Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej od ...

20.02.06, 22:57
Trzeba było korków na Puławskiej, aby gmina Piaseczno przypomniała sobie o
tym, że może wykorzystać PKP, aby odciążyć tę ulicę.
Ciekawe, czy w Piasecznie myślą nad przedłużeniem w jakikolwiek sposób S79 od
POW na południe?
    • Gość: Zenon Dlaczego Polacy sa tacy nieudolni??? IP: *.compi.net.pl / *.compi.net.pl 21.02.06, 01:57
      Prace miały się zacząć dwa lata temu. I ciągle nic. Zreszta korek jest na całej
      Puławskiej - od czasu gdy wzrosła liczba mieszkańców i firm na południowych
      obrzeżach Warszawy. A pociąg powinien jecha nie tylko z Piaseczna ale i z Góry
      Kalwarii oraz Konstancina.
      • Gość: Maciek Dlaczego Polacy są tak ograniczeni... IP: *.aster.pl 21.02.06, 08:04
        ...i nie potrafią zrozumieć ani dostrzec (czy to pod własnymi oknami czy
        gdziekolwiek indziej na świecie), że poszerzanie ulic tylko i wyłącznie zwiększa
        korki poprzez zwiększanie ruchu? Jedynym skutecznym wyjściem jest ograniczanie
        ruchu samochodowego i uprzywilejowywanie komunikacji zbiorowej. Miejmy nadzieję,
        że do poszerzenia nigdy nie dojdzie.
        • warzaw_bike_killerz Re: Dlaczego Polacy są tak ograniczeni... 21.02.06, 11:01
          O tak. Samochody na kartki! Tylko dla najbogatszych - czyli trzeba podniesc ceny
          wszystkich samochodow, tak, aby zaden szmaciarz nie wsiadal za kolko. Nawet
          uzywanego.
        • Gość: maximilian Re: Dlaczego Polacy są tak ograniczeni... IP: 195.80.229.* 21.02.06, 12:52
          bzdury
          z Józefosławia do pracy samochodem jadę 30 mimut, a wspaniałą komunikacją
          miejską (w tym metrem) jadę 90 minut. Na dodatek ścisk, chamstwo, smród ...
          Dziękuję wolę swój samochód. Koszty bieżące bardzo porównywalne. Usprawnienie
          komunikacji miejskiej na puławskiej pozwolą zaoszczędzić max 5-7 minut
          autobusom, za to znacznie utrudnią podróż samochodem
          • tm51 Re: Dlaczego Polacy są tak ograniczeni... 21.02.06, 15:27
            Gość portalu: maximilian napisał(a):

            Usprawnienie
            > komunikacji miejskiej na puławskiej pozwolą zaoszczędzić max 5-7 minut
            > autobusom, za to znacznie utrudnią podróż samochodem
            tylko ile osoób jeździ transportem publicznym, a ile samochodem?
            • wilson05 Re: Dlaczego Polacy są tak ograniczeni... 21.02.06, 16:42
              > Usprawnienie
              > > komunikacji miejskiej na puławskiej pozwolą zaoszczędzić max 5-7 minut
              > > autobusom, za to znacznie utrudnią podróż samochodem
              > tylko ile osoób jeździ transportem publicznym, a ile samochodem?
              Badania pokazuja, ze komunikacją publiczną jezdzi od 2/3 do 3/4 poruszajacych
              sie osob. Stad wynika prosty wniosek, ze na Pulawskiej DWA pasy powinny byc
              przeznaczone WYLACZNIE dla autobusow, a JEDEN dla samochodow - bo poki co
              mniejszosc w samochodach jedzie sobie wygodnie kosztem wiekszosci w autobusach
              • warzaw_bike_killerz Re: Dlaczego Polacy są tak ograniczeni... 21.02.06, 17:22
                Badani pokazuja, ze jestes chory. Nie widzisz przestrzeni w trzech wymiarach.
                Nastepnie zamiast ilosci osob przelicz sobie powierzchnie pojazdow. Gdyby do
                bydlowozow dopakowac jeszcze setke sardynek, to proporcja moglby drastycznie sie
                zwiekszyc - zaden pas dla samchodow. Wjazd z Piaseczna TYLKO dla autobusow.
                Ostani Park&Ride w Zabiencu. Bu ha ha ha..
                • wilson05 Re: Dlaczego Polacy są tak ograniczeni... 21.02.06, 17:35
                  > Nie widzisz przestrzeni w trzech wymiarach.
                  No tak, zapomnialem o taniej linii lotniczej Air Zalesie, co godzine samolot z
                  Jozefoslawia na stadion dziesieciolecia. Masz jeszcze jakies argumenty?

                  A jesli chodzi o uwage, ze w autobusach jest ciasno - bo jest ich za malo,
                  wystarczy wydac 40 mln na dodatkowe autobusy zamiast na niepotrzebne poszerzenie
                  drogi, oddac 2/3 uzytkownikom drogi 2 pasy z 3 (lub 1 z 2 - co najmniej tyle ile
                  im sie nalezy) i problem rozwiazany.
                  • warzaw_bike_killerz Re: Dlaczego Polacy są tak ograniczeni... 21.02.06, 17:44
                    Tia. Zamiast kupowac karetki na czterech kolkach, nalezy wydac 200 mln na
                    helikoptery.

                    Widziales kiedys korek z autobusow?
    • Gość: Ja Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:38
      Oj, to nieładnie! A pani Chodzeń (właścicielka salonu Toyoty) jeszcze w zeszłej
      kadencji była powiatową radną i wiceprzewodnicżacą rady powiatu. Widocznie już
      zapomniała...
    • Gość: anty-złodziej Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:42
      guzik pomoże poszerzanie, jeżeli światła stawia się co 200 metrów, potrzebne są estakady i kładki dla pieszych, tylko niestety obecne władze stolicy tego nie rozumieją
    • Gość: lok Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.06, 12:37
      ludziska kupujcie Toyoty i Hondy, bo dobre , japońskie ale nie u Chodzeniów,
      którzy wstrzymują rozbudowę Puławskiej... Sami sprzedją auta ale nie myślą
      jakby im ułatwić poruszanie się, porażka... Ja proponuję uruchomienie jakiejś
      pięćsetki co startowałaby z Wilanowskiej a mając kilka przystanów po drodze
      (nie tak jak np. 709 co przystanek to postój) szybko dotarłaby do Piaseczna...
      A może Piaseczno kupiłoby sobie jakieś szynobusy, np. używane z Niemiec, które
      kursowałby do Dw. Zachodniego (jak spalinowe)... Innym wyjściem była by linia
      tramwajowa, i choć są wąskie wysepki między przeciwległymi kierunkami
      Puławskiej to możnaby było pomyslec o ruchu wahadłowym tramwajów (tylko jeden
      tor środkiem Puławskiej)...
      • kazuyoshi78 Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o 22.02.06, 14:01
        > Innym wyjściem była by linia
        > tramwajowa, i choć są wąskie wysepki między przeciwległymi kierunkami
        > Puławskiej to możnaby było pomyslec o ruchu wahadłowym tramwajów (tylko jeden
        > tor środkiem Puławskiej)...

        Dlaczego tylko jeden tor? Gdyby okazało się, że jest zbyt mało miejsca na
        przeprowadzenie dwóch torów, to należałoby zwęzić Puławską i miejsce będzie.
        Gdyby jeszcze nadjeżdżający tramwaj uruchamiał automatycznie zielone światło
        dla siebie (tzw. sygnalizacja wzbudzana), to byłby to bardzo szybki środek
        transportu z Piaseczna do metra. Przystanki tez nei mogłyby stać zbyt gęsto,
        aby podróz trwała krótko (czyli raczej co 800-1000 metrów, a nie co 300-500).

