Husky szuka swojego pana...

07.12.02, 17:04
I znowu mamy kłopot na Grabinie.
Tym razem kłopot może będzie mniejszy i krótkotrwały, bo piesek, który nam
się przybłąkał jest sporo wart - jest to husky.
Jeżeli komuś na Białołęce lub w Nieporęcie zaginął taki pies, to zapraszamy
na Grabinę. Jeżeli ktoś chciałby takiego psiaka mieć - też.
Z uwagi na to, że psiak biega po polu "od zewnątrz" Grabiny i wdaje się w
bójki z innymi psami, pożądane jest by dotychczasowy lub nowy właściciel
zjawił się w miarę szybo, zanim będzie potrzebny weterynarz...
    • chaladia Re: Husky szuka swojego pana... 07.12.02, 17:36
      Dla zainteresowanych podaję kontakt telefoniczny:
      Pani Iza Opawska, 0 506 125 248
    • Gość: Ben Re: Husky szuka swojego pana... IP: *.chello.pl 07.12.02, 20:52
      Jakiś czas temu były wyścigi psich zaprzęgów nad Zalewem
      - może to jakiś zagubiony na tej imprezie?
      • chaladia Re: Husky szuka swojego pana... 07.12.02, 21:52
        Dziś też widziałem zaprzęg, a dokładniej samochód z przyczepą, psy w przyczepie
        i wózek na dachu. Niestety, nie udało mi się do niego podjechać...
    • Gość: Znalazca Re: Husky szuka swojego pana... IP: *.mcnet.pl 09.12.02, 11:22
      I do góry
    • default Re: Husky szuka swojego pana... 09.12.02, 12:08
      Wiesz co, Chaladia, jakoś nie bardzo wierzę, że łatwo uda się Wam znalezć dom
      dla psa - nawet jeśli to husky. Ja od ponad miesiąca szukam miejsca dla suki
      prawie labradora, tu na forum też się ogłaszałam - i nic. A psów mamy
      już "nadkomplet". Mieszkam tu od niedawna, ale już poznałam dokładnie tutejszy
      psi problem, o którym już kiedyś pisałeś na forum Białołęki.
      W każdym razie życzę powodzenia w poszukiwaniach nowego właściciela.
      Pozdrawiam,
      sąsiadka z Szamocina

      P.S. A nie chcesz labradorki? ;)
      • chaladia Re: Husky szuka swojego pana... 09.12.02, 20:03
        default napisała:

        > Wiesz co, Chaladia, jakoś nie bardzo wierzę, że łatwo uda się Wam znalezć dom
        > dla psa - nawet jeśli to husky.

        No, wiarę to ja zostawiam Rydzykowi i Jankowskiemu. Życie nauczyło mnie, że nie
        trzeba wierzyć, trzeba robić cokolwiek, byle we właściwym kierunku. Właśnie
        nowi właściele zawieźli naszego Husky do jego nowego domu. Aż na Ursynów.
        Jestem pod wrażeniem umiejętności panowania nad nieznanym zwierzęciem, jakie
        zaprezentowali ci ludzie. Obcemu, zestresowanemu psu założyli obrożę, wsadzili
        go do samochodu i pojechali. Inna sprawa, że właściciele huskies stanowią
        bardzo zgraną społeczność (nowi państwo naszego Husky mieli już takiego pieska,
        niestety stracili go rok temu).

        Salaamu Wa-alleikum,

        Chaladia Bolandi.

        PS. A dla Twojej labradorki też spróbujemy znaleźć nowy dom.

        Ch.B.
      • Gość: goska Re: Husky szuka swojego pana... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.02, 09:17
        • Gość: goska Re: Husky szuka swojego pana... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.02, 09:27
          prosze o info o tej "prawie" labradorce. Moja znajoma jest własnie na etapie
          poszukiwań psa i najbardziej odpowiadał by jej psiak podobny dolabka lub
          goldena. Jeżeli sunia jest w miare młoda, to na pewno moja znajoma będzie
          zaiteresowana.
          prosze o kontakt: buldog69@wp.pl

          goska
          • default Re: Husky szuka swojego pana... 10.12.02, 09:44
            Proszę sprawdzić pocztę - przesłałam informację o suczce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja