Gość: punani Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:32 Opowieść z mojego osiedla: Pewien mój sąsiad notorycznie wwychodził ze swoim psem bez smyczy. Po jednej stroeni ulicy jest nasze osiedle, a po drugim pas zieleni. Koleś szedł, pies biegł przed nim, przebiegł na drugą stronę (tam gdzie zielono), koleś nie zwrócił na to uwagi (a niech się wybiega). W pewnej chwili pies chciał wrócić do właściciela, no i wbiegł prosto pod koła samochodu. Pies był spory, huknęło głośno. Facet jadący samochodem się zatrzymał i zaczął wrzeszczeć na sąsiada, że przez niego ma pogiętą maskę. Na to sąsiad, że to nie jego pies, tylko obcy, biegający sobie po drugiej stronie (w ręce miał smycz, ale mimo to trwał przy swoim).Pies ani jednego, ani drugiego nie zaiteresował. Sąsiad wsciekły obrócił się na pięcie i wrócił do domu, zostawiając swojego zwierzaka na ulicy. KOleś samochodem, ostro psiocząc pod nosem, odjechał, no bo co mu pozostało. Pies był ranny, ale zaprawiony w bojach. Doczołgał się sam na trawnik, wylizał, a wieczorem, ostro kuśtykając, wrócił do domu (wypadek wydarzył się jakieś 500 metrów od domu sąsiada). Oczywiście sąsiad do weterynarza z nim nie poszedł, bo po co. Pies wyzrdrowiał, chociaż nada ostro kuleje. A sąsiad nadal chodzi z nim bez smyczy. Na wszelkie uwagi reaguje tylko śmiechem i mówi "pies sie musi wybiegać" Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Psia fobia = Paranoja 12.07.06, 11:12 No jak ja bym dorwała takiego właściciela a przede wszystkim tego w samochodzie to skończyłoby się na pewno innaczej, jak można jeździć po osiedlu tak nieostrożnie. I te teksty o pogiętej masce. Co za zwyrodniałe społeczeństwo. Szkoda mi tylko psa. Nie ma szczęścia do ludzi. A autor postu taki zorientowany powinien pomóc psu bo tylko on potrzebował pomocy ale ta paranoja z innych postów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: punani Re: Psia fobia = Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 11:15 autor taki zorientowany, bo mu dzieci z osiedla historię opowiedziały. jednego i drugiego bym pociągnęła do odpowiedzialności. No ale tego drugiego sie nie da, bo próbowałam nie raz Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: Psia fobia = Paranoja 12.07.06, 11:28 No ale wiesz który to pies, można na własny koszt zaprowadzić do weta, ja tak robiłam kilka razy jak była potrzeba Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: Psia fobia = Paranoja 12.07.06, 14:58 Oto najświeższe wiadomości z tytułowej dziedziny, tj psiej fobii nieleczonej: Zarżnął sąsiada za szczekanie psa! Józef S. (65 l.) całe życie przepracował w rzeźniach i hodowlach byków. Choć leciwy, nadal zachowywał siłę i wigor. Zwykle spokojny, w jednej chwili zamienił się w potwora. W amoku rzucił się na swojego o ponad 25 lat młodszego sąsiada. Zadźgał go wielkim nożem, zadając ponad 50 ciosów. Nie mógł znieść, że jego znajomy kupił sobie psa, który czasami... szczeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi zuziu _fruziu .... IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 12.07.06, 15:03 Sama przyznajesz jednak , ze inne stolice sa jednak czyste. Nie wiem , w jakim parku bylas zagranica . Sa parki , do ktorych psa nie mozna przyprowadzac. Sa parki , do ktorych mozna przyprowadzic psa , i musi byc na smyczy , i sa parki wyznaczone dla psow , w ktorych pies moze biegac bez smyczy . Przy wejsciu do takiego parku , sa plastikowe woreczki , i puszki na odchody . Jest tez zapewniony dostep do pitnej wody dla psa . Nastepnym razem , gdy bedziesz zagranica radze zwracac uwage na napisy , przy wejsciu do parku . Ps. Zanim zaczniesz zarzucac komus ciasne poglady , to pomysl najpierw o sobie . Gdybys przeczytala moje wczesniejsze posty , to bys wiedziala ,ze posiadam dwa psy , ktore uwielbiam , ale szanuje wole ludzi , ktorzy nie maja psow , i nie zycza sobie bezposrednich kontaktow z moimi psami . Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: zuziu _fruziu .... 12.07.06, 15:41 Gość portalu: Sisi napisał(a): > Sama przyznajesz jednak , ze inne stolice sa jednak czyste. > Nie wiem , w jakim parku bylas zagranica . Przyznaję, że są czyste ale nie przyznaję, że to zasługa potulnych psiarzy tylko sprawnych służb miejskich, którym my długo nie dorównamy ale frustracji nie należy lokować w "psiarzach". Nadajemy na zupełnie innych falach jeśli do tej pory nie zrozumiałaś o co tu chodzi. To ze masz psy nie daje ci prawa na poniewieranie innych włascicieli, robienie z nich popychadła dla nie-psiarzy. Nie będę ci wymieniać w jakich parkach byłam i nie będę się powtarzarzać ale mój osąd jak i n.p. Bullowy jest inny od tego co ty widziałaś. Ty patrz tylko na napisy ja wolę podziwiać SZCZĘŚLIWE PSY. Aha i nie szanuję ludzi, którzy mnie chamsko zaczepiają bo idę lub bawię się z psem. Mam też kota, próbowałam go wyprowadzać na smyczy z domu ale bardzo tego nie lubi. Od razu wyjaśniam, że nie przez psy tylko bardzo złe doświadczenia z ludzikami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: zuziu _fruziu .... IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 12.07.06, 16:27 Zgadzam sie , rzeczywiscie nadajemy na roznych falach , bo ktos tu nie rozumie o co chodzi .... musialas mnie pomylic z kims innym , bo ja nie poniewieram innych wlascicieli psow .... Zapewniam cie , moje psy sa wybiegane , i bardzo szczesliwe . ,chociaz czasami musza byc na smyczy . Gdybys dostala w parku do zaplacenia mandat 136 $ , co mi sie przytrafilo , to jestem pewna , ze przestalo by cie obchodzic , tylko szczescie twojego psa , i tez bys patrzyla , na napisy przy wejsciu do parku . A co do sluzb porzadkowych w miescie , to one nie sprzataja tam za darmo. Wlasciciele psow , nie placa tam symbolicznych podatkow od psa , tak jak w Polsce , i dlatego jest tam psow o wiele mniej . Ps. Tu gdzie przebywam , za pozostawienie na ulicy psich odchodow kara wynosi 80 $ . Oczywiscie ktos musi byc akurat przylapany na tym , co sie rzadko zdarza , gdyz wszyscy po swoich psach sprzataja . Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: zuziu _fruziu .... 12.07.06, 17:02 Kobieto jeśli tu ktoś nie rozumie o co chodzi to na pewno nie jestem to ja. Zanotowałam tylko jeden postęp > Zapewniam cie , moje psy sa wybiegane , i bardzo szczesliwe . > ,chociaz czasami musza byc na smyczy . Sama przyznajesz, że czasami twoje psy są na smyczy, CZASAMI i tu jest sedno. Innaczej nie byłyby szczęśliwe, dobrze o tym powinnaś wiedzieć. Gdybyś miała szersze horyzonty wiedziałabyś, że przepisy wtakich sprawach ulegają stałym zmianom w celu doskonalenia ich, również na zachodzie. Tam też nie wszystko jest idealne. Ja dostałam mandat adekwatny do płac w Polsce i się wybroniłam. Sąd sam stwierdził, że nie każdy pies może czy musi nosić kaganiec. Co do smyczy to poczytaj sobie bo nie mam czasu się powtarzac. Na zachodzie jest mniej psów bo prowadzi się sterylizację regularną, u nas nie ma na to funduszy. Ja wszystkie znalezione sunie sterylizuję ale nawet w świadomości społecznej (nie tylko finansach) jest to duży problem. Znacznie większy od kupek, smyczy itd. Acha i nie lubię nawet tu w Polsce psiarzy, którzy zabraniają kontaktów ze swymi pupilami innym. Co za zarozumialstwo i nie liczenie się z psimi potrzebami. a sama się do tego przyznałaś we wcześniejszym p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: zuziu _fruziu .... IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 12.07.06, 17:47 Moje psy na ULICY , sa ZAWSZE na smyczy . Sa szczesliwe , i wybiegane , dlatego , ze zabieram je dwa razy w tyg. do parku w ktorym moga razem z innymi psami biegac luzem ! Do takich parkow trzeba raz w roku wykupic wstep . Robi sie to zwykle przy oplacaniu rejestracji psa . Pies dostaje dodatkowy numerek , i moze legalnie , do " psiego " parku wchodzic. Za te oplaty wlasnie , sa tam dostepne pl. woreczki , miski , woda pit. itp . Regularna sterylizacje , nie prowadzi sie nigdzie za darmo ! Gdy , ktos chce wysterylizowac swojego psa , to musi za to zaplacic ! Miasto placi , za usypianie agresywnych bezpanskich psow w schroniskach . ( masowo usypiane sa pitbulle ) Psy nieagresywne , po przejsciu testow moga byc zaadoptowane . Z tego chyba powodu bardzo rzadko widzi sie psa w kagancu . Te psy , ktore wymagaja kagancow , sa po prostu usypiane . Odpowiedzialnosc , i koszty za pogryzienie kogos sa tak ogromne , ze ludzie nie chca ryzykowac , i takie psy posiadac . Nikt przy zdrowych zmyslach , kto wie , ze ma agresywnego psa , nie wyjdzie z nim na ulice bez kaganca . Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: sisi 13.07.06, 10:59 Gość portalu: Sisi napisał(a): > Moje psy na ULICY , sa ZAWSZE na smyczy . a moje też, puisałam otym parę razy i nie ze względu na antypsiarzy ale aby uchronić pieska przed samochodami itym podobnymi niebezpieczeństwami > Sa szczesliwe , i wybiegane , dlatego , ze zabieram je dwa razy w tyg. > do parku w ktorym moga razem z innymi psami biegac luzem ! To po co pisałas nieszczęsna, że nie zyczysz sobie kontaktów z innymi psami na spacerze, bierz odpowiedzialność za to co piszesz > > Do takich parkow trzeba raz w roku wykupic wstep . Robi sie to zwykle przy > oplacaniu rejestracji psa . Pies dostaje dodatkowy numerek , i moze legalnie , > do " psiego " parku wchodzic. > Za te oplaty wlasnie , sa tam dostepne pl. woreczki , miski , woda pit. itp . Mam nadzieję, że te opłaty są bardzo wysokie i nie będzie ciebie stać na powrót do Warszawy, my tu nie potrzebujemy takich zachłyśniętych zachodem sztywniaków > > Regularna sterylizacje , nie prowadzi sie nigdzie za darmo ! > Gdy , ktos chce wysterylizowac swojego psa , to musi za to zaplacic ! No coś podobnego,dobrze że napisałaś bo nikt by o tym nie wiedział. Nawet u nas w schroniskach sterylizują studenci weterynarii za darmo, tam gdzie są większe niż u nas finanse publiczne jest jeszcze lepiej, to chyba proste > > Miasto placi , za usypianie agresywnych bezpanskich psow w schroniskach . > Z tego chyba powodu bardzo rzadko widzi sie psa w kagancu . > Te psy , ktore wymagaja kagancow , sa po prostu usypiane . > Odpowiedzialnosc , i koszty za pogryzienie kogos sa tak ogromne , > ze ludzie nie chca ryzykowac , i takie psy posiadac . No to już paranoja kolejna, a dlaczego są takie agresywne, za błędy właścicieli mają odpowiadać psy, to chore i G Ł U I E > > Nikt przy zdrowych zmyslach , kto wie , ze ma agresywnego psa , > nie wyjdzie z nim na ulice bez kagańca No ja mam diametralnie zdrowszy pogląd: nikt przy zdrowych zmysłach nie wychowa agresywnego psa i zawsze będzie mógł wyjść bez kagańca Coś porąbane macie tam prawo, wymaga poprawek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Jaki wlasciciel , taki pies !!!!!!!! IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 13.07.06, 15:16 > to po co napisalas nieszczesna , ze nie zyczysz sobie kontaktow z innymi psami na spacerze , bierz odpowiedzialnosc za to co piszesz >> Kobieto !!! , gdybys nie byla tak zaslepiona zloscia , i nienawiscia , do ludzi , to bys przeczytala , ze kontakty z innymi psami na spacerze , mi nie przeszkadzaja , wprost przeciwnie . Wszystkie je lubie , i przez cale moje zycie wszyscy moi znajomi uwazali mnie za " psiare " . Napisalam , ze po moich doswiadczeniach z innym rodzajem zwierzat , rozumiem , ze inni ludzie moga nie chciec przymusowych kontaktow z psami na ulicy ( szczegolnie ci w przeszlosci pogryzieni ) Zuziu fruziu , zwykle kazdy pies jest odbiciem swego wlasciciela. Wspolczuje wiec twoim sasiadom . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: punani Re: Jaki wlasciciel , taki pies !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 15:22 Sisi, nie denerwuj się, bo inni bardzo dobrze cię rozumieją. Myślę, że kiedyś zrozumie cię również z_f, oby tylko nie za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: Jaki wlasciciel , taki pies !!!!!!!! 13.07.06, 16:32 Obydwie i sisi i puani jesteście niegodne dyskutowania ze mną, tego typu ludzie są niereformowalni, na szczęście stanowią coraz mniejszą grupę w społeczeństwie. Ja współczuję waszym sąsiadom i waszym psom. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: Jaki wlasciciel , taki pies !!!!!!!! 