Gość: ox Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.timplus.net 24.07.06, 10:27 Przesadzasz. A zla opinie Warszawie robi pare % warszawiakow - prostakow. Gdyby takiego spytac o kogos jego pokroju to powie, ze pewnie jest warszawiakiem z Grojca a nie jak on z dziada-pradziada. Ja juz pare lat mam co dzien do czynienia z Wawa i jej mieszkancami i jak na razie spotkalem takich tylko 2. Ale, niestety, to ich najbardziej widac, i to ich zapamietuja ludzie w calym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ergiel Co za dupek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 10:35 Bili jego sąsiadów, mieszkańców tego samego miasta, ziomków (w słownikowym znaczeniu), a on wolał udawać kogo innego i patrzeć w inną stronę. Żałosna rodzinka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak To straszne...jak my sie do siebie odnosimy? IP: *.abc.com.pl 24.07.06, 10:49 Chciałbym, żeby wszystkie polskie miasta były super, zadbane, piękne, czyste i bez buractwa i bandytyzmu. Kraków, dawna stolica Polski, dworzec, wchodzisz do poczekalni i można zdechnąć od smrodu. Przejazd z dworca do Zakopca: syf, pozmazane stare piękne kamieniczki, czarne od brudu i zaniedbane. Czy mnie to cieszy? Mnie warszawiaka, NIE!!! A powinno, gdybym miał takie poglądy jak niektórzy... przecież za to krytykowana jest Warszawa. Otóż nie cieszy...Bo Kraków to także moje miasto, bo do cholery jestem przede wszystkim Polakiem. Chciałbym być dumny i z Krakowa i z mojej Stolicy i generalnie chciałbym być dumny z mojego kraju. A może podzielmy znów Polskę na dzielnice, a potem skoczmy sobie do gardeł? Czy potrzebne jest nam Luftwaffe na głową żebyśmy zaczęli jakoś inaczej do siebie odnosić. Przestańmy się nawzajem opluwać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olga.letycja Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 10:59 www.masakra.com.pl --> świetna stronka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:04 Jednego tylko nie rozumiem, przechwalam sie, że jestem Warszawianką? To co mam odpowiadać, kiedy ktoś pyta skąd jestem? Z Mokotowa? I co to niby ma znaczyć? Czy jak ktoś mi mówi, że pochodzi z Krakowa czy z Gdańska - ta zaraz się tym przechwala? Nie lubicie Warszawiaków - OK, o ile oczywiście jakiś Warszawiak zachował się wobec was chamsko, z wyższością czy nie w porządku. Ja nie lubię ludzi, którzy nie lubią Warszawiaków a nigdy ani jednego nie spotkali. A jest takich wielu niestety. I nie lubię konkretnie kilku takich osób z którymi zetknęłam się osobiście a nie wszystkich jak leci. I szczerze mówiąc obojętne jest mi skąd pochodzi osoba, która się chamsko wobec mnie zachowa. Cham i już! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlukas Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.atr.bydgoszcz.pl 24.07.06, 11:19 Warszawiacy górą - na granicy nigdy nie czekają w kolejkach, zawsze walą pod szlaban bo co będą stali z burakami w kolejce, popieram górali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja z Pragi Re: Cwaniaczek IP: *.elarnet.pl / *.elartnet.pl 24.07.06, 11:24 Cwaniaczek chce zostać lanserem, potem gdzieś w krzakach na Polu Mokotowskim śmierdząc moczem, piwem i rzygowinami będzie bełkotał: ....to ja, to ja to wymyśliłem.. Dobra rada. Nie pokazujcie się w takich szmatach u nas na Pradze. W przeciwnym wypadku dobry będzie napis: "Nie uśmiecham się bo nie mam protezy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diego Re: Cwaniaczek IP: 195.114.160.* 24.07.06, 14:20 No i wreszcie ktoś powiedział coś do żeczy! Kturemu nie podoba sie warszawa, nie musi tu przyjechać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: murakami Pech Warszawy IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 24.07.06, 11:33 Tak naprawdę to szkoda miasta. Przypomina mi się wywiad z Daviesem w Polityce oststniej - powiedział, że Warszawa historycznie to miasto wielokulturowe było. Rosjanie, Żydzi, Niemcy. Polacy to tylko mała część mieszkańców. A teraz wbrew historii lansowana jest na miasto prapolskie. To musi być lekko odczuwalne, ten fałsz. Bo co polskiego ma Warszawa? Obronę przed Szwedami w XVII w. i Powstanie? To za mało, żeby mówić o kulturze stolicy Polaków. A są tacy, którzy dadzą się pokroić za polski obraz Warszawy. Może by tak spróbowac jakoś inaczej lansować miasto? Może niekoniecznie przez tragiczną historię wojenną i obraz dzielnych Warszawiaków rodem z "Zakazanych piosenek". Facet swoimi koszulkami wyraził to, co myślą wszyscy - że wstyd mu za Warszawę, która histerycznie odgrywa rolę pępka świata i serca Polski, a nią nie jest i naprawdę sa przyjemniejsze miejsca w Polsce. Warszawiak to nie jest miłe określenie dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Moje miasto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:03 Warszawskie dzieci pójdziemy w bój! Za każdy kamień Twój Stolico damy krew! Warszawiacy to charakterni ludzie. A takie typki, jak ten od podkoszulek, to zwykła ciota. Gdyby był z Warszawy, nigdy by się nie odważył pluć na swoje miasto, choćby ze względu na historię. Gdyby ktoś z jego rodziny, poległ w Powstaniu, albo w walkach o stolicę...Ale przecież w jego Tłuszczu nie było nigdy żadnego powstania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aigel Zwykły Ponury Baran!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:26 Chętnie bym go dorwał i osobiście, własnoręcznie przetłumaczył do rozumu, że takim działaniem tyklo wzmaga nienawiść i animozje między warszawiakami a innymi miastami. Muszę znaleźć tego jełopę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Zwykły Ponury Baran!!!!!! IP: *.warszawa.silverscreen.pl 24.07.06, 16:09 Ja już znalazłem. Tu masz adres, ja się do niego wybieram, jako rasowy serek homogenizowany bez owoców. Bo jestem za głupi żeby zrozumieć tego Xycha: P.H.U. XYCHO ul.Puławska 24a/39 A tak swoją drogą ten koleś ma dziś pewnie utarg życia, już nie mówiąc o wyświetleniach. ŁAdnie wyborcza zrobiła mu darmową rekalmę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.dynamic.qsc.de 24.07.06, 12:33 Jestem z Gdańska i szczególnie wielu kompleksów wobec warszawiaków nie mam. Nie widzę też przyczyn, dla których ktoś miałby przypisywać mi szczególne uprzedzenia wobec Warszawy, której właściwie nie znam. Ostatni dłuższy pobyt w Warszawie zaliczyłem ćwierć wieku temu. Od tamtego czasu bywam w Warszawie jak mam jakieś przesiadki na Okęciu. Ot, tyle co można zobaczyć z okien taksówki. Przyznaję jednak, że z Warszawiakami mam stały kontakt na trasie samochodowej Warszawa-Gdańsk. Takiego natężenia chamstwa, bezmyślności i zdziczenia nie sposób wprost opisać. Sam lubię jeździć szybko i mam samochód z wysokiej półki. Piszę to, bo może jakiś warszawski burak chciałby mi wytknąć proletariacką zawiść, że niby zazdroszczę mu jego lexusa z leasingu. Nie, to nie to. Po prostu jeżdżę sobie po drogach i staram się nie dać się wciągnąć w bezsensowny wypadek drogowy przez nadmiernie wzbogaconych proletów, których sachochody mają uderzająco często warszawskie rejestracje. Oczywiście, po jakimś czasie taka empiria skłania mnie do wypowiadania - przyznaję - zawsze niesłusznych generalizacji. No więc, w moim mniemaniu Warszawiacy jeżdżą jak rosyjscy mużycy. Do tego tematu wrócę jeszcze. Tak to jest moi kochani - jak Cię widzą, tak Cię piszą. Ten fakt z pewnością nie zmieni stosunku Warszawiaków do samych siebie, ale tłumaczy powszechną wobec Warszawiaków niechęć. Poza tym mała dygresja: z bliska pewnych rzeczy nie widać, czasami trzeba kogoś z zewnątrz, żeby uświadomić sobie rzeczy oczywiste. Rosjanie powiedzieli mi, że w Waszawie czują się swojsko. Dopiero oni uświadomili mi, że Warszawa wygląda, jak stolica jakieś rosyskiej guberni. Te związki są po prostu mocniejsze, niż się nieobytym patriotom lokalnym zdaje. Stąd ta kozacka fantazja za kółkiem, ten perwersyjny czar obleśnej urbanizacji. Ten brak obiektów ładnych na korzyść obiektów wypasionych, bo biurowce to przecież globalizacyjna cepelia. Ta kosmiczna korupcja, ten brak korzeni u mieszkańców. Drożyzna skrzyżowana z lekką wiochą - paralela gorszej sostry Moskwy. Bingo! Zapędziłem się trochę w dygresjach, ale ostatnie zdanie mi się podoba. pozdrawiam wszystkich Warszawiaków, których ta filipika krzywdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menago Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: 85.232.238.* 24.07.06, 13:16 > Sam lubię jeździć szybko i mam samochód z wysokiej półki. (...) > Piszę to, bo może jakiś warszawski burak (...) I podobno to my, warszawiacy, się wozimy... Startuj z Rębiechowa, chamie! Właśnie dla takich jak ty powinni w pierwszej kolejnosci wprowadzic wizy na wjazd do stolicy! Odpowiedz Link Zgłoś
iulius Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b 24.07.06, 13:53 > Startuj z Rębiechowa, chamie! Właśnie dla takich jak ty powinni w pierwszej > kolejnosci wprowadzic wizy na wjazd do stolicy! Świetny pomysł. I vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.dynamic.qsc.de 25.07.06, 09:34 No właśnie -uderz w stół i burak się odezwał. Proletariacka zawiść też. Egzemplarz pasuje jak ulał do mojego postu. Dzięki za ten passus z wizą: W Moskwie przez dziesięciolecia utrudniano poruszanie się mieszkańcom prowincji. Legalne zameldowanie jest do dzisiaj poważnie utrudnione. Jeżeli ktoś czuje się urażony azjatyckimi porównaniami, powinien raczej postudiować mentalność w/w "ziomala", czyli menago. W ramach promocji stolicy, proponowałbym takim misiom rozdawać darmowe karnety na kursy dobrego wychowania. Poprawiłyby image stolicy lepiej, niż wszystkie inne inicjatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heksa Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: 83.238.72.* 24.07.06, 16:38 Jeżdzę ostroznie i zgodnie z przepisami trasą Warszawa- Gdańsk. E7 to tragedia, ale tak samo podejrzanie często piraci drogowi mają rejestracje z Trójmiasta jak i z Warszawy. To, co piszesz, to po prostu bzdura! To co piszesz o Warszawie ma w sobie troche prawdy, można z takimi tezami dyskutować, ale szanuje Twój punkt widzenia. Ale to w jaki sposób piszesz: "zdziczenie, chamstwo", "warszawski burak" i całe porównanie warszawskich zachowań do tych negatywnych stereotypów naszych wschodnich sąsiadów, ukazuje, ze zadajesz kłam w pierwszych zdaniach swojego posta. Cóz innego z Ciebie wychodzi jak nie kompleks? Skoro nie masz duzego kontaktu ze stolica, byłeś w niej 25 lat temu, jak możesz pisać takie rzeczy o Warszawie? Skad to wiesz? O jakiej empirii piszesz? Wydajesz sądy na podstawie sposobu w jaki jeżdzą NIEKTÓRZY warszawscy kierowcy? To jest żałosne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.dynamic.qsc.de 25.07.06, 09:04 Najbardziej żałosne jest to, że albo nie czytasz porządnie, albo czytasz i nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heksa Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: 83.238.72.* 25.07.06, 09:43 Bardziej żałosne jest to, że próbujesz pisać inteligentnie, a wychodzi z tego papka górnolotnych słówek z domieszką nieeleganckiej mowy potocznej... Porównujesz dwa miasta, z których (jak wynika z Twojej wypowiedzi)jedno znajduje sie w państwie, gdzie mieszkają Twoi znajomi, a drugie znasz z okien samochodu, a ostatnio byłeś w inm 25 lat temu. Czego tu można nie zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.dynamic.qsc.de 26.07.06, 10:48 Dziękuję Ci za zgrabne podsumowanie. Uświadomiłaś mi moją małość: Chamstwo (nieeleganckie słowa potoczne) przykryte górnolotnymi frazesami. Coś mi mówi, że nigdy się nie dogadamy. Pozostaje mi więc podziękować Ci za miłą konwersację. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
choleramniebieze Wszyscy jezdza po warszawie jak po.. 24.07.06, 12:53 burej kobyle, a wszystko dlatego ze jest stolica. Z jednej strony kompleksy mieszkancow (co to nie ja, przeciez mieszkam w stolycy) z drugiej kompleksy calej reszty obywateli (przeciez nie jestem gorszy, co mi tan jakis gamon ze stolycy) a prawda jest taka ze gdyby stolica bylo jakiekolwiek inne miasto to byloby tak samo opluwane. Jak kto juz napisal w tym watku to narod tworzy swoja stolice i jest ona wlasnie taka jak mm czyli obywatele tego kraju - mala, chamska, zasciankowa i zawistna - bo sami tacy jestesmy Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 to nie Warszawiacy to przyjezdna stonka 24.07.06, 13:24 opinię Warszawie i jej mieszkańcom robią wieśniaki co to z PGR-ów za karyery robić poprzyjeżdżali i leczą swoje kompleksy wywyższaniem się od innych - Warszawiacy -ale chyba od paru miesięcy... człowiek może wyjść ze wsi ale wieś z człowieka nigdy - jakoś im się Warszawa nie podoba ale do swoich psich wólek nie wracają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czort Re: Wszyscy jezdza po warszawie jak po.. IP: *.crowley.pl 24.07.06, 13:25 Ktoś naprawdę nieźle robi Marcinkiewiczowi kampanię. 12 lat tu mieszkam, kupuję mieszkanie, a warszawiacy też nie są z warszawy. Do tego 99,9% dziennikarzy na prawdę nie jest z warszawy. Warszawa juz była łupem wojennym, politycznym, trampoliną, nagrodą pocieszenia, a teraz stanie się wylęgarnią judaszy, którzy za garść politycznych srebrników wyprą sie miasta swych ojców... A premier z Gorzowa Prezydentem Warszawy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agawu Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.aeg.de / 62.153.139.* 24.07.06, 13:32 warszawiak z dziada pradziada nie ma sie czego wstydzić: jest uprzejmy i miły, nie wywyższa sie. opinia niezasłuzona to opinia o napływowych "warszawiakach", w pierszym pokoleniu z Wawa - ci faktycznie zachłysnełi sie zyciem w "wielkim miescie" i są jacy są.... niestety.... Odpowiedz Link Zgłoś
dioskorides Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b 24.07.06, 13:54 Oj sie towarzysz warszafiak zawanturował, widze po raz kolejny ktoś noska warszawiakom uciera, oczywiście jak to zwykle bywa biednym , pokrzywdzonym, to wszystko nie prawda jak oni smią, przecież my jesteśmy tacy super. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b 24.07.06, 13:56 jakby z Warszawy wyjechała ta cała przyjezda stonka co opluwa miasto dzięki któremu jest czymś więcej niż pracownikami upadłego PGR-u, to by tu był raj na ziemi - czego wszystkim rodowitym Warszawiakom życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ChłopakzWoli Plują, plują ale ciągną do tej "złej" Warszawy IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 14:13 ile sił w poldkach na gaz. Sprzedają hektary w miłych i przyjaznych częściach Polski i dalejże do "chamskiej i brudnej" stolicy. A jak pojadą na wakacje w swoje rodzinne strony to dawaj pana strugać, chwalić się robotą w Warszawie, manifestować swą "pańskość". Czy to nie wy drodzy przybysze mkniecie w służbowych autkach do babci na wieś i chwalicie się miejscowym jakie to kariery robicie w Warszawie?? To wy a nie rdzenni mieszkańcy Warszawy wyrabiacie taką opinię naszemu miastu, chcecie pokazać na ile wam się udało, pogardzacie tymi, którzy zostali na prowincji bo nie mają takich łokci jak wy. Stąd ta opinia. Od dziecka jeżdżę na wakacje do pewnej mazurskiej wsi, moja "warszawskość" od pokoleń nikomu nie przeszkadza, a ostatnio podczas nocnych rozmów z gospodarzami usłyszałem: "a bo ty jesteś inny, na szczęście nie z tej nowej Warszawy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiakz Sydney a czy ktosmi powie czemu nas tak nie lubia? IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.07.06, 14:19 wyjechalem jak mialem 12 lat i wciasz nie rozumiem skad tyle wrogosci do Warszawy? odpowie mi ktos? Odpowiedz Link Zgłoś
achodorowski Koszulka nie jestem z ... 24.07.06, 21:25 Jestem Warszawiakiem, od baardzo dawna .. ale nie o to mi chodzi. Jak przeczytałem o tej koszulce, ro się usmiałem jak norka, powiedziałem sobie, o fajnie, a mozna by prosić o JESTEM Z WARSZAWY albo JESTEM WARSZAWIAKIEM. Pomysł jest śmieszny i jako warszawiakowi poodoba sie, jak ktos chce zaznaczyć swoją przynalezniość proszę bardzo. Nie rozumiem za to, Warszawiaków, którzy się oburzyli z tego powodu, ludzie, wyluzujcie, jest nas - prawdziwych Warszawiaków baaardzo mało, wiekszość to ludzie przyjezdni. Po wojnie przyjechali za chlebem i aby odbudowac Stolicę i im się zostało. Sami Warszawiacy by odbudowywali ją do dnia dzisiejszego. Teraz dopiwro ich wnuki są prawdziwym, pierwszym pokoleniem, oni mogą powiedziec, że są Warszawiakami. Inni są mieszkancami Stolicy. Drażni mnie, oczywiście bardzo, jak jestem gdzieś w Polsce i xle się mówi o Warszawie i o rodowitych mieszkańcach, często bywa, że bydło w innych miastach, robią mieszkańczy z Warszawy, a nie Warszawiacy. Wiecie np. że duża część Krakusów pochodzi z Wa-Wy ?? Teraz się tak mocno odcinają i psioczą na Moje Kochane Miasto, dziwni ludzie, ale trzeba ich zrozumieć. Pozdrawiam wszystkich Warszawiaków i mieszkańców Stolicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjaciel Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.crowley.pl 24.07.06, 14:20 To niesamowite :) Gdzie wy ludzie pracujecie? Ja od sześciu lat mieszkam w Warszawie i nigdy nie miałem najmniejszego zatargu z Warszawiakami... No chyba, że to jest głęboko skrywana pogarda ujawniajaca się przed monitorem komputera. Cholercia, muszę ich zapytać. Moze nie powinniśmy się już przyjaźnić. A tak nawiasem mówiąc nie sądzicie, ze ta dyskusja jest żenująca... I to tak przed całą Polską. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b 24.07.06, 14:48 Wiesz, ja myślę, że to "efekt lustra". Nie oszukujmy się, Warszawa przyciąga, bo tu koncentruje się życie gospodarcze i polityczne kraju, a co za tym idzie, łatwiej o pracę i pieniądze, czy to się komuś podoba czy nie. Ludzie ciągną więc do tego miasta w poszukiwaniu swojej szansy. Różni ludzie, dobrzy i źli, mądrzy i głupi, pracowici i cwaniaczki. Warszawa stała się taką Polską w miniaturze. Proponuję więc by ci, którzy tak bardzo nienawidzą Warszawy, zastanowili się przez moment czego tak na prawdę nie lubią. Bo moze się okazać, że ten obraz chamskiej, aroganckiej nowobogackiej Warszawy, to lustrzane odbicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjaciel Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.crowley.pl 24.07.06, 15:10 Dlatego uważam, ze ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Po jednej i po drugiej stronie są ludzie, którzy przynoszą wstyd temu miastu. Po jednej i po drógiej stronie są ludzie, którzy zawsze będą go bronić i podkreślać zalety. Ale w tej dyskusji przewagę mają Ci pierwsi. Ja zawsze będę podkreślał, że mieszkam w Warszawie "nie jestem z Warszawy". I nie dlatego, że sie Warszawy wstydzę. Ja jestem przywiązany do miejsca gdzie się urodziłem i je kocham. Po 6 latach nie mozna być "Warszawiakiem", będzie nim moje dziecko. Wiem, zaraz źyczliwi podpowiedzą: wracaj! Ale dokąd i po co? Tutaj jest moja rodzina, mój dom, przyjaciele i moja praca. Pewnie, ze jest dużo rzeczy do poprawienia, ale to zależy od nas, tych od x pokoleń Warszawiaków i tych nowych jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heksa Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: 83.238.72.* 24.07.06, 16:43 Brawo! Witamy w Warszawie:) Wreszcie normalny post kogoś, kto nie jest z Warszawy, nie opluwa jej i potrafi w kulturalny sposób stwierdzić, dlaczego nie czuje sie warszawiakiem! Odpowiedz Link Zgłoś
irini A ja w zeszłym roku byłam w NY i przywiozłam 24.07.06, 14:27 koszulkę z napisem "New York" na czarnym tle. Odpowiedz Link Zgłoś
lord_peter Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b 24.07.06, 14:31 "Coraz częściej mieszkańcy stolicy budują domy koło Puszczy Kampinoskiej, pod Nieporętem, za Nadarzynem. Wolą wstawać wcześnie rano, stać w korkach, a wracać do domu po nieutwardzonych drogach, niż żyć w Warszawie." O matko i córko! Krzysiu, młodzieńcze! Na to, że ludzie kupują działki kawałek za Warszawą mają wpływ ceny gruntu i rachunek czysto ekonomiczny. Albo kogoś marzącego o własnym domku z ogródkiem stać na to żeby wyłożyć 150-200USD za m2 albo kupuje działkę 30km za miastem, płaci 30USD m2 i wstaje o 6 rano, żeby dojechać do pracy w korkach na dziewiątą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tod Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:31 Tym wszystkim których tak bardzo mierzi Warszawa i warszawiacy, chcę zadać pytanie: Czemu tak wielu z was przyjeżdza się tu dorobić? Przecież nie lubicie naszego miasta?!?! Więc skoro tak, to może wypi... do domu i nienawidzcie nas na odległość! Bo jesteście nam potrzebni na plaster! Tod [urodzony, wychowany, mieszkajacy i pewnie w przyszłości pochowany w Warszawie] ps. a dla tego dupka produkującego koszulki, wyjedź z tego miasta, przynosisz mu wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczecinianin Warszawa to okupant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:32 Ja tam popieram. Troche za duzo Warszawa kradnie nam pieniedzy i rozwija sie naszym kosztem. Jestem za niepodlegloscia Warszawy od reszty Polski ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. <a href="http://www.masakra.com.pl/" target="_blank">www.masak IP: *.acn.waw.pl 24.07.06, 14:35 Jak ktoś kto ma takie xycho.csh.pl/images/Xk008.jpg rzeczy w asortymencie sklepu swojego może mówić o sobie że jest warszawiakiem?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom vein Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.warszawa.silverscreen.pl 24.07.06, 15:07 A gdzie można kupić taką koszulkę. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Warszawiak 24.07.06, 15:31 Po tym można poznac warsiawiaka, że na koszulkę mówi tiszert. I ciekawe jaki ma fidbak z tego tiszerta, bo sobie piar załatwił po byku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuwua Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.chello.pl 24.07.06, 15:34 Wstydze ze takie osoby mieszkaja w moim miescie i sie go wstydza. jak Ci nie pasuje Warszawa to sie z niej wyprowadz. Nie wiem jakim trzeba byc kretynem zeby wstydzic sie swojego miasta. A co do idiotow ktorzy robia obciach Warszawie, w kazdym stadzie znajdzie sie jakas czarna owca. Niestety, ale z reguly sa nimi osoby mieszkajace od kilku lat w Warszawie, nie majace bladego pojecia o tym miescie, a tylko potrafiace robic obciach i szpanowac rozpowiadajac dookola jakimi to sa warszawiakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zDolny Ślązak Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 15:53 Przecież wszyscy wiedzą, że Warszawa to pole buraczane, upstrzone blokami z wielkiej płyty. Nic dodać i nic ująć. W naszym Wrocławiu przynajmniej domy ciasno stoją! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat wrocław zbudowali Niemcy a debilni Polacy posta- IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.07.06, 19:02 wili domy na polderach. Żeby je kiedyś zalało i zalało. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Warszawiak nie z Warszawy, czyli koszulka w b 24.07.06, 20:11 > Przecież wszyscy wiedzą, że Warszawa to pole buraczane, upstrzone blokami z > wielkiej płyty. Nic dodać i nic ująć. W naszym Wrocławiu przynajmniej domy > ciasno stoją! Zwłaszcza na Kozanowie :D Odpowiedz Link Zgłoś