Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkowcami

IP: *.chello.pl 09.04.06, 23:44
2 tysiace brutto dla dozorcy? Po co ja do cholery szłam na studia?
    • kaess Co to za pi...sobalanga.... 10.04.06, 00:58
      ......działacze do boju....

      "Jan Stachowicz, działacz PiS z regionu świętokrzyskiego i były burmistrz
      Ćmielowa, pomyślał o pracy w stolicy jesienią 2004 r. Mówi, że ogłoszenie
      znalazł w internecie. Uznał, że nadaje się na szefa administracji, bo pełnił
      kierownicze stanowiska. Na początku tego roku były burmistrz musiał rozstać się
      z posadą zastępcy kierownika administracji (została zlikwidowana). Był mile
      zaskoczony warunkami odejścia. Choć etat w Zakładzie Gospodarowania
      Nieruchomościami miał tylko przez 14 miesięcy, na odchodne dostał sumę, na
      którą musiałby pracować do końca tego roku. Pensje w ZGN zrobiły na nim duże
      wrażenie - były porównywalne z zarobkami burmistrza Ćmielowa"

      ...panie Janie....do Ćmielowa, do domu, pis-cze-ka....


    • Gość: mfs Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: 217.111.48.* 10.04.06, 12:29
      > 2 tysiace brutto dla dozorcy? Po co ja do cholery szłam na studia?

      Żeby dostawać więcej.
      • Gość: ech. Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 10.04.06, 12:52
        hahaha, po studiach w dzisiejszych czasach trudno o więcej.

        Spodziewaj się mniej.

        Więcej to tylko dla tych po naprawdę dobrych uczelniach i kierunkach, i to tak
        nie wszystkich. Nie zapominając, ile trzeba się nazasuwać.

        Niech żyje państwo solidarne z beztalenciami i dupowlazcami.
        • Gość: mfs Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: 217.111.48.* 11.04.06, 17:01
          Hahaha, to skąd się bierze średnia krajowa, wyższa od 2000zł, a której lwią
          część "wyrabiają" ludzie niewykształceni? Nikt nikomu nie każe dostawać mniej,
          szczególnie przy dzisiejszej mobilności. Jeśli ktoś po studiach pracuje za
          pensję subcieciową, to sam sobie winien.
    • Gość: GośćPortalu Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: *.muw / *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 15:12
      Zainteresowała mnie kwestia zarobków o których pisze autorka artykułu: zarobki
      na rękę w biedniejszych ZGN wynoszą średnio 3,1 tys na rękę, natomiast w
      najbogatszym śródmiejskim ZGN - 4,7 tys brutto, czyli... 3127.54 zł netto.
      Ciekawy zabieg, ale wydaje mi się, że takie zmyłki są bardziej na poziomie
      gazet bulwarowych.
      • Gość: Nemo Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: *.acn.waw.pl 11.04.06, 19:02
        Od ponad 10 lat pensje podaje się w kwotach brutto. Kwoty netto podają właśnie
        zacytowane gazety bulwarowe, których czytelnicy mają problemy z wyliczeniem
        zarobków netto.
    • Gość: WalDo Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: 195.42.249.* 10.04.06, 15:50
      Gość portalu: mała napisał(a):
      > 2 tysiace brutto dla dozorcy? Po co ja do cholery szłam na studia?

      Żeby mieć ciekawsza pracę :>
    • Gość: ww Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 10.04.06, 16:03
      Oczywiscie jakby Kaczyński nie podpisał tego paktu, to Gazeta darłaby japę, że
      Kaczyński łamie prawa związkowe, jest przeciwnikiem związków zawodowych, czynami
      zaprzecza idei państwa solidarnego itp itd. Wiadomo: winny jest Kaczyński, ale
      czemu ? Jakoś sie dobierze wine do winowajcy. Zależy skąd wiatr wieje i jakie są
      dyspozycje wydawcy.
    • Gość: gosc Numer bez 4-5 atakow na Kaczynskich sie nie liczy? IP: *.molgen.mpg.de 10.04.06, 17:00
    • Gość: student uw Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: *.chello.pl 13.04.06, 01:58
      2 tysiące brutto dla dozorcy...to ile on dostaje do ręki?Zastanówcie się, czy
      to, aby na pewno dużo przy pracy jaką wykonuje?Pracowałam na jednym z adk-ów w
      śródmieściu i doskonale wiem,jak to wszystko wygląda!Problem z ZGN nie polega
      na tym,ze jest za dużo pracowników w poszczególnych administracjach,lecz na
      tym,iż jest ich za dużo zatrudnionych w ZGN. Od 01.01.2006 roku liczba
      administracji została zmniejszona o połowę,do końca marca 2006 wygasły
      wszystkie umowy zlecenie-osoby młode,wykształcone kierunkowo starciły
      pracę,została stara upolityczniona kadra, gdzie mało kto ma wyższe
      wykształcenie-niektórzy nie posiadaja nawet matury!!!nie mówiąc o znajomości
      języków obcych...Ja jako osoba młoda mówię otwarcie-zawiodłam się na PIS..gdzie
      jest szansa na pracę i miejsce w administracji publicznej dla nas???
    • Gość: gall anonim Re: Kosztowny pakt Lecha Kaczyńskiego ze związkow IP: *.chello.pl 13.04.06, 18:40
      zaskoczył mnnie wywiad z tak prawym działaczem PIS - Janem Stachowiczem,który
      jako jeden z nielicznych w ZGN otrzymałam od tak dużą adprawę ( 11 pensji) i
      nie przekazałał jej na cele dobroczynne - bo sądząc z wywiadu niesłusznie mu
      się należały.Nie ma chyba bardziej upolitycznionych zakładów jak ZGN w
      Warszawie a szczególnie Śródmieście.Panie Janie, ktoś się Panem posłużył do
      osiągnięcia innego zamierzonego celu,wyreżyserowane bardzo i w większości
      mijajace się z prawdą. Skoro tak się dobrze zarabia to dlaczego ja po 20 latach
      pracy na stanowisku umysłowym otrzymuje do ręki 2100zł z dodatkiem
      stażowym.Może dlatego,że nie jestem działaczem PIS jak Pan Jan Stachowicz,i
      inni których w każdym ZGN nie brakuje. Chyba tylko ta gazeta może pisać
      mijające sięz prawdą informacje.Myślę,że wszyscy członkowie PIS mający takie
      duże przywileje nie powinni otym głośno mówić, gdyż psują wizerunek swojej
      Partii bo gdzie to Prawo i Sprawiedliwość.
Pełna wersja