        Równolegle oczywiście warto zmodernizować linię kolejową, a przy stajcach
        zorganizowac parkingi dla samochodów oraz strzezone dla rowerów.
        • komagane Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o 22.02.06, 16:02
          Problem w tym, że przez większośc decydentów budowa nowych linii tramwajowych
          traktowana jest jako zwykle oszołomstwo i cofanie sie w rozwoju do wieku XIX.
          Za to budowa nowych dróg i autostrad to krok w XXI wiek.
          I jak tu co poniektórych przekonać, że na świecie jest inaczej, drogi w
          miastach są wąskie, a ruch samochodowy sie ogranicza? Oni widzieli np. film o
          Jamesie Bondzie, gdzie Bond i jego wrogowie pędzili wielka autostradą, i nie
          przekona sie ich, że przeciętny Paryżanin czy Londyńczyk jeżdzi komunikacja
          szynową.
    • Gość: Rowerożerca Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 23:32
      Ludzie! Czy naprawde musimy szlusować w dół i podstosowywać się do biedoty?
      Autobusami jeżdża tylko burasy ze wsi, którzy jeszcze nie dorobili się
      samochodów. Jak się dorobią, to zmienią zdanie i przestaną tokować o rzekomej
      większości w autobusach. W Warszawie jest ok. 500 samochodów na tysiąc
      mieszkańców (wliczając w to małe dzieci, bezdomnych, pragusów i innych
      nieprzydatnych społecznie), a na peryferiach południowych mieszkają ludzie
      zamożni, którzy nie mają zamiaru mieszać się z tałatajstwem w
      obskurnych "siedemsetkach". A rowery są dobre dla małych dzieci- uczą je zasad
      ruchu drogowego, aby w przyszłości dobrze jeździły samochodami.
      • kazuyoshi78 Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o 26.02.06, 19:34
        Załóżmy - że każdy (lub prawie każdy) warszawiak lub podwarszawiak pojedzie do
        pracy/szkoły/na zakupy samochodem. Chłopie, gdzie one wszystkie zaparkują???
        • Gość: Noname Jak to gdzie? IP: *.aster.pl 26.02.06, 22:43
          Tam, gdzie dzisiaj parkują - na chodnikach, na przejściach dla pieszych, na
          ścieżkach rowerowych. Nie ma parkingów - nie ma sprawy! Poradzimy sobie!
          • Gość: komagane Nie ten etap rozwojowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 10:38
            Przed-przedmówca zatrzymał się po prostu na poprzednim etapie rozwojowym. Jego
            zdaniem, biedota "skazana jest" na podłą komunikacje miejską. Ale jak któryś
            odbije sie od dna, złapie lepszą pracę, zacznie zarabiać - zaraz siada w
            samochód i jeździ nim wszędzie i zawsze.

            Nic bardziej błędnego!
            W warunkach polskich samochody kupuje i bogaty, i biedny. Tyle ze bogaty -
            Lexusa, a biedny - 15-letniego Poloneza po wypadku. Tak przynajmniej sądzą
            decydenci, po czym likwidują kolejne linie kolejowe i autobusowe. No bo skoro
            wszyscy mają samochody...
            W efekcie mieszkańcy wielu miejscowości podwarszawskich i licznych dzielnic
            Warszawy skazani są na jazde własnym samochodem, bo alternatywą jest dla nich
            jazda w urągających godnosci ludzkiej warunkach albo kilometrowe piesze
            spacery. Owszem, lubię sobie czasem pojeździć samochodem, a na bal w Operze to
            juz obowiązkowo. Ale konieczność dowożenia samochodem siebie i całej rodziny w
            każdej, nawet błahej sprawie, staje się uciazliwym obowiązkiem.

            Obecność ogromnej ilości samochodów, które okupuja wzystkie chodniki, pobocza,
            alejki, wdzieraja sie do parków, na podwórka, zajmuja wszystkie place - to
            straszna degradacja miasta.

            "Uwiązanie"do samochodu, którego nie ma gdzie zaparkować, utrudnia wyjazdy do
            centrum na zakupy, na spacer czy w celach towarzyskich. Efekt: degradacja
            centrum, z którego wynoszą się kina, sklepy i kafejki.

            W miastach na wyższym etapie rozwoju juz to zrozumieli. Wszędzie naświecie sa
            ograniczenia w parkowaniu w centrum miasta. Wymusza to budowę parkingów
            piętrowych lub podziemnych, słono płatnych. Nie wolno parkować na chodnikach
            ani na trawnikach i samochody stamtąd są bezwzględnie wywożone. Ludzie
            korzystają z komfortowej, wygodnej komunikacji miejskiej (metro, kolej
            naziemna, tramwaje), a poza tym więcej chodzą, a więc są zdrowsi i zgrabniejsi.
            W Szwecji nawet premier jeździł metrem do kina (co zresztą skończyło sie dla
            niego tragicznie), w Norwegii na ulicy można spotkać rodzinę królewską, a w
            metrze ministra.

            Ale, zdaniem prosamochodowych internautów, każdy MUSI miec samochód i MUSI
            dojechać nim wszędzie i zawsze.

            Trzeba rozwijac szybką kolej miejską (prawdziwą, nie kaczą), budowac tramwaje,
            niowe linie metra. Trzeba ograniczyc parkowanie na chodnikach, trzeba budować
            parkingi przy węzłowych stacjach metra i pętlach tramwajowych. To nie
            oszołomstwo, to konieczność.
    • Gość: ad Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o IP: 83.238.13.* 27.02.06, 14:47
      a dlaczego nie można przedłużyć metra linią naziemną do Piaseczna?
    • Gość: ad Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o IP: 83.238.13.* 27.02.06, 14:47
      a dlaczego nie można przedłużyć metra linią naziemną do Piaseczna?
      • kazuyoshi78 Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o 27.02.06, 15:08
        Prawdopodobnie spowodowałoby to dewastację przyrodniczą Lasu Kabackiego, być
        może nieodwracalną. Ale przecież tory do Piaseczna już są (kolejowe) i warto
        byłoby w końcu gruntownie zmodernizowac tę linię, na wzrór berlińskiego S-Bahn.
      • kapitan.kirk Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o 27.02.06, 15:14
        Ze względów technicznych dlatego, że metro w Wawie zasilane jest z trzeciej
        szyny znajdującej się pod stałym napięciem, a takie coś z uwagi na
        bezpieczeństwo pomykac może tylko w tunelach lub na estakadach. Ze względów
        finansowych zaś dlatego, że nonsensem byłaby kosztowna budowa kilku kilometrów
        tunelu przez tereny stosunkowo słabo zurbanizowane.

        A propos zdań Przedmówców - poszerzenie Puławskiej wiele oczywiście nie zmieni,
        korki bowiem wynikają nie tyle z jej zbyt małej szerokości, co z kiepskiej
        organizacji ruchu i małej przepustowości węzłów, a przede wszystkim z tego, że
        zakorkowane są same ulice Piaseczna i Warszawy, więc ruch pomiędzy nimi nijak
        nie może odbywać się płynnie. Zaś minusem dodatkowym jest to, że dodatkowe pasy
        ruchu ostatecznie rozwieją nadziej na budowę w dającej sie przewidzieć
        przyszłości linii szybkiego tramwaju; podczas gdy korki wcale nie znikną, a po
        3-4 tygodniach sytuacja wróci do stanu sprzed poszerzenia (w każdym razie nigdy
        i nigdzie jeszcze na świecie nie stało się inaczej).
        Pzdr
        • kazuyoshi78 Re: Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej o 27.02.06, 15:18
          > Ze względów
          > finansowych zaś dlatego, że nonsensem byłaby kosztowna budowa kilku kilometrów
          > tunelu przez tereny stosunkowo słabo zurbanizowane.

          Tu akurat myślę, że intensywna urbanizacja tych terenów byłaby w przypadku
          budowy tam metra tylko kwestią czasu :)
Pełna wersja