Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowiska?

IP: *.chello.pl 21.03.06, 02:06
> Ma nadzieję, że wszyscy odkryją kiedyś możliwość innego stylu mieszkania -
> między skrajnościami blokowisk i domów jednorodzinnych - w niewielkich
> willach miejskich.

Zanim odkryją to dużo wody w wiśle upłynie i miasto zostanie pokryte
gigantami jak przy metrze wilanowska.
    • Gość: krytyk Re: witaszewscy na ludzka skale, to chyba zart IP: *.chello.pl 21.03.06, 07:44
      zobaczcie rozklady mieszkan na zielonym nugacie, za szesc tysiecy za metr netto
      okno w okno z sasiadem, w stu metrowych apartamentach przejscie do kuchni tylko
      przez salon, w kawalerkach nierzadko wejscie do lazienki z pokoju itd, a sama
      architektura niczym sie nie rozni od sasiednich blokow poza ochroniarzem i
      plotem dookola (wysokosc budynkow ograniczaja tylko warunki zabudowy, tam gdzie
      sie da ilosc pieter wykorzystana do bolu)
      • Gość: mosiądz A może w dużym mieście powinny być wysokie budynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:11
        Duże miasta wg mnie mają to do siebie że powinny mieć wieżowce.
        jestem za takimi budynkami. Inną sprawą jest ich wygląd i funkcjonalność.
        Proponuję jednak nie odrzucać samej idei bo tak jest wygodnie. Teren jest drogi
        więc budynki będą się wspinać. Oczywiście jest otwartą kwestią jaka będzie
        lokalizacja. Wspomniany Dworzec Gdański i ul. Słomińskiego akurat wydają się
        dobrym miejscem na szafy, tym bardziej, że widać że cała ulica ma taki
        charakter - przy rondzie jest "zamknieta" granitową szafą o wys 100m, budynek
        przy dworcu - będzie miał chyba z 80m. Podobnie w centrum miasta - tu tez
        powinny być wiezowce.
        Co innego osiedla na obrzeżach - tutaj max 3-4 kondygnacje.
        Inna sprawa to architektura - ten kto pozwolił zbudować żenującą Łucką SZITY
        powinien być zesłany do gułagu. Może Kuryłowicz jakoś to uratuje. Ale ten przy
        dworcu jest niezły i nie wieszałbym na nim psów.
        Proponuję śledzić architekturę przy jednoczesnym liberalnym podejściu do
        wieżowców.

        • Gość: errabundi Re: A może w dużym mieście powinny być wysokie bu IP: 82.142.178.* 22.03.06, 06:59
          To chyba w życiu nie widziałeś normalnego miasta.

          Tylko w Moskwie są same wieżowce; zarówno w Paryżu, Londynie, Nowym Jorku czy Chicago architektura jest bardzo zróżnicowana - są miejsca, gdzie wyrastają wieże jak w San Giminiano (klasyczne downtown), ale istnieją też zakątki podobne do wsi albo miasteczka (Hampstead w Londynie, Bricktown w Chicago, etc.).
          • Gość: mosiądz Re: A może w dużym mieście powinny być wysokie bu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:55
            > To chyba w życiu nie widziałeś normalnego miasta.
            >
            > Tylko w Moskwie są same wieżowce; zarówno w Paryżu, Londynie, Nowym Jorku czy
            > Chicago architektura jest bardzo zróżnicowana - są miejsca, gdzie wyrastają
            wie
            > że jak w San Giminiano (klasyczne downtown), ale istnieją też zakątki podobne
            d
            > o wsi albo miasteczka (Hampstead w Londynie, Bricktown w Chicago, etc.).

            przeczytaj, proszę, co napisałem
          • kazuyoshi78 Re: A może w dużym mieście powinny być wysokie bu 22.03.06, 10:45
            Przecież w Warszawie też są zakątki podobne do wsi lub miasteczka i takimi
            zostaną. Nikt nie proponował zabudowania wiezowcami Starego Żoliborza czy
            Boernerowa, więc w czym problem?
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: A może w dużym mieście powinny być wysokie bu 22.03.06, 16:17
          Proponuję jednak nie odrzucać samej idei bo tak jest wygodnie. Teren jest drogi

