Co w kodeksie rowerzystów oznacza...

04.07.06, 16:31
.. takie czerwone kółko, podświetlane od środka, które stoi zazwyczaj na
słupku przy większych skrzyzowaniach i zapala się na przemian z kółkiem
pomarańczowym i zielonym?
Na pewno nie oznacza "stój", bo nie zaobserwowałem większego związku między
zapalaniem się tegoż sygnału, a reakcjami rowerzystów, które polegałyby na
zatrzymaniu się. Statystycznie rzecz ujmując, oznacza to raczej "nakaz skrętu
w lewo i slalom między pieszymi wzdłuż przejscia dla pieszych".Chociaż też nie
zawsze, bo czasami jadą na wprost.

Druga zagadka- to takie niebieskie kółko z białym rowerem w środku. Wydaje mi
się, że w wielu przypadkach oznacza po prostu "zjedź z chodnika na jezdnię",
ewentualnie "zakaz wjazdu rowerów".

Czy Szanowni Rowerzyści, zanim zaczną znowu krzyczeć o pieniądze na ich
ścieżkowe fanaberie, łaskawi byliby zacząć stosować się do obowiązujących
przepisów ruchu drogowego?
    • Gość: corgan wiesz co to jest sobie takie zielone światełko IP: *.chello.pl 04.07.06, 16:55
      które pali się na przemian z czerwonym przed pasami na którym jest w zalezności
      od możliwości jest albo ludzik albo rower?

      Bo jak się pali taki zielony rowerek to rozumiem że mam prawo jechać i
      teoretycznie móglbym nawet z zamknietymi oczami bo nikt nie ma prawda jechać
      prze pasy.

      No ale okazuje sie że niezaleznie czy pali sie czerwone czy zielone czy sie
      chodzi czy się jeździ cza uważać żeby panowie w dużych blaszanych furach nie
      rozjechali delikwentów na pasach. I mimo iz sie pali zielone światelko z
      rowerem cza lawirować miedzy samochodami które akurat skręcały sobie w prawo i
      przez pieszych i inne tałatajstwo muszą stopować...
      • wsamrazek Re: wiesz co to jest sobie takie zielone światełk 04.07.06, 17:01
        Sprawdź sobie co znaczy ten drugi znak:

        www.gimnazjum.pl/karta/znaki_c/znaki_c.html
        (kliknąć na wybranym znaku)

        • wsamrazek Re: wiesz co to jest sobie takie zielone światełk 04.07.06, 17:02
          To oczywiście była odpowiedź do pierwszego wpisu.
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: wiesz co to jest sobie takie zielone światełk 04.07.06, 19:33
          wsamrazek napisał:

          > Sprawdź sobie co znaczy ten drugi znak:
          >
          > www.gimnazjum.pl/karta/znaki_c/znaki_c.html
          > (kliknąć na wybranym znaku)

          Nieprawda. Tam jest napisane "Znak ten oznacza drogę przeznaczoną dla
          kierujących rowerami jednośladowymi, którzy są obowiązani do korzystania z tej
          drogi." Ja obserwuję, że kierunący rowerami jednośladowym korzystają z tej
          drogi albo nie korzystają. Więc nie oznacza to tego, co tam jest napisane.
      • warzaw_bike_killerz Ale wydaje mi sie, ze to juz przedyskutowalismy 04.07.06, 17:10
        Gość portalu: corgan napisał(a):


        > Bo jak się pali taki zielony rowerek to rozumiem że mam prawo jechać i
        > teoretycznie móglbym nawet z zamknietymi oczami bo nikt nie ma prawda jechać
        > prze pasy.
        >

        Zle rozumiesz. Masz mozliwosc, ale nie istnieje zadne prawo, ktore uniemozliwia
        jezdzenie po tych pasach, a zamkniete oczy tylko poglebiaja Twoja obecnosc w
        bledzie. Syndrom zielonej strzalki - jej brak zwieksza ilosc samochodow
        skrecajacych i przecinajacych Twoj ruch (takze na zielonym swietle). Zielone
        swiatlo nie daje ZADNEGO prawa. Zielone swiatlo ZEZWALA na wjazd/wejscie - nie
        daje zadnego prawa! Przy zezwoleniu na wejscie/wjazd stosujemy cala reszte
        uprzejmosci wynkajacych z przepisow - wiec miedzy innymi, nie wolno
        wchodzic/wjezdzac na przejscie/przejazd przed nadjezdzajacy pojazd!

        Zielone swiatlo nie jest prawem - jest mozliwosci - nawet kodeks nie pisze, ze
        ma sie prawo.
        • calagan Re: Ale wydaje mi sie, ze to juz przedyskutowali 05.07.06, 22:38
          warzaw_bike_killerz napisał:

          wiec miedzy innymi, nie wolno
          > wchodzic/wjezdzac na przejscie/przejazd przed nadjezdzajacy pojazd!
          >


          Ale samochody nie maja prawa jechac jezeli maja czerwone swiatlo, a jezeli
          maja nawet zielona strzalke, to nie moga jechac jesli pasami ida piesi.
          • warzaw_bike_killerz Re: Ale wydaje mi sie, ze to juz przedyskutowali 05.07.06, 22:52
            calagan napisał:

            > Ale samochody nie maja prawa jechac jezeli maja czerwone swiatlo, a jezeli
            > maja nawet zielona strzalke, to nie moga jechac jesli pasami ida piesi.

            Piszesz jak ten radahtor, ktorego zabila zielona strzalka.
            Jest taka sytuacja (bez sygnalizatora zielonej strzalki) kiedy ja mam zielone
            swiatlo, skrecam i przecinam sie z ruchem pieszych (po skrecie), ktorego swiatlo
            mnie nie obchodzi. Z obserwacji wiem, ze takze maja zielone swiatlo - ale
            ktorego z kierowcow obchodza jakies sygnalizatory dla pieszych. I TYLKO o takim
            przypadku rozwazamy. Takie przypadki sa teraz czestsze, wraz z LIKWIDACJA
            zielonej strzalki.
      • jaa_ga Na pasach nie wolno jechać rowerem! 04.07.06, 17:41
        Bo jak się pali taki zielony rowerek to rozumiem że mam prawo jechać
        **************************
        Nie masz prawa jechać!
        Masz prawo PRZEJŚĆ z rowerem,
        z którego na pasach masz obowiązek zsiąść.
        To najczęstsze łamanie przepisów przez rowerzystów-
        rozjeżdżają pieszych na pasach!
        • warzaw_bike_killerz Re: Na pasach nie wolno jechać rowerem! 04.07.06, 17:47
          Zielony rowerek swieci sie glownie na przejazdach rowerowych. Tam moze jechac,
          juz nie badzmy tacy restrykcyjni ;)
          Ale zupelnie inna sprawa, to uznawanie przez wszystkich uczestikow ruchu, ze
          zielone swiatlo/rowerek czy cokolwiek, daje prawo. Nic bardziej mylnego.
          Codziennie widze kierowcow, ktorzy pewnie z racji prawa wjezdali na
          skrzyzowania, ktorych nie mogli opuscic. Blokada skrzyzowania w takim przypadku
          powinna byc karana bardziej surowo niz jazda po alkoholu.

          Zielone swiatlo nie daje prawa!
          • jaa_ga Re: Na pasach nie wolno jechać rowerem! 04.07.06, 17:58
            Piszę o przejściach dla pieszych OBOK ścieżek rowerowych i nie tylko:-)
            Rozjeżdżają pieszych, jak horda Hunów:-)))
            • warzaw_bike_killerz Re: Na pasach nie wolno jechać rowerem! 04.07.06, 18:00
              Dlatego wole sie ukrywac w pojezdzie opancerzonym :)
        • kazuyoshi78 Re: Na pasach nie wolno jechać rowerem! 04.07.06, 19:08
          > Nie masz prawa jechać!
          > Masz prawo PRZEJŚĆ z rowerem,
          > z którego na pasach masz obowiązek zsiąść.

          Sama sobie przechodź :)

          Zielony świecący rowerek jest umieszczany przy _przejazdach_ dla rowerów, a nie
          przy przejściach dla pieszych.

          Ja wiem, że twoim konikiem są autostrady, ale jakieś minimum wiedzy o innych
          elementach ruchu drogowego nie zaszkodzi :)
          • jaa_ga Re: Na pasach nie wolno jechać rowerem! 04.07.06, 20:30
            Kazuyoshi drogi - d r o g i są koniecznie potrzebne:-)))
            A co do ścieżek, to pisałam o ścieżkach koło pasów -
            rowerzyści, jak się na ścieżce nie mieszczą,
            to bezczelnie po pasach przejeżdżają
            i nie udawaj, że NIC o tym nie wiesz :-)
      • dziedzicznacytadelafinansjery Błędnie rozumujesz 04.07.06, 19:32
        Oczywiście poruszasz problem nagminny i równie oburzający. Ale nie jest on w
        żadnym stopniu odpowiedzią na problem poruszony przeze mnie. Mam taką
        przynajmniej nadzieję. Bo gdybym nie miał racji, to by oznaczało, że wyznajesz
        (a razem z Tobą rowerzyści) logikę taką: dali mi w łeb w ciemnej bramie i
        ukradli portfel, to ja będę zrywał łańcuszki kobietom w tramwajach. Sam widzisz,
        że zrywanie łańcuszków nie może być odpowiedzą na problem kradzieży portfela.
        • kazuyoshi78 Re: Błędnie rozumujesz 04.07.06, 19:46
          Nudzisz.

          Naprawdę tego nie widzisz?
          • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Błędnie rozumujesz 04.07.06, 20:22
            Czego mianowicie? Wymuszania pierwszeństwa na rowerzystach i pieszych przez
            kierowców samochodów? Widzę. I ubolewam nad tym, i mnie to oburza.

            Natomiast absolutnie nie widzę związku między tym faktem, a faktem lekceważenia
            przez rowerzystów znaków i sygnałów drogowych. Jeszcze raz powtarzam: osoba
            przyłapana przez na kradziezy łańcuszka w tramwaju może oczywiście mówić sądowi
            o kradziezy portfela w bramie, natomiast w żaden sposób nie zmienia to ani
            kwalifikacji prawnej czynu, ani nie stanowi okoliczności łagodzącej, a jest
            tylko strategią obronną. Bardzo zresztą niemądrą.

            Jak Tobie ktoś coś świśnie w tramaju, to będziesz się domagał od policji
            ścigania go a jego poślesz w myslach przynajmniej do stu diabłów, czy też
            przyjmiesz jego tłumaczenia, że jego wujka okradli w bramie już dwa razy i
            uznasz, że nie ma sprawy bo żyjemy w dżungli, której on tez jest ofiarą? I która
            postawa przyczyni się do powiększania tej dzungli, to tego, że będzie ona
            zarastała niewielkie poletka z trudem wypielegnowanej praworządności? Pytam się?
      • Gość: Jabas 1 Re: wiesz co to jest sobie takie zielone światełk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 23:44
        Masz prawo przejść z rowerem po pasach,a jeśli na nim jedziesz po pasach jesteś
        piratem.
    • Gość: bietka Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 17:07
      Często obserwuję zachowania rowerzystów na trasie Praga
      Północ-Dziekanów.Dochodzę do wniosku, że jest to narodek mocno upośledzony :((
      No bo jak inaczej nazwać imbecyli poruszających się rowerkiem wbrew przepisom
      po szybkich trasach o dużym natężeniu ruchu?
      Niejednokrotnie widuję rowerzystów śmiało pedałujących mostem Grota czy trasą
      na Gdańsk.Kochani przecież aż do Dziekanowa istnieją ciekawe i bezpieczniejsze
      przejazdy biegnące równolegle wzdłuż asfaltówki na Gdańsk.Dojedzie się nimi może
      nieco wolniej ale za to bezpiecznie!
      • Gość: rafał Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.aster.pl 04.07.06, 17:29
        Gość portalu: bietka napisał(a):

        > Często obserwuję zachowania rowerzystów na trasie Praga
        > Północ-Dziekanów.Dochodzę do wniosku, że jest to narodek mocno upośledzony :((
        > No bo jak inaczej nazwać imbecyli poruszających się rowerkiem wbrew przepiso
        > m po szybkich trasach o dużym natężeniu ruchu?
        Podaj mi Twoją propozycję przejazdu trasą: Warszawa, Wyszków, Ostrołęka.
        CZEKAM
      • kazuyoshi78 Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 04.07.06, 19:12
        Bez sensu. Najpierw każą rowerzystom jechać jezdnią, a jak rowerzysta już
        jedzie jezdnią, to się plują :(

        To chybalogiczne, ze jadąc komunikacyjnie a nei rekreacyjnie wybiera się drogę
        najszybszą i najkrótszą, prawda?

        A tak się jakoś składa, że np. z Pl.Wilsona do Łomianek najszybciej i najkrócej
        jest trasą na Gdańsk.
        • Gość: kixx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 20:47
          kazuyoshi78 napisał:

          > Bez sensu. Najpierw każą rowerzystom jechać jezdnią, a jak rowerzysta już
          > jedzie jezdnią, to się plują :(
          >
          > To chybalogiczne, ze jadąc komunikacyjnie a nei rekreacyjnie wybiera się
          drogę
          > najszybszą i najkrótszą, prawda?

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          nie najszybsza i najkrotsza,ale ta po ktorej masz prawo jechac,a jest w dodatku
          najkrotsza
          i tu przywolam znow przyklad NOwego Swiatu i przejazdu z UW na Pl.Trzech Krzyzy
          • gdaczacy_z_kurami Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 04.07.06, 22:41
            > i tu przywolam znow przyklad NOwego Swiatu i przejazdu z UW na Pl.Trzech Krzyzy

            Akurat przez Nowy Świat to rowerem wolno :)
            • Gość: kixx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 22:49
              akurat:))
              akurat to ja rowerem malo jezdze
              zwlaszcza po Warszawie
              • corgan1 żałuj! więcej widac i jakaś ciekawsza jest 04.07.06, 22:52
                jak się jeździ rowerem bo samochód nie wszędzie wlizie...
                • bullowy Re: żałuj! więcej widac i jakaś ciekawsza jest 05.07.06, 00:25
                  Po Warszawie to tylko rowerem opłaca sie jeżdzić,zawsze szybko miło i
                  przyjemnie.Samochodem to w ostateczności kiedy nie da sie inaczej,trzeba cos
                  wiekszego przewieść.Jeżdżąc rowerem zawsze łamie "samochodowe" prawo i jeżdże
                  po swoim mieście swobodnie jak trzeba to i na czerwonym.Mozecie sobie forumowi
                  samochodziarze obgryzać kapcie ze złości i stać,sory siedzieć, dalej w
                  korku.Zawsze tak wszyscy tu jeżdzili i nic tego nie zmieni nawet wasze
                  przyjezdne gestapo!Buhahaha
        • szaser Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 05.07.06, 09:04
          Jeszcze raz wychodzi nieznajmość przepisów, zakaz jazdy pojazdami rowerowymi,
          to zakaz i nie ma o czym mówić. Codziennie widzę rowerzystów na wisłosradzie i
          trasie Ł. Policja do dzieła!
          • kazuyoshi78 Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 05.07.06, 09:08
            Istnieją wjazdy na trasę Łazienkowską, gdzie zakazu wjazdu rowerem _nie ma_. No
            to można śmiało wjeżdżać.

            A swoją droga musi to byc dla ciebie traumatyczne przeżycie, gdy rowerzyści
            śmiało jadą naprzód, a ty stoisz w korku.

            Hehe, kolejny frustrat :)
            • Gość: kixx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 10:17
              wiesz co mnie najbardziej smieszy w tym waszej ,rowerzystow ,bufonadzie???
              wasze przekonanie o wyzszosci roweru,ktory daje wg was mozliwosc dojechania
              wszedzie szybciej niz samochodem.Nie przecze ,ze sa takie drogi ,na ktorych w
              okreslonych godzinach moze byc to prawda,ale ogolnie jest to mitem powtarzanym
              zreszta przez wszystkich oszolomow spod znaku dwoch pedalow
              • kazuyoshi78 Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 05.07.06, 10:26
                Zależy, skąd i dokąd chcemy pojechać. Samochód jest lepszy na dłuższe dystanse
                po w miarę luźnych drogach. Wiadomo, że z Warszawy do Płocka bedzie szybciej
                samochodem, niż rowerem. Samochód jest też szybszy w mieście przy
                niezatłoczonych drogach, a więc nocą lub późnym wieczorem i w weekendy.
                Natomiast w mieście w godzinach szczytu (zwłaszcza w centrum) zdecydowanie
                szybszy jest rower. A ponieważ większośc przejazdów warszawiaków odbywa sie w
                godzinach szczytu komunikacyjnego, to rower w większości przypadków wygrywa.
                • Gość: kixx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 10:38
                  Nie zartuj sobie
                  W godzinach miedzy 12-sta ,a 14-sta sporo jezdze po centrum,
                  dzielnice Wola,Srodmiescie,Stare Miasto,prawie az do granic W-wy na
                  Rdzyminskiej.
                  Poza korkiem na Swietokrzyskiej,ktory faktycznie blokuje,ale ktory mozna jednak
                  ominac wszystkie drogi sa drozne
                  Oczywiscie co innego mozna napisac o ruchu w godzinach 15-18,ale wtedy juz
                  musisz zweryfikowac o godzinach zablokowania miasta
                  Wg moich obserwacji rower moze wygrywac,acz nie musi,i nie wszedzie, w
                  godzinach 15-18 i pewnie ze dwie godziny rano miedzy 7,30 a 9-ta
                  w pozostale godziny samochod jest szybszy-a poniewaz ja jezdze raczej poza tymi
                  wymienionym to przesiadanie sie na rower w mojej sytuacji byloby
                  niewytlumaczalna fanaberia
                  Choc,oczwiscie gdybym mial sciezke rowerowa spod domu do pracy i ktoregos dnia
                  niepotrzebny bylby mi samochod moze pojechalbym rowerem
                  • kazuyoshi78 Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 05.07.06, 10:49
                    > w pozostale godziny samochod jest szybszy

                    Skąd wiesz, sprawdzałeś to? :)

                    Sprawdź, to sam się przekonasz. Dopóki nie sprawdzisz, dopóty nie uwierzysz :)

                    Ja cię na siłe przekonywać nie będę, natomiast gorąco namawiam, żebys sprawdził
                    to sam.
                    • Gość: kixx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 10:57
                      wiesz to raczej ja wyprzedzam rowerzystow ,a nie oni mnie
                      i nawet na na jednych swiatlach uda im sie mnie dogonic,to na drugich juz nie
                      maja szans-i to jest regula w moim przypadku na trasach ,ktorymi jezdze
                  • Gość: rowerzysta Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 11:31
                    He he, to lepiej wracaj do tego rozwożenia bułek lublinem a nie marnuj czasu na
                    forum.

                    Na rowerze nie wszędzie jest oczywiście szybciej, ale przynajmniej jeżdżąc na
                    rowerku nie dorobisz się takiego sadła, jakie cechuje większość kierowców :-P I
                    kiedy ty będziesz rozwoził bułeczki, jakiś jurny młodzian rowerzysta może Ci
                    właśnie posuwać dziewczynę spragnioną kogoś z lepszą kondychą :-) :-) :-)
                    • Gość: kixx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 11:40
                      i juz znamy jedna przyczyne ,dla ktorej ludzie porzucaja wozenie tylka w
                      wygodzie i zaczynaja jezdzic rowerem
                      zdrada wlasnej zony,dziewczyny,narzeczonej*
                      wspolczuje ci gosciu,ale musisz sam udzwignac ten ciezar

                      *niepotrzene skreslic
                      • Gość: rowerzysta Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.pg.com 06.07.06, 09:51
                        Dzielnie go znosimy z twoją kobitą ;-)
                        • Gość: kixx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 06.07.06, 12:02
                          na rowerze??
                          w zyciu by tak nisko nie upadla
    • Gość: bassPL wszystkiemu winni cykliści IP: *.bik2.pl 05.07.06, 09:08
      krzywdzące uogólnienie, tak samo można stwierdzić że wszyscy kierowcy to
      mordercy, bo przecież co dzień gina ludzie na naszych drogach ...
    • pawel_xx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 05.07.06, 10:07
      Witam

      To może ja wspomnę o pewnej ciekawostce z PoRD:

      Jest sobie skrzyżowanie, przy którym mamy przejście
      dla pieszych i przejazd dla rowerzystów.
      Przy przejściu stoi sobie sygnalizator S-5 ( ten
      z ludzikiem ), ale brak jest sygnalizatora S-6
      ( tego z rowerem ). W związku z tym - czerwone
      dotyczy tylko i wyłącznie pieszych :)
      Rowerzyści mogą przejeżdżać po przejeździe na
      zasadach ogólnych ( czyli nawet wtedy, gdy jadący
      w poprzek mają zielone )

      A gdzie jest takie skrzyżowanie ?
      A na przykład skrzyżowanie Broniewskiego i Rudnickiego.
      Ale jest takich skrzyżowań więcej.

      Pamiętajcie kierowcy - to, że macie zielone światło
      oznacza tylko, że macie zezwolenie na wjazd na
      skrzyżowanie.

      Pozdrawiam
      Paweł X
      • Gość: kixx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 10:28
        ale
        Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów,
        jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi
        ___znajdującemu się na przejeździe___

        €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
        a wiec temu,ktory jest juz na przejezdzie,a nie ma zamiar na nie wjechac,lub
        zaraz wjedzie

        acz tu radzilbym zachowanie ostroznosci-z obserwacji wynika ,ze o tym przepisie
        wie niewielu rowerzystow
        • pawel_xx Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 05.07.06, 10:39
          >Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów,
          >jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa
          rowerowi
          >___znajdującemu się na przejeździe___

          To są właśnie te "warunki ogólne", o jakich mówiłem.

          Sytuacja wygląda tak - dojeżdżam do rzeczonego
          skrzyżowania. Piesi mają czerwone. Jeśli w tej
          chwili samochody nadjeżdżające z mojej lewej
          znajdują się w odpowiedniej odległości
          ( uwzględniając ich prędkość ), to wjeżdżam
          na przejazd dla rowerzystów. Legalnie.

          Pozdrawiam
          Paweł X
    • kriss67 Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... 05.07.06, 10:52
      Kretyński wpis. Czerwone kółko oznacza dla nas to samo co dla ciebie.
      Niebieskie kółko tak samo.
    • Gość: rowerzysta Re: Co w kodeksie rowerzystów oznacza... IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 11:34
      Dobrze to rozszyfrowałeś. Czerwone kółko oznacza - możesz łatwo i przyjemnie
      zmienić pas a gratis wkurzyć kilku tłuścioszków w samochodach. Niebieskie kółko
      z rowerem oznacza - "uwaga, ścieżka rowerowa - zwracać uwagę na stare baby,
      pieski i zaparkowane samochody, lepiej jedź jezdnią". Mam nadzieję, że teraz już
      rozumiesz.
    • Gość: fixie.inc tez bys chcial przejechac na czerwonym swietle! IP: *.7.12.vie.surfer.at 05.07.06, 19:20
      wiec przesiadz sie na rower... bedziesz wtedy tez bardziej sexy hehe
      • franki8 Re: tez bys chcial przejechac na czerwonym swietl 05.07.06, 19:34
        Przy każdej dyskusji dotyczącej rowerzystów zabiera głos niejaki kazuyoshi78
        który z braku argumentów zarzuca wiecznie adwersarzom że są nudni. Otóż moim
        skromnym zdaniem tenże mr. kazu i jemu podobni są najnudniejszymi osobnikami,
        jacy na tym forum używają klawiatury. po prostu każdą dyskusję sprowadzają do
        powtarzania w kółko kilku wyświechtanych i bzdurnych frazesów. Zaczynam mieć
        tego dosyć... chyba należy przejść do czynów i egzekwować prawo pieszych do
        swobodnego korzystania z chodnika.
        Aha, uważajcie dwupedałowcy: Straż Miejska obiecała, że weźmie pod szczególny
        nadzór Al. Niepodległości od Batorego, poprzez okolice wyjścia z metra i
        skrzyżowanie z Rakowiecką dalej na południe... i o was tu chodzi, o was, a nie
        o pieszych...
        • kazuyoshi78 Re: tez bys chcial przejechac na czerwonym swietl 05.07.06, 19:44
          > Przy każdej dyskusji dotyczącej rowerzystów zabiera głos niejaki kazuyoshi78
          > który z braku argumentów zarzuca wiecznie adwersarzom że są nudni.

          Niewątpliwie. Ty za to piszesz niezwykle interesująco, każdy twój post czytam z
          zapartym tchem :)

          > Otóż moim
          > skromnym zdaniem tenże mr. kazu i jemu podobni są najnudniejszymi osobnikami,
          > jacy na tym forum używają klawiatury. po prostu każdą dyskusję sprowadzają do
          > powtarzania w kółko kilku wyświechtanych i bzdurnych frazesów.

          To nie frazesy, tylko argumenty, ktore muszę powtarzać wielokrotnie, coby
          osobnicy twojego pokroju kiedyś je w końcu przyswoili. Niektórym ludziom
          wystarczy wytłumaczyć raz, ale tobie trzeba aż do znudzenia, konsekwentnie,
          łopatologicznie.

          > Zaczynam mieć
          > tego dosyć... chyba należy przejść do czynów i egzekwować prawo pieszych do
          > swobodnego korzystania z chodnika.

          Chcesz się bić? :)

          > Aha, uważajcie dwupedałowcy: Straż Miejska obiecała, że weźmie pod szczególny
          > nadzór Al. Niepodległości od Batorego, poprzez okolice wyjścia z metra i
          > skrzyżowanie z Rakowiecką dalej na południe... i o was tu chodzi, o was, a
          > nie o pieszych...

          A niech sobie bierze. W Al.Niepodległości i tak wolę jechać jezdnią,
          obowiązkowo środkiem pasa (jazda tuż przy krawężniku jest zbyt niebezpieczna).
          A cżęsto też między samochodami, gdy stoją w korku.
          • franki8 Re: tez bys chcial przejechac na czerwonym swietl 06.07.06, 22:25
            Nie chcę się bić, chociaż jeśli z wami nie można inaczej, to kto wie?
            Jeśli w Al. Niepodległości jeździsz jezdnią, to chwała ci za to (o matko, co ja
            napisałem). Niestety jesteś w mniejszości... Większość wali po chodniku nie
            patrząc na nic i nikogo. Spróbuj któregoś razu wyjść ze schodów stacji metra
            Pole Mokotowskie po stronie dawnego SGGW. Oczywiście wyjść tak, żeby nie wpaść
            pod rozpędzonego dwupedała, który dociska z całych sił bo przecież przejście
            dla pieszych blisko... Tak, tak, mr. kazu, to że ty jeździsz jezdnią to jeszcze
            niczego nie zmienia. Więc otwórz czasem łaskawie oczęta na świat szeroki i to
            co robią na nim inni...
        • Gość: fixie.inc straz miejska IP: *.7.12.vie.surfer.at 05.07.06, 20:50
          niech najpierw wezmie pod szczegolny nadzor samosmrody parkujace na chodnikach...
          ludzie mniej sprawni beda mieli troszke wygodniej... i matki z wuzeczkami
          napewno tez nie pogniewaja sie! peace
          • Gość: kixx Re: straz miejska IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 20:55
            chodzi ci o Wuzetki??
            lepiej je spozywac w kawiarni niz na chodniku
            • Gość: fixie.inc Re: straz miejska IP: *.7.12.vie.surfer.at 05.07.06, 21:07
              dockladnie rzabko hehe
              • Gość: kixx Re: straz miejska IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 21:42
                tak czule sie zrobilo,wiec pioseneczka z dedykacyjka dla ciebie rypko
                video.google.com/videoplay?docid=-8610362188397291938
                • warzaw_bike_killerz !!To lepsze od Bollywoodu!! 05.07.06, 21:54
                  Gdzie mozna taka koszule kupic? Moze pojade na Mazury?
                  • kixx Re: !!To lepsze od Bollywoodu!! 05.07.06, 22:11
                    tylko dla czlonkow zespolu baletowego
                    nie sadze,zebys byl w stanie im dorownac
                    nawet do piet
Inne wątki na temat:
Pełna wersja