Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują...

04.08.06, 10:51
Policjanci są zgodni - to już plaga. W tym roku zatrzymali w Warszawie ponad
1200 osób.

- To niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej - mówi zastępca naczelnika
stołecznej policji drogowej Paweł Piasecki. -W pierwszym półroczu nietrzeźwi
rowerzyści spowodowali 13 kolizji i cztery wypadki drogowe, w których zginęła
jedna osoba, a trzy zostały ranne.

Pijący rowerzyści to niestety częsty widok w pubach, które znajdują się w
pobliżu ścieżek rowerowych. Zaparkowane przy barach piwnych jednoślady to
codzienny widok np. na Polu Mokotowskim, Kępie Potockiej czy w pobliżu parku w
Powsinie.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060804/warszawa_a_1.html
    • Gość: kixx Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. IP: *.acn.waw.pl 04.08.06, 10:55
      taki pijany rowerzysta podobno ma niewielkie szanse,zeby kogos poza wlasna
      osoba uszkodzic
      a skoro tak,to ja bym ich nie karal tylko nagradzal-im wiecej z nich sie
      zabije ,lub zostanie kaleka na cale zycie tym bezpieczniejsze beda ulice i
      chodniki
      • warzaw_bike_killerz Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:07
        o wlasnie! Wyjales mi to z klawiatury.
        On moze pic, bo nikogo nie uszkodzi. Ale jak kierowca samochodu wjedzie w
        pijanego, to od razu morderca w blaszanej puszce, ktory brawurowo zamordowal
        rowerzyste.
        • Gość: vortex Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:16
          A ja proponuje ustawic kilku spiacych p[olicjantow na sciezkach Pol
          Mokotowskich, slynnej wsrod gawiedzi sciezki nadwislanskiej itp itd. Nie wiem
          jeszcze za bardzo jak od strony technologicznej mialo by to wygladac, ale cos
          na pewno sie wymysli. Taki tor przeszkod dla rowerzystow ( a jednoczesnie
          sprawdzian zawartosci krwi w alkoholobiegu).
          • Gość: Jery Warszawskie sciezki rowerowe to tor smierci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.08.06, 09:14
            nie trzeba byc pijany zeby sie na nich zabic ...
            • Gość: W_hell_er Re: Warszawskie sciezki rowerowe to tor smierci IP: 195.187.84.* 05.08.06, 20:15
              Dokladnie tak jak mowisz, moj Szanowny Przedmowco. Waskie to i nierowne ale
              najgorsi sa ci kosmici, cyborgi w smiesznych ubiorkach i kosmokaskach,
              zapierd**cy ponad 30km/h po chamsku zajezdzajacy droge i nieustepujacy z drogi!!!!
          • tom_aszek Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 11.08.06, 11:45
            Gość portalu: vortex napisał(a):

            > A ja proponuje ustawic kilku spiacych p[olicjantow na sciezkach Pol
            > Mokotowskich, slynnej wsrod gawiedzi sciezki nadwislanskiej itp itd.
            > (...) Taki tor przeszkod dla rowerzystow ( a jednoczesnie
            > sprawdzian zawartosci krwi w alkoholobiegu).

            Ostatnio widziałem tam artystę, który tak jechał, że chyba trzeba by go było
            przetestować na zawartośc krwi w alkoholu a nie alkoholu we krwi. Oczywiście
            wieczorkiem bez światełek itp.
        • warszawianka_jedna Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:19
          nie macie racji panowie.
          Taki pijany rowerzysta jest bardzo niebezpieczny dla naszych samochodów
          zaparkowanych na ścieżkach rowerowych. Zachwieje się taki i jeszcze porysuje
          lub lusterko urwie, dlatego wnoszę o konfiskatę rowerów tych pijaków.
          • yavorius Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:21
            warszawianka_jedna napisała:
            > Taki pijany rowerzysta jest bardzo niebezpieczny dla naszych samochodów
            > zaparkowanych na ścieżkach rowerowych.

            Rotfl ;-D
          • Gość: rowerowy rowerzyst Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. IP: *.chello.pl 10.08.06, 23:09
            "Taki pijany rowerzysta jest bardzo niebezpieczny dla naszych samochodów
            zaparkowanych na ścieżkach rowerowych", deb... skończony, gł... kapusciany Ty
            niedołęgo niedouczona, kto CI prawko dał, od kiedy to mozna parkować na
            ściezkach rowerowych ?????????????
            • tom_aszek Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 11.08.06, 09:53
              Rowerowy rowerzysto, może i nie jesteś pijany, za to w oparach głupoty. Znasz
              takie słowo "ironia"?
    • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:32
      > - To niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej - mówi zastępca naczelnika
      > stołecznej policji drogowej Paweł Piasecki. -W pierwszym półroczu nietrzeźwi
      > rowerzyści spowodowali 13 kolizji i cztery wypadki drogowe, w których zginęła
      > jedna osoba, a trzy zostały ranne.

      Ta jedna osoba, która zginela, to pewnie był pijany rowerzysta.

      Ciekawe, ile byloby wypadków i ofiar, gdyby ci ludzie jechali po pijaku
      samochodem, a nie rowerem.
      • jaa_ga Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 13:36
        kazuyoshi78 napisał:
        Ciekawe, ile byloby wypadków i ofiar, gdyby ci ludzie jechali po pijaku
        > samochodem, a nie rowerem.
        ************************************************

        To już plaga

        W 2005 roku skazano w Polsce za prowadzenie rowerów i furmanek po pijanemu
        więcej osób, niż ukarano kierowców samochodów i innych pojazdów mechanicznych.
        Prawo jazdy straciło 5669 cyklistów i furmanów. Policja uważa, że pijani
        rowerzyści to coraz większy problem na polskich drogach. Na przykład w
        kwietniowy weekend tego roku funkcjonariusze z regionu łódzkiego zatrzymali ich
        trzykrotnie więcej niż nietrzeźwych kierowców aut.
        • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 13:46
          > W 2005 roku skazano w Polsce za prowadzenie rowerów i furmanek po pijanemu
          > więcej osób, niż ukarano kierowców samochodów i innych pojazdów mechanicznych.
          > Prawo jazdy straciło 5669 cyklistów i furmanów

          Czy gdyby ci rowerzyści i furmani jechali po pijaku samochodem zamiast rowerem
          lub zaprzęgiem, to nasze drogi bylyby według ciebie bezpieczniejsze? A może
          jednak nie?

          > Policja uważa, że pijani
          > rowerzyści to coraz większy problem na polskich drogach. Na przykład w
          > kwietniowy weekend tego roku funkcjonariusze z regionu łódzkiego zatrzymali
          > ich trzykrotnie więcej niż nietrzeźwych kierowców aut.

          Sprawa jest prosta- ze względu na niewielką liczbę rowerzystów i furmanów na
          drogach oraz ich niewielką prędkośc, policja jest w stanie skontrolować każdego
          napotkanego rowerzyste lub furmana. Samochodów na drodze jest znacznie więcej i
          jeżdżą znacznie szybciej, więc policja nie jest w stanie skontrolować
          wszystkich kierowców. Gdyby zablokować drogi i skontrolować każdego kierowcę,
          to wyniki byłbyby nader ciekawe :)

          Ja wolę po piwie jeździć samochodem - ryzyko wpadki mniejsze, a stwarzane
          zagrożenie według wielu "mędrcow" takie same.
          • andzela1 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 20:25
            kazuyoshi78 napisał:

            > Czy gdyby ci rowerzyści i furmani jechali po pijaku samochodem zamiast rowerem
            > lub zaprzęgiem, to nasze drogi bylyby według ciebie bezpieczniejsze? A może
            > jednak nie?

            Najbezpieczniej byłoby, gdyby dreptali sobie pieszo - nie uważasz? I tak do
            końca życia. Krótkiego zresztą, jak mniemam, z powodu głupoty.
            Nominacje do Darwin Awards czekają :>
        • fedar Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 06.08.06, 23:22
          To pijanych kierowców nie skazuje się? ;-)
          Tak na poważnie, obojętne czy pijany rowerzysta, woźnica czy kierowca. Jeśli jest uczestnikiem ruchu drogowego i zasuwa po pijaku, sąd powinien potraktować takiego bez litości.
    • lynks80 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:41
      Jako rowerzysta sam widze ten problem, a ostatnio doznałem totalnego szoku w
      okolicach mostu siekierkowskiego - gostek (okolo 20 lat) jechał rowerem w
      jednej rece trzymał otwarte piwo i co chwile sobie pociagał z butelki. Na
      codzien widuje róznych oszołomów na rowerach np takich ktorzy rozmawiaja sobie
      przez telefon podczas jazdy (bynajmniej nie za pomoca zestawów) albo z
      słuchwakami na uszach i takim podkreceniem dzwieku że maja swój własny świat,
      ale ten z tą butelka przebił wszystko co do tej pory widziałem.

      rowerzysci pijacy w pubach to też norma nie raz widuje takich czy to w knajpce w
      okolicy Mostu Gdanskiego czy Lasku Bielanskiego - raz nawet przy takim postoju
      na kawe grzecznie zwróciłem jednej pani około 30 uwage że jej stan pozwala na
      conajwyżej prowadzenie roweru a nie jazde na nim to w odpowiedzi usłyszałem "co
      sie wpierd** w nie swoje sprawy"

      Dlatego tez mysle że powinno sie wrócić do kart rowerowych (i to nie wydawanych
      przez dyrektorów szkół ale przez WORDy tak jak prawa jazdy) i ich ekzekwowania
      na drogach, bo na dzień dzisiejszy te osoby ktore maja prawo jazdy moga jakoś
      boleśnie odpowiedziec za jazde po pijanemu reszta jest praktycznie bezkarna.

      Rower podobnie jak samochód nie powienien być dostepny dla każdego
      • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:44
        > Jako rowerzysta sam widze ten problem, a ostatnio doznałem totalnego szoku w
        > okolicach mostu siekierkowskiego - gostek (okolo 20 lat) jechał rowerem w
        > jednej rece trzymał otwarte piwo i co chwile sobie pociagał z butelki

        Ale w czym problem? W tym, że pił piwo, czy że pił cokolwiek? Czy gdyby trzy
        mał w ręku butelkę z wodą mineralną i pił, to byłoby to OK czy nie?
        • warzaw_bike_killerz Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:47
          W tym ze pil piwo. Nie zauwazyles o czym glowny temat?

          Cale szczescie, ze zabieraja im prawa jazdy. Jesli maja.
          • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:48
            No i co z tego, że pił piwo? Mógl wypić na tyle mało, że nawet głupiego 0,2
            promila we krwi nie miał. Sama czynnośc picia jeszcze nie świadczy o ilosci
            alkoholu we krwi.
            • warzaw_bike_killerz Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:53
              Pil w miejscu publicznym.
              • tom_aszek Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 13:10
                warzaw_bike_killerz napisał:

                > Pil w miejscu publicznym.

                Ale ponieważ się przemieszczał, to pił w coraz to innym miejscu publicznym :)
              • gdaczacy_z_kurami Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 14:54
                To jest sprawa dyskusyjna. Można pić w samochodzie zaparkowanym na chodniku, bo
                środek samochodu nie jest miejscem publicznym. Ciekawe, czy można pić siedząc na
                zaparkowanym motocyklu, lub stojącym rowerze ;)
            • jaa_ga Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 13:33
              kazuyoshi78 napisał:

              > No i co z tego, że pił piwo? Mógl wypić na tyle mało, że nawet głupiego 0,2
              > promila we krwi nie miał. Sama czynnośc picia jeszcze nie świadczy o ilosci
              > alkoholu we krwi.
              *************************************************************
              W roku 2005 mundurowi z Milanówka przecierali oczy, gdy ujrzeli wynik badania
              alkomatem 55-letniego Tadeusza G. Miał ponad 8 promili w wydychanym powietrzu.

              -W tym roku rekordzista Bogusław Z. miał niemal 4 promile i slalomem poruszał
              się po uliczkach Wilanowa - mówi Adam Godlewski, rzecznik Straży Miejskiej,
              która też łapie nietrzeźwych cyklistów. -Najczęściej łapiemy ich na Pradze
              Południe, w Wawrze, Rembertowie oraz Wesołej.

              Niektórzy wpadali w niezwykłych okolicznościach. Choćby rowerzysta, który był
              tak pijany (wydmuchał potem na komisariacie 3 promile alkoholu), że przewrócił
              się w al. Waszyngtona przed jadącym policyjnym radiowozem.
              • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 13:41
                No wiesz, po jednym piwie to raczej się nie ma 8 promili, ablo nawet 3.
                • andzela1 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 20:29
                  Po jednym piwie nie urządza się happeningu pt: "Jaki jestem odważny, kiedy piję
                  piwo ze szkalnej butelki, jadąc rowerem po drodze publicznej".
                  Takie akcje artystyczne uskutecznia się mając już solidne promile we krwi.
                  • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 20:46
                    Picie piwa na rowerze jest niewygpdne. Jadąc samochodem pije się znacznie
                    łatwiej i ryzyko wpadki znacznie mniejsze, gdyż nasza dzielna policja, polując
                    na arcygroźnych rowerzystów, zapomniała o kierowcach.

                    Czuję, że minie mi niedługo fascynacja rowerami i pojawi się fascynacja
                    motoryzacją - w końcu spożywanie piwa w samochodzie jest wygodne i bezpieczne.
                    A jak jeszcze założę sobie klimę z moim rzęchu, to dopiero będzie przyjemnie :)
        • lynks80 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:48
          > Ale w czym problem? W tym, że pił piwo, czy że pił cokolwiek? Czy gdyby trzy
          > mał w ręku butelkę z wodą mineralną i pił, to byłoby to OK czy nie?

          W tym ze pił piwo. Przeciez gdby pił mineralna niemialbym nic przeciwko sam
          zanim kupiłem sobie camela uzywałem bidonu, zapomniałem tylko dodać że trzezwy
          raczej nie był i jechał na zasadzie cała "sciezka moja"
          • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:49
            Fakt, że niewygodnie pije się piwo, jadąc rowerem. Wolę pić w samochodzie.
      • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:46
        > Rower podobnie jak samochód nie powienien być dostepny dla każdego

        Widzialem neidawno, jak jacyś dresairze pili piwo w tramwaju. Tak nie może być.
        Uważam, że tramwaje nie powinny być dostępne dla każdego. Wprowadzenie karty
        tramwajowej wydawanej przez WORD-y rozwiązałoby ten problem.
        • lynks80 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:55
          kazuyoshi78 napisał:

          > > Rower podobnie jak samochód nie powienien być dostepny dla każdego
          >
          > Widzialem neidawno, jak jacyś dresairze pili piwo w tramwaju. Tak nie może być.
          >
          > Uważam, że tramwaje nie powinny być dostępne dla każdego. Wprowadzenie karty
          > tramwajowej wydawanej przez WORD-y rozwiązałoby ten problem.


          Swietny i bardzo adekwatny przykład - długo nad nim myslałeś ? , dodam tylko że
          picie alkocholu w środkach komunikacji jest tak samo niezgodne z prawem jak
          jazda po spozyciu.

          Własnie przez takich buców jak Ty wiekszosc ludzi nie używających rowerów bierze
          wszystkich rowerzystów jedna miarka - jako oszołoma ktoremu nie przeszkadza
          jazda rowerem po pijanemu, kaskadera ktory uprawia downhill pomiędzy ludzmi na
          chodniku przy Tamce itd
          • Gość: W_hell_er Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. IP: 195.187.84.* 05.08.06, 20:25
            Ej sorry, ostatnio to byem ja ;) Takze po piwie ;)
      • yavorius Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:46
        lynks80 napisał:
        > Na codzien widuje róznych oszołomów na rowerach np takich ktorzy rozmawiaja
        > sobie > przez telefon podczas jazdy (bynajmniej nie za pomoca zestawów)

        Ooo, to są zestawy głośnomówiące do rowerów? Jest obowiązek posiadania takowego?

        ##
        > raz nawet przy takim postoju na kawe grzecznie zwróciłem jednej pani około 30
        > uwage że jej stan pozwala na conajwyżej prowadzenie roweru a nie jazde na nim
        > to w odpowiedzi usłyszałem "co sie wpierd** w nie swoje sprawy"

        W sumie odzywka słuszna, aczkolwiek trudno się spodziewać, żebyś zwracał uwagę
        dresom pijącym piwo, to nie ten CIĘŻAR gatunkowy, jak mniemam...
        • warzaw_bike_killerz Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 11:52
          yavorius napisał:
          >
          > Ooo, to są zestawy głośnomówiące do rowerów? Jest obowiązek posiadania takowego
          > ?

          O.. a kodeks drogowy nie dotyczy rowerzystow???
          • yavorius Ja nie wiem, ja pytam ;p /nt 04.08.06, 12:03
        • lynks80 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 12:05
          > W sumie odzywka słuszna, aczkolwiek trudno się spodziewać, żebyś zwracał uwagę
          > dresom pijącym piwo, to nie ten CIĘŻAR gatunkowy, jak mniemam...

          Ta Pani wsiadajac na rower przeróciła moj rower a jej samej ledwo sie udało
          utrzymać pion jeżeli to byłby były dres tak samo bym mu zrócił uwage,

          życze Ci żebys ja spotkał taką na swojej drodze jadac rowerem (zakładajać że w
          ogole jezdzisz)
          • yavorius Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 12:08
            lynks80 napisał:
            > jeżeli to byłby były dres tak samo bym mu zrócił uwage

            Uprzedź ze trzy dni wcześniej, przygotujemy Ci pogrzeb:)

            ##
            > życze Ci żebys ja spotkał taką na swojej drodze jadac rowerem

            Dzięki.

            ##
            > (zakładajać że w ogole jezdzisz)

            W ogole jeżdżę.
            • lynks80 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 12:32

              > Uprzedź ze trzy dni wcześniej, przygotujemy Ci pogrzeb:)


              nie martw sie, kolarstwo nie jest główną dyscypliną która uprawiam i zapewniam
              Cie ze nie mam wygladu i postury kolaza szosowego ktory wazy 40 kilogramow,
              jakos sobie bym poradził z jednym pijanym cieciem.

              W koncu rodowód ze szmulek do czegos zobowiązuje :P
              • yavorius nie no, chyba że tak:D /nt 04.08.06, 12:33
            • Gość: Jery problem nie w pijanych rowerzystach.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.08.06, 09:52
              najczesciej jezdze na rowerze poza miastem - jezeli robie to w miescie to
              traktuje wszystkich uzytkownikow drog jak nie do konca normalnych -mowiac
              delikatnie i tylko dzieki temu od 10 lat nie mialem na rowerze zadnej kraksy :)
              na koniec jeszcze dodam ze dobre hamulcev nie sa bez znaczenia (ostatni raz
              zdezylem sie z pijanym pieszym ktory stal przy ulicy a potem ruszyl z kopyta
              prosto na mine ....
              • Gość: W_hell_er Re: problem nie w pijanych rowerzystach.... IP: 195.187.84.* 05.08.06, 20:30
                Pewnie pomyslal ze jest matadorem. Masz moze rogi na kierownicy? Tak? I wszystko
                jasne:)
        • tom_aszek Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 11.08.06, 09:57
          yavorius napisał:

          > Ooo, to są zestawy głośnomówiące do rowerów?

          Są. Składają się z pieszego / pieszych na ścieżce rowerowej. Zwróć im uwagę,
          nawet grzecznie, to usłyszysz takie "głośne mówienie", że ho ho... :))
          • lynks80 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 11.08.06, 10:11
            > > Ooo, to są zestawy głośnomówiące do rowerów?
            >
            > Są. Składają się z pieszego / pieszych na ścieżce rowerowej. Zwróć im uwagę,
            > nawet grzecznie, to usłyszysz takie "głośne mówienie", że ho ho... :))
            >



            Dla mnie osoba która jedzie rowerem, rozmawia przez telefon jest tak samo
            niebezpieczna jak kierowca, nie dosc ze prowadzi rower jedna reka to jeszcze
            mysli o dupie maryny zamiast o jezdzie, juz 2 razy mi sie zdazylo ze taki pajac
            by wemnie wjechal a raz widziałem jedengo kretyna ktory przez telefon sie
            wypierdzielil, jechal sciezka pod Poniatoszczakiem rozmawial przez telefon,
            przez sciezke przebiegly mu jakies malolaty, stracił równowage bo nie wiedział
            pewnie co robic najpierw czy lapac kierownice czy ratowac telefon, poniewaz gral
            profesjonaliste byl zapiety w SPD z ktorego też nie zdązył sie wypiać i
            centralnie sie wypierdzielil - zero myslenia

            Tak jak jeszcze jestem w stanie zrozumiec kierowcow ktorzy rozmawiaja bez
            zestawu np stojac w korku, bo niby jak maja opuscic samochod tak rowerzystów nie
            rozumiem bo rower mozna zatrzymac praktycznie zawsze, porozmawiac a pozniej jechac.
            • tom_aszek ... i jeszcze przez komórki gadają! 11.08.06, 11:41
              > Dla mnie osoba która jedzie rowerem, rozmawia przez telefon jest tak samo
              > niebezpieczna jak kierowca,

              Posiadasz tak zwana świętą rację :) Poza tym nawet bez niebezpiecznej sytuacji
              można np. upuścić telefon z powodu jakiegoś wstrząsu, nierówności itp. Aparaciku
              też czasem szkoda.

              > poniewaz gral
              > profesjonaliste byl zapiety w SPD z ktorego też nie zdązył sie wypiać

              Co to jest SPD?
              • lynks80 Re: ... i jeszcze przez komórki gadają! 11.08.06, 13:11

                > Co to jest SPD?

                Taki smieszny system pedałów i butów z specjalnymi blokami które sie zatrzaskuja
                na pedale, daje to duzego powera bo o wiele lepiej przenosi energie pedalowania
                niż tradycyjne pedaly ale tez ma minusy - w krytycznych sytacjach czasem możesz
                sie niezdażyc wypiać i glebe masz jak w banku ;)
                • tom_aszek Re: ... i jeszcze przez komórki gadają! 11.08.06, 16:08
                  lynks80 napisał:

                  > w krytycznych sytacjach czasem możesz
                  > sie niezdażyc wypiać i glebe masz jak w banku ;)

                  A że u nas krytycznych sytuacji pod dostatkiem, to chyba system tylko dla
                  straceńców :) CO innego jeśli masz w perspektywie np. co najmniej kwadrans
                  pedałowania bez zatrzymywania się, i to w bezpiecznych warunkach, a co innego
                  gdy co chwila skrzyżowanie, ostre skręty itp...

                  Dzięki za oświecenie :)
      • dorsai68 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 13:38
        lynks80 napisał:

        > Dlatego tez mysle że powinno sie wrócić do kart rowerowych (i to nie
        > wydawanych przez dyrektorów szkół ale przez WORDy tak jak prawa jazdy) i ich
        > ekzekwowania na drogach, bo na dzień dzisiejszy te osoby ktore maja prawo
        > jazdy moga jakoś boleśnie odpowiedziec za jazde po pijanemu reszta jest
        > praktycznie bezkarna.

        Rzeczywiście, to dość powszechny widok i naruszenie przepisów PoRD, ale akurat
        obligatoryjny nakaz posiadania karty rowerowej nic nie zmieni. Gdybyż ten
        papier wystarczył by ludzie nie prowadzili pojazdów "po kielichu" to nie byłoby
        problemu nie tylko pijanych rowerzystów ale i pijanych kierowców.

        Pamiętaj natomiast, że obligatoryjna jest znajomość przepisów PoRD, a brak
        uprawnień do kierowania pojazdem nie zwalnia od odpowiedzialności za ich
        złamanie.
        Po prostu: łapać, karać wysokimi mandatami i bezwzględnie egzekwować.
        • lynks80 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 14:00
          > Rzeczywiście, to dość powszechny widok i naruszenie przepisów PoRD, ale akurat
          > obligatoryjny nakaz posiadania karty rowerowej nic nie zmieni. Gdybyż ten
          > papier wystarczył by ludzie nie prowadzili pojazdów "po kielichu" to nie byłoby

          Pisząc o kartach mialem także na mysli włąsnie znajomość zasad - nie ma co sie
          oszukiwać cześć rowerzystów nie zna podstawowych przepisów. Tam gdzie mieszkam
          jest kilka skrzyżowań równorzędnych i nie raz widziałem jak rowerzysta nie ma
          zielonego pojecia kto powinien jechac pierwszy (zreszta kierowców którzy zdawali
          sie nie wiedziec też ale to juz inna historia).

          Na dzień dzisiejszy majac skonczone 18 lat możesz kupic rower i wyjechać w
          miasto zupelnie nie znajac zasad ruchu drogowego. Gdby ta osoba chcac jezdzic w
          zgodzie z prawem musiała zdac podstawowy egzamin z znajmosci przepisów mysle ze
          korona by z głowy nie spadła a przy okazji mogła by sie dowiedzieć na co nalezy
          zwracac uwage i jakie niebezpieczenstwa moga na nią czychac.

          Alternatywa było by wprowadzenie czegos takiego jak solidne wychowanie
          komunikacyjne w szkołach - nie wiem jak to na chwile obecna wyglada ale poatrzac
          jak smigaja ci najmlodsi to chyba raczej nie za rózowo, pewnie podobnie tak jak
          je przechodziłem kilkanascie lat temu tzn na jedna lekcje przyszedł pan z
          drogowej i ponudzil przez 40 minut a potem kazdy kto chcial dostał karte rowerowa
          • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 14:02
            Ja tam bym wprowadził kartę pieszego. Bo potem włazi taki pieszy na czerwonym
            świetle na jezdnię. Karta pieszego napewno wyeliminuje ten problem.
          • gdaczacy_z_kurami Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 14:59
            > Alternatywa było by wprowadzenie czegos takiego jak solidne wychowanie
            > komunikacyjne w szkołach.

            Od dłuższego czasu w Ministerstwie Infrastruktury leży projekt ustawy o
            kierujących w myśl której każdy dzieciak w szkole w ramach wychowania
            komunikacyjnego będzie obligatoryjnie robić kartę rowerową. To problem rozwiąże.
            • kazuyoshi78 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 15:06
              Niewiele rozwiąże. Tak jak obowiązkowe prawo jazdy dla kierowcow nie rozwiązało
              problemu łamiących przepisy, pijaków w samochodach lub kierowców niedołęznych i
              nierozgarniętych.
      • andzela1 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 20:26
        Nic dodać nic ująć.
    • silvio1970 nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 12:53
      policjaci odkryli nowy, bezpieczny i przyjmny sposób na zwiekszenie premii.
      • yavorius Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 13:13
        Tak, upijają rowerzystów, a potem ich zatrzymują.

        Silvio, Ty już wiesz, gdzie możesz się puknąć ;D
        • kazuyoshi78 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 13:26
          Sorry, ale jak ktoś ma np. 0,27 promila alk. we krwi, to doprawdy trudno uznać
          go za "upitego".

          Policja faktycznie odkryła żyłę złota. Z posiadaniem marihuany jest dokladnie
          tak samo - trzepie się teraz każdego gó..arza i robią mu sprawę w sądzie,
          jeśli ma jakąś fifkę z resztami zielska. Absurd :(

          A w sądach klną jak cholera, bo muszą się z tym wszystkim potem użerać i mają
          mniej czasu na rzetelne przyjrzenie się sprawom poważniejszym.
          • lynks80 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 13:42
            > Sorry, ale jak ktoś ma np. 0,27 promila alk. we krwi, to doprawdy trudno uznać
            > go za "upitego".

            Jezeli ma 0,27 to nie jest uznawany za pijanego tylko osobe po użyciu alkoholu i
            sprawa trafia do sadu grodzkiego, dopiero powyzej 0.5 osobnik trafia przed sąd
            powszechny.

            Moim zdaniem osobnik na rowerze z 0.27 stwarza wieksze zagrozenie niz taki sam w
            aucie bo jednak na żeby jechać niestwarzając żadnego zagrożenia na rowerze
            potrzeba duzo lepszego wyczucia równowagi i ogólnej koordyncji niż siedzac za
            kierownica.

            Plaga była juz dawno tylko wczeniej policja ja zupelnie ignorowała, jezeli beda
            nasilac rutynowe kontrole (nie tylko takie gdy ktoś sie przewraca przed
            radiowozem) pewnie sie okaze duzo wieksza, i nawet jesli beda przeprowadzac
            takie kontrole tylko dla "premii" tez dobrze bo pewnie nie raz jest tak ze skoro
            po pijanemu jakos dojechałem rowerem do domu to dlaczego by nie jechac
            samochodem przeciez to prawie to samo.

            • kazuyoshi78 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 13:49
              > Moim zdaniem osobnik na rowerze z 0.27 stwarza wieksze zagrozenie niz taki
              > sam w
              > aucie bo jednak na żeby jechać niestwarzając żadnego zagrożenia na rowerze
              > potrzeba duzo lepszego wyczucia równowagi i ogólnej koordyncji niż siedzac za
              > kierownica.

              Dowcip roku :))))))))))))))))))))))

              Uderz rowerem w inny samochód i uderz samochodem - porównaj skutki.

              Wjedź rowerem w grupę ludzi stojących na przystanku i wjedź w nią samochodem -
              porównaj skutki.

              Oczywiscie nie namawiam do wykonania tego w praktyce, ale zastanów się nad tym
              czysto teoretycznie.
              • warzaw_bike_killerz Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:01
                Zastanow sie czysto teoretycznie o co w tym wszystkim chodzi. Czy chodzi o
                porownanie skutkow, czy o smierc. Smierc pijanego rowerzysty znaczy dla Ciebie
                mniej niz smierc przypadkowych ludzi? Nawet jesli kierowca "ratujac sie" przed
                przejechaniem lezacego pijaka wpada na drzewo? Pewnie to wg Ciebie jest
                samobojstwo cwioka z balchosmroda. Ale generalnie zgadzam sie z Toba. Pijany
                rowerzysta to jakis "odpad", nie warto sie zastanawiac nad jego losem. Jego
                zycie w rekach Boga! Jak cos go rozjedzie, to taki los!
                • kazuyoshi78 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:04
                  Jeśłi ktoś doprowadza się do takiego stanu, że może się zabić, to jest to jego
                  problem. Próby samobójcze nie są w Polsce karane.
                  • a_weasley Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 06.08.06, 19:09
                    kazuyoshi78 napisał:

                    > Jeśłi ktoś doprowadza się do takiego stanu, że może się zabić, to jest to jego
                    > problem. Próby samobójcze nie są w Polsce karane.

                    A powinny. Każde partactwo powinno być karane.
              • Gość: TransAlp Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:01
                Wiesz co kazuyoshi78? Nie pomagasz rowerzystom tymi wywodami.

                Mnie osobiście mało interesuje czy pacan siada "po kielichu" na rower,
                motocykl, za kółko czy chwyta za lejce.
                Ale ja wyznaję prostą zasadę: piłem - nie prowadzę.
                • kazuyoshi78 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:06
                  > Wiesz co kazuyoshi78? Nie pomagasz rowerzystom tymi wywodami.

                  Nie jest moją intencją pomóc komukolwiek. Przedstawiam swój pogląd na całą
                  sprawę i tyle.
              • warszawianka_jedna Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:03
                kazuyoshi78 napisał:

                > Wjedź rowerem w grupę ludzi stojących na przystanku i wjedź w nią samochodem -

                > porównaj skutki.


                no fakt, karoseria może się zarysować a nawet pogiąć, rower w takiej sytuacji
                chyba mniej ucierpi.
                • kazuyoshi78 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:05
                  Chodzi mi bardziej o to, co z ludźmi siedzącymi w uderzonym samochodzie.

                  Los pijanego sprawcy ijego pojazdu mnie nie interesuje.
                  • warzaw_bike_killerz Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:12
                    Czyli jednym slowem kierujesz sie zadza krwi. Z jednej strony minimalizujesz
                    problem pijanstwa u rowerzystow z drugiej strony gdy cos ich przejedziesz, to
                    sie nie martwisz. Po myslach biega mi odczucie hipokryzji, ale pewnie sie myle.
                    Wszak cala masa kretyniczna niby chce sciezek, a faktycznie tylko blokuje
                    kierowcow. Faryzeusze.

                    Moze nie mieszaj w to probelmu kierowcow samochodow. Tego watek nie dotyczy i
                    nie jest zbiezny z niebezpieczenstwem wzrastajacej ilosci suicider'ow
                    rowerowych. Pijani kierowcy samochodow sa z innej beczki. Rownie niebezpiecznej.
                    • lynks80 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:20
                      takie przykłady że rower niby stwarza mniejsze zagrożenie sa poporstu smieszne,
                      rownie dobrze ja moge wymyslic historyjke kiedy to pijany rowerzystaj podjezdza
                      cysternie pelnej paliwa, kierowca nie chca go przejechac odbija, wpada w
                      poslizg, cysterna sie wywraca zapala a potem wysadza polowe jakiegos osiedla.
                      NIewinny i jakze bezpieczny rower zbiaja kikadziesiat osob

                      Pijac i uczesniczcac w ruchu nie ważne w jaki sposob (nawet piesi wystarczy
                      spojzec w statystki ile wypadkow spowodwali pijani piesi) stwarzasz zagrozenie
                      dla kazdego uczestnika, i każdy kto ma choc odrobine oleju w glowie powienien to
                      ogarnac jesli nie to chyba dyskusja na ten temat mija sie z celem
                      • Gość: gizmo A pijani piesi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:22
                        To wydaje mi się także poważny problem.
                      • kazuyoshi78 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:59
                        > takie przykłady że rower niby stwarza mniejsze zagrożenie sa poporstu
                        > smieszne,

                        Śmieszne? Porównaj, ile śmiertelnych wypadków spowodowali kierowcy, a ile
                        rowerzyści, a potem pogadamy,

                        > rownie dobrze ja moge wymyslic historyjke kiedy to pijany rowerzystaj
                        > podjezdza
                        > cysternie pelnej paliwa, kierowca nie chca go przejechac odbija, wpada w
                        > poslizg, cysterna sie wywraca zapala a potem wysadza polowe jakiegos osiedla.
                        > NIewinny i jakze bezpieczny rower zbiaja kikadziesiat osob

                        Równie dobrze ja mogę wymyslic historyjke, kiedy to pijany pieszy wtacza się
                        pod cysternę pełną paliwa, kierowca nie chcąc go przejechac odbija, wpada w
                        poslizg, cysterna sie wywraca, zapala a potem wysadza połowę jakiegos osiedla.
                        Niewinny i jakze bezpieczny pieszy zbiaja kikadziesiat osob.

                        Zgodnie z twoją logiką należy:

                        - wprowadzić kartę pieszego (wydawaną przez OWRD po zdanym egzaminie)

                        - wprowadzić dla pieszych normę 0,2 promila na alkohol i regularnie badać
                        alkomatem. Jeśłi przekroczą 0,2 promila, zabrac im kartę pieszego, niech siedza
                        w domu.

                        Dodatkowo nalezy też zabronić chodzenia z parasolem. Parasolem można łatwo
                        wydłubać komuś oko. Należy chronic społeczeństwo przed wariatami z parasolką.

                        > Pijac i uczesniczcac w ruchu nie ważne w jaki sposob (nawet piesi wystarczy
                        > spojzec w statystki ile wypadkow spowodwali pijani piesi) stwarzasz zagrozenie
                        > dla kazdego uczestnika, i każdy kto ma choc odrobine oleju w glowie powienien
                        > to ogarnac jesli nie to chyba dyskusja na ten temat mija sie z celem

                        No to co, wprowadzamy kartę pieszego?
                        • lynks80 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 15:45
                          Piszez o statystyce, weź pod uwage jak sie ma ilośc rowerów do ilości samochodów
                          na warszawskich ulicach, gdby naprawde aktywnych rowerzystów (nie takich
                          niedzielnych co to raz na ruski rok wyciągna rower z piwnicy) było tyle samo co
                          samochodów to jestem bardzo ciekawy jakby to wpłyneło na statysyki. Owszem
                          statystcznie rowerzysta swoja głupota najszybciej zbije siebie, ale pomysl też o
                          tym kierwcy który go zabił - socjopatia ostatnio jest w modzie ale wiekszosc
                          ludzi po takim czyms bedzie miala uraz psychiczny do konca zycia.

                          Jestem z wrowadzeniem i egzekwowaniem kart rowerowych dlatego że rowerzysta w
                          przeciwienstwie do pieszego ma prawo wjechac na srodek nawet najbardziej
                          ruchliwego skrzyzowania. Wiem że pijany pieszy tez może tam wejsc ale kierowca
                          widzac pieszego na srodku skrzyowania odrazu wie ze cos nie gra, gdy widzi
                          rowerzyste zakłada że ten zachowa się zgodnie z zasadmi ruchu drogowego

                          Podsumowujac zgodnie z twoją logiką należy:

                          - zewzolic na picie alkocholu i jazde na rowerze do 2 promili lub stanu
                          sprawiającego przewrocenie sie przed radiowozem.
                          - złapanego należy pogłaskać, dac lizka i puscic dalej w droge

                          Tak na marginesie to dopisze ze własnie przez ludzi o poglądach podobnych Twoim
                          tylko raz uczestniczłem w Masie i nigdy wiecej w niej nie pojade. Dlatego że
                          wiekszosc ludzi w niej uczesniczacych wychodzi z zalożenia:
                          - kierowcy sa BE
                          - ZDM jest BE
                          - Ratusz jest BE (to nawet sie zgadza:) )
                          - Rowerzysci sa CACY i cokolwiek by nie odpierda*** to i tak cala reszta jest
                          gorsza i to pewnie ich wina. A na jakikolwiek argument kontra rowerom zawsze
                          można przytoczyć kontrargument w stylu: samochod szybciej, smochód mocniej,
                          smochód zastawia sciezki rowerowe itd.
                          • warszawianka_jedna Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 17:47
                            lynks80 napisał:

                            > naprawde aktywnych rowerzystów było tyle samo co samochodów to jestem bardzo
                            ciekawy jakby to wpłyneło na statysyki.


                            no dobrze, to powiem ci tylko, że jeszcze 2 tyg. temu byłam w Amsterdamie i
                            takiej ilości rowerzystów na ulicach jeszcze nigdzie nie widziałam.
                            Wjeżdża toto na skrzyżowanie przy czerwonym świetle, pędzi jak ogłupiałe nie
                            zważając na pieszych, nie sądzę też, żeby ktoś sprawdzał ich trzeżwość o innych
                            legalnych tam używkach nie wspominając.
                            W ogóle uważam że na zachodzie kierowcy samochodów są dyskryminowani, piesi i
                            rowerzyści pchają się pod koła a im nawet zatrąbić nie wypada.
                            U nas zasada jest prosta, DUŻY MOŻE WIĘCEJ i to się sprawdza w praktyce ;-)
                            • shp80 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 22:03
                              > U nas zasada jest prosta, DUŻY MOŻE WIĘCEJ i to się sprawdza w praktyce ;-)

                              Dokładnie - mamy znacznie więcej śmiertelnych wypadków drogowych.
                    • kazuyoshi78 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 14:55
                      > Czyli jednym slowem kierujesz sie zadza krwi. Z jednej strony minimalizujesz
                      > problem pijanstwa u rowerzystow z drugiej strony gdy cos ich przejedziesz, to
                      > sie nie martwisz.

                      Jeśli ktoś spożywa alkohol, a potem jedzie, to wie, na co się pisze. Prawo
                      karne powinno chronić osoby postronne i niewinne, a nie potencjalnych
                      samobójców.

                      > Po myslach biega mi odczucie hipokryzji, ale pewnie sie myle.
                      > Wszak cala masa kretyniczna niby chce sciezek, a faktycznie tylko blokuje
                      > kierowcow. Faryzeusze.

                      Kierowcy niby chcą autostrad, a faktycznie codziennie blokują innych kieorwców
                      i autobusy. Faryzeusze.

                      > Moze nie mieszaj w to probelmu kierowcow samochodow. Tego watek nie dotyczy i
                      > nie jest zbiezny z niebezpieczenstwem wzrastajacej ilosci suicider'ow
                      > rowerowych. Pijani kierowcy samochodow sa z innej beczki. Rownie
                      > niebezpiecznej

                      Raczej znacznie bardziej niebezpiecznej.
                      • warzaw_bike_killerz Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 15:11
                        kazuyoshi78 napisał:

                        > Jeśli ktoś spożywa alkohol, a potem jedzie, to wie, na co się pisze. Prawo
                        > karne powinno chronić osoby postronne i niewinne, a nie potencjalnych
                        > samobójców.

                        Czyli nie zakladasz mozliwosci rozwoju wypadkow tak jak napisal lynks80 w
                        wyzszym poscie? No coz, brak wyobrazni to kolejna cecha wielu ludzi w naszym
                        spoleczenstwie. Chyba jednak masz racje. Nalezy bez skrupulow miazdzyc pijanego
                        rowerzyste. Tylko jak go odroznic od tego, ktory padl zmeczony po ataku serca?
                        Nie pisz i nie podnos argumentu "ze rowerzysci to bardziej "miekki uczestnik
                        ruchu"". Sadzac po Twojej twardej postawie wobec tych, ktorzy sie kolebia na
                        dwukolce, sa to samobojcy. Ja tak myslalem o nich wszystkich od samego poczatku.
                        • kazuyoshi78 Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 20:49
                          Jeżel przy okazji złamiesz jakies przepisy, prowadząc samochód, to nawet fakt,
                          że rowerzysta był pijany, nie zwolni cię od odpowiedzialności.

                          Tyle się psioczy na pijanych rowerzystów, którzy w jakiejś wiosce wjechali
                          biednemu kierowcy pod koła, a ten biedaczysko nie zdążył zareagować. No ba,
                          wioska to z reguły teren zabudowany - a ilu kierowców jeździ po terenie
                          zabudowanym nie więcej, niz 50 km/h? :)

                          Jeśli jechałeś szybciej (do czego się sam zreszta przyznawałeś na tym forum),
                          to ty też będziesz miał problem.
                          • kixx Re: nawet wiem skąd ta plaga się wzięła 04.08.06, 21:50
                            tak troche off topic
                            od jakiegos czasu zastanawiam sie ,dlaczego ciagle uzywasz tego emotikonu:),co
                            ciekawsze konsekwentnie go wstawiajac w miejsca,gdzie wydawalo by sie starasz
                            sie pisac powaznie?
                            :)
                            • Gość: jacek a skad kixx wie co znaczy "powaznie" ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:04
                              ciekawe
    • Gość: wycieczkowiec Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 17:42
      Nie ma fajniejszej przejażdżki rowerowej , niż taka z postojami na piwko np. pod
      rurą.Mniam :)
    • Gość: bassPL dyskusja bez sensu i kierunku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.06, 18:29
      Na początek: rowerzysta który zginął niedawno na Radzymińskiej jechał do pracy,
      był czynnym zawodnikiem, więc proszę nie znieważać jego pamięci.
      A co do temato to proszę sobie przypomnieć że policja zapowiadała akcję
      kontroli rowerzystów, stąd te wysokie statytyki.
      Wiem od znajomych rowerzystów że kontrole były nawet na parkingu w Roztoce.
      Niezależnie to do bydlęcych zachowań kierowców już wszyscy przywykliśmy i ich
      nie zauważamy.
      Nieodpowiedzialne zachowania rowerzystów to pochodna ich młodego wieku, no bo
      jaki może być średni wiek statystycznego bikera ? Młodym odbija, zawsze tak
      było. Nie usprawiedliwiam ich, ale nie wyciągajcie armat na muchy.
      Kto z nas jeżdżących autem nie naruszył dziś jakiegoś przepisu ?
      Łatwo jest bić się w cudze piersi ...
      • lynks80 Re: dyskusja bez sensu i kierunku 04.08.06, 20:08
        > Nieodpowiedzialne zachowania rowerzystów to pochodna ich młodego wieku, no bo
        > jaki może być średni wiek statystycznego bikera ? Młodym odbija, zawsze tak
        > było.

        Oj nie tylko młodego stare konie też maja spory udział w wszelakiego
        debilizmach jaki mozemy zoabczyc w wykonaniu rowrzystów, własciwie to powienien
        napisac też kobyły bo to jak jedza te roztyłe panie kolo 40 wypełzajace w
        weekendy na sciezki celem zgbienia odrobiny sadła zostawie bez komentarza.

        Młody wiek... ja też byłem młody (i może nawet piękny :D ) i wykonałem pare
        debilizmów na rowerze (np zjazd z wału pod mostem Grota, dzisiaj jak patrze na
        ten wał to sam sie pukam w czoło) ale nigdy w życiu nie jechałem na rowerze
        nawet po jednym piwe - z bardzo porstej przyczyny gdybym to zrobił i rodzice
        mnie choc troche wyczuli tak bym sie pozegnal z rowerem na bardzo dlugi okres
        czasu, wiec tutaj sie kłania wychowanie i przykład rodziców.

        > Wiem od znajomych rowerzystów że kontrole były nawet na parkingu w Roztoce.

        A co za róznica gdzie one były ? pijak na rowerze to pijak na rowerze
        gdziekowliek by nie byl i skoro poruszał sie droga publiczną czegos takiego jak
        kontrola mogl sie jaknajbardziej spodziewac

        > Łatwo jest bić się w cudze piersi

        Co do bicia sie w cudze piersi to chyba sie pomyliłes bo ja jako osoba prywatna
        nie jedze samochodem i praktycznie przez cały rok dojedzam do pracy rowerem,
        poprpstu uważam że skoro rowerzysci chca sie domagać przestrzegania czegokolwiek
        od innych grup najpierw powinni posprzątać na własnym smietnisku a dopiero potem
        pluć na innych, narazie jako norme widze odwrotne zachowania
    • belczyk Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 04.08.06, 21:45
      Podstawowe pytanie jest takie:

      Skąd to się nagle wzięło?

      Otóż wynalazł to jakiś anonimowy stójkowy. Przez przypadek zorientował się, że zatrzymanie rowerzysty po trzech piwach daje w wewnętrznej policyjnej kwalifikacji tyle samo punktów, co złapanie na gorącym uczynku mordercy zarzynającego staruszkę. Po jakimś czasie to się po policji dołami rozniosło i zaczęli łapać wszyscy. Nasilenie łapanek zaskutkowało szumem medialnym, który łapankom na rowerzystów nadał szlachetny polor. A taki rowerzysta morze być DAWCĄ nie tylko punktów... Nie bez kozery polscy policjańci są mistrzami swiata w odróżnianiu z odległości Superba od Octavii. Teraz uczą się odróżniania Kony od Granda.
    • sebpl Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 05.08.06, 12:40
      He, he, he... W ten notce moją uwagę zwróciło nie meritum, ale sposób podawania
      informacji: plaga>progres>statystyki.

      Jednym słowem, to nie pijanych rowerzystów jest więcej tylko policjanci w
      ramach akcji "rower" przystapili do swych statutowych czynności. I od razu
      odzwierciedliło to się w statystykach.

      Tak więc nie ma żadnego progresu, ani plagi tylko umiejętność zbierania i
      przekazywania dalej przez policję informacji.

      Kązdy policjant wie, ile jego kolegów po pijaku prowadzi samochód. W większości
      pijany kierowca pokazuje swoim kolegom "szmatę" i jedzie dalej. Nie znaczy to,
      że nie ma pijanych policjantów za kółkiem, znaczy to, ze nie są wciągnięci do
      statystyk. Jakby zrobić tak akcję "pijany mundurowy", to by dopiero skoczyły
      słupki w statystykach.

      Ale jak na razie, ze statystyk winika, że policjanci są najmniejszą grupą
      kierowców, siadajacych po kilichu za kółkiem.


      P.S. Pijanym rowerzystom należy zabierać pojazd.
    • warzaw_bike_killerz Ha ha ha dowcip zielonego mazowsza - jak chronic.. 05.08.06, 14:53
      slabszego uczestnika ruchu:
      www.zm.org.pl/?a=brr-068&img=3
      Pijani browerzysci z ogrodkow piwnych szaleja, wiec przystopowac "miekkiego
      pieszego". Najlepiej barierakiami i zasiekami.

      Prawda, ze genialne w swojej prostocie? Dlaczego jeszcze nie wpadli na barierki
      przed niebezpiecznymi skrzyzowaniami sciezek rowerowych z jezdniami.
      • lynks80 Re: Ha ha ha dowcip zielonego mazowsza - jak chro 05.08.06, 15:26
        > Prawda, ze genialne w swojej prostocie? Dlaczego jeszcze nie wpadli na barierki
        > przed niebezpiecznymi skrzyzowaniami sciezek rowerowych z jezdniami.

        mi sie bardziej podoba to:

        "Inna podobna przeszkoda to filar schodów przy wiadukcie Trasy AK nad Kanałkiem
        Marymonckim. Tej nie da się zlikwidować, ale można oznaczyć np. żółto-czarnym
        materiałem odblaskowym."

        Cieszy mnie to że Masa zdaje sobie sprawe z tego że tegoż filaru usunąc sie nie
        da, ale dopiero teraz rozumiem jak niebzpieczny jest ten filar - rowerzysta po
        kilku godzinach w ogródku + jadący 40km/h faktycznie może go nie zuważyć i sie o
        niego zabić.
        Dlatego proponuje dodtakowo (poza pasami) podświetlic i zastosować specjalne
        odbojniki tak że wrazie czego zostanie odbity spowrotem do knajpy w ktorej
        siedział :D
    • Gość: jacek oczywiscie - niech zyje dopowiedzialnosc zbiorowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:03
      nigdy nie prowadzilem samochodu po kielichu - mimo ze ponad 40 pct kierowcow ma
      to za soba - w tym wielu z tych, ktorzy nie byli w stanie stac ani chodzic - a
      prowadza - spustoszenie na polskich droagach powoduja pijani kierowcy - ponad
      50 pct ofiar smiertelnych i rannych

      ogromnym problemem w Warszawie jest niemal kompletny brak sciezek rowerowych (a
      kto bierze w lape za kostke bauma) - a nie pijani rowerzysci

      wstyd ze za walke z rowerzystami przy kazdej okazji biora sie zacielki
      niszczyciele Warszawy postulujacy A2 przez miasto

      taka hipokryzja pseudoekologow od Rospudy
      • warzaw_bike_killerz Zborowa odpowiedzialnosc pijakow! 05.08.06, 22:19
        1. Mowimy o rowerzystach, nie o kierowcach samochodow (jakbys nie zauwazyl)
        2. sciezek rowerowych jest kilkadziesait razy wiecej niz bezkolizyjnych tras o
        przyspieszonym ruchu. (to tez niewiele ma wspolnego z tematem)
        3. Zaciekle to walczyli rowerzysci przeciwko budowie obwodnicy Warszawy (to tez
        nic nie ma wspolnego z tematem

        Moze jednak powiesz, ze problem spoleczny jakim jest alkoholizm w ruchu drogowym
        nie dotyczy rowerzystow, bo oni sa z innej gliny ulepieni?? Hipokryzja
        pseudoekologow od skazywania mieszkancow na korki z TIR-ow.
        • bullowy Re: Zborowa odpowiedzialnosc pijakow! 06.08.06, 02:32
          Rower i browar to jest to !
          Ze trzydziesci lat jeżdże na rowerze i zawsze miałem tylko wypadki na
          trzeżwo ,na bani po browarze jest bezpiecznie jeżdzi sie wolniej i z gracją :))
          To żenada,że traktuje się tak samo samochodziarzy jak rowerzystów!
          Ta statystyka,że ilus tam pijanych rowerzystów spowodowało wypadek to jest
          farsa!.A ja się pytam,ilu w tym czasie rowerzystów trzeżwych spowodowało
          wypadek ?
          no, buhahaha
          ps.samochodem jeżdże zawsze trzeżwy.
          • Gość: babastraszna Re: Zborowa odpowiedzialnