Psie kupy - zagrożenie dla dzieci

07.04.06, 10:55
www.resmedica.pl/zdart80010.html
Toksokaroza - choroba odzwierzęca



artyku¸ lek. wet. Piotra Derentowicza z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie

Sprowadzając do domu psa lub kota, powinniśmy pamiętać, że ulubieńcy mogą
wnieść w nasze życie niebezpieczeństwo w postaci chorób odzwierzęcych.

Toksokaroza jest groźną odzwierzęcą chorobą pasożytniczą, wywoływaną przez
inwazję larw psich lub kocich glist (toksokar).
Toksokary

Pełny cykl życiowy glist przebiega w organizmach zwierzęcych: Toxocara cati u
kota oraz Toxocara canis u psa. Budowa ciała pasożytów jest podobna do budowy
glisty ludzkiej. Samiec glisty psiej jest nieco mniejszy od samicy, ma
długość 4-10 cm, a samica 6-12 cm. Długość samca glisty kociej wynosi około 3-
7 cm, a samicy 4-10 cm. Dorosłe pasożyty umiejscawiają się w jelicie cienkim
psa i kota - zwierzęta te są żywicielami ostatecznymi pasożytów.

Człowiek może stać się żywicielem przypadkowym tych glist. Pasożyty nie
kończą jednak w jego organizmie pełnego cyklu rozwojowego - rozwijają się
tylko do postaci larwalnej.

W przypadku zarówno psów, jak i kotów larwy Toxocara canis oraz cati zarażają
przez łożysko płody ciężarnych zwierząt (zjawisko transmisji
przezłożyskowej). Urodzone szczenięta oraz kociaki są już wewnątrzmacicznie
zarażone glistami i przez około 6 miesięcy stanowią niebezpieczne źródło jaj
pasożytów.

Dojrzałe glisty psie i kocie wytwarzają jaja, które są wraz ze zwierzęcymi
odchodami wydalane do środowiska. Liczba wydalanych jaj jest ogromna. Jedna
samica toksokary potrafi wytworzyć w ciągu doby około 20 tysięcy jaj. W
jednym gramie kału szczeniaków można znaleźć ponad 15 tysięcy jaj glist.

Aby jaja toksokary stały się zdolne do zakażania (jaja inwazyjne), muszą
dojrzeć. Wymaga to odpowiedniej temperatury oraz wilgotności środowiska.
Optymalna temperatura do rozwoju jaj toksokar wynosi około 27źC. Jaja stają
się inwazyjne w ciągu 2-3 tygodni.
Drogi zarażenia

Źródłem zakażenia toksokarozą jest skażona gleba, spożyty skażony pokarm,
kontakty z zakażonymi zwierzętami oraz ich odchodami. Zanieczyszczenie
środowiska jajami toksokar występuje powszechnie na całym świecie. W
badaniach środowiskowych przeprowadzonych w Polsce stwierdzono obecność jaj
toksokar w 10-50% badanego materiału (piasek z podwórek, parków, plaż).

Najczęściej chorują dzieci. Zarażają się one podczas zabaw z zakażonymi
zwierzętami oraz w piaskownicach, w których znajdują się inwazyjne jaja
toksokar. Do zakażenia przyczynia się brak nawyku mycia rąk.

Tylko w Warszawie w Klinice Chorób Odzwierzęcych Instytutu Chorób Zakaźnych i
Pasożytniczych stwierdzono w ciągu ostatnich 3 lat 100 przypadków
toksokarozy. Przypuszcza się, że wiele przypadków tej choroby zostaje
niewykrytych, a ostatnio zauważono, niestety, tendencję wzrostową liczby
zachorowań.
Co dalej?

W organizmie człowieka (w dwunastnicy) z połkniętych jaj inwazyjnych
wykluwają się larwy o długości około 0,4 mm. Przedostają się przez ściany
jelita do krwiobiegu. Wraz z krwią migrują do różnych narządów organizmu i
osiedlają się w nich. Pozostając w tkankach, powodują odczyn zapalny i
niszczenie zainfekowanych tkanek.

Większa część larw zatrzymuje się w wątrobie - i w tym narządzie większość z
nich ginie. Czasem dochodzi jednak do dalszej ich wędrówki i inwazji do
tkanki płucnej, ośrodkowego układu nerwowego, a nawet gałki ocznej.

Larwy cechuje duża żywotność - pozostają żywe w organizmie człowieka nawet
przez kilka lat.
Objawy

Toksokaroza w większości przypadków przebiega w sposób bezobjawowy,
zamaskowany. Jedynym wskaźnikiem inwazji larw toksokara jest eozynofilia -
podwyższona liczba jednego z rodzajów białych krwinek - granulocytów
kwasochłonnych. Komórki te posiadają zdolność do zabijania pasożytów
tkankowych. W trakcie infekcji liczba eozynofili wzrasta do 40-50%, a nawet
jest jeszcze większa.

Objawy chorobowe w toksokarozie zależą od stopnia inwazji oraz umiejscowienia
się larw w organizmie.

W jej postaci ocznej obserwujemy pogorszenie widzenia. W badaniu
okulistycznym stwierdza się patologiczne zmiany w gałce ocznej. Toksokaroza
mózgu natomiast często przebiega pod postacią zapalenia mózgu. Powoduje
napady drgawek. Objawy zależą od miejsca, w którym ulokowały się larwy glist.

Przy uogólnionej intensywnej inwazji larw u dziecka pojawia się wysoka
temperatura (powyżej 39oC), osłabienie, leukocytoza oraz wysoka eozynofilia,
powiększenie wątroby oraz hipergammaglobulinemia (wzrost stężenia
immunoglobulin klasy IgG, IgM, IgE). Powiększenie wątroby jest związane z
faktem, że większość larw dostaje się najpierw do wątroby. Zaatakowanie tego
narządu prowadzi czasem do dolegliwości dyspeptycznych (nudności, pobolewania
w okolicy wątroby).

U dzieci często występują zakażenia tkanki płucnej z objawami zapalenia
pęcherzyków płucnych. Wtedy pojawia się kaszel i duszność. Z kolei u dzieci
alergicznych toksokaroza płucna może nasilić objawy alergii, jak również
wywoływać ataki astmy.
Jak rozpoznać?

Rozpoznanie jest trudne. Badanie kliniczne z charakterystyczną triadą
objawów - powiększenie wątroby, eozynofilia, hipergammaglobulinemia - oraz
obciążający wywiad epidemiologiczny pozwalają jedynie podejrzewać toksokarozę.

Koniecznie trzeba zaznaczyć, że bardzo wysoka eozynofilia może utrzymywać się
przez wiele miesięcy, nawet jeśli przebieg choroby jest bezobjawowy.

Dużą rolę w diagnostyce toksokarozy odgrywają: badania immunoserologiczne
(testy ELISA), zdjęcia rentgenowskie płuc, ultrasonografia lub tomografia
komputerowa narządów dotkniętych inwazją larw.
Im wcześniej, tym lepiej

Toksokarozę powinno leczyć się w specjalistycznych ośrodkach. Przykładem
takiego ośrodka jest Instytut Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych w Warszawie,
w którym znajduje się Klinika Chorób Odzwierzęcych i Tropikalnych.

Im wcześniej postawione jest rozpoznanie, tym wcześniej można wdrożyć
leczenie nowoczesnymi lekami przeciwpasożytniczymi, powodującymi zabicie
żywych larw, które dostały się do tkanek.

Leczenie jest długotrwałe. Proces resorpcji zabitych larw, likwidacja stanów
zapalnych wokół martwych już larw, proces naprawczy tkanek trwa bardzo długo
(kilka tygodni, a nawet miesięcy).

Zaniedbanie choroby (np. późne wprowadzenie leczenia) może spowodować groźne
następstwa - nieodwracalne uszkodzenia tkanek, w których doszło do inwazji
larw.
Jak zapobiegać?

Trzeba koniecznie zgłaszać się do lekarzy weterynarii na okresowe (co
najmniej 2 razy w roku) odrobaczanie psów i kotów (źródła inwazji toksokar).
• Nie powinno się dopuszczać do kontaktów dzieci ze szczeniętami i
kociętami oraz nieznanymi psami i kotami.
• Konieczna jest ochrona miejsc zabaw dzieci (np. piaskownice) przed
zanieczyszczeniem odchodami zwierząt.
• Należy zobowiązać właścicieli psów i kotów do sprzątania odchodów
swoich ulubieńców.
• Ważna jest okresowa wymiana piasku w piaskownicach.
• Bardzo istotne są podstawowe zasady higieny - mycie rąk po powrocie
do domu, przed jedzeniem, po kontakcie ze zwierzętami.
• Dzieciom powinno się często obcinać paznokcie.
• Należy myć pożywienie (np. jarzyny lub owoce), które często jest
skażone glebą zawierającą jaja toksokar.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=37699506&a=37736535
    • Gość: gosc Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:12
      Dorośli ludzie jeszcze bardziej zagrażają małym dzieciom.Psa lub kota można
      odrobaczyć,a co z człowiekiem?
    • Gość: vortex Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:23
      czyli z artykulu wynika, ze zarazamy sie przez dzieci.
      • Gość: gizmo Dziecięce kupy - zagrożenie dla ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:28
        No to chyba lepiej już mieć psa. On jest groźny tylko dla dzieci.
    • Gość: Ali Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:32
      Widzisz,
      po tych dwóch wypowiedziać można się zorientować,
      jaki stosunek do problemu prezentuje pewna cześć społeczeństwa.
      Właściciele utrzymuję, że piestki użyźniają trawniki,
      a poza tym płcą podatek 1 zł rocznie (słownie jeden zł ),
      więc nie muszą kupek po pupilkach sprzątać.
      Nic dziwnego, że w opinii Europy najpierw Rumunia,
      potem długo długo nić i 10 lat za czarnym lądem dopiero Polska z PiSem i Radiem
      Maryja oraz kupkami piesków na chodnikach, ulicach, trawnikach skwerach oraz u
      niektórych na dywanach w miejscu zamieszkania.
      Taka jest zastana polska rzeczywistość.
      • Gość: gizmo Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:34
        Widziano Rydzyka jak robił psię kupę. Na drutach.
      • Gość: vortex Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:37
        ale Le Madame jest za to jedna jedyna na calym swiecie. To tutaj afro-polacy
        maja gwarancje szerzenia kultury i sztuki przez wielkie K i S. Ostatni raport
        Komisji ds Sztuki i Tolerancji dzialajacej przy UE wskazal Polske, a konkretnie
        wladze Warszawy, jako przyklad dla innych miast Europejskich. Jako jedyne
        miasto Warszawa rozdaje lokale za darmo.
        • Gość: gizmo Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:46
          A może by tak miasto rozdawało lokale za psie kupy? W ten sposób potrzebujący
          dostawaliby kluby praktycznie za darmo rozwiązując jednocześnie palący (?)
          problem.
        • Gość: PiS & love Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:50
          Propaganda łże-elit!

          Muchy nie choruja, a jedza psie kupy.
          • Gość: Goll Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 12:00
            Muchy nie mają służby zdrowia,
            więc nie ma statystyk.
            • d.z Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci 07.04.06, 12:06
              Gość portalu: Goll napisał(a):

              > Muchy nie mają służby zdrowia,
              > więc nie ma statystyk.

              I to jest skandal i to się do prasy nadaje i kto za to odpowie????
              • Gość: Goll Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 12:09
                Kto za to dopowie ?
                Wiem !
                Rydzyk,
                bo zajmuje sie tylko masonami,
                a zwierzątka pozostawił na pastwę losu.
    • Gość: barsa Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.robbo.pl 07.04.06, 11:53
      to bardzo poważny problem z którym wszyscy powinni się zająć a ni robić kpiny
      • Gość: gizmo Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:59
        Problem pokarmu dla much?
        • Gość: Goll Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 12:06
          Kup pan sobie mikroskop i zobacz na własne oczy co zawiera psie kupsko.
          A jak bedzie miał mało wrażeń, to jeszcze weź pan do ogląd również swoje.
          Zobaczysz pan na własne oczy kto rozsiewa po tym świecie bakcyle.
          • d.z Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci 07.04.06, 12:07
            Gość portalu: Goll napisał(a):

            > Kup pan sobie mikroskop i zobacz na własne oczy co zawiera psie kupsko.
            > A jak bedzie miał mało wrażeń, to jeszcze weź pan do ogląd również swoje.
            > Zobaczysz pan na własne oczy kto rozsiewa po tym świecie bakcyle.

            Ale czy od tego kup ubędzie?
            • Gość: Goll Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 12:11
              Jeśli skonsumuje materiał badawczy,
              to przedcież o dwie mniej,
              ale potem niestety przybędzie jedna duża.
    • Gość: konrad Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 12:14
      Totalnie zasrane miasta to ,,atrybut,, naszego folkloru.
      Władze boją się podjąć tego tematu żeby nie narazić się egzaltowanym Bardotkom
      że nie lubią psów.
      • d.z Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci 07.04.06, 12:17
        Gość portalu: konrad napisał(a):

        > Totalnie zasrane miasta to ,,atrybut,, naszego folkloru.
        > Władze boją się podjąć tego tematu żeby nie narazić się egzaltowanym
        Bardotkom
        > że nie lubią psów.
        a może tego na ulicach spróbować???

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20012&w=36133691&v=2&s=0
      • Gość: Goll Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 12:22
        No widzisz gówienka wszedzie,
        na trawnikach,
        na chodnikach,
        w całym mieście,
        w mediach w tym w słusznym radiu
        i.... na forum też o gównach.
        Taką mamy gó..aną polską rzeczywistość.
        Trzeba dobrze się gimnastykować,
        aby się nie upaprać.
    • dzien_doberek Odpowiadamy za swojego psa ! ! 07.04.06, 12:26
      Potrzeba wiecej pojemnikow na psie odpady oraz wiecej informacji w blokach i na
      trawnikach zeby sprzatac po sobie!
      • Gość: gosc Re: Odpowiadamy za swojego psa ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 13:17
        Ja poczuwam sie do obowiązku sprzątania po swoim psie,jest duży nie lubi robić
        na trawnikach tylko na chodnikach i te kupsko czasami jest tak wielkie,że sama
        sie za niego wstydze.Nie kupuje zadnych torebeczek nie czekam az mi je miasto
        da mam z zakupow reklamowki i idac na spacer biore je ze soba.Najciekawsze miny
        wtedy widze u ludzi.W dalszym ciagu nie otrzymałam odpowiedzi psia kupę mozna
        sprzątnąć,a co z ludźmi którzy są zagrożeniem większym niż psie i kocie gówna?
        • Gość: gizmo Re: Odpowiadamy za swojego psa ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 13:25
          Co później robisz z tym olbrzymim kupskiem?
          • d.z Re: Odpowiadamy za swojego psa ! ! 07.04.06, 13:31
            Gość portalu: gizmo napisał(a):

            > Co później robisz z tym olbrzymim kupskiem?

            Pewnie pod mikroskop !!!
            • Gość: gosc Re: Odpowiadamy za swojego psa ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 13:41
              Jaki mikroskop bredzisz czy co? mój pies jest dobrze karmiony robię recytling i
              zupka jak marzenie na święta zrobię pasztet.Zapraszam na degustacje.
          • Gość: gosc Re: Odpowiadamy za swojego psa ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 13:37
            Wyrzucam do śmietnika lub pojemnikow ustawionych na ulicach,bo innych nie ma
            np;na psie odchody.
    • Gość: kixx Obecność zwierzecia w domu-szansa na zdrowie dzie IP: *.acn.waw.pl 07.04.06, 13:37
      krótki fragment:
      Przekonuje o tym omawiany artykuł Ownby´ego i wsp. Autorzy wykazują, że
      obecność psa lub kota w domu dzieci w 1. roku życia miała pewien protekcyjny
      wpływ na występowanie uczulenia w 6.-7. roku życia. Natomiast analiza ze
      stratyfikacją grup dzieci w zależności od liczby zwierząt w domu wykazała, że
      jeśli w domu znajdowały się co najmniej dwa psy i(lub) koty, ryzyko wystąpienia
      uczulenia znamiennie się zmniejszało.
      i nastepny:
      • Gość: kixx Re: Obecność zwierzecia w domu-szansa na zdrowie IP: *.acn.waw.pl 07.04.06, 13:38
        i nastepny:
        Na taką możliwość wskazuje praca Braun-Fahrlander i wsp., w której wykazano, że
        dzieci eksponowane na większe stężenia endotoksyn w kurzu (wyznacznik
        ekspozycji na drobnoustroje i ich produkty) rzadziej chorują na choroby
        alergiczne
        a calosc tu:
        www.mp.pl/artykuly/?aid=13706
        • Gość: vortex Re: Obecność zwierzecia w domu-szansa na zdrowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 14:13
          uff, kixxie - uratowales czyjes zycie. Juz lecialem do domu z siekiera w reku.
          Tylko sie zastanawialem caly czas - dziecko, pies, dziecko, pies?
          • Gość: gizmo Re: Obecność zwierzecia w domu-szansa na zdrowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 14:24
            Dziecko, pies, mucha, kupa...
      • jaa_ga Kicio dla rodziny wielodzietnej :) 07.04.06, 22:44
        jeśli w domu znajdowały się co najmniej dwa psy i(lub) koty, ryzyko wystąpienia
        uczulenia znamiennie się zmniejszało.
        *************************
        www.humorek.com.pl/c35/s/33.htm
    • jenny110 Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci 09.04.06, 15:59
      wlascieciele powinni sprzatac po swoich zwierzakach,oklaski dla tych ktorzy
      dbaja o czystosc otoczenia!
    • andersena Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci 09.04.06, 17:57
      prawda jest taka, ze zdrowemu dzieciakowi żaden pasożyt niestraszny, nawet żeby
      kąpał się w larwach. natomiast dzieciak z obniżona odpornością, karmiony
      czekoladą i przetworzonym żarciem z puszki/ od makdonalda i antybiotykami na
      zaczerwienione gardło może mieć problem. lepiej zadbać o odporność niż
      postulować wystrzelanie wszelkich psów i zagazowanie chomików
      • Gość: Kosi [...] IP: 62.173.207.* 10.04.06, 09:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Sisi Re: Psie kupy - zagrożenie dla dzieci IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 13.04.06, 00:12
        Odpornosc nie ma tu nic do rzeczy.. Larwa pasozyta to nie wirus ani
        bakteria !!!!!! jezeli w jakis sposob znajdzie droge do organizmu , zarazenie w
        100% Nie trzeba z tego powodu zabijac psow , ale male szczeniaki powinny byc
        odrobaczone , a dorosle psy co jakis czas powinny miec badane kupy na obecnosc
        pasozytow . To wystarczy .
Pełna wersja