Prawy brzeg, lewy brzeg.

18.10.01, 09:17
Czy kiedykolwiek późnym wieczorem lub nocą byliście na środku jakiegoś
warszawskiego mostu? Ja często sobie chadzam, bo lubię.
Co widzę?
Ano brzeg "warszawski" w dość blisko liczne wieżowce, światła i reklamy,
słychać z oddali szum miasta.
Brzeg "praski" gąszcze krzaków i drzew skryte w mroku z ujawniającym się gdzie
niegdzie dymkiem (to koczujący bezdomi coś pichcą), ciemno, jakieś nieliczne
budynki w dalekiej prespektywie.
Jedno miasto, a wydaje się jakby most "spinał" dwa zupełnie inne państwa.
Czy już tak zawsze będzie, kiedy idąc mostem nocą z "Warszawy" na "Pragę" będę
przekraczać taką "granicę".
    • eela Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. 18.10.01, 09:40
      Ja byłam. Dwa brzegi wyraźnie się różnią. Lewy bardzo rozświetlony, nawet te
      wieżowce nie wygladają w nocy tak brzydko. Praski ciemny, za to pięknie
      wyglądają wieże kościoła sw. Floriana. Ale nie tylko u nas tak jest. Budapeszt
      tez ma dwa różne brzegi
      • d.z. Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. 18.10.01, 09:53
        Eelu masz rację, choć jednak Budapeszt "świeci" po każdej ze stron. U nas jest
        wyraźna różnica.
        • eela Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. 18.10.01, 10:12
          Dawno w Budapeszcie nie byłam. Dawniej nie świecił równo :))). Albo może już
          zapomniałam
          Można by na praskim brzegu podświetlić część krzewów. Światło by się odbijało w
          wodzie. Pewnie zaraz by się podniosły głosy litościwych, że sa ważniejsze
          wydatki.Już w dzisiejszej Stołecznej ktoś protestuje przeciwko podswietlaniu
          mostów, bo bezdomni na Modlinskiej mają ciemno
      • d.z. Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. 18.10.01, 09:55
        Eelu masz rację, choć jednak Budapeszt "świeci" po każdej ze stron. U nas jest
        wyraźna różnica.
    • lelesio Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. 18.10.01, 10:14
      Mnie bardziej boli jak oglądam drukowane czasem w
      Gazecie mapki Warszawy z zaznaczonymi ... własciwie
      wszystkim: punktami usługowymi, kinami, teatrami,
      restauracjami, barami, pubami, sciezkami rowerowymi,
      sklepami, itd.. Prawa strona każdej takiej mapki to
      właściwie ... biała plama.
      :(((
      • Gość: Kaśka Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. IP: *.acn.waw.pl 20.10.01, 14:40
        lelesio napisał(a):

        > Mnie bardziej boli jak oglądam drukowane czasem w
        > Gazecie mapki Warszawy z zaznaczonymi ... własciwie
        > wszystkim: punktami usługowymi, kinami, teatrami,
        > restauracjami, barami, pubami, sciezkami rowerowymi,
        > sklepami, itd.. Prawa strona każdej takiej mapki to
        > właściwie ... biała plama.

        Ja całe życie mieszkałam na lewym brzegu a prawy to było dla mnie inne miasto.
        Teraz mieszkam na Nowodworach i odkrywam zalety prawego przegu - przede wszystkim
        mniej skażona przyroda, więcej dzikich miejsc, lasków, widoków - chyba
        ładniejszych niż po lewej stronie
        > :(((

    • Gość: Mar Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. IP: 213.25.197.* 20.10.01, 14:47
      d.z. napisał(a):

      > Czy kiedykolwiek późnym wieczorem lub nocą byliście na środku jakiegoś
      > warszawskiego mostu? Ja często sobie chadzam, bo lubię.

      Poczekaj, aż ci ktoś urządzi wodowanie w Wisle z nożem między żebrami...
      • Gość: req Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. IP: *.telia.com 21.10.01, 15:00
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > d.z. napisał(a):
        >
        > > Czy kiedykolwiek późnym wieczorem lub nocą byliście na środku jakiegoś
        > > warszawskiego mostu? Ja często sobie chadzam, bo lubię.
        >
        > Poczekaj, aż ci ktoś urządzi wodowanie w Wisle z nożem między żebrami...
        dlaczego mialby ktos ta osobe dzgnac nozem? czy to moze sa grozby z twojej strony?
        czlowieku lecz sie!

        • Gość: Mar Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. IP: 213.25.197.* 21.10.01, 15:57
          Gość portalu: req napisał(a):

          > Gość portalu: Mar napisał(a):
          >
          > > d.z. napisał(a):
          > >
          > > > Czy kiedykolwiek późnym wieczorem lub nocą byliście na środku jakiego
          > ś
          > > > warszawskiego mostu? Ja często sobie chadzam, bo lubię.
          > >
          > > Poczekaj, aż ci ktoś urządzi wodowanie w Wisle z nożem między żebrami...
          > dlaczego mialby ktos ta osobe dzgnac nozem? czy to moze sa grozby z twojej stro
          > ny?
          > czlowieku lecz sie!
          >

          Ty chyba nie mieszkasz w Polsce, a już na pewno nie w Warszawie. Proponuję Ci
          spacer nocą po naszej kochanej stolicy, to mnie zrozumiesz. Trzymaj nerwy na
          wodzy i daruj sobie wykrzykniki pod moim adresem.

          • Gość: req Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. IP: *.sisu.se 21.10.01, 19:26
            masz racje nie mieszkam w polsce ale mimo wszystko przyjezdzam do wawy jakies
            trzy razy do roku i jeszcze nie slyszalem zeby jakis szaleniec zadzgal
            czlowieka ktory sobie spaceruje po moscie a tak wogole. to moglbys mi
            powiedziec dlaczego ktos mialby niby cos takiego zrobic? i jeszcze wrzocic go
            do wisly??? pozatym d.z. napisal/a ze czesto sobie spaceruje wieczorem lub noca
            i nie wydaje mi sie zeby do nas pisal zadzgany-nozem-duch-topielec moze sie
            myle...
            moze po prostu ty masz jakies chore fantazje
            zycze zdrowia
            pozdr
            • Gość: Mar Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. IP: 213.25.197.* 21.10.01, 20:26
              Przestań insynuować mi chorobe psychiczną, bo pomyślę, że sam masz jakieś
              kompleksy z tego powodu. To, że ten ktoś spaceruje i nic mu się nocą nie stało,
              to widocznie miał dużo szczęścia. Poczytaj sobie Gazetę Stołeczną, to się
              dowiesz, że po zmroku można być zaczepionym przez bandytów z kijami
              bejzbolowymi i nożami i dostać wp..dol, za to, że nie miało się przy sobie 20
              zło, żeby im dać na flaszkę - albo i całkiem bez powodu. Przyjedź do Warszawy,
              postaw swój samochód na obcej rejestracji w ciemnym zaułku, idź sobie na spacer
              - to zobaczysz czy mam chore fantazje.
              • Gość: req Re: Prawy brzeg, lewy brzeg. IP: *.sisu.se 21.10.01, 20:34
                kompleksow nie posiadam i jesli uwazasz ze wyznacznikiem tego czy jestes chory
                psychicznie czy nie jest fakt czy mi ukradna samochod, napadna, pobija i
                zgwalca mi dziewczyne to niestety musze przyznac ze... jednak masz bujna
                wyobraznie. nigdy nic mi sie z samochodem nie stalo, nigdy mnie nikt nie napadl
                i to ani w dzien ani w nocy tak samo jak nikogo z moich znajomych mieszkajacych
                w wawie. i jesli jest tak straaaaaaaaasznie niebezpiecznie to powiedz mi
                dlaczego ludzie wychodza z domu wieczorami i wracaja w nocy?
Pełna wersja