Gość: Stary Gniewny
IP: *.acn.waw.pl
20.03.06, 23:46
Psie kupy - faq 1.1
PSIE KUPY - FAQ
Faq zwykle układa się w celu żeby po raz enty nie powtarzać podstawowych rzeczy.
Zachęcam do uzupełniania, edycji i rozpowszechniania.
P1. Sprzątać po psie? Jakieś dziwaczne żądanie! Niepoważny i zastępczy problem.
O1a. Obowiązek sprzątania istnieje wszędzie na świecie. W cywilizowanych krajach
nie sposób zobaczyć osoby z psem BEZ ŁOPATKI w ręku. Za niesprzątnięcie grożą
wysokie mandaty. Nie ma tam społecznego przyzwolenia na zabrudzanie miasta.
O1b. Codzienny widok miasta to NAJBARDZIEJ PODSTAWOWY PROBLEM. Spójrzie jak to
wygląda - zasrane, wszędzie gówna - tak jest wg Was normalnie? A gdyby
ktoś raz dziennie wchodził Wam do mieszkania i walił kupę na dywan to też byłby
zastępczy i niepoważny problem?
P2. Płacę za psa podatek więc państwo powinno po nim sprzątać.
O2a - Płacisz też dochodowy. Czy uważasz że Państwo powinno szorować Ci ubikację?
O2b - w Warszawie podatek wynosi 1zł. Żeby tę zł pobrać trzeba do tego
kilkadziesiąt zł dopłacić.
O2c - chętnię zapłacę złotówkę żeby ktoś chodził za mną i sprzątał - są chętni?
02d - Do każdego skrawka trawnika w mieście zatrudnić osobę żeby przejeżdzała z
odkurzaczem przynajmniej raz na godzinę - tak to sobie wyobrażacie?
O2e - A teraz poważnie: podatek za psa /powtórzmy: 1zł / to nie LICENCJA NA
ZASRYWANIE MIASTA. Teoretycznie ma pokrywać koszty rejestracji psów.
P3. To świetny nawóz. Trawa bedzie zieleńsza.
O3a - to nawoźcie sobie tym świetnym nawozem domowe roślinki.
O3b - gdyby to był świetny nawóz byłby w sprzedaży - jak np. krowiak czy kurzak.
A nie jest.
03c - wyprowadzajcie sobie psa na własny dywan - będzie /dywan/ brązowszy.
P4. Na chodniku trzeba sprzątać ale na trawniku już nie.
O4. Znów - wszędzie na świecie trawniki są czyste. Uwaga osobista: nie mogę
pojąć że polskim psiarzom jako jedynym na świecie nie przeszkadzają zasrane
trawniki. Trawnik to ma być OZDOBA ew. miejsce rekreacji a nie DARMOWA UBIKACJA.
P5. Brakuje pojemników.
O5. Zapewne tak. Ale w takim razie co robi ta masa kup dookoła pojemników?
P6. Prawo mówi że jeżeli w pobliżu nie ma pojemnika to nie trzeba sprzątać.
O6. Prawo nie zakazuje np. pierdzenia w teatrze. A jednak średnio normalny
człowiek nie pierdzi.
P7. Widziałem/łam kiedyś pijaka który robił kupę pod krzakiem.
O7. Przymusowa sytuacja potrafi się zdarzyć każdemu. Są jednak istotne różnice:
a. w przypadku człowieka jest to wyjątek nie dający się przewidzieć. Codzienną
kupę psa chyba przewidzieć można?
b. nawet najbardziej zdegenerowany pijak stara się problem załatwić w
najbardziej schowanym, ukrytym, odległym miejscu - a nie tuż przy krawężniku.
Oczywiście, że taki osobnik powinien po sobie sprzątnąć.
c. Aha, i tej jeden pijak raz zobaczony 15 lat temu ma być powodem żeby nie
sprzątać po psie codziennie?
P8. Ja chodzę ze swym psem do lasu lub odległą łakę.
O8 - Sprzątać po psie trzeba wszędzie.
P9. I tak nie będę schylał się, sprzątał itd.
O9. Mamy /ludzie oczekujący czystego miasta/ tego świadomość. Dlatego naciskajmy
władze miejskie aby W KOŃCU zaczęła wlepiać mandaty - inaczej się narodu nie
wychowa.