Gość: jasio
IP: 195.116.31.*
23.12.02, 13:54
wiadomo,że tendencja spędzania czasu w centrach handlowych
jeszcze bardziej się rozwinie.Warszawa to wiocha, w niczym nie
przypomina miast europejskich, i takich właśnie tu ciągnie.A oni
dodaja swój folklor do tego wszystkiego. Nie mają potrzeb
intelektualnych, to ciągną tam, gdzie już nawet cień refleksji
ich nie nadgryzie. Dziadek, szwagier, teściu i Mietka z Heńkiem
wierzą, ze spędzają czas w kulturalnych miejscach.Faktycznie, w
okolicach Ujazdowskich, Mokotowskiej, Wilczej - nie ma żadnej
kawiarni, gdzie człowiek posiedziałby 20 minut przy herbacie,
żeby uciec od mrozu. Tylko śmierdzące junk-foody. W Krakowie na
tym miejscu już byłoby 10 świetnych, miłych i tanich miejsc do
wyboru.Oczywiście Kraków to miasto europejskie..., ale podobnie
jest w Poznaniu, Wrocławiu, czy nawet Rzeszowie.Czyli nie tylko
jest tak, że w Polsce nie lubią "tych z Warszawy". Oni
sami "ich"nie lubią.