corgan1
28.04.06, 09:26
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060428/ekonomia/ekonomia_a_24.html[...]
Podbiegunowej Islandii tysiąc Polaków buduje dla amerykańskiego koncernu
wielką hutę aluminium. Najważniejsze, żeby pamiętać o butach. O tym, by zdjąć
je przed wejściem do biura, do hotelu, do stołówki, do klubu. W ten sposób
okażemy szacunek, uczynimy zadość miejscowym zwyczajom.
Taki dom opisywał w latach czterdziestych ubiegłego stulecia Halldor Laxness,
jedyny islandzki laureat literackiej Nagrody Nobla. Jego trylogia "Dzwon
Islandii" to opowieść nie tylko o krainie sag, trolli i twardych ludzi, ale i
o poszukiwaniu miejsca, przed którym możemy zostawić buty. Od tamtych czasów
wiele się w Islandii zmieniło, ale stary zwyczaj pozostał.
Zimowe kamasze, sportowe buty z goreteksu, damskie kozaczki i męskie -
wysokie, obite futrem rena - stoją w rzędach przed drzwiami głównego biura
amerykańskiego koncernu Bechtel, największego na świecie budowniczego
obiektów przemysłowych. Do szefa idziemy w skarpetkach.
[...]
www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060428/ekonomia_a_24-4.F.jpg----------------------------------------------------------------------
Czasami ludzie tu na forum zastanawiali się skąd sie bierze zwyczaj
zostawiania butów na korytarzu przed mieszkaniem. Chyba mamy rozwiązanie
zagadki :)))