          A czy ktoś sie zastanowił dlaczego teren jest drogi?
          Zamiast wspomagać budownictwo dopłatami do kredytów (na czym zarobią głównie
          banki) należałoby uporządkować handel ziemią (działkami). Przecież ziemi w
          Polsce nie brakuje nawet wokół dużych miast.
          Czy nie można zmusić właścieli ziemi do łączenia i podziału na działki budowlane
          Zyskają i właściciele tych kawałków ziemi i miasto. A w tej chwili zyskują
          cwaniaczki ktorzy skupują ziemię za parę groszy od rolników i odsprzedają za
          wielkie pieniądze. I to samorząd nie załatwi bo te cwaniaczki są powiązani
          właśnie z samorządem.
          I na to nie potrzeba wydawać ani złotówki z budżetu państwa.Co przeszkadza do z
          zobowiązania gmin aby grunty podzielone na działki stanowiły np. 30% powierzchni
          zabudowy miasta. I nie muszą to być grunty uzbrojone. Właściele sami się złożą
          na uzbrojenie terenu.
          powiązane z sa
      • business3 Bloki rulez ! I dobrze - fajne są, międzyludzkie ! 22.03.06, 12:44
        Bloki rulez ! I dobrze - fajne są, międzyludzkie !
    • Gość: haka Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: 217.153.88.* 21.03.06, 12:31
      Na małe domy mieszkalne zawierajace kilka lokali znakomicie nadają się małe
      działki pod zabudowę plombową jako uzupełnienie pierzei ulic po zburzonych
      wcześniej kamienicach. Proponuję poszukać takich działek na Woli lub na Pradze
    • Gość: kia Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 21.03.06, 16:44
      Mieszkam w zielonym parku, otoczona starymi drzewami, w domku wielorodzinnym,
      parterowym. Na polnoc blokowisko na zachod blokowisko. Do centrum 20 minut
      autobusem, a czasami nawet 15. W promieniu 10 minut autobusem lub tramwajem 4
      centra handlowe i 2 kina.
      Czy ktos zgasnie gdzie mieszkam???
      • Gość: skreem Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.chello.pl 21.03.06, 23:12
        Nie, ale mogę spróbować zgadnąć, że studiujesz na SGH... ;>
        • Gość: Ryszard Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: 212.75.100.* 22.03.06, 14:35
          i mieszka w akademiku na jelonkach he he
      • Gość: mag Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.acn.waw.pl 22.03.06, 07:33
        na Przyjaźni, jak sądzę...
      • semeon Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk 22.03.06, 13:51
        A ja mieszkam w ładnym domu /160m2/ 10 minut samochodem od centrum. Mam dwa
        tysiące m2 ogrodu, asfaltową drogę i widok na las, w pobliżu wielki park, lasy,
        a do dzikiej plaży nad czystą rzeką mam 5 km przez mieszany las, a obok
        porządne nowe domy i to takie po 120m2 powierzchni i takie po 600m2.
        Zgadnijcie gdzie mieszkam?
    • Gość: chinique Zoba też IP: 195.42.249.* 21.03.06, 17:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=437&w=38406194
    • Gość: warszawiak Blokowiska? Mrowkowce? IP: 132.211.240.* 21.03.06, 18:36
      Ludzie ! Gdzie wy zyjecie? Porownowac apartamentowce miedzy Dworcem Gdanskim a
      Rondem Babka do 'morwkowcow'?! Osiedle Inflancka, nowo budowane M2, Babka Tower,
      bialy apartamentowciec przy Slominskiego... to są dla was 'mrowkowce'? Czy wy
      macie jakies pojecie o architekturze? To są piękne, nowe apartamentowce, które
      tworzą wizytowke nawszej stolicy - dumnego miasta. To prawdziwa wielkomiejska
      zabudowa na skalę nowej Warszawy. I takich inwestycji własnie nam trzeba, a nie
      domkow jednorodzinnych w srodku miasta... Warszawa to nie Pcim Dolny !!!
      Oczywiscie istnieją nowe bloki, ktore mozna porownac do mrowkowcow, jak Łucka
      City ale NIE mozna tego uogolniac na całe miasto ! W Warszawie powstaje w
      ostatnich latech generalnie naprawdę dobra architektura mieszkaniowa.
      • Gość: bogiemslawiena Re: Blokowiska? Mrowkowce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 23:07
        drogi Warszawiaku, 30 lat temu ktos powiedzial, ze ladne beda bloki z plyty,
        budowali, bo bylo tanio, wysokie i dlugie sa. te bloki, ops, apartamentowce za
        20 lat bede podobne do plyt, ktore drecza moje oczy. dlaczego nikt nie chce
        wyburzac kamienic na mokotowie czy na pradze? ba wciaz ciesza oko? wystarczy im
        groche nowych tynkow i juz sa ok, a niewiadomo jak bys ocieplil i otynkowal
        ladnie plycisko, zawsze bedzxie wygladalo jak pudelko od zapalek.
        architektow takich blokow piwnno sie skazywac na jakies obozy.. takie piekny
        wykwit jest np. naprzeciw dworca wschodniego.. przekonamy sie za 20 lat, kto
        mial racje...
        • Gość: jotka42 Re: Blokowiska? Mrowkowce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 23:32
          Mieszkam na Jelonkach i się nie wyprowadzę, bo mnie nie stać. I co idę tym
          osiedlem[ a tak w ogóle to mam kiepski wzrok] to nie mogę się nadziwić w jakiej
          ja ochydzie mieszkam. Pozdrawiam architektów , wykonawców i administratorow.Ja
          umiem przebaczać.
        • Gość: mosiądz Re: Blokowiska? Mrowkowce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:22
          a gdzie, przepraszam, zauważyłeś coś kolwiek podobnego do wielkiej płyty (lub
          przypominajacego kształtem tą architekturę) przy ul. Słomińskiego ? :|
          hmm - może wystarczy że ma ściany, dużo pięter, mieszkają tam ludzie i już
          jest "wielka płyta" ? chyba nie. Czy w tych budynkach są mieszkania z kuchnią w
          przedpokoju - chyba nie. Zobacz, proszę, czy którykolwiek z tych budynków
          przypomina pudełko od zapałek - wg mnie - nie.
        • Gość: marcin75 Re: Blokowiska? Mrowkowce? IP: 132.211.201.* 22.03.06, 20:19
          pomylony jestes czlowieku... pomylony.
      • Gość: jotka42 Re: Blokowiska? Mrowkowce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 23:27
        GDZIE?
      • business3 Jakie portfele - takie mieszkania !!! 22.03.06, 15:20
        Jakie portfele - takie mieszkania !!!
    • ptasia.grypa Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk 21.03.06, 22:57
      Bolki OK :) zparaszam do siebie
    • Gość: jotka42 Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 23:23
      To nie jest odpowiedż. To jest jedno od lat wielkie pytanie. CZY TO MIASTO MA
      JAKIEGOS NACZELNEGO ARCHITEKTA? Sądzę, ze nie i nie rozumiem dlaczego. Jeśli go
      ma [ niech sie zglosi] to jest nieprawdopodobnie skorumpowany, jeśli się zgadz
      na to co robią z MOIM miastem.
      • Gość: bezportek Czy Warszawa ma sens? IP: 63.146.250.* 21.03.06, 23:54
        Podstawowe pytanie brzmi: po co komu mieszkanie w Warszawie? Jesli nie stac go
        na wyjazd w cywilizowane strony, to czy w bloku czy w klocku zawsze bedzie w
        azjatyckiej dziczy. Lokalizacja sie liczy, a tu Warszawa ma przechlapane od
        czasow Zygmunta Wazy, ktoremu nie wyszla przeprowadzka do Gdanska i zatrzymal
        sie na zabitej nieheblowanymi deskami prowincji. Szkoda zachodu, cementu i
        zbrojenia, nie pomoga dobre checi, miasta ze wsi nie ukreci.
        Stolica, kazdy wie, powinna byc w Krosniewicach.
    • Gość: olo Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.acn.waw.pl 22.03.06, 00:04
      Jakas uparta ta Magdalena Ostrowska.
    • Gość: olo Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.acn.waw.pl 22.03.06, 00:06
      Aha, to juz przestaje byc moje miasto.
      • hlynur.bjorn Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk 22.03.06, 02:03
        Zapraszam do Gdańska...
        :)
        • Gość: aradian Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.03.06, 03:24
          Nie rozumiem dlaczego zachęcasz do popierania kogoś, kto publicznie daje popis
          braku zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości. Człowiek, który ma pewne zasady nie
          posunie się do kpin z innego, nie mówiąc już o dobrym wychowaniu. Jak się
          okazuje można mieć za sobą okazałe listy lektur, które umożliwiają popisywanie
          się elokwencją ale w dalszym ciągu nie mieć poczucia tego co wypada a co nie. Tu
          poszło o herbertowski styl, którego tej pani akurat zabrakło. Jakiekolwiek
          poparcie uważam za niestosowne. Sądzę,że jako wyraz potępienia takich zachowań
          zebrałoby się znacznie więcej podpisów anieżeli tych, którym takie zachowanie
          odpowiada.
          • Gość: KR$ W ogole malo z zycia rozumiesz... IP: *.eranet.pl 22.03.06, 10:09
            w sprawie Szczuki (ktorej nie znosze i jakbym ja spotkal to by mnie pewnie
            swedziala lapa by jej dac po gebie) chodzi o to ze kazdy moze zartowac z kazdego
            i nikt nie ma prawa do ochrony przed zartami.

            Gust, oczytanie lub elokwencja nie ma tutaj zadnego znaczenia, rozumiesz kolku?
            Trwa walka o wolnosc slowa i prawo do zartu - zeby sie nie skonczylo tak jak w
            '1984' (a wbrew temu co ci sie wydaje juz jest blisko).
            • aradian Re: W ogole malo z zycia rozumiesz... 22.03.06, 18:09
              Właściwie to należałoby zignorować twój post, bo nie zasługuje on na uwagę ze
              względu na jego agresywny charakter.Próba epatowania wyzwiskami nie najlepiej o
              tobie świadczy i absolutnie nie wzmacnia argumentów na rzecz tego, że isnieje
              walka o wolność słowa. W twoim przypadku wyraźnie widać, że nie rozróżniasz
              manier od ich braku. Publiczne kpiarstwo czy też żarty kosztem konkretnej
              osoby niestety nie najlepiej świadczą o samym kpiarzu. Z całą pewnością takie
              zachowania nie zjednują mu sympatyków. Poza tym nikt nie zabrania kpić pani
              Szczuce z kogokolwiek, byleby nie czyniła tego publicznie. A swoją drogą,
              ciekawa jestem jak byś reagował gdyby jej prześmiewstwo dotknęło ciebie
              bezpośrednio lub kogoś z twoich bliskich???
              • Gość: rex Re: W ogole malo z zycia rozumiesz... IP: *.crowley.pl 23.03.06, 03:47
                mieszkasz w ameryce polnocnej i takie dyrdymaly gadasz? zartowac mozna
                swobodnie, kazda osoba publiczna jest na to narazona i sama sie godzi stajac sie
                takową. jak juz ci napisali nie chodzi o poparcie szczuki jako osoby i jej
                pogladow, tylko o prawo do krytyki
              • hlynur.bjorn Re: W ogole malo z zycia rozumiesz... 30.03.06, 12:15
                chcesz zakazać czegoś czego sama używasz - wolności poglądów.

                Szczuka ironizowała z tonu (melodyki) głosu tej kobiety - nie z jej kalectwa...

                moi znajomi (niepełnosprawni) byli obużeni ze sposobu "obrony" Budzek. Poczuli
                się jakby im naplutoi w twarz. Zrozumieli, że sa tak upośledzeni, że stosuje się
                do nich podwójne standardy...


                ja sie boje, zed pewnego dnia obudzę się w państwie, w którym za krytykę np.
                polityka będzie otrzymywało się dotkliwe kary...
      • Gość: marcin75 Uciekaj do Zakrzewia koło Łomży IP: 132.211.201.* 22.03.06, 20:21
        tam bedzie Twoje miasto !
    • lilith76 Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk 22.03.06, 09:52
      > Przypomina, że do mnożenia się blokowisk swoją rękę przykłada też ratusz,
      > który sprzedał ponad dwa hektary terenu po dawnej zajezdni przy ul.
      >Inflanckiej za ponad 116 mln zł. Ten obszar nie ma planu, jedynie ogólnikowe
      >regulacje dopuszczające stawianie kilkunastopiętrowych mrówkowców (stąd tak
      >wysoka cena za grunt - ok. 4,9 tys. zł za m kw.).

      widuję codziennie tę budowę. nawet gdyby mi ktoś dopłacił nie zamiszkałabym na
      betonowym placyku, obok ruchliwej ulicy, gdzie bloki są tak ściśnięte, że
      sąsiedzi mogą sobie podawać ręce z balkonów.
    • Gość: KR$ Nie rozumiem kto chce w tym mieszkac... IP: *.eranet.pl 22.03.06, 10:13
      Np. ten bunkier zbudowany w centrum (widoczny na zdjeciu) - przeciez to sie od
      razu nadaje do wyburzenia. Kto tej zlodziejskiej firmie (bez nazwy by nie
      reklamowac - i tak namolnie pchaja sie z ta swoja niewydarzona nazwa w nasze
      oczy codziennie) udzielil pozwolenia na budowe takiego czegos?

      Ludzie nie kupujcie tego chlamu!!! Bedzie podwojna korzysc: spadna ceny a
      deweloperzy zaczna budowac ladniejsze budynki.
      • Gość: rex Re: Nie rozumiem kto chce w tym mieszkac... IP: *.crowley.pl 23.03.06, 03:52
        odpierdzielilo ludziom w polsce z ta reklama! kazdy sie k-rwa boi, bo niby
        krypto-srypto. otoz reklama jest wszedzie i zawsze. tutaj rzeknij o kogo chodzi,
        inaczej tak na nich narzekasz a ludziom jednak nie powiesz co to za badziewie.
    • Gość: Gosciowa Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.03.06, 10:48
      Ta Łucka to jest koszmar z ulicy wiązów.. obciach taki, ze szkoda gadac.
      Postawili to cos od czapy i widac ten kicz ze wszystkich stron W-wy. Wyburzyć
      to dziadostwo jak najszybciej.
    • Gość: FreakyMisfit Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.03.06, 11:21
      Czy ktoś mi wytłumaczy, co to są te plany zagospodarowania przestrzennego, i dlaczego tego jest tak mało?
      • Gość: a Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 11:40
        ściśle - plan miejscowy. po krótce - taki plan miasta lub jego fragmentów na
        którym są podstawowe informacje dotyczące regulacji urbanistycznych, czyli w
        skrócei: przede wszystkim funkcja - mieszkaniówka, biura, tereny rekreacyjne,
        inne lub ich łączenie i w jakim stosunku, potem wysokość zabudowy,
        intensywność, ilość terenów zielonych, a także gdzie będą drogi i jakie,
        chodniki, punkty charakterysyczne, dominanty itd.
        Słowem jest to jedyna możliwość zebrania tych informacji i jakakolwiek kontrola
        nad tym co się dzieje z miastem.
        Problematyczna i długotrwała jest procedura uchwalania takiego planu - nawet ty
        możesz wnieść uwagi na etapie studium (etap poprzedzający).
        Jak nie ma planu - to wydaje się decyzje o warunkach zabudowy na wniosek i dla
        konkretnego terenu. Bez takich regulacji nie można budować.
        To rozwiązanie skutkuje chaosem urbanistycznym w skali makro.
        Czemu nie ma planu? Bo to wygodne - wydanie warunków to ogromna władza, gdy nie
        ma planu jest skupiona w jednych rękach.
    • drinkit Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk 22.03.06, 15:36
      Mieszkam od kilkunastu lat w blokowisku i uwazam, ze nie ma gorszego miejsca
      pod słoncem. Poczynajac od tego,ze wymieszani sa tam ludzie z roznych grup
      spolecznych: margines mieszka obok profesora. Wszedzie panują dresiarze,
      chamstwo i prostactwo. do tego dorzucę jeszcze wygląd otoczenia...zyc sie
      odechciewa. Ale to jest pozostałosc po cudownym systemie. I chyba jeszcze długo
      trzeba będzie to znosić.
    • Gość: jojo Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.chello.pl 22.03.06, 17:21
      o kurcze, dzisiaj dowiedzialam sie,ze mieszkam w "willi miejskiej"

      dodam, ze w 3miescie
    • Gość: maki Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.server.ntli.net 22.03.06, 17:31
      'w tych betonowych dzunglach nie ma jak zyc...'
      sun for everyone!!!
    • Gość: valduś syn grubego Jedni uciekają z bloku lub marzą jak stąd zwiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 20:02
      ,a inni pakują się do blowkowisk za grube pieniądze buahahahahahaha .
    • Gość: nick Re: Dlaczego w Warszawie mnożą się nowe blokowisk IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.15, 22:25
      W angli nikt ale to nikt nie mieszka w żadnych blokowiskach poza ludźmi bardzo ale to bardzo biednymi jeśli ma się jakąkolwiek pracę to się mieszka w ładnym domu, ale polska jest niestety skazana na blokowiska, jedyne wyjście to się stąd wynieść raz na zawsze co zamierzam uczynić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja