Zasrana Warszawa to nie problem?

10.03.06, 10:09
Przed chwilą był wątek, o drastycznym tytule ale dotykający śmierdzącego
problemu, jak widać cenzura pewnie ma psy które również srają gdzie popadnie,
brawo!!!
    • j_karolak Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 10:21
      W tamtym wątku było wezwanie do mordu. W dodatku do mordu tylko i wyłącznie na
      kundlach. Lobby kynologiczne dalej twierdzi, że rasowe gówna pachną?

      ps Kocie gówna wydzielają blisko 138 toksyn i związków rakotwórczych więcej niż
      odchody psa [za "European Journal of Cat Extermination"]
      • radulamen Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 10:32
        Cóż żadne gó.. nie jest oazą smaku, zapachu i zdrowia...
        • warzaw_bike_killerz Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 10:35
          Polemizowalbym z tym "zadnym". Najdrozsza kawa na swiecie jest zbierana w
          odchodach.
          • Gość: vortex Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:39
            tudziez niektore gatunki trufli.
            Problem jest oczywisty. Sam mam psa i uwierzcie mi ze bardzo mi jest przykro
            jak zrobi kupe.
            Niezapominamy jednak o ptasiej broni bakteriologicznej. Mysle ze ta wunderwaffe
            na pewno poradzi sobie z psami i kotami. A moze i z nami?
            • splkm Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 10:43
              Tylko jest ci przykro czy po nim sprzątasz ??
              • radulamen Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 10:45
                Niesamowite, właścicielowi psa jest przyktro gdy jego pupil zrobi kupę na
                chodniku :))))) Dobre, dobre.
                • Gość: gizmo Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:52
                  Mój pies zrobił kiedyś radulamena. Było mi przykro, ale nie dało się tego
                  posprzątać.
                  • Gość: vortex Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:04
                    Na chodniku jest mi zawsze przykro i zawsze sprzatam. Zdazylo sie to 2 razy. Na
                    trawniku jest mi przykro, ale sprzatam tylko w 50% przypadkow. W lesie nigdy mi
                    nie jest przykro i nigdy nie sprzatam. W domu to jestem zly - ale sie jeszcze
                    nie zdazylo takze nie wiem czy bym posprzatal
                    • splkm Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 11:06
                      A na czym polega selekcja tych 50% kup na trawniku ??
                      • Gość: gizmo Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:08
                        Ja zbieram tylko te, których jeszcze nie mam. (Pana rysownika przepraszam za
                        plagiat.)
                      • Gość: vortex Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:12
                        W wiekszosci przypadkow od posiadania torebki foliowej. Jak mi zrobila na
                        chodniku to poszedlem do sklepu po torebke bo akurat nie mialem. Gdybym dbal o
                        odpowiednia logistyke wychodzac na spacery to pewno by to bylo 90%. Uprzedzajac
                        Twoje pytanie odpowiem ze w sklad tych brakujacych 10% beda wchodzily kupy nie
                        do zlokalizowania, kupy w stanie plynnym oraz kupy zabrane juz przez podeszwy
                        przechodniow ktorzy ubiegli mnie w procesie oczyszczania terenow zielonych.
                        • j_karolak Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 11:39
                          Psia kupa stanowi pewien symbol, który nie pozwala nam zapomnieć, że wszystko
                          jest dziełem przypadku i że nie psosób się przed pewnymi rzeczami uchronić. Psy
                          uczą nas tego srając na chodnik, a my sobie tę prawdę uswiadamiamy wstępując na
                          psią kupę. Gdyby nie psy bylibyśmy zadufanymi w sobie gó..arzami!
      • postka Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 13.03.06, 13:04
        od kotow to sie prosze odczepic, bo koty domowe zalatwiaja sie w kuwetach, a
        zawartosc kuwet laduje w klozecie, a nie na chodniku trawniku.
        • Gość: Lepus42 Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.chello.pl 13.03.06, 13:26
          Kochana! U mnie na podwórku zawartość kuwet naogół trafia późnym wieczorem do
          piaskownicy.W ramach troski o przepustowość kanalizacji w bloku. Nie mówiąc o
          dzikich kotach które też bardzo lubią piasek.
    • Gość: kasia Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:45
      mozna zwariować starczy tylko aby się cieplej zrobiło a smród przejść się nie
      da .jestem ciekawa gdzie jest straż miejska przecież pieniądze leżą na ulicy ,
      wystarcz ściągać mandaty za psy załatwiające się na chodnikach ,bez
      kagańca,smycz albo lepiej zwiększyćpodatek za psa i zatrudnić sprzątaczy.
      • Gość: gizmo Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:51
        A więc więcej kup = więcej pieniędzy = dobrobyt. Lub inflacja.
        • sceptyk Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 19:41
          Oczywiscie wiekszy dobrobyt przelozy sie na wieksza ilosc pieskow (rasowych). A
          te z kolei... Ze tez nikt przedtem na to nie wpadl!
      • Gość: vortex Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:56
        No to zbieraj te pieniadze. Ale zebys sie nie rozczarowala jak pojdziesz do
        punktu skupu, przeczytaj najpierw uchwale:
        www.um.warszawa.pl/samorzad/rada/uchwaly_rady/html/756_2004.htm
        Dla ulatwienia zacytuje:
        § 27

        Do obowiązków utrzymujących zwierzęta domowe należy sprzątanie i usuwanie
        odchodów pozostawionych przez te zwierzęta:

        1) na klatkach schodowych, w windach i innych pomieszczeniach wspólnego
        użytku w obrębie budynku, a także w miejscach publicznych.

        2) na chodnikach, alejkach spacerowych i innych miejscach przeznaczonych
        do wspólnego użytku, a także w miejscach publicznych

        o ile w tych miejscach bądź w ich najbliższym otoczeniu ustawione są pojemniki
        na odchody zwierzęce.

        • Gość: gizmo Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:59
          Ja ze swoim psem na spacer chodzę do Tomba Tomba. Tam są tolerancyjni ludzie,
          żaden burak nie zwraca mi uwagi, że mój psiunio kaka na podłogę.
          Nawiasem mówiąc, jakie to ładne imię dla pieska: Kaka.
          • Gość: kixx Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 17:18
            kaka?
            cos mi to przypomina
            a tak bardziej na temat to uwazam ze tzw problem psich kup wyrosl z tego,ze
            nasze spoleczenstwo staje sie coraz mniej przesądne-wszak kiedys uwazano ze
            wejscie w kupe jest dobra wrozba
            • sceptyk Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 19:39
              > kaka?
              > cos mi to przypomina

              No, no, Kixx... Tylko nie w tym kontekscie. Bo sie po tabeli przelece.
              • Gość: kixx Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 20:16
                nie nie
                to nie ten kontekst-wtajemniczeni wiedza
    • Gość: MkA Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:34
      Debilizm. Problemem sie niewychowani ludzie, ktorzy pozwalaja swoim pupilom na
      takie zachowanie.
    • wydra10 Re: Zasrana Warszawa to nie problem? 10.03.06, 23:30
      Dziecięciem będąc (dawno to było, gdzieś tak przed wojną francusko-pruską)
      spędzałam wakacje na wsi podkarpackiej. Młódź bawiła się na łąkach,
      wykorzystwanych jako pastwiska. Kiedy ktoś wdepnął w krówskie goowno, kwitowano
      to dzwięcznym zawołaniem: "Warszawa!"
      Czyli już od dawna coś jest na rzeczy....
      • Gość: Anka666 Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.chello.pl 11.03.06, 23:44
      • Gość: anka Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.chello.pl 11.03.06, 23:48
        ja chodze do szkoly i neistety wokoł nie ma ani żdbła trawy...za to sa
        chodniczki i gówna...odór można reką w powietrzu zagarniać. nie da sie
        przjesc...po zimie jka zwykle jest baaardzo ciekawie.co jeszcze ciekawsze
        jednostka strazy miejskiej zalozona w naszej szkole miala pilnowac by nie
        wyporwadzano psów na chodniku prznajmniej w obrębie szkoly;]
    • metron1 Rozwiązanie problemu 12.03.06, 11:16
      Rozwiązanie problemu jest proste.Należy zwiekszyć opłatę za posiadanie psa w
      miescie powiedzmy do 50 zł miesięcznie.Z tego opłacić ludzi którzy zajmą się
      sprzątaniem nieczystosci tak jak jest to zrobione w cywilizowanych
      krajach.Opłata w wysokosci 1 zł rocznie jaką wprowadzono w Warszawie to moim
      zdaniem kpina.Jeżeli ktoś praktycznie nie płaci za swojego pupila to należy
      zmusić go do własnoręcznego sprzątania po swoim ulubieńcu.Jeżeli tego nie
      bedzie robić a pisek będzie nadal paskudził na trawniku to Straż Miejska
      powinna karać własciciela psa mandatem 500zł
      Obecnie przejscie chodnikiem to koszmar Śnieg powoli zaczyna znikać i wszędzie
      pojawiają się rozwalone śmierdzące psie kupy
      • Gość: gizmo Re: Rozwiązanie problemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 11:17
        PISek???!!! Zastanów się sto razy zanim napiszesz. Bo w więźniu będziesz
        zaledwie po ścianach bazgrał.
        • metron1 Re: Rozwiązanie problemu 12.03.06, 11:40
          Fakt Nie zauważyłem tej literówki Ale masz rację taka nieuwaga może się zle
          skończyć
      • Gość: kixx Re: Rozwiązanie problemu IP: *.acn.waw.pl 12.03.06, 12:13
        Rozwiazanie problemu zawsze jest bardzo proste
        Gdy wproadzano platne parkowanie w Warszawie we wszystkich wypowiedziach na ten
        mozna bylo przeczytac jak to niesamowicie miasto i mieszkancy na tym zyskaja-
        ile to pieniedzy bedzie teraz na remonty ulic
        parkowanie platne jest,a jesli chodzi o remonty i stan warszawskich ulic to
        chyba juz nikt nie ma zludzen ze sie cokolwiek zmienilo
        • metron1 Re: Rozwiązanie problemu 12.03.06, 12:27
          Oczywiscie tyle tylko jeżeli umowa jest tak skonstruowana że firma obsługująca
          system dostaje 70% opłat za parkowanie a miasto tylko 30 to o czym mówimy
          Tutaj w tym przypadku chociaż częśc pieniędzy zostanie spożytkowana na
          posprzątanie odchodów a co można zrobić teraz Za 1 zł rocznie podatku za
          pośiadanie psa????
          • Gość: kixx Re: Rozwiązanie problemu IP: *.acn.waw.pl 12.03.06, 18:39
            Twoje wiadomosci odnosnie podzialu wplywow sa od dawna nieaktualne
            tak bylo przez pierwsze dwa lata
            czy uwazasz ze cos sie zmienilo przez pozostale pare lat?
            na lepsze oczywiscie,bo na gorsze to na pewno

            zwiekszanie podatkow jako remedium na wszystkie bolaczki-jakbym to juz gdzies
            czytal...
            czy to cytat z programu sld?
            • metron1 Re: Rozwiązanie problemu 12.03.06, 21:04
              Wiem że tak bylo kiedyś,jakiś czas temu ale przez długi czas funkcjonowało
              Odnośnie podatków to po prostu staram się logicznie mysleć Nie ma w tym nawet
              grama polityki Skoro pies za przeproszeniem sra na trawniku piaskownicy chodniku
              a własciciel nie poczuwa się do obowiązku sprzątnięcia tego g.....a to wyjscia
              są dwa Albo płaci za sprzątanie po swoim pupilu albo gdy ma taki obowiązek a
              tego nie robi bo i po co to trzeba go do tego zmusić Nie myślisz że 1 zł rocznie
              rozwiązuje choćby w minimalnym stopniu problem
      • jhbsk Re: Rozwiązanie problemu 13.03.06, 13:31
        metron1 napisał:

        > Rozwiązanie problemu jest proste.Należy zwiekszyć opłatę za posiadanie psa w
        > miescie powiedzmy do 50 zł miesięcznie.Z tego opłacić ludzi którzy zajmą się
        > sprzątaniem nieczystosci tak jak jest to zrobione w cywilizowanych
        > krajach.

        Już były podatki za psa w sporej kwocie i nikt ich nie przeznaczał na sprzątanie.
        Straż miejska winna egzekwować obowiązujące przepisy i karać za pozostawianie
        psich odchodów. Ale tego raczej nie zrobią. Nie są w stanie zrobić niczego, od
        likwidacji nielegalnego handlu poczynając na pogonieniu brudasów i śmieciarzy
        wszelkiej maści kończąc.
    • Gość: wielbicielka psów Re: Zasrana Warszawa to nie problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 22:13
      Dziś w Starej Miłosnej na samym środku spacerowego szlaku, konkretnie na środku
      mostku przez kanałek Pani stała z wilczurkiem na smyczy zajęta rozmową z
      właścicielem innego hasającego luzem psa. A wilczurek w tym miejscu gdzie go
      Pani ustawiła zaczął robić kupkę... Pani wystarczyło moje spojrzenie i
      przeciągnęła wilczurka chociaż na bok ścieżki :-)))
      Ciągle nie mogę wyjść z podziwu dla ludzi, którzy "wysadzają" swoje psy na
      środku chodnika, drogi ...
      • telimena30 Powinna być kara 259€ i już.... 13.03.06, 13:23
        Zaraz by się nauczyli sprzątać gówienka po psach, w lesie to co innego niech
        pies robi gdzie chce.
        • kikkoman Re: Powinna być kara 259€ i już.... 13.03.06, 13:53
          Fantastyczna wymiana poglądów! Dawno sie tak nie usmiałam. Zamierzam wręcz
          sprzedać ten wątek kabaretowi Mumio:)) Niektóre fragmenty przepyszne.
          PS. Sprzątam, sprzątam... Nie myślcie sobie:))
    • splkm Śnieg sie topi - w mieście zaczyna śmierdzieć.. 13.03.06, 14:58
      Psim kałem..
    • umfana Warszawa śmierdzi psim gównem ! 13.03.06, 15:04
      Po prostu ulice osiedlowe cuchną psim gównem. Są nim usłane dokładnie tak, jak w
      Dniu Świra... Zapraszam na oś. Górczewska, jeśli ktoś nie wierzy!
      • corgan1 może w zimie psy s...ją więcej niż latem? 13.03.06, 16:39
        bo jakos w lecie nie widac tylu kup co zimą. Chyba że jest ich mniej z powodu
        much które latem je zjadają? :)) A może nasza matka ziemia latem lepiej
        wchłania wszystko to co wydzielamy my i nasi pupile?

        Jak sądzicie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja