warzaw_bike_killerz
08.06.06, 13:13
Jakby tak spojrzec na nasze ulice, to bardzo niewiele z nich ma taki
charakterystyczny dla miast calego swiata, uklad zabudowy wzdluz ulicy. Czyli
ciagi budunkow fasadami skierowane do ulicy. Sa miejsca, gdzie widac jeszcze
przedwojenne podejrzewam fragmenty wolno stojacych budynkow, ktore byly
przygotowane do "dobudowy" kolejnego budynku tworzacego ciag - np przy
Pulawskiej, gdy sie jedzie z Dolnej w kierunku Woronicza. Charakterystyczne
dla okresu lat 70/80 byly budynki "w polu", co widac fantastycznie zarowno na
Ursynowie czy Sadybie. Zamiast stawiac budynki w ciagach komunikacyjnych
stawiano je albo przypadkowo, albo "krotszym bokiem" do ulicy. Ja wiem, ze
czesciowo bylo to spowodowane ryzykiem bomby atomowej i chyba kazdy kolejny
budynek skierowany frontem do PeKiNu mial szanse minimalizowac impet. Ale tak
tez buduje sie teraz! Czy to slynne budowle JWDestruction przy Ostrobramskiej,
czy te swieze przy Fieldrofa, czy parenascie innych jeszcze pomyslow. Inaczej
jest troche przy KEN, ale to juz koniec miasta.. No i teraz jest rownie modne
maksymalne wykorzystanie zabudowanej dzialki, co charakteryzuje sie ciasnymi
studniowatymi budynkami w ksztalcie "podkuwki"
Czy to takie naturalne i modne, zeby upiekszac ciagi ulic stawianymi budynkami
w poprzek?