Gość: Tomek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.03.06, 10:45
Pani Dominiko, czyżby zazdrość, że dietetyczka, a nie np. pani? Przypominam,
że poprzednia pani pełnomocni, Joanna Kluzik-Rostkowska była właśnie
dziennikarką z wykształcenia, skończyła studia dziennikarskie na Wydziale
Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Przy okazji - w tekście znajduje się:
"O Marszu Równości czy polityce prorodzinnej bała się rozmawiać. - Nie chcę
wypowiadać się na takie kontrowersyjne tematy - przekonywała."
Czy nie jest to nadinterpretacja? Jeśli ktoś nie chce o czymś rozmawiać, nie
musi to oznaczać, że się boi. Pani fachowość jako dziennikarki pozostawia
wiele do życzenia.
Ps. Chyba potwierdza się hasło krążące wśród elit - "Gazeta Wybortcza - pół
prawdy za pół ceny".