Gość: jaxa
IP: *.acn.waw.pl
25.07.06, 22:11
To wybierzcie się do Muzeum Kolejnictwa. Byłem tam z dzieckiem i żoną w ostatnią niedzielę. Przez
godzinę muzeum zwiedziło prócz mnie, syna i żony jeszcze pięć osób (dwoje dorosłych, troje
dzieci). Pustki, uporczywy smród i zaduch, pan z dumą prezentujący dwie kolejki elektryczne (to
akurat mój niespełna dwuletni syn uznał za czadowe). Pustka, smutne chaszcze, stoją na bocznicy
jakieś lokomotywy, ale żadnych opisów, żadnych informacji, żadnych tabliczek. Dookoła brud, stare
plakaty, budynki zarośnięte brzózkami, wejście uniemożliwia dotarcie do MK niepełnosprawnym i
rodzicom z wózkami (mówimy o CENTRUM WARSZAWY). Bilety po 6 zł, a dodatkowy bilet na
fotografowanie 7 zł - nie wiem, lokomotywa stojąca pod gołym niebem mogłaby od zdjęcia
wypłowieć czy coś? Ogólnie sympatyczny poziom izby pamięci w technikum kolejowym. Bardzo,
bardzo pouczająca wizyta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że cały ten interes czeka na jakiegoś
sprytnego, który za małą kasę przejmie eren w cenrum miasta. Wartość tej działki tak na oko to
jakieś 300-400 mln zł.