W Muzeum Etnograficznym fotografowanie tylko z ...

IP: *.acn.waw.pl 25.07.06, 22:11
To wybierzcie się do Muzeum Kolejnictwa. Byłem tam z dzieckiem i żoną w ostatnią niedzielę. Przez
godzinę muzeum zwiedziło prócz mnie, syna i żony jeszcze pięć osób (dwoje dorosłych, troje
dzieci). Pustki, uporczywy smród i zaduch, pan z dumą prezentujący dwie kolejki elektryczne (to
akurat mój niespełna dwuletni syn uznał za czadowe). Pustka, smutne chaszcze, stoją na bocznicy
jakieś lokomotywy, ale żadnych opisów, żadnych informacji, żadnych tabliczek. Dookoła brud, stare
plakaty, budynki zarośnięte brzózkami, wejście uniemożliwia dotarcie do MK niepełnosprawnym i
rodzicom z wózkami (mówimy o CENTRUM WARSZAWY). Bilety po 6 zł, a dodatkowy bilet na
fotografowanie 7 zł - nie wiem, lokomotywa stojąca pod gołym niebem mogłaby od zdjęcia
wypłowieć czy coś? Ogólnie sympatyczny poziom izby pamięci w technikum kolejowym. Bardzo,
bardzo pouczająca wizyta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że cały ten interes czeka na jakiegoś
sprytnego, który za małą kasę przejmie eren w cenrum miasta. Wartość tej działki tak na oko to
jakieś 300-400 mln zł.
    • Gość: JK. PRL w muzealnictwie IP: *.eranet.pl 25.07.06, 22:21
      Tak, niestety w wielu muzeach u nas ciagle czuc mocno relikt klimatu
      peerelowskiego - kapcie obowiazkowe (nawet tam gdzie nie ma to zadnego
      uzasadnienia poza lenistwem sprzataczek), w szatni kaza zostawiac wszystko
      (czasem nawet male damskie torebki). A "za rzeczy wartosciowe szatnia nie
      odpowiada" (co jest wbrew kodeksowi cywilnemu!). To jak i gdzie mam zostawic
      notebooka, z ktorym wracam z biura, bo rano jade do klienta? U notariusza za
      rogiem?
      Tzw. pomoce muzealne czyli panie pilnujace ekspozycji - to dopiero persony!
      uwazaja ze moga na poczekaniu i z glowy wyciagac dowolne przepisy,
      obowiazujace zwiedzajacych. Nawet na wystawach o mizernej fekwencji kaza
      chodzic zgodnie ze strzalkami "kierunek zwiedzania" choc nie ma to zadnego
      uzasadnienia, a widz nie ma przeciez obowiazku zwiedzania calej wystawy.
      Awantury o fotografowanie, nawet gdy robi sie zdjecia bez flesza i nie sa to
      zdjecia obiektow. Ostatnio odpisywalem w muzeum na SMS i zostalem skarcony,
      ze tu nie wolno fotografowac (a ten telefon nawet nie mial aparatu!) Nie
      wspomne o braku takich elementarnych wygod, jak jak mozliwosc placenia
      kartami platniczymi w kasie i muzealnym sklepie, jak mozliwosc zjedzenia
      czegos w muzealnym bufecie, przyzwoite toalety. Poza tym wiekszosc muzeow
      otwarta jest w godzinach takich, ze moga wtedy przyjsc tylko bezrobotni,
      uczniowie na wyciecze szkolnej (po lekcjach juz nie zdaza) oraz emeryci. Ze
      godziny otwarcia powinny byc dluzsze choc ze 2 razy w tygodniu, swiadczy o
      tym to, ze np. gdy byla wystawfa grafik Goyi w Salach Redutowych T.
      Wielkiego, to prawdziwy ruch zaczynal sie ok. godz. 18-19 i trwal do 21. Bo
      wtedy przychodza ludzie, ktorych stac na bilet za 25-40 zl (a taki byl poziom
      cen) a nie tacy, ktorzy czekaja tylko na darmowy dzien. Niech wiec muzea nie
      marudza, ze nie maja pieniedzy, tylko niech zaczna swiadczyc uslugi na
      poziomie i w przystepnych godzinach, to beda mogly podniesc ceny biletow.
      Niech dorabiaja sprzedajac ksiazki zwiazane z wystawiana tematyka, niech
      sprzedaja gadzety np. koszulki, sensowne CD ze zdjeciami ze ekspozycji,
      kubki, zakladki etc.
      A dla szkol i emerytow moga zrobic w dni powszednie przedpolusniami jakies
      happy hours i wpuszczac dziatwe za zlotowke.
      Niestety, tylko kilka muzeow w Polsce spelnia jakies sensowne standardy. I
      prosze mi nie pisac tekstow w rodzaju "a ja bylam w muzeum X w miescie Y i
      bylo bardzo fajnie" - bo to co napisalem powyzej, to sa prawdy statystyczne,
      a nie absolutne.
    • Gość: norm. Re: W Muzeum Etnograficznym fotografowanie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 22:38
      Zmartwiłem się , czytając przejścia w MK.
      Byłem tam dokładnie 25 lat temu , wstęp był bezpłatny , fotografować można było
      do woli.
      Przejeżdżam Towarową często , niestety samochodem , i trudno ot tak sobie tam
      wyskoczyć.
      I podjąłem decyzję , że pod koniec tygodnia koniecznie tam się udam.
      A tu taki news :(
      13 zł nie majątek , ale za takie dzieło wystawiennicze to jednak przesada.
      Chyba przejrzę moje stare fotografie...
      • Gość: iki Re: W Muzeum Etnograficznym fotografowanie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 09:17
        Nie jest tak źle, w piątki wstęp do MK bezpłatny :-)
    • Gość: Jk. Muz. Kolejnictwa - jak zarabiac.na muzeach. IP: *.eranet.pl 25.07.06, 22:39
      Niestety, masz racje, Jaxo. W muzeach brak opisow w obcych jezykach (a
      marzyloby sie po angielsku, niemiecku, rosyjsku i francusku). Brak opisow w
      muzeum ktore zwiedzam w kazdy dzien roboczy (patrzac na nie przez okno ;-) to
      zupelny skandal, a tam jest duzo ciekawych eksponatow. Przeciez to muzeum
      powinno uruchomic ktorys parowozow albo wypozyczyc dzialajacy parowoz i wagony
      starego typu z Wolsztyna i robic wycieczki pociagim z parowozem np. do
      Skierniewic. Natychmiast napisalby o takiej atrakcji Pascal, Lonely Planet i
      inne wydawnicwa a turysci zza granicy waliliby tlumem, tym bardziej ze to
      blisko Muzeum Powstania, po drodze z lotniska i przy torach linii kolejowej
      Paryz-Berlin-Moskwa.
      A muzea u nas tylko odstraszaja turystow. Zreszta nie tylko u nasz, we
      wszystkich krajach post-demo-ludowych. W Czechach pewnien biznsesmen chcial
      wydzierzawic jakis zamek-muzeum i zrobic z niego zywy dom, gdzie platnerz
      pokazywalby jak robi sie miecze, a u mincerza zwiedzajacy mogliby sami wybic
      monete, gdzie daloby sie zjesc cos wedlug sredniowecznych przepisow, strzelic z
      luku etc. No i oczywiscie wladze mu nie pozwolily. To zbudowal od podstaw zamek
      (nie wiem, czy to jest kopia jakiegos istniejacego zamku czy fantazja w stylu
      sredniowiecznym). Wypozazyl go w takie atrakcjame jak napisalem wyzej plus
      hotel, oferujacy mozliwosc przespania sie w lozu takim jak w sredniowieczu. I
      to wlasnie do tego jego nowego "zamku" jezdza wycieczki i zostawiaja gruba
      kase, a nie do autentycznych zamkow, ktorych w Czechach pelno. Bo zwiedzajacy
      to KLIENT muzeum, trzeba mu zaoferowac jak najwiecej tego, co go interesuje i
      dopowiednie za to pobrac oplaty. Ale tego to sie nasi muzealnicy chyba nigdy
      nie naucza.
      • misiekka A Muzeum Komunikacji? 26.07.06, 11:18
        Milosnicy z KMKM od wielu lat zbieraja pamiatki komunikacyjne i maja juz
        imponujacy zbior. Wlasnymi silami odrestaurowuja stare autobusy. Eksponaty,
        ktore by tam wstawiono bylyby sprawne, a nie pordzewiale jak w Muz.
        Kolejnictwa. Jest juz miejsce na Muzeum Komunikacji - parowozownia przy ul.
        Konopackiej, ale miasto ma w dupie pomoc milosnikom - niech wszystko sie
        najlepiej rozpadnie.
      • Gość: Anna Re: Muz. Kolejnictwa - jak zarabiac.na muzeach. IP: *.chello.pl 10.08.06, 22:35
        zgadzam sie z poprzednim postem, ale nie z tym. W Czechach zamki sa swietnie
        opisane, sa opisy w kilku jezykach )prawie wszedzie po polsku tez) A to ze
        jakis facet chcial strzelac z luku itp trzebaby rozpatrywac gdzie chcial tego
        dokonac. Czesto te zamki maja male dziedzince, a jako zabytki chyba nie powinny
        byc ostrzelane. Frekwencja w zamkach tez jest ogromna )wrocilam 3 dni temu).
        Poza tym muzea tez sa lepiej pomzslane. To sa prawdy statystyczne bo obejrzalam
        tego b. duzo. Co do zamkow i prawdy subiektywnej to strzelac z luku mozna np. w
        Ksiazu, ale to jest zawsze dodatkowa atrakcja, bo do Ksiaza raczej jezdzi sie
        zwiedzac.
    • Gość: MARC A na jakiej podstawie ta dodatkowa oplata? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.06, 00:52
      Ciekaw jestem na jakiej wlasciwie podstawie kaza sobie dodatkowo placic za robienie zdjec. Rozumiem, ze gdybym chcial pozniej wydac albuz ze zdjeciami eksponatow, to bym na nim zarobil, wiec powinienem przeznaczyc pewne pieniadze na Muzeum. Ale jesli kupilem bilet i robie zdjecia do wlasnego albumu, to za co mam placic? Bo wydaje mi sie, ze to tylko naciaganie ludzi z dodatkowymi biletami za fotografowanie, bo przeciez nikt nie bedzie wzywal policji do muzeum, ze mu zabraniaja wykonac calkowicie legalna czynnosc.
      I niech nie pisza o niszczeniu eksponatow, bo podobna rzecz spotkalem w Lubelskim skansenie. Normalnie dzieci laza po wszystkim, slonce wali, ze cos sie zaraz ogniem samoistnie zajmie, obok spokojnie dzial knajpa i grill z kielbaskami, a ja musze doplacic do biletu, aby postryknac fotke.
      Moze by tak dziennikarze sie zainteresowali ta sprawa?
      • arawicz Re: A na jakiej podstawie ta dodatkowa oplata? 26.07.06, 06:52
        Dolaczam sie do postulatu.

        W marcu we Wroclawiu zewiedzalem Aule Leopoldynska tamtejszego Uniwersytetu.
        Poza moja zona i mna nie bylo nikogo (sic!), nie liczac trzech pan PALACYCH
        PAPIEROSY w pomieszczeniu 'pomocniczym' przez ktorego otwarte drzwi kleby dymu
        walily wprost na zabytkowe wnetrza. Kiedy postanowilem na chwile rozstawic
        statyw (by nie uzywajac flesza zastosowac dluzszy czas) jedna z owych kobiet w
        nylonowym fartuchu ofukala mnie tak intensywnie, ze niewyjety z ust papieros
        przypominal bialoprzezroczysty stozek..
    • dorota.alex Re: W Muzeum Etnograficznym fotografowanie tylko 26.07.06, 10:44
      Z bardzo nieprzyjemnymi sytuacjami zetknelam sie w Zachecie i w Muzeum Plakatu. Wystawa w
      Zachecie reklamowana w gazecie jako idealna dla dzieci - panie pilnujace zachowywaly sie identycznie
      jak w Muz Etnograficznym - chodzily jak przyklejone - metr za naszymi pecami i jak dziecko
      wyciagnelo w ktoras strone raczke to rzucaly sie szczupakiem i z rozdzierajacym krzykiem zaslanialy
      obiekt wlasna piersia! A na ekspozycji: ogromny dmuchany krolik, wesole wloczkowe maskotki,
      porozrzucane na podlodze plastikowe butelki. Naprawde ciezko bylo upilnowac czterolatka i
      poltoraroczniaka!
      Za to w Muzeum Plakatu w Wilanowie gdzie bylismy tylko my i panie pilnujace tez byla awantura, ze
      dzieci zachowuja sie nie tak jak powinny...
      Za to milo wspominam wizyte w Muzeum Narodowym - tam nikomu nie przeszkadzalo, ze dziecko
      (wtedy jeszcze jedno) biega na czworaka, siedzi na podlodze na srodku sali, glosno komentuje to co
      widzi na obrazach (kon = hihihihhaha, pies = hau hau, wybuchajacy wulkan = buuuum!)
      Ale i tak, pomimo roznych przejsc w muzeach bede prowadzac swoje dzieci na rozna wystawy - panie
      pilnujace nie maja nic do powiedzenia w tym wzgledzie :-)
    • Gość: Walabia Re: W Muzeum Etnograficznym IP: *.mos.gov.pl 26.07.06, 13:51
      W muzeum kolejnictwa byłam w zeszłym roku w październiku. Oczywiscie za bilet
      grzecznie zapłaciłam, ale nie było mowy o płaceniu za fotografowanie. A nawet
      bardzo sympatyczny i mający dużą wiedzę pan pilnujący wystawy zachęcał do
      fotografowania wystawionych eksponatów. Oprowadził nas po wystawie, opowiedział
      wiele ciekawych rzeczy i zaprosił do obejrzenia parowozów na wystawie
      plenerowej, gdzie także była możliwość fotografowania. Jestem zdumiona, że tak
      mogło się zmienić od zeszłego roku.
      • Gość: MARC Re: W Muzeum Etnograficznym IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.06, 16:32
        Moim zdaniem to poprsotu drugie zrodlo wyciagania pieniedzy od ludzi. Mozliwe, ze cena biletu jest jakos ustalana i musi byc konsultowana z miastem w muzeach, ale oplaty dodatkowe temu nie podlegaja.
        Z drugiej strony, to niby za co mam placic dodatkowa oplate. Rownie dobrze mogliby mi kazac zaslaniac oczy w muzeum, bo kupilem tylko bilet wstepu, a za mozliwosc patrzenia musze juz doplacic. :)
        • Gość: psik Re: W Muzeum Etnograficznym IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.06, 17:01
          pieniadze za fotobilety służa do podniesienai funduszu premiowego. Z reguły
          jest to "oddolna" inicjatywa klasy pracującej w muzeach
          był taki watek:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=127&w=3604336
    • Gość: jeju Re: W Muzeum Etnograficznym fotografowanie tylko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.06, 17:15
      Heniek jako dyrektor muzeum zarabia tylko 800 zeta za łapę. Chcecie ,by za te
      pieniądze ,urzednik państwowy myśłał??
      Wiec ,za te pieniądze tak sobie gaworzy ,wolno i nie wolno. Komórką wolno bo
      bez flesha,ale tylko raz. A lustrzanką , też bez flaska nie wolno ani razu.
      Mało tego Heniek zupełnie nie wie co robią podległe mu paniuty . Ale za 800
      zeta nie wymagajmy zbyt wiele od zasiedziałego urzędola.
    • Gość: D Muzea w Polsce w tym kolejnictwa to skansen IP: *.compi.net.pl 26.07.06, 22:49
      Wiele muzeów działa niezmiennie od 50 lat. Żadnego pomyślunku na
      uatrakcyjnienie ekspozycji i samego przedsięwzięcia. Kilka starych broszur,
      gabloty z ekspoanatami, jeśli już są wyjaśnienia to tylko po Polsku.
      W Muzeum Kolejnictwa na czołowym miejscu jest rozkład jazdy pociągów Intercity
      z końca lat dziewięćdziesiątych. Dzisiaj wszystkie jeżdżą po kilkanaście -
      kilkadziesiąt minut dłużej niż wtedy (do Krakowa, Katowic, Poznania, Gdyni).
      Jeśli chodzi o fotografowanie to wiele muzeów na świecie pobiera opłaty ale
      tylko w sytuacji stosowania lampy błyskowej lub statywu.


    • metron1 Re: W Muzeum Etnograficznym fotografowanie tylko 11.08.06, 01:03
      Bo tak niestety jest.Kolej a raczej jej cwani dyrektorzy już dawno zwietrzyli
      pismo nosem i za wszelką cenę chcą się pozbyć MK z zajmowanej obecnie
      działki.Dlatego panuje tam taki zastój,nikt nie interesuje się eksponatami
      Wszystko to jest robione po to aby jak najszybcej doprowadzić KM do ruiny i
      sprzedać bardzo atrakcyjną działkę.Przymiarki do sprzedaży Dw Głównego już były
    • Gość: norm. Re: W Muzeum Etnograficznym fotografowanie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 15:37
      Polecam Muzeum Powstania Warszawskiego.
      Świetnie zorganizowane , obsługa miła , jak nie w Polsce.
      Fotografowanie dozwolone , wręcz pokazują , co jeszcze warto uwiecznić.
      Aparatów można mieć ilość dowolną , lamp i statywów również :) .
      I oczywiście można z tego korzystać.
      A to wszystko za 2 złote .
      Takie są ceny biletów do końca sierpnia.
      Byłem w tygodniu sam , dzisiaj z rodziną .
      Warto.
      • Gość: norm. Re: W Muzeum Etnograficznym fotografowanie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 15:39
        P.S.
        Wieża widokowa dzisiaj nie była czynna - wczorajsza nawałnica zalała maszynownię
        windy :( .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja