Gość: Jolka
IP: *.wspolnota.org.pl
26.06.06, 17:36
Owszem, pokaz był wspaniały, tysiące ludzi ogladało. A potem usiłowali wrócić
do domu. Ale komunikacja była, jak zwykle po północy. Ja wcisnęłam się do
trzeciego "nocnego", godzinę sterczałam na przystanku. Za rok się
zastanowię...