kon_by_sie_usmial
02.03.06, 03:08
Od blisko dwóch miesięcy poszukuję domu do wynajęcia na siedzibę stowarzyszenia. Rozesłaliśmy ponad 60 zapytań ofertowych do warszawskich biur nieruchomości. Odpowiedziały... 3!!! (Euroma, Wigro-Więch i jeszcze jedno, którego nazwę przemilczę, bo to jak odpowiedziało to biuro przedstawię w dalszej części postu). 57 olało zapytanie. A gdy dzwonisz do biura i pytasz o nieruchomość, której opis (w dodatku słaby, bez zdjęć, szczątkowy niemalże) znalazłeś w internecie... nawet nie wiedzą czy oferta jest aktualna.
W końcu wynaleźliśmy sami interesujące nas oferty i zatelefonowaliśmy do Braci Strzelczyk. Pośrednik nas olał, a gdy wymusiliśmy na nim, by się zainteresował naszym zapytaniem... zaczął oszukiwać, a to że oferta nieaktualna (a przypadek sprawił, że dzień wcześniej oglądaliśmy tę samą ofertę za pośrednictwem innego biura i od razu nie skojarzyliśmy, że to ta sama oferta). Umowa... 75% wartości miesięcznego najmu!!! W zasadzie... za nic. Gdy chcieliśmy pojechać obejrzeć nieruchomość, to... okazało się że pośrednik nie ma samochodu!!! Jak dzwoni do nas na komórkę, to zawsze albo jest na spotkaniu i nie może rozmawiać, albo wyładowuje mu się telefon i każe!!! oddzwaniać na stacjonarny.
A oto jak biuro Dom i Styl przedstawiło nam swoje propozycje. Treść oryginalna:
-----------------
Witam.Nawiązuję do zapytania ofertowego.
I. użytkowe poddasze. Dobre na pierwszy większy rozruch.
Walory:dobra lokalizacja, w pobliżu miasta,właściciel dopuszcza tę formę działalności.Jest kuchnia,magazynek na żywność, prysznic, powierzchnia otwarta, może 1 pokój, sanitariaty.Oświetlenie lukarnowe.
cena ofertowa 3000 zł
Cena mieści się w Państwa możliwościach.
II 25 km od War. Budynek do zaadoptowania i teren także.
Rozległy teren otaczającego lasu, co stanowi zaletę.
Cena niestety wyższa.
Ta oferta ma przyszłość, ale trzeba znależć człowieka z pieniędzmi.
---------
Tak wygląda obsługa świadczona przez warszawskie biura nieruchomości. W pewnym momencie prawie zaczęliśmy płakać, bo ogarnęła nas bezradność. Im po prostu nie zależy na klientach!!! Zlewają zapytania, nie oddzwaniają mimo że obiecują. I gdyby to były przypadki jednostkowe, ale... tak jest niemal w każdym biurze.
Przestrzegam więc przed Braćmi Strzelczykami a przede wszystkim przed Domem i Stylem.
koń