13.07.06, 16:47 Gość portalu: Sisi napisał(a): > > to po co napisalas nieszczesna , ze nie zyczysz sobie kontaktow z innymi > psami na spacerze , bierz odpowiedzialnosc za to co piszesz > >> > > Kobieto !!! , gdybys nie byla tak zaslepiona zloscia , i nienawiscia , > do ludzi , to bys przeczytala , ze kontakty z innymi psami na spacerze , > mi nie przeszkadzaja , wprost przeciwnie . Wszystkie je lubie , i przez cale > moje zycie wszyscy moi znajomi uwazali mnie za " psiare " . > No kobieto tu już znowu przeginasz, przecież tak nie lubisz biegających be smyczy psów i jesteś zażartą zwolenniczką prowadzania ich na smyczy i w kagańcu > Napisalam , ze po moich doswiadczeniach z innym rodzajem zwierzat , > rozumiem , ze inni ludzie moga nie chciec przymusowych kontaktow z psami na > ulicy ( szczegolnie ci w przeszlosci pogryzieni ) I komu wciskasz a społeczne zachowanie > > Zuziu fruziu , zwykle kazdy pies jest odbiciem swego wlasciciela. > Wspolczuje wiec twoim sasiadom . Aja twoim, jesteś wyjątkowo upierdliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: Jaki wlasciciel , taki pies !!!!!!!! IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 13.07.06, 17:34 Czy ty nie rozumiesz kobieto , ze ty , i twoj pies nie jestescie " pepkiem swiata " ??? Musisz sie tez liczyc z ludzmi , ktorzy nie maja psow , i do nich tez ulica nalezy !!!!!!! Jestes niebywale agresywna , i nakrecona zloscia , wiec czytasz wszystkie posty " po lebkach " , wyciagasz bledne wnioski , i pozniesz piszesz do nich bez sensu komentarze . Wiedzialabys , ze nie lubie trzymac psow na smyczy , ale robie to w miejscach niedozwolonych , bo nie zyje w dzungli , tylko w srod ludzi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: Jaki wlasciciel , taki pies !!!!!!!! 13.07.06, 17:49 No nie pogięło cię naprawdę ona w koło macieju o jednym do znudzenia, do wy..haftowania...ile można pisać te głupoty, wyluzuj kobieto, idź na spacer, koniecznie bez kagańca i smyczy dla psów bo dla ciebie to...już nie wiem :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: Jaki wlasciciel , taki pies !!!!!!!! IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 13.07.06, 18:00 Dowiedz sie jeszcze ruzio fruzio , ze moje dwa psy , tez sa przygarniete. Jeden z nich byl tak zabiedzony , ze z trudem zostal odratowany . Drugi to samo , i na dokladke , (chociaz jakis taki niewymiarowy ) , jest pitbullem !!! Mimo to nie zkladam mu kaganca , chociaz powinnam ! bo jest troche agresywny ! Wedlug tutejszych kryteriow powinien byc juz dawno uspiony ! Bardzo duzo wiec ryzykuje w tutejszych realiach , wiec gdy wychodze z nim na spacer zapinam go za obroze , i za szelki , zeby sie nie wymknal z pod kontroli , i nikogo nie pogryzl ! Mysle , ze gdybys dokladnie czytala wszystkie moje posty , bylybysmy po tej samej stronie barykady !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: Jaki wlasciciel , taki pies !!!!!!!! 14.07.06, 09:23 No właśnie to jest takie przykre, że ty właścicielka zwierząt nie reprezentujesz ich dobra na forum i jeszcze mi proponujesz przejście na waszą stronę, nigdy. To ty poczytaj jeszcze raz dokładnie i naprawdę....zastanów się nad swym postępowaniem. Psia fobia musi być leczona a nie gloryfikowana. A o tym jest cała ta dyskusja. Ty jesteś po stronie fobiarzy chociaż powinnaś być po mojej, Bullowy i wielu innych właścicieli agresywnie zaczepianych i straszonych strażą bo Warszawa nie dla psów. Nie mam czasu w kółko tego samego powtarzać. Ty i tak zinterpretujesz wszystko po swojemu, popierając psich wrogów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nimfka psie parczki? IP: *.crowley.pl 13.07.06, 11:00 sisi, powiedz prosze, gdzie w Warszawie sa takie parczki dla psow. Jak wygladaja? Co oferuja, oprocz tego ze powiedziane jest ze sa to parki dla psow? Ja bym bardzo chetnie zabrala w takie miejsce mojego psiaka :) Moze nareszcie by mogl sie kulturalnie i w normalnych warunkach wyspacerowac... ---- Bo marzy mi sie takie miejsce gdzie pieski traktowane beda przyjaznie... Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: zuziu _fruziu .... 12.07.06, 21:29 >Ja wszystkie znalezione sunie sterylizuję ale nawet w świadomości społecznej (nie tylko finansach) jest to duży problem. O, proszę, internetowa matka teresa (na potrzeby dyskusji) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Psia fobia = Paranoja 13.07.06, 10:17 paul_ina napisała: > >Ja wszystkie znalezione sunie sterylizuję ale nawet w świadomości > społecznej (nie tylko finansach) jest to duży problem. > > O, proszę, internetowa matka teresa (na potrzeby dyskusji) Tak ci trudno w to uwierzyć, dla ciebie mam 8 lat, no tak. Widzisz mnie nie przeszkadzają kundle w odróżnieniu od twojej osoby. Zawsze miałam kundle porzucone przez innych.Miałam ich już kilka bo znacznie dłużej żyję. Są to (poza 1-szym) sunie, które sterylizuję na własny koszt(głupawa siusi pitoliła coś, że jakoby nie). Na pewno siusiowego pieska nie wysterylizuję, ale koleżance bez pieniędzy, która zaopiekowała się porzuconym kotem pomogłam finansowo w kastracji. Nie macie obie argumentów i wasze posty są coraz bardziej czepialskie. Chodzi wam o słówka, jakieś głupie przykłady na poparcie waszych teorii, albo z głupiego prawa gdzieś na zachodzie sisiowym. Nie interesuje mnie to. Szkoda, że nikt inteligentniejszy nie zabiera głosu w dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Psia fobia = Paranoja 14.07.06, 00:16 Osób o Twoim poziomie inteligencji nie ma zbyt wiele. A jak już istnieją, to nie umieją posługiwać się komputerem. W tym sensie jesteś wybitna. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: Psia fobia = Paranoja 14.07.06, 09:58 paul_ina napisała: > Osób o Twoim poziomie inteligencji nie ma zbyt wiele. A jak już istnieją, to ni > e umieją posługiwać się komputerem. W tym sensie jesteś wybitna. > Co ina, zabrakło argumentów... nie masz się już o co czepiać....i ty to nazywasz "rzeczową dyskusją". Lecz się kobieto lecz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: zuziu _fruziu .... IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 12.07.06, 17:02 Chcialam jeszcze dodac , ze jezeli lubisz podziwiac " szczesliwe " luzem biegajace psy , to wybierz sie do Meksyku , albo Puerto Rico . Tam cale zgraje psow biegaja po ulicach , i na poboczach drog lezy , ich pelno potraconych przez przejezdzajace samochody . Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: zuziu _fruziu .... 12.07.06, 17:06 Gość portalu: Sisi napisał(a): > Chcialam jeszcze dodac , ze jezeli lubisz podziwiac " szczesliwe " > luzem biegajace psy , to wybierz sie do Meksyku , albo Puerto Rico . > Tam cale zgraje psow biegaja po ulicach , i na poboczach drog lezy , ich pelno > potraconych przez przejezdzajace samochody . Wyjaśniłam już to w wątku powyżej. Sterylizacja to najważniejsze i kultura oraz leczenie z psiej fobii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: zuziu _fruziu .... IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 12.07.06, 17:56 Jezeli uwazasz , ze kultura jest taka wazna , to trzymaj sie w dyskusji . tylko tematu , i swoje opinie o dyskutantach zatrzymaj dla siebie . Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: siusiu 13.07.06, 10:20 Jesteś żenująca i pozbawiona podstaw kultury osobistej, po co zabierasz głos na forum warszawskim, na polonii za dużo chamstwa Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: zuziu _fruziu .... 13.07.06, 11:56 Gość portalu: Sisi napisał(a): > Chcialam jeszcze dodac , ze jezeli lubisz podziwiac " szczesliwe " > luzem biegajace psy , to wybierz sie do Meksyku , albo Puerto Rico . > Tam cale zgraje psow biegaja po ulicach , i na poboczach drog lezy , ich pelno > potraconych przez przejezdzajace samochody . I NIKT IM NIE POMAGA, WSTRZĄSAJĄCE - CO ZA LUDZIKI TAM ŻYJĄ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ceniący porządek Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.07.06, 21:39 Mnie też denerwują obszczekujące mnie kundliska puszczone bez smyczy i kagańca. Też nie raz odepchnąłem nogą jakiegoś śmierdziela, co nie tylko warczał, ale szarpał mnie za nogawki albo obwąchiwał czyli w obu przypadkach naurszał moją nietykalność cielesną. Właściciele śmierdzieli, a jakże znajdywali równie urocze usprawiedliwienia co parę osób stąd, że pies musi się wybiegać albo że za szybko idę i to rozdrażniło jego kundla, przez co zaczął mnie się dosadzać do nogawek i butów. Kiedyś siedzimy sobie na ławce a jakiś śmierdziel nagle ładuje się mi na nogi i zaczyna się wspinać do czekolady, którą jedliśmy. Oczywiście energiczne zepchnięcie tego śmierdziela zaowocowało krzykiem właścicielki zamiast oczekiwanych przeprosin. No i jeszcze dodatkowa atrakcja tych kundli - zasrane chodniki i alejki w parkach. Dlaczego właściciele pozwalają, aby śmierdziele srały gdzie popadnie!? Smród w te upały roznosi się niemiłosierny, bo zsowietyzowane społeczeństwo nie nauczone jest sprzątać po śmierdzielach, nawet jeśli obok stoi dystrybutor z torebkami! Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! 13.07.06, 02:39 Nie generalizuj,nie wszystkie psy do ciebie podbiegają i łapią za nogawke.. I tak samo nie wiń za nie sprzątanie wszystkich psiarzy,dobra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ads Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 08:31 a ja marze o stojaku z torekami i o pojemnikach na psie kupy :))) szczerze mowiac to nie widzialem w warszawie czegos takiego... "sralnie" dla psow tak ale bez torebek itp. kto widzial? bo w saskim parku/ogrodzie tylko kosze z jakas tam podobizna owczarka ale nic poza tym.... Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionica11 ja tez w saskim nigdy nic takiego niewidzialam 13.07.06, 08:57 a zreszta w innych parkach tez nie ma np park na szasrów niby duzy a koszy mozna policzy na palcu 1 reki. Jak bylam w maju w Szwajcarii to tam widzialam kosze oraz przy koszach woreczki. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! 13.07.06, 10:27 Gość portalu: Ceniący porządek napisał(a): > Kiedyś siedzimy sobie na ławce a jakiś śmierdziel nagle > ładuje się mi na nogi i zaczyna się wspinać do czekolady, którą jedliśmy. > Oczywiście energiczne zepchnięcie tego śmierdziela zaowocowało krzykiem > właścicielki zamiast oczekiwanych przeprosin. Za takie zachowanie jeszcze przeprosiny, ciebie porąbało!!!!! No i jeszcze dodatkowa atrakcja > tych kundli - zasrane chodniki i alejki w parkach. Dlaczego właściciele > pozwalają, aby śmierdziele srały gdzie popadnie!? Smród w te upały roznosi się > niemiłosierny, I żółta trawa to przez siuski psie, no nie? :( bo zsowietyzowane społeczeństwo nie nauczone jest sprzątać po > śmierdzielach, nawet jeśli obok stoi dystrybutor z torebkami! Człowieku ograniczony umysłowo lecz swą fobię psią bo jesteś klasycznym przykładem sowieckiego chama nad chamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: punani Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:23 zuziu_fruziu, czy ty przypadkiem nie jesteś wiolettą villas? Bo jakoś tak z wypowiedzi ją przypominasz,heh. Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! 13.07.06, 13:07 przypomina nie przypomina,to jednak zuzia fruzia ma racje.Pisze jak jest i jak powinno być.Jej poglądy są wyraziste i podparte wiedzą i doświadczeniem.Absolutnie normalni miłóśnicy psów ,znajacy sie na rzeczy wiedza,że pies to przyjaciel człowieka i bedzie on taki jak go wychowasz.Puszczanie przeze mnie psa luzem w parku od szczeniaka doprowadziło do tego,że moje oba psy nie zwracają nawet uwagi na osoby nieznajome.Ludzie obcy mogą obok nas biegac,krzyczeć,jeżdzic na rowerze itd.Za to widze jak sie pocą ci co prowadzą od zawsze psa na smyczy.Pies ciągnie jest nie pewny siebie bo zawsze na uwięzi,warczy na każdego z kim sie mija.Takie psy właśnie smyczowe czy zamknięte w kojcach gryzą a nie te zadowolone normalne psy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! 13.07.06, 17:07 Dzięki za poparcie, Bratnia Duszo Aby nie było tylko kłótni podzielę się swymi doświadczeniami z mymi znajdkami. Wszystkie były na początku b. zestresowane ale dzięki zabawom, reagowaniu na ich potrzeby widziałam szybko postępujące korzystne zmiany (również w wyglądzie). Wsiowy burek zamienia się w kanapowca. Na szczęście jestem często wręcz zaczepiana nie tylko przez anty-psiarzy. Słyszę opinie jaki piękny pies, jaka lśniąca sierść i jaki GRZECZNY. Bo podobnie jak twoje psy nigdy nie interesuje się krzykami innych, rowerami, bieganiem. Zawsze popisowo wręcz reaguje na przywołanie mimo, że nie chodziła na szkolenia fachowców. To taka hmm .. nagroda za przygarnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! 14.07.06, 00:19 > Dzięki za poparcie, Bratnia Duszo hej bullowy, it's ok to cry... :D Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! 14.07.06, 09:51 paul_ina napisała: > > Dzięki za poparcie, Bratnia Duszo > > hej bullowy, it's ok to cry... :D > Kolejny dowód twej niższości intelektualnej paulina Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! 13.07.06, 16:40 Gość portalu: punani napisał(a): > zuziu_fruziu, czy ty przypadkiem nie jesteś wiolettą villas? Bo jakoś tak z > wypowiedzi ją przypominasz,heh. Masz problemy z percepcją moich wypowiedzi? Ja mam tylko 1 psa i 1 kota obecnie, nie narzekam na brak zajęć domowych, rodzinnych i w pracy. Nigdy nie podjęłabym się opieką nad tylu zwierzętami. Ludzików trzeba pouczać a nie wyręczać - takie jest moje zdanie. Czasami pomagam innym dobrym Ludziom lub decyduję się na 2-go psa (to było właściwie regułą te 2 sunie). Także daruj sobie porównania. Są godne twegj umysłowości Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! 14.07.06, 00:20 > Ludzików trzeba pouczać a nie wyręczać - takie jest moje zdanie. Z ludźmi trzeba żyć i komunikować się, a nie "pouczać". Jesteś naprawdę wyjątkowa. Unikat. Okaz. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina do zuzi fruzi 14.07.06, 00:28 Trochę pokory kobieto. To, że uważam Cię za idiotkę a Twoje psy mi przeszkadzają, to nie znaczy, że nie mam racji - to znaczy, że różnimy się w poglądach. Ja jednak mam po swojej stronie przepisy, prawo do bycia bezpiecznym od Twoich kundli i miłą świadomość intelektualnej wyższości (to ostatnie jedynie w stosunku do Ciebie). Do ustalania poglądów służy forum. Padło tutaj wiele rzeczowych argumentów i historii z życia na ich poparcie, które są warte rozważenia. Oraz niestety Twój bełkotliwy jazgot, świadczący o nietolerancji, zacietrzewieniu i brakach w edukacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Do paul_ina ........................ IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 14.07.06, 08:23 Zgadzam sie calkowicie . W cywilizowanym spoleczenstwie ustalone reguly ,i przepisy powinny byc przestrzegane , zeby dalo sie normalnie zyc , i zeby nikt , nie byl dyskryminowany !!! Wszyscy mamy jednakowe prawo do wlasnych pogladow , i upodoban , i takie samo prawo do przebywania na terenie publicznym , jakim jest ulica . Biegajace psy luzem , czesto sa zagrozeniem dla ludzi , i sa powodem konfliktowych sytuacji . Dlaczego ludzie , ktorzy nie posiadaja psow maja sie zastanawiac , czy w ich kierunku , lub ich dziecka biegnacy ulica pies ugryzie ich , czy nie !? ......i byc narazeni z tego powodu , na stress . Przeciez jest to w pewnym sensie ograniczanie ich wolnosci !!! Ja tez mam dwa psy , ( przez przypadek zreszta , i jeden z nich okazal sie byc malym pitbullem ), ale biore pod uwage ludzi , ktorzy z sobie tylko znanych powodow , nie maja psow . Dlatego zawsze w niedozwolonym miejscu trzymam je , na dosc dlugiej smyczy , ktora natychmist moge skrocic , i przyciagnac psy do siebie , gdy zajdzie potrzeba . Nie pozwalam im na bezposredni kontakt z ludzmi na ulicy , czy w parku , chyba , ze mijana osoba sama wyrazi chec , zeby sie do nich zblizyc . Zdarza sie to dosyc czesto , bo psy sa zadbane i mile , i jeden z nich jest bardzo zabawny . Pitbull jest troche agresywny , ( nie pozwala sobie zabrac miski z jedzeniem ) ale jest bardzo oddany , i inteligentny . Na ulicy zachowuje sie dosyc porzadnie , ale musze caly czas " miec na niego oko " Nie wydaje mi sie , zeby z tego powodu moje psy byly nieszczesliwe , a nawet , gdyby nie byly szczesliwe , to co !???............ Ja tez czasami nie jestem szczesliwa , gdy zamiast 75 mil na godz. musze jechac 35 , bo jest ograniczenie predkosci na drodze ..... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Do pauliny, patrz: psia fobia w czystej postaci 14.07.06, 09:42 paul_ina napisała: > Trochę pokory kobieto. To, że uważam Cię za idiotkę a Twoje psy mi przeszkadzaj > ą, to nie znaczy, że nie mam racji - to znaczy, że różnimy się w poglądach. Ja jednak mam po swojej stronie przepisy, prawo do bycia bezpiecznym od Twoich kundli i miłą świadomość intelektualnej wyższości (to ostatnie jedynie w stosunku do Ciebie). Ty się uważasz za intelektualnie sprawniejszą....Na prawdę kobieto lecz się nie tylko z psiej fobii ale i ze swego idiotyzmu bo takiego to jeszcze nie widziałam ...u nikogo.....Prawo nie stoi po twojej stronie, a przepisy (LUDZIE ZA NIE ODPOWIEDZIALNI SAMI WIDZICIE KONSEKWENCJE)należy udoskonalać. > Do ustalania poglądów służy forum. Padło tutaj wiele rzeczowych argumentów i historii z życia na ich poparcie, które są warte rozważenia. Oraz niestety Twój bełkotliwy jazgot, świadczący o nietolerancji, zacietrzewieniu i brakach w eduka > cji... Rzeczową dyskusję prowadzę lub staram się prowadzić mimo twoich wściekłych ataków: właśnie takiego bełkotu, prymitywizmu myślowego, ograniczonych horyzontów myślowych, zapalczywości i kołtuństwa. To wszystko reprezentujesz właśnie ty, paulina Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Psia fobia = Paranoja 14.07.06, 09:27 paul_ina napisała: > > Ludzików trzeba pouczać a nie wyręczać - takie jest moje zdanie. > > Z ludźmi trzeba żyć i komunikować się, a nie "pouczać". Nie pyszcz klasyczna psia fobio tylko się lecz, takie jak ty należy, jeszcze raz powtarzam POUCZAĆ Odpowiedz Link Zgłoś
sturbow Jeszcze raz ja 14.07.06, 08:28 Ze trzy lata temu poszłam z koleżanką i z moim psem do parku (w małym mieście, w którym mieszkają moi rodzice).W pobliżu nie widziałam nikogo, więc go spuściłam ze smyczy. Pies jest mały (mieszaniec ratlerka i kundelka) i bardzo posłuszny - nigdy nie odchodzi ode mnie na więcej niż 10 metrów (nawet jak jesteśmy sami na wielkiej łące).Z przeciwka alejką szły jakieś dwie panie w średnim wieku. Nagle z ich kierunku zaczął do mnie biec ich pies - też nieduży. Biegł prosto na mojego i zaczął przeraźliwie szczekać. Mój pies zaczął uciekać. Ja za nim, głośno go wołając. Niestety, obydwa były o wiele szybsze ode mnie. Koleżanka zaczęła mówić do właścicielek psa (jedna miała smycz w ręce, wiec łatwo było ją zidentyfikować jako właścicielke),żeby uspokoiły swojego psa, a te.. A te... Jedna zaczęła się śmiać, a druga pod nosem mamrotać "bierz go, bierz go". Psy w tym czasie zaczęły się gryźć. Zanim do nich dobiegłam, to mój pies już zaczął ponownie uciekać. Tamten znowu go gonić. Trwało to wszystko pewnie z 10 minut (moje dobieganie, ich ucieczki),koleżanka w tym czasie zaczęła krzyczeć, że wzywa policję, a wtedy jedna pani zawołała swojego psa, który posłusznie do niej wrócił. Po czym szybko się obydwie ulotniły-nawet nie miałam okazji na nie spojrzeć z bliska, bo oglądałam mojego pogryzionego psa. Na szczęście nic mu się strasznego nie stało, ale cała historia była dla mnie po prostu straszna. Teraz mojego psa spuszczam ze smyczy tylko na łące, kiedy na 100% jesteśmy sami.Biegać sobie może sporo poza tym, bo rodzice mają duże podwórko. PO prostu nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: Jeszcze raz ja IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 14.07.06, 08:51 Wspolczuje Ci bardzo . Mysle , ze jedna z nich , to pewnie byla zuzia _fruzia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_fruzia Re: Jeszcze raz ja 14.07.06, 09:49 Gość portalu: Sisi napisał(a): > Wspolczuje Ci bardzo . > Mysle , ze jedna z nich , to pewnie byla zuzia _fruzia A mnie się wydaje że to byłaś ty lub paulina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi # do zuzi_fruzi ((((((((( IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 14.07.06, 18:09 > Wspolczuje Ci bardzo . > Mysle , ze jedna z nich , to pewnie byla zuzia_fruzia Sorry , zuzia_fruzia , moj komentarz byl , tu nie na miejscu .... Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: Jeszcze raz ja 14.07.06, 09:31 odpowiem rzeczowo ;) Pies biegnący i szczekający oznajmia ,że "uwaga podbiegam do ciebie witaj !",w takim momencie powinno sie ...nic nie robić.Piesek podbiegajacy sie zatrzymuje i zaczyna sie poznawanie psów a to jest rytułał który u psów jest bardzo ważny i w którym nie wolno przeszkadzać.Jeśli własciciel reaguje tak jak Ty zareagowałaś,wtrącając się draka gotowa i tak też sie stało.Psy trzeba poznac i sie nimi zainteresować,poczytać dobrych książek na temat ich zachowań i je postarac sie zrozumieć.Psy są super łatwe w porównaniu do człowieka np.Większośc jeśli nie wszystkie problemy z psami biora sie z tego,ze ludzie żle interpretują ich zachowania i nie potrzebnie wchodzą między psie relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dirgone Re: Jeszcze raz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 11:22 bullowy, czy ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem? myślę, że łatwo jest odróżnić radosne podbieganie, od podbiegania złego. Toż dziewczyna napisała, że jej pies zaczął uciekać ZE STRACHU!, a nigdy się od niej nie oddala na jakąś tam odległość. Ty pewnie byś patrzył,jak jeden zżera drugiego i cieszył się, że tak dobrze się bawią, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: Jeszcze raz ja 14.07.06, 12:25 rozumiem bardzo dobrze,i odpowiadam raz jeszcze ...Spokojem, opanowaniem i zdecydowaniem da się wyjśc z opresji zawsze.Jeśli własciciel psa takich cech nie posiada nie bedzie rozumiał psów... To,że pies sie bał jest wynikiem tego,ze właściciel sie tak naprawde bał.Tacy właściciele właśnie biorą swojego malego pieska na rece gdy widzą innego psa.Tacy właściciele nie wiedzą jak bardzo nie rozumieją swoich psów.I przez takich właścicieli są problemy z psami.. U nas w Polsce mam wrażenie najważniejksze jest to żeby coś tam biegało koło nogi.Jak sie decydujemy na psa to powinno sie poczytać troche fachowych ogólnodostępnych publikacji żeby poznac psia zwyczaje i zachowania,żeby zrozumieć.Dlaczego w wielu krajach Europejskich w parkach biegają sobie różnej wielkosci,rasy psy i nie ma takich sytuacji za bardzo?,tam psy biegaja i szczekają też i co i nic..Bo tam własciciel jest mocno zainteresowany swoim pupilem a u nas to mam wrażenie,że nie każdy poświeca rzeczywiście psu czas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dirgone Re: Jeszcze raz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:30 Kiedyś szłam sobie wieczorem na plażę. z przeciwka szła grupa podpitych łysych kolesi, głośno krzyczących. Nie chcąc konfrontacji z nimi, weszłam do lasu i poczekałam, aż sobie pójdą. Zapewne gdyby mnie zobaczyli z daleka i zaczęli biec w moim kierunku, wrzeszcząc i wymachując rękami, to zaczęłabym uciekać ile sił w nogach. I robiłabym to z NORMALNEGO strachu, popartego doświadczeniem, a nie dlatego, że moja mało przygotowana do życia mamusia wpoiła mi ogolny i chory strach przed ludźmi i że jestem ogólnie aspołeczna. Ty zapewne stałbyś w miejscu i się łagodnie uśmiechał, bo jesteś dobrze wychowany i wiesz, że z takimi ludźmi to trzeba miło i jak ty do nich przyjaźnie, to oni ci jeszcze większą przyjaźnią odpowiedzą. Jak, jak idę ulicę z moim kotem, a naprzeciwko idzie starszy pan, który jest prowadzony przez amstafa (jest taki koło al. niepodległości), bez smyczy i kagańca, to przechodzę na drugą stronę. Wolę nie ryzykowac. Ty jesteś dobrze wychowany, twój pies opanowany i na pewno gdyby nawet był to typowy łysy łeb z towarzystwem i z trzeba takimi psami, to nie zszedłbyś nawet o centymetr. I nie rozumiesz - dziewczyna napisała, że właścicielka psa mówiła "Bierz go, bierz go". Zapewne w ramiona i buzi. Wychowałam się z psami, kotami, myszami, szczurami, chomikami, rybkami, żółwiami, nawet świerszcza miałam kiedyś. Cała moja rodzina jest "zwierzęca". Ale kazdy pies się starzeje, kot zmienia po kastracji, moja suka po sterylizacji dostała autentycznych odpałów - zaczęła kochać (szaleńczo) moją mamę, a resztę ledwie tolerowała. Oczywiście - pies to przyjaciel. Trzeba o niego dbać, interesować się jego zwyczajami i tak dalej. Ale NIGDY, nawet jeśli się go bardzo dobrze zna, nie można przewidzieć tego, co w danej chwili zrobi. Tak samo jak nie można przewidziec, co zrobi drugi człowiek. Nie jesteś nawet w stanie przewidzieć, co Ty byś zrobił w jakiejś nowej i może ekstremalnej dla ciebie sytuacji. Ci, co rozbili się w Andach, tydzień przed katastrofą ostro pukaliby się w czoło, gdybyś im powiedział, że za ileś tam dni będą jedli swoich kolegów, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dirgone Re: Jeszcze raz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:46 Jeszcze tylko dodam - jest takie forum "Zwierzęta". Jeśli ludzie by się nimi nie interesowali, tylko traktowali jako "coś biegające wokół nogi", to raczej by tam nie wchodzili. Szaleńczy miłosnic psów zapewne mają je po raz pierwszy lub nigdy ich zwierzęta nie dożyły starości. Demencja dotyka psy tak samo jak ludzi. Moja babcia ma Alzheimera i mówi w tej chwili tylko "dupa" (bo to najbrzydsze słowo, jakie znała). A 10 lat temu była najcudowniejszą kobietą pod słońcem. Dzisiaj potrafi pogłaskać mnie w policzek,a za chwilę dać w twarz. Zapewne mama ją źle wychowała, prawda? Nie chcę idąc ulicą zastanawiać się, czy ten amstaf leżący na srodku chodnika, którego właściciel (starszy pan) robi zakupy w sklepie, jest łagodnym pieskiem, czy tez nie. Jeśli właściciel go ze sobą zabiera, to niech chociaż ma smycz i kaganiec! Przez was, MIŁOŚNICY, właśnie paranoja psia kwitnie. Mieszkam z takimi dwoma paranoikami - mój chłopak, jak wcześniej pisałam, został pogryziony. Moja przyjaciółka także. Nie chodzą tam, gdzie puszczanie psów bez smycz jest dopuszczalne(według mnie). Ale dla was to mało - trzeba ich zamknąć w zakładzie, bo wy musicie chodzić z psami bez smyczy po osiedlach, chodnikach, w windach, puszczać je wolno na klatce (inna moja durna sąsiadka z bloku - jej pies sika na wszystkie drzwi posiadaczy kotów). Eh, kończę, bo takie poglądy jak MIŁOŚNIKÓW (pseudo) i tak zostaną zweryfikowane przez życie. Byle nie ze szkodą dla mnie i dla moich zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: Jeszcze raz ja 14.07.06, 14:44 hej,ja nie piszę tu o wyprowadzaniu psa bez smyczy tylko o tym,że powinny psy mieć możliwośc polatania na luzie.Są jaies strefy,że ogólnie wiadomo,że tam psy ganiają od lat luzem i jest wszystko ok.Moze zamiast grodzenia i wprowadzania tylko i wszędzie zakazów,można by było w takich strefach umieścić tabliczki informujace "Stop tu jest strefa z psami,jak sie boisz to nie wchodż". Naprawde to by było o wiele lepsze niż zakładać kolejne getto dla jakiejs grupy.Ja np mam dzieci i psy i nie mam placu zabaw w którym mógłbym byc z dziećmi i psami.Takich rodzin jak moja gdzie są i psy i dzieci jest sporo i wiem,ze to jest problem dla wielu takich jak my.Ja ani moje dzieci nie boimy sie psów a możemy razem pobawic sie tylko w takich nieformalnych psich strefach :( No a co do porównania Twojej babci czy jakiś dresiarzy to sory ale to jest ektremalne porównanie i nie mówimy o psach chorych psychicznie tylko o normalnych psach normalnych właścicieli bo te są przewidywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dirgone Re: Jeszcze raz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:21 oczywiscie powinny byc miejsca,gdzie psy moga sobie polatac, ale cala dyskusja od poczatku jest raczej o tym,ze lataja tam, gdzie wlasnie nie powinny. i nie zgodze sie z toba,ze pies jest przewidywalny - bo nie jest. ty i twoje dzieci tez przewidywalni nie jestescie i stad sie wlasnaie biora glupie wypadki. ja niedawno nie przewidzialam,ze moj kot (gdy byl jeszcze baardzo maly) wlezie na muszle klozetowa i wpadnie do niej (zapomnialam zamknąć klape). tydzien temu zaś, bawiąc się przy koszu na brudną bieliznę prawie się udusił, bo z niego wypadl, wsadzajac głowę w troczek i chcąc się z niego uwolnić, jeszcze bardziej się zakręcał. teraz jest sam w domu. Myślę, że nawet gdybym wyniosła z niego wszstko, to i tak mógłby zrobić cos wybitnie głupiego. Psa może użądlić osa, a wtedy naprawdę potrafi zrobić coś bardzo nieprzewidywalnego (ugryźć właściciela, tak, że ten będzie miał zszywaną rękę - przykład mojego taty). Naprawdę, z całym szacunkiem, ale co musi się stać, żebyś uznał, że zwierzęta, nawet najlepiej wychowane, mogą zachować się wyjątkowo głupio?? Normalnego psa nie szkoli się tak,jak psa Cywila - nie uodparnia się go np na strzał z pistoletu. Lub nie pokazuje, że człowiek, tuż przed atakiem padaczki, nie jest inny. Mój pies, wyczuł atak kuzynki-epileptyczki kilka minut przed i dostał wściekłości. Są psy, które są szkolone, aby właśnie to wykrwać, ale ja dla jednej osoby,która bywa u mnie raz kilka lat, raczej tego robić nie będę, bo po co? Jeśli kiedyś sama będę miała atak, to skrzywdzi jedynie mnie. Nie mogę narażać innych na coś takiego, a wystarczy przejść się chwilę po mieście, żeby zobaczyć, ilu ludzi tak robi. I tak myślę, że się rozumiemy, heh, bo sama jestem za tym, żeby pies miał się gdzie wybiegać. Ale jestem też całkowicie przeciwna wychodzeniu z psem "przed bloczek, a niech se pobiega, a ja posiedzę i poplotkuję" Mam nadzieję, że miejsc dla ludzi z psami będzie coraz więcej, chociaż wczoraj widziałam na polach mokotowskich, jak przyszedł tam pijany koleś z wielkim psem i nagle z miejsca, w którym zwykle psy latają luzem, zaczęli uciekać wszyscy po kolei. Czyli najfaniejszą ideę i tak zawsze można zniszczyć Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: Jeszcze raz ja 14.07.06, 18:26 Wiesz co ,nie mam argumentu na to,ze jak uważasz nikomu i niczemu nie mozna ufac.Skoro wszyscy jesteśmy potencjalnym niebezpieczeństwem to proponujesz jak rozumiem tez i mnie i moją rodzine i wszystkich właściwie ludzi pozamykac w klatkach bo każdemu moze odwalić tak.Żenada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi # Do bullowy , zuzi _fruzi , itp ))))))))))))))) IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 14.07.06, 17:11 Psy sa rozne, i maja rozne charaktery . Niektore biegna , zeby sie przywitac , a niektore od razu " szarzuja na wroga ! " . Nie znaczy to wcale , ze gdy dobiegna do siebie , to zaraz sie pogryza , ale jezeli , jeden z nich nie pozwoli sie z dominowac drugiemu , i pelnic roli "ofiary " , a na dokladke zacznie uciekac , to awantura gotowa ! Psy czesto gryza ze strachu . Bardzo latwo , to rozpoznac . Jezeli pies warczy , i pokazuje przednie zeby , to znaczy , ze jest zlosliwy , i agresywny . Jezeli warczy pokazujac zeby z boku i z tylu , to robi , to ze strachu . Bardzo czesto ze strachu gryza psy , ktore wychowywane byly bez smyczy !!!. Tak , tak ....bez smyczy ............ Smycz nie jest , tylko narzedziem tortur dla psa . Podobno maly szczeniak nie trzymany na smyczy ( szelkach ) traci czesto oparcie , i poczucie przynaleznosci do wlasciciela . Otaczajaca rzeczywistosc go przerasta , wiec czuje sie slabo i niepewnie nabawiajac sie leku , i przez to kompleksu nizszosci . Wtedy wlasnie ze strachu wyzwala sie w nim agresja . Jezeli pies byl wychowany bez smyczy , i pozniej zalozymy mu smycz , to czesto sie zdarza , ze taki pies na widok drugiego spotkanego psa , czujac naciagnieta przez nas smycz , i " nasze poparcie " poteguje swoja agresje . Wtedy lepiej jest smycz poluznic ( oczywiscie w granicach zdrowego rozsadku ), wtedy pies od razu " spuszcza z tonu " , bo " zostaje sam " Psy tak samo , jak niektorzy ludzie , maja problemy z psychika . Wszystko zalezy od predyspozycji genetycznych , i okolicznosci w jakich sie wychowaly . Dlatego uwazam , ze psy , w miejscu gdzie nie powinny biegac luzem , bezwzglednie powinny byc na smyczy . Oszczedzamy w ten sposob swoje zdrowie psychiczne , i innych ludzi . Po co narazac sie na konflikty !!! Czy macie za malo innych zmartwien , zeby sobie jeszcze dokladac !??? Puszczajac psy luzem , i bez kontroli niepotrzebnie hodujecie nienawisc do do tych psow , i ich wlascicieli . Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: # Do bullowy , zuzi _fruzi , itp )))))))))) 14.07.06, 18:53 No cóz mamy rózną wiedze i doświadczenie pewnie też.Z mojego doswiadczenia wynika,ze pies puszczany od małego ze smyczy trzyma sie pana na smyczy jakby niewidocznej.Moje psy zawsze wiedzą gdzie ja jestem, sie nie zagapiają i nie boją sie w zasadzie niczego.. Są rózne szkoły i teorie.Ja sie opieram na swojej obserwacji, doświadczeniu, wymianie poglądów różnych psiarzy,publikacji. Kazdy kto ma dobrze wychowanego psa,wychowuje go troche po swojemu bo jestesmy inni tak jak napisałaś. Mój pierwszy pies był wychowywany według teorii głoszonych przez Ciebie i był właśnie bojażliwy i w efekcie agresywny do innych psów a nawet ludzi. Kolejne psy wychowywałem już w oparciu o rozwiązania przyjazne,bezsmyczowe a one dały mi rewelacyjne rezultaty.Moje psy są łagodne jak baranki,nie boją sie i jest z nimi sielanka.Oczywiście chcę żeby to było jasne,na ulicy psy trzymam na smyczy ale chodze codziennie z nimi do parku gdzie mogą sie nabiegac,nacieszyc towarzystwem innych psów czy wyszaleć na agiliti.I nie zgadzam się zebym nagle miał swoje psy prowadzać tylko na smyczy bo wiem,ze one są takie dlatego właśnie,że miały normalną socjalizacje od szczeniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Re: # Do bullowy , zuzi _fruzi , itp )))))))))) IP: *.chello.pl 14.07.06, 18:58 koles, to te twoje psy chyba dlugo na tym wychowaniu nie żyją jeśli wychowujesz całe stada kolejnych. a do wypowiedzi wyzej to zenada jest zmuszanie biednych ludzi do tego zeby koniecznie ufali twoim psom. to podchodzi pod pewne paragrafy Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: # Do bullowy , zuzi _fruzi , itp )))))))))) 14.07.06, 20:32 no na razie żyją oprócz pierwszego...,dobermana który żył 12 lat a więc raczej standart u tej rasy a te co teraz mam to 7 lat i 3 i dobrze się mają są wesołe i w ogóle nie chorują :)) Stary,takie jest życie ciagle ktoś nas do czegoś zmusza taki jest świat,jak tego nie rozumiesz to współczuje Tobie i tym innym którzy Cie spotkają.. Kazdy ma inne preferencje i pasje w których się realizuje.Ja mam psy i nie moze byc tak,że w miescie nie będę miał gdzie je puścic luzem.Psy są od zarania a paragrafy piszą ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: # Do bullowy , zuzi _fruzi , itp )))))))))) IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 14.07.06, 19:25 Wlasnie , o to chodzi , zeby na ulicy psy byly na smyczy . Nie bedzie wtedy , zadnych konfliktow z innymi uzytnikami miejsc publicznych , i psy tez pewnie beda szczesliwsze , bo one doskonale wyczuwaja nastroje otaczajacych ich ludzi . Ps. Mysle , ze po prostu masz szczescie , i trafily Ci sie lagodne psy , co sie zdarza , tak , jak w srod ludzi .... Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: # Do bullowy , zuzi _fruzi , itp )))))))))) 14.07.06, 20:41 Masz jednak paranoje ;) Moje psy mają w dup.e nastroje innych ludzi jak ktos mnie zagaduje, sasiad ,kolega,koleżanka itp to owszem jest przywitanie i radosć ale nigdy agresja! Ps.A no pewnie mam bo potrafie sie z nimi dogadac szanują mnie i nie sprawiają żadnych kłopotów.Ale to nie szczęście bo to pasja,wiedza i praca :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: # Do bullowy , zuzi _fruzi , itp )))))))))) IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 14.07.06, 21:34 Hmm.......wiesz bullowy ,....... nie czytalam Twoich wczesniejszych postow , i po ostatnich , myslalam , ze zaliczasz sie , do kulturalnych ludzi ..... Dowiedz sie , ze jest dowiedzione , ze psy wyczuwaja ludzkie nastroje , bardzo latwo np. udziela im sie nerwowa atmosfera od ludzi . Odpowiedz Link Zgłoś
bullowy Re: # Do bullowy , zuzi _fruzi , itp )))))))))) 15.07.06, 11:28 No chyba nie kumasz wiec napisałem dosadniej żeby było jasne.Jeśli uważasz,że jestem nie kulturalny bo napisałem bez ogródek ,ze moje psy maja w dup.e nastroje innych ludzi to cóz Twoja sprawa.Nie zgadzamy sie i wymieniamy poglądy a ja nie pisze jaka jesteś ,kim Ty jesteś tylko odpowiadam o tym ze w moim przypadku tak nie jest. Oczywiscie,ze psy wyczuwają ludzkie nastroje ale można je nauczyć nie zwracania na ludzi..Pozatym są psy o różnym progu bobudliwosci i jedne będa drżeć i uciekać na widok poruszanej przez wiatr torebki foliowej a inne będą stać spokojnie przy wybuchach wystrzałów w Sylwestra..Wiec po prostu nie generalizuj i to ,ze Ty masz nerwowego pitbulla nie znaczy,że każdy ma takiego nerwowego i nie pewnego psa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Re: Jeszcze raz ja IP: *.centertel.pl 15.03.14, 10:28 A potem tacy właściciele psów juz nie maja zaufania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilo Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! IP: *.centertel.pl 29.01.14, 15:10 Ilu tu ludzi z fobia na psy. Ale ja leje na nich. Niech siedzą w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilo Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! IP: *.centertel.pl 29.01.14, 15:19 Olewać przeciwników psów i chodzić bez smyczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dagmara Re: PIES - wyprowadzane bez smyczy i kaganca! IP: *.dynamic.vectranet.pl 27.03.14, 19:49 Mnie pies jeszcze nigdy nie zaatakował, a człowiek tak. Też nie wiem dlaczego jak wychodzę z domu to wszyscy ludzie są bez kagańcy! Odpowiedz Link Zgłoś