anmanika
23.03.06, 10:48
Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź wylansował projekt pomnika warszawiaka, który
przedstawia ulicznych grajków. A rządząca dzielnicą PiS sypnęła groszem na
jego uroczyste odsłonięcie. Mimo protestów opozycji da na ten cel aż 100 tys
zł.
Pomnik warszawiaka ma stanąć naprzeciw rozebranego kina Praha. Złożą się na
niego odlane w brązie figury muzykantów kapeli podwórkowej. W ten sposób abp
Głódź chce uhonorować warszawiaka. To nie pierwsza pomnikowa inicjatywa
ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej. W zeszłym roku postawił przed
katedrą porażający brzydotą monument księdza Skorupki.
Projekt pomnika warszawiaka nie przypadł do gustu wielu mieszkańcom Pragi.
Trzy tygodnie temu przeciwko jego budowie protestowali w siedzibie praskiego
urzędu przy ul. ks. Kłopotowskiego. Bezskutecznie. Arcybiskup ma dobre
kontakty z PiS. A to ta partia rządzi Warszawą i Pragą Północ. Wczoraj radni
PiS postanowili wspomóc inicjatywę arcybiskupa. Przyjęli propozycję zmian w
budżecie, dzięki którym miasto da aż 100 tys. zł na organizację imprezy
plenerowej w dniu odsłonięcia pomnika.
Dlaczego? Bo, jak czytamy u uzasadnieniu, fundacja budująca pomnik stara się
w rzeźbie "utrwalić pamięć o bohaterach i osobistościach, które wpłynęły na
bieg historii, a honorowy patronat nad przedsięwzięciem ma prezydent RP Lech
Kaczyński". Odsłonięcie pomnika zaplanowano na 20 maja "w związku z wizytą
papieża Benedykta XVII". W programie papieskiej wizyty nie ma wprawdzie
Pragi, ale działacze PiS wiedzą, że abp Głódź planuje zwabić Ojca Świętego na
prawy brzeg Wisły.
Opozycja chciała, aby te pieniądze przeznaczyć na zakup sprzętu dla policji.
PiS ma jednak w radzie większość i postawił na swoim.
Na co dokładnie pójdzie 100 tys. zł? Jak mówi Ewa Sobierajska, naczelnik
wydziału kultury na Pradze Północ, pieniądze wyda na "imprezę plenerową". Co
się na nią złoży, nie ma pojęcia ani ona, ani radni PiS. - Po prostu miała
być duża dotacja, bo pomnik to inicjatywa arcybiskupa - mówi Alicja
Dąbrowska, szefowa PO na Pradze Północ.
Od początku było wiadomo, że zapłacimy za to cudo my wszyscy.