Wielki namiot będzie gościem Prokomu?

12.04.06, 23:56
ludzie, to się dzieje naprawdę, czy to jakiś zły sen. Kolejny leworęki
urzędnik, tzw. fachowiec-pisowiec harcuje bezkarnie po mieście i nic? Gdzie
nadzór nad tym panem i jego chorymi pomysłami...tyle rzeczy w naszej kochanej
Warszawie leży, a jemu w głowie takie oto "strategiczne" planowanie:

"..Po gali Miss Świata w Teatrze Wielkim dziewczyny mogłyby przejechać
odkrytymi samochodami do namiotu. Tam zorganizowałoby się dogrywkę dla
odrzuconych. Powiedzmy wybór Miss Publiczności.."

...wstyd panie prawie-prezydencie Kochalski...chaos tu rządzi....
    • Gość: Anza Re: Wielki namiot będzie gościem Prokomu? IP: *.143.239.194.Dial1.Chicago1.Level3.net 13.04.06, 06:40
      Kolejka gondolowa to naprawde dobry pomysl. Trzeba jednak zmienic jej trase i
      dodac jeszcze jedna atrakcje. Mianowicie, kazdy pasazer zostalby ubrany w bialy
      kaftan a trasa biegla by z ratusza wprost do Tworek.
      Takiej promocji nie ma zadne miasto na swiecie.
    • Gość: chorazuk deszkiweicz z PISu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.51.246.* 13.04.06, 09:19
      Oto mały Deszkiewicz z wielkimi ambicjami chce znowu coś zrobić, i wcale nie ma
      to znaczenia czy ma to sens i ile kosztuje miasto. Kampania się jedna
      zakończyła a nastepna za chwilę się zacznie. Ten nieudacznik z Radia Maryia w
      życiu nic nie osiągnoł poza tym ze ukradł kilka pomysłów swoim poprzednikom.
      Panie deszkiewicz niedługo trzeba będzie pokazać z kim Pan podpisywał umowy
      przez 4 ostanie lata i oj bedzie to bardzo bolesne.... Prokurator sie kłania....
      • Gość: "ciekawe wieści" Deszkiewicz z PiS-u? Jakiego?bo akurat jest w 100% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 12:37
        bezpartyjnym "fachowcem" do wynajęcia (jak 95% dyrektorów w ratuszu).
    • pis_to_pic I w czym problem? 13.04.06, 10:04
      Namiot na polach - był dobrym pomysłem , ale jak zwykle trzęsące babcie, uważają
      iż Warszawa to wieś i imprez masowych być nie powinno bo głośno, bo alkohol...
      bo zupa była zasłona.
      Wiśniaki wbrew waszym przyzwyczajeniom miasto różni się od okolic waszej stodoły...

      Kolej gondolowa ? Jeżeli budowa odbyła by się przy udziale zewnętrznego kapitału
      nie widzę przeszkód.

      Wszystko co uatrakcyjnia Warszawę, jest dobrym pomysłem.
      • Gość: Lupus Re: To właśnie "wiocha i wieśniaki" uważają, że IP: 193.0.122.* 13.04.06, 10:44
        jak się bawia, to cała wieś musi słyszeć. Mieszczuchy (chyba ża pozbawione
        wyobraźni małolaty no i żulia i menelia) dobrze wiedza jakie są zasady
        współżycia w wielkich skupiskach ludzkich. A jedna z podstawowych - to tak sie
        bawić, zeby nie zatruwać lub nie uniemożliwiać innym życia. A poprzednie
        pomysły imprez na Polach Mokotowskich (nie na Polu Mokotowskim)zatruły życie w
        całej dzielnicy, gdyż nie dawały żyć ludziem mieszkajacym po zachodniej stronie
        ulicy Białobrzeskiej! Trudno sie dziwić, że pomysł z namiotem przeraża nie
        tylko babcie moherowe (które też maja prawo do spokoju), ale i normalnych
        mieszkańców Ochoty i Mokotowa!
        • async Re: To właśnie "wiocha i wieśniaki" uważają, że 13.04.06, 10:53
          dlaczego nikt nie pomyśli o wybudowaniu w Warszawie zamiast kolejnej barakowej
          prowizorki, tylko sali widowiskowej z prawdziwego zdarzenia? Sali, która
          miałaby szansę stać się wizytówką miasta, tak jak np. opera w Sydney, symbolem
          do umieszczenia choćby na pocztówkach? Wyobrażacie sobie na pocztówkach ten
          namiot w otoczeniu rzędu sławojek?
        • async "wiocha i wieśniaki" 13.04.06, 11:09
          przenoszenie żywcem wiejskich obyczajów (huczne zabawy na świeżym powietrzu) do
          dużych miast nie jest dobrym pomysłem. Ile można tłumaczyć, że życie w wielkim
          mieście nie polega na tym, że można hałasować do woli nie licząc się z nikim?
          Jest wręcz odwrotnie: w dużym mieście ludzie, jak w zatłoczonym tramwaju -
          trzeba szczególnie uważać, żeby kogoś nie podeptać czy nie wbić mu łokcia w
          brzuch. W dużym mieście trzeba szanować prawo moherowej babci do spokojnego
          snu, i geja z kolczykiem w pępku do uganiania się po nocnych klubach. tak to
          musi być zorganizowane, żeby sobie nie przeszkadzali. A odpustowe zabawy w
          wielkim namiocie odwiedzajmy w czasie wakacyjnych wczasów pod gruszą.
          • Gość: gosc W Berlinie sa liczne podobne zabawy ! IP: *.molgen.mpg.de 13.04.06, 16:27
            > przenoszenie żywcem wiejskich obyczajów (huczne zabawy na świeżym powietrzu) do
            >
            > dużych miast nie jest dobrym pomysłem.

            W Berlinie latem praktycznie codziennie jest festiwal lub festyn w ktoryms
            punkcie miasta. Dobrze, ze w Wawie tez beda.

            Tyle, ze w Berlinie jest zakaz glosnej muzyki i przewaznie ok. 22.00 sie konczy.

            Dlaczegos festyny Wawy nie potrafia zapewnic trzech prostych rzeczy: cichej
            muzyki (musza byc basy slyszalne w rodzinnej wsi), przenosnych toalet i
            bezpieczenstwa. Mlodzi Niemcy tez aniolkami nie sa (zwlaszcza ci ze wsch.
            Berlina) i do picia i awantur sa sklonni.

        • Gość: Mikoś Mieszkam w pobliżu IP: *.wawa.almatur.pl / *.wawa.almatur.pl 13.04.06, 11:36
          Nikt nikomu życia nie zatruwał. Pomimo dosyć głośnych imprez głównie w weekendy.
          Na marginesie to nikt nie mówi o tym iż ma być głośno, oczywiście jakieś
          uciążliwości musza być, bo właśnie to jest miasto które żyje. A tutaj oczywiście
          standard nie bo może być głośno.

          Warszawa jest stara zapyziała i nic w niej się nie dzieje. Wakacyjny namiot tak
          uciążliwość dla okolicy, ale za to duża promocja miasta i mieszkańców.
          • Gość: Lupus Re: Mieszkam w pobliżu IP: 193.0.122.* 13.04.06, 12:30
            Oczywiście w pobliżu mieszka też cała masa prymitywów i hołoty. I bez takich
            pomysłów jak ten namiot sa oni meczacy i uciążliwi dla otoczenia, no ale miasto
            to nie piaskownica dla bezmyślnych i bezrefleksyjnych przygłupów.
          • async Re: Mieszkam w pobliżu 13.04.06, 13:03
            chyba jednak nie mieszkasz w pobliżu, lub mieszkasz od niedawna (w akademiku? i
            na wakacje wyjeżdżasz do domu?) Doprawdy trzeba wielkiej tolerancji na hałas,
            żeby nie zauważyć łomotu z dyskotek pod chmurką na terenie Skry, trudny do
            zniesienia nawet przy zamkniętych oknach. Osławiony namiot im. Deszkiewicza nie
            tylko byłby kolejnym źródłem w żaden sposób nie tłumionego hałasu (namiotu NIE
            da się wyciszyć!), który dołączy się do kakofonii dochodzącej ze Skry. Mające
            się odbywać w namiocie koncerty, występy, itp. imprezy będą doskonale słyszalne
            w domach przy Batorego, Rostafińskich, Kolonii Staszica. Czy wszyscy mieszkańcy
            tego rejonu mają się stąd wynieść, bo miasto nie potrafi wybudować sali o
            podobnym przeznaczeniu, która miałaby odpowiednią infrastrukturę i była
            wyciszona? Wyobraźmy sobie, że np. wszystkie sale kinowe w Silver Screen na
            Puławskiej nie są odpowiednio wyciszone, i odgłosy seansów słychać na zewnątrz.
            Ciekawe, jak by się żyło mieszkańcom okolicznych domów? W namiocie ma być
            zainstalowana koncertowa aparatura nagłośnieniowa do obsługi imprez na wiele
            tysięcy ludzi. Hałas o takiej mocy bez trudu wydostanie się przez cienkie
            ściany namiotu i zatruje życie całej okolicy. Dlaczego tak ma być? Bo Warszawa
            jest stara, zapyziała i nic się w niej nie dzieje? No właśnie niestety nie jest
            stara, bo 80% starej zabudowy zostało zniszczone w czasie i po wojnie, a duża
            część rdzennej ludności zginęła. Kup sobie piątkowy dodatek do GW "Co jest
            grane" - może to Ci otworzy oczy na to, czy w Warszawie coś się dzieje, czy
            nie. Warszawa jest pełna kin, teatrów, restauracji, klubów, dyskotek, z których
            wiele świeci pustkami, bo ludzie do nich nie chodzą. Bo za drogo, bo lepiej w
            zaciszu domowym obejrzeć dvd, zrobić grilla w przydomowym ogródku lub na
            balkonie (!) Więc chyba problemem nie jest brak oferty kulturalno-rozrywkowej,
            tylko brak nawyku korzystania z niej przez obecnych mieszkańców Warszawy. Czy
            nażłopanie się sponsorowanego piwska w namiocie przy akompaniamencie opłaconych
            przez miasto gwiazd muzyki takiej czy innej spowoduje, że ludzie nabiorą nawyku
            korzystania z oferty kulturalno-rozrywkowej Warszawy? Na drugi raz wybiorą się
            na wystawę, czy do teatru? Bardzo w to wątpię.
          • Gość: gość Re: Mieszkam w pobliżu IP: *.atman.pl / *.atman.pl 13.04.06, 13:07
            Ktoś chyba upadł na durny, dresiarski łeb. Jaki znowu "namiot" w mieście? W
            mieście buduje się budynki, a nie stawia "namioty" z wyszynkiem i toj-tojami.
            Nawet na wsiach diskopolowe przytupy i popijawy odbywają się w remizie, a nie w
            jakimś fajansiarskim namiocie. Dziękuję za taką "promocję" miasta, festyniarski
            namiot dla kiboli, oraz zaszczane i obrzygane krzaki w promieniu pół kilometra.
          • Gość: nomada Re: Mieszkam w pobliżu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 18:29
            jaka promocja co ty pie.......
            promocja czego ?? kiełbachy i piwa
            czy szczania pod drzewem ?
            a może promocja namiotu ??
            megajurta w centrum miasta !
        • Gość: aaa Re: To właśnie "wiocha i wieśniaki" uważają, że IP: *.chello.pl 13.04.06, 17:26
          TY wiesz gdzie jest Białobrzeska??
    • Gość: Robert Re: Wielki namiot będzie gościem Prokomu? IP: *.acn.waw.pl 13.04.06, 15:58
      Jak usłyszałem o tym pomyśle to pomyślałem że to może być fajne. Ale kolega
      mieszkający niedaleko (nawet dokładnie nie wiem w którym miejscu) powiedziałe że
      głośny chałas to nie jest wymysł babć moherowych (a umówmy się że bardzo często
      tak jest), ale faktycznie trzeba ciągle zamykać okna itd. Do tego namiotu nie da
      się wyciszyć, a na 8tys potencjalnych ludzi potrzeba xx toj-tojek.
      Gdyby miały by tam być np. oglądane mecze MŚ i co jakiś czas jakaś większa
      impreza to nie było by problemu, ale ten namiot stałby tam z 3-4tygodnie i aby
      zarobić ciągle musiało by się tam coś dziać. A to faktycznie mogło by być uciążliwe.

      A co do Miss World to pan Daszkiewicz chyba na głowe upadł jeśli faktycznie
      chciałby je tam zaprosić. Jednak pewnien standard taka impreza musi spełniać, a
      nie sądze aby panie zadowoliły się toi-toiem zamiast normalnej łazienki/ubikacji.

      A co do Wilnaowa to stanowczo za daleko. Pola są w centrum miasta, blisko z
      każdej strony. A Wilanów to z wiekszości dzielnic kawał drogi.
    • Gość: gosc Dobry pomysl - promocja Wawy jest potrzebna IP: *.molgen.mpg.de 13.04.06, 16:20
      A Miss Swiata lepsza od krowy z plastiku, ulubionej przez dziennikarzy
      Stolecznej. :->
    • Gość: Kaz Wielki namiot będzie gościem Prokomu? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.04.06, 18:03
      To kolejna improwizacja ktora bedzie szpecila miasto przez nastepne 20 lat!!!!
      Tak samo jak hale kupieckie!!! Pola wilanowski czy mokotowskie to skarb dla
      warszawy a tacy ludzi 'oddaja' je w rece gosci ktorzy beda puszczali disco-polo
      i lali tanie piwo! Taki namiot zaminei sie w dwa tygodnie w smierdzaca bude cyrkowa!
    • Gość: Nett Re: Wielki namiot będzie gościem Prokomu? IP: *.habeo.pl 13.04.06, 18:07
      Czytajac wypowiedzi innych osob dochodze do wniosku ze "mieszkancy" stolicy sa
      nienaprawialni... a wystarczy pojechac za granice naszego kraju i popatrzec jak
      bawia sie inni. Nasze miasto zamiera po zmroku podczas gdy w innych krajach
      toczy sie zycie, wlasnie dzieki takim osobom jak pan Deszkiewicz. Popieram go bo
      nikt inny nie ruszy nawet palcem aby zmienic mentalnosc mieszkancow stolicy,
      ktorzy w swojej krytyce zapominaja o sobie. Niestety wiekszosc wypowiedzi
      pochodzi od ludzi ktorych z Warszawa laczy jedynie ...praca! i to bylo na
      tyle... Bravo dla Biura promocji Warszawy za pomysly ktore wykraczaja poza
      "ludzkie" ograniczenia p.s. Kolejke, ktora u nas jest niewobrazalnym pomyslem
      jezdzilem w Lizbonie na tamtejszym EXPO... tam "kursuje" wzdluz linii wybrzeza:-)
      • kakis Przeciez nie o kolejke tu idzie.. 13.04.06, 22:42
        tylko o idiotyczny pomysl postawienia namiotu na 8 tys. ludzi na ponad 3
        miesiace (nie 3-4 tygodnie) a jak znamy zycie conajmniej 3 lata. Kolejka moze
        jednym sie podobac, innym nie, ale jesli nie bedzie zatruwala zycia mieszkancow
        to jest to jakis sposob na uatrakcyjnienie naszego miasta, troche wtorny (patrz
        Barcelona czy wczesniej wymieniona Lizbona) no ale coz.
        Chcialbym natomiast dowiedziec sie co takiego p. Deszkiewicz zrobil dla
        promocji miasta. Prosze Nett napisz tutaj na forum, wymien dokonania Wielkiego
        Promotora Miasta. Tak chwalisz biuro promocji...napisz, prosze....
    • Gość: oblatywacz budyniu A ..ale..o co wogle tu chodzi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 22:42
      • async Re: A ..ale..o co wogle tu chodzi ? 14.04.06, 09:10
        na pewno nie o oblatywanie budyniu, więc nic nie tracisz nie rozumiejąc, o co
        tu chodzi!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja