ładu. W ogóle to króla nie przypomina. Dla króla to wielki
        rozłożysty szeroki kwadratowy niski pomnik jest godny a nie słupek :) Już Adaś
        Mickiewicz ma ładniejszy pomnik.
        • Gość: timos Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 80.48.253.* 18.11.02, 12:55
          Moim zdaniem jest orginalny i bardzo fajny.
          • Gość: Niech Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 217.197.165.* 18.11.02, 17:50
            Co to jest ten Krakow?
            • Gość: gin&tonic Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 20:15
              Gość portalu: Niech napisał(a):

              > Co to jest ten Krakow?

              Takie sympatyczne miasto kawałek od Zakopanego. Cecha szczególna - autochtoni
              stanowczo protestują przeciw ustawicznym i natrętnym próbom przeniesienia
              stolicy tamże.



              • Gość: Niech Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 217.197.165.* 18.11.02, 20:20
                Chyba mam jakas niedokladna mape.
                • Gość: gin&tonic Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 20:28
                  Jak masz mapę Europy z wyraźnie oznaczonym Żoliborzem, to Kraków też powinien
                  być. A jak nie - to zostają sztabówki w skali 1:10 000.
                  • Gość: Niech Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: 217.197.165.* 18.11.02, 20:37
                    Ja mam globus. Widze na nim wyraznie moja mala uliczke, a Krakowa ani widu, ani
                    slychu.
                    • Gość: gin@tonic Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 21:10
                      no ręce można załamać... przecież Twój globus narysowany jest tendencyjnie!

                      Koledzy z forum Kraków mogliby napisać jak wielką plamą na tym globusie
                      powinien być ich gród. Ooooo - taką, przynajmniej!
    • Gość: krakowska wodeczka Re: Warszawiacy, czemu nie lubicie Krakowian? IP: *.lu.dl.cox.net 18.11.02, 21:45
      Ja tom ni wiem gdzie tyn krakow lezy? ale jak hyjnal gra w radjo to zawsze z
      kolega sem strzelimy po cwiartce Krakusa i do pracy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja