Ale co dalej?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 01:20
Zrobilismy wam miejsce. Ale gdzie, do waszej matki nedzy jestescie? Gdzie
wasze posty, ktore porwa miliony? Gdzie watki, przy ktorych bedziemy zrywac
boki ze smiechu, a w najgorszym wypadku osiagniemy wiedze Einsteina i
Zweisteina? Gdzie?
    • jolajola1 Re: Ale co dalej? 14.01.03, 01:47
      ... bo wiesz, większośc warszawiaków to raczej w nocy śpi
      • zarlaczka Re: Ale co dalej? 14.01.03, 01:49
        I wreszcie jest miło, spokojnie i kulturalnie.
      • Gość: Niech Re: Ale co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 01:50
        Ja nie pisze o aktualnej godzinie, lecz o dokonaniach dzisiejszego dnia. Gdzie
        sa ci krzykacze, co nas rozstawiali wczoraj po katach? Gdzie ich fantastyczny
        forumowy urobek? Teraz to forum jest i bez tresci i bez nabialu.
        • beata_ Re: Ale co dalej? 14.01.03, 01:53
          Gość portalu: Niech napisał(a):

          > Ja nie pisze o aktualnej godzinie, lecz o dokonaniach dzisiejszego dnia.
          Gdzie
          > sa ci krzykacze, co nas rozstawiali wczoraj po katach? Gdzie ich fantastyczny
          > forumowy urobek? Teraz to forum jest i bez tresci i bez nabialu.

          Może siły i pomysły zbierają...
          A może pole do popisu innym dają - kto to wie? Forum himeryczne bywa...
          • Gość: Niech Re: Ale co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 01:54
            Oni te sily od dwoch lat zbieraja. Pewnie na olimpiade.
            • beata_ Re: Ale co dalej? 14.01.03, 02:03
              Gość portalu: Niech napisał(a):

              > Oni te sily od dwoch lat zbieraja. Pewnie na olimpiade.

              Ja tam wierzę, że w końcu zbiorą - niech się tylko skończą afery na forum...
              • Gość: Niech Re: Ale co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 02:05
                Aaaa, rozumiem, od dwoch lat sa same afery. A to cichociemni. Czy tez raczej
                ciemni i cisi.
                • beata_ Re: Ale co dalej? 14.01.03, 02:09
                  Nie same (afery) i nie od dwóch lat - nie przesadzajmy:-)
                  Ale przyznaj, że to żadna przyjemność odezwać się z czymkolwiek na forum i po
                  głowie dostać w bardziej lub mniej wyszukany sposób. Tylko za nicka - nie za
                  poglądy!
                  • Gość: Niech Re: Ale co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 02:13
                    Mala_zabka ma nicka od pieciu dni - i juz dostala po glowie. To gdzie jest
                    glowa Sloggiego? W innej galaktyce? Tylko ten, co nic nie robi, nie popelnia
                    bledow. Niech ci madrale pozostana wiec bezbledni. A my robmy swoje.
                    • jolajola1 Re: Ale co dalej? 14.01.03, 02:24
                      Niechu, nie przesadzaj. Ostatnio (liczyłam) 9/10 wątków, niezależnie od
                      tematyki czy komentowanego artykułu, było nawiedzane przez znanych nam
                      wszystkim spamerów i zaśmiecane wyzwiskami, przekleństwami, wyśmiewaniem
                      pogladów przedmówcy - a nie dyskusją merytoryczną czy jakąkolwiek wymianą
                      poglądów. Zamiast ad vocem czy ad rem - tylko wycieczki ad personam ...
                      Może na samym poczatku i w zamierzeniu miało to służyc rozruszaniu forum, ale
                      skończyło sie na wzroście wzajemnej agresji i niechęci.
                      • Gość: Niech Re: Ale co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 02:30
                        No i co z tego? Dopoki wystarczy 12 godzin, by wszystkie bzdurne watki spadly z
                        pierwszej strony (50 sztuk) na druga, zycie jest piekne (forumowe oczywiscie).
                        Trzeba pamietac tez o absurdalnej instytucji komentarzy - powinny zdecydowanie
                        byc przesuniete do potforum. Admini tez sie nie popisuja. Powiem ci cos
                        szczerze - ale nie powtarzaj nikomu. Zdecydowana wiekoszosc kaszany jaka
                        wywolalem, wywolalem by stali forumowicze zaczeli myslec o tym, czego chca od
                        tego forum. Nie jest to pusta deklaracja - wystarczy spojrzec co pisalem do w-
                        skich adminow idiotow i na FoFie. jesli nie pomaga praca u podstaw trzeba
                        rzucic bombke. Ale oczywiscie wierni obserwatorzy tego forum (wiesz, ci co tak
                        sie wpatrzyli, ze nie znalezli czasu na napisanie jednego choc postu) wiedza
                        swoje. W nich nasza i wasza nadzieja.
                    • beata_ Re: Ale co dalej? 14.01.03, 02:26
                      Gość portalu: Niech napisał(a):

                      > Mala_zabka ma nicka od pieciu dni - i juz dostala po glowie. To gdzie jest
                      > glowa Sloggiego? W innej galaktyce? Tylko ten, co nic nie robi, nie popelnia
                      > bledow. Niech ci madrale pozostana wiec bezbledni. A my robmy swoje.

                      Ja nie mówię akurat o malej_zabce, chociaż i przy tak krótkim stażu tego nicka
                      widać reakcje alergiczne na niego. Mala_żabka ośmieliła się skrytykować forum i
                      niektórych forumowiczów - za to dostała na wstępie i dostaje za każdym razem.
                      Co do błędów masz rację, szkoda tylko że niewielu ma chęć się do nich przyznać,
                      albo chociaż nie popełniać ich w nieskończoność w przekonaniu o swej absolutnej
                      racji, mądrości, nieomylności czy co tam jeszcze...

                      Ps
                      Swoją drogą ciekawa jestem, co usłyszę na swój temat.

                      Ps2
                      Róbmy swoje, a w chwilach krytycznych omijajmy się szerokim łukiem, jeśli nie
                      da sie inaczej...
                      • chaladia Re: Ale co dalej? 14.01.03, 09:51
                        Witaj, Beatko!

                        Tak się składa, że Żabka, Campari i im podobni istotnie napisali prawdę, że
                        Forum się psuje. OK. Ja też tak uważam. Ale to już blisko dwa lata i ponad
                        półtora tysiąca postów upoważnia mnie do tego, by na ten temat pisać.

                        A tu zjawiają się jakieś dwa byty wirtualne, przeczytają to i owo i zaczynają
                        krytykować. Dlaczego "byty wirtualne"? Bo stosunkowo dużo wiedzą o tutejszych
                        stałych bywalcach, co oznacza, że są na tym Forum dłużej niż od Bożego
                        Narodzenia 2002. Czyżby ktoś bał się lub z innych przyczyn nie chciał wystąpić
                        pod swoim dotychczasowym nickiem?

                        Można się nazwać jakoś śmiesznie celem pożartowania na Forum i taka zabawa
                        nawet mi się podoba (choć sam jakoś nie mam na nią ochoty), ale występowanie
                        jako „nowy” i od razu zabieranie się do „sanacji” prowadzi do odwrotnego
                        rezultatu. Tak więc, o co Żabce i Campari mogło chodzić - nie wiem.

                        Co do Ciebie, skoro pytasz. Póki co, to Cię prawie nie widać - zapewne
                        udzielasz się w Dziupli. Ale, gdy byłaś częstym gościem na Forum, byłaś
                        przecież akceptowana i, jeśli wracasz, to nadal będziesz. Więcej - będziesz
                        mile widziana, bo mi Cię trochę brakuje. nawet, jeżeli mnie czasem denerwowałaś
                        tym i owym. Każdy ma tu swoje wady (i zalety) - ale dzięki nim Forum istnieje.
                        Gdyby wszystko było takie grzeczne i poukładane, to byśmy się zanudzili na
                        śmierć.

                        Co do robienia swojego - zgoda. To jedno, co możemy zrobić. I ignorujmy posty
                        osób, których nie chcemy widzieć na pierwszej stronie, to stosunkowo
                        szybko „spadną”. Zwłaszcza, jeżeli sami będziemy zakładać wątki mądre i
                        wartościowe, do których każdy będzie chciał się z przyjemnością dopisać. To
                        lepsze, niż wypisywanie zniewag - uwaga do Niecha. Być może piszący odreagowuje
                        swoją złość, ale:
                        1. spamer ma satysfakcję, że kogoś zdenerwował,
                        2. niechciany watek idzie „w górę”.
                        • beata_ Re: Ale co dalej? 14.01.03, 12:22
                          chaladia napisał:

                          > Co do Ciebie, skoro pytasz. Póki co, to Cię prawie nie widać - zapewne
                          > udzielasz się w Dziupli. Ale, gdy byłaś częstym gościem na Forum, byłaś
                          > przecież akceptowana i, jeśli wracasz, to nadal będziesz. Więcej - będziesz
                          > mile widziana, bo mi Cię trochę brakuje. nawet, jeżeli mnie czasem
                          denerwowałaś
                          >
                          > tym i owym. Każdy ma tu swoje wady (i zalety) - ale dzięki nim Forum
                          istnieje.
                          > Gdyby wszystko było takie grzeczne i poukładane, to byśmy się zanudzili na
                          > śmierć.
                          >
                          Chaladio,
                          dzięki za miłe słowa. Sa one raczej Twoim życzeniem i Twoje poglądy wyrażają,
                          bo nasłuchałam się na swój temat różności i atakowana byłam raz za razem (w
                          wiekszym gronie też) - nie odpowiadało mi to i nie odpowiada stąd moja
                          nieobecność tutaj. Każdy szuka spokoju gdzie chce i wydaje mi się drobnym
                          nietaktem wytykanie uczestnictwa w tym czy innym forum. Nie potrafię zrozumieć
                          dlaczego uwiera to tak wiele osób, każąc im wypisywać niestworzone rzeczy na
                          temat, o którym nie mają najbledszego pojęcia. Nawet Ty, rozsądny człowiek nie
                          ustrzegłeś się przed tym.

                          Co do "bytów wirtualnych" krytykujących forum - zdarzało się to i zdarza,
                          budząc zawsze wiele emocji. Przerabialiśmy to nie raz...

                          Myślę, że wojny niczego nie załatwią, a zalew "nieparlamentaryzmów" utwierdza
                          tylko wiele osób w decyzji usunięcia się z tego forum na inne - nieważne czy
                          nazywane Dziuplą, czy Mysią Dziurą...i nikt nie ma prawa tego negować czy
                          wyszydzać.


        • odzdziszacze Re: Ale co dalej? 14.01.03, 02:18
          Gość portalu: Niech napisał(a):

          > Ja nie pisze o aktualnej godzinie, lecz o dokonaniach dzisiejszego dnia.
          Gdzie
          > sa ci krzykacze, co nas rozstawiali wczoraj po katach? Gdzie ich fantastyczny
          > forumowy urobek? Teraz to forum jest i bez tresci i bez nabialu.

          Nie widzieliśmy rozstawiania was po kątach. Widzieliśmy za to jak po pijanemu
          obrzucaleś kobiety tak ordynarnymi wyzwiskami ze skutecznie przepędziłbyś nimi
          nawet najbardziej cierpliwą osobę. Zero samokrytyki. Nie nadajesz się do tego
          by z tobą rozmawiać.
          • Gość: Niech Re: Ale co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 02:20
            To po co piszesz? Nie mozesz sie opanowac? Znasz moje posty jak wlasna kieszen -
            ty i wiele innych osob - czego wiec po nich oczekujesz? Nie lepiej bylo
            zamiast pisania o mnie wystukac cos interesujacego? Kiedys powinien byc ten
            pierwszy raz.
            • odzdziszacze Re: Ale co dalej? 14.01.03, 02:28
              Gość portalu: Niech napisał(a):

              > To po co piszesz? Nie mozesz sie opanowac? Znasz moje posty jak wlasna
              kieszen
              > -
              > ty i wiele innych osob - czego wiec po nich oczekujesz? Nie lepiej bylo
              > zamiast pisania o mnie wystukac cos interesujacego? Kiedys powinien byc ten
              > pierwszy raz.

              Po co ? Byś ty i twoi kompani od kielicha nas obsmiali ? Co powiedziales żabie,
              gdy napisała o Owsiaku ? Coś o wycieraniu ryja Owsiakiem in coś o gó...e.
              Zyjesz tym forum oraz obelgami ktore bezkarnie, anonimowo rzucasz na bogu ducha
              winnych ludzi. Podobnie jak zdzicha, sloggi , pndzel i wszystkie wasze
              wcielenia. Zupełnie tak jakbyś jak zdzicha ani pracował ani się uczył tylko we
              dnie i w nocy czatował gby komuś dowalić.
              • Gość: Normals Po prostu kompleksy IP: 195.94.207.* 14.01.03, 08:49
                To choroba i nie ma co się z niecha śmiać. Tu naprawdę potrzebna jest pomoc.
                Kłopot w tym, że on sam nie uświadomił sobie faktu, że jest w tak ciężkiej
                sytuacji.
              • zdzicha pieprzysz (nt) 30.01.03, 02:21

    • pan_pndzelek Re: do Niecha 14.01.03, 09:12
      Niechu! Ich nie ma i nie będzie! One, te dziumdzie, teraz wrócą na Urodę i
      znowu będą prowadzić dysertacje na temat wyższości płynu do higieny intymnej
      nad tuszem pogrubiającym rzęsy... Pojęcie "miasto" to one rozumieją, ale
      mgliście...
      • eela Re: do Niecha 14.01.03, 09:26
        Myślę, że wrócą, trzeba trochę poczekać. Nie od razu Kraków zbudowano. Teraz,
        gdy admin zaczął ciąć a moratorium zadziałało, dopiero widać, jak awantury
        skutecznie wypłoszyły forumowiczów.
        • pan_pndzelek Re: do Pani Eeli 14.01.03, 09:59
          Pani Eelu, ja myślę, że Niechowi nie chodzio o "starych" forumowiczów
          wypłoszonych awanturami tylko o (przepraszam, muszę tak napisać) dziumdzie,
          które i tak nie miały nic do powiedzenia i teraz milczą jak te groby...

          Ja w każdym razie za Pani radą przedłużam moratorium do kolejnej północy, choć
          powiem szczerze, że kiedy czytam posty Nienormalsa o mnie/do mnie to świerzbi
          mnie język i mam ochotę użyć broni masowego rażenia...
          • megi102 Byle nie chemicznej 14.01.03, 10:27
            pan_pndzelek napisał:

            > > powiem szczerze, że kiedy czytam posty Nienormalsa o mnie/do mnie to
            świerzbi
            > mnie język i mam ochotę użyć broni masowego rażenia...


            Byle nie chemicznej, bo będę musiała ratować NieNormalsa tym kombinezonem na
            skażenia co to miał być na spotkanie Buggi/Normals. A nie wiem czy się zmieści,
            rozmiar 36.
            • pan_pndzelek Re: Byle nie chemicznej 14.01.03, 10:39
              megi102 napisała:
              > Byle nie chemicznej, bo będę musiała ratować NieNormalsa tym kombinezonem na
              > skażenia co to miał być na spotkanie Buggi/Normals. A nie wiem czy się
              zmieści, rozmiar 36.

              Spokojnie, głowa mu się zmieści, w 36 to by mu się nawet osiemnaście głów
              zmieściło... gdyby je miał oczywiście...
          • zdzicha Re: do Pani Eeli 30.01.03, 02:22
            pan_pndzelek napisał:

            > Ja w każdym razie za Pani radą przedłużam moratorium do kolejnej północy,
            > choć powiem szczerze, że kiedy czytam posty Nienormalsa o mnie/do mnie to
            > świerzbi mnie język i mam ochotę użyć broni masowego rażenia...

            Calkiem jak prezydent Jurek Dablju Krzak. Chociaz moze lepiej by bylo, zebys
            to Ty byl na jego miejscu...
      • chaladia Re: do Niecha 14.01.03, 10:22
        Wrócą na Forum Uroda...
        To nie jest rozwiązanie. Mnie to nie interesuje, co tam się dzieje, jak Lubicze
        niszczyli tamto Forum, nikt się tym na Warszawskim Forum nie przejmował. dziś
        mamy problem u nas i z Lubiczami, i z Żabką, Campari, kto wie, z kim jeszcze.
        To jest problem braku solidarności między forumami regularnymi i tematycznymi.
        Jak ktoś ma problem, to reszta się cieszy, albo w najlpeszym przypadku g... to
        wszystkich obchodzi.
    • saskokempianin Re: Ale co dalej? 14.01.03, 10:03
      Tu dalej trwa ta swieta wojna. Na innych forach jest inaczej jak sie komus nie
      podaoba to nie pisze a nie nawraca innych. a jak ktos przesadza z qrfami to go
      admin wywala ale tu na gazecie to rzeczywiscie cos nie tak bo jak czytalem
      Aktualnosci i Polonia to mi sie mdlo robilo. Malo tu tematow o warszawie a duzo
      o forum.
      • Gość: Niech Re: Ale co dalej? IP: 217.197.165.* 14.01.03, 12:06
        Ja tez jestem z Saskiej Kepy.
        PS. Ale w-ski post walnalem! I bez kurew. O, pardon.
    • unsatisfied6 Re: Ale co dalej? 29.01.03, 20:39
      Gość portalu: Niech napisał(a):

      > Zrobilismy wam miejsce. Ale gdzie, do waszej matki nedzy jestescie? Gdzie
      > wasze posty, ktore porwa miliony? Gdzie watki, przy ktorych bedziemy zrywac
      > boki ze smiechu, a w najgorszym wypadku osiagniemy wiedze Einsteina i
      > Zweisteina? Gdzie?

      No właśnie gdzie ?
    • el.nino.poznan Re: Ale co dalej? 30.01.03, 02:50
      Juz wróciłem, tak więc od jutra możemy zacząć wasalu Pndzla-do jutra.
    • _._o_._ Niechu jestes cierpliwy! 31.03.03, 18:29
Inne wątki na temat:
Pełna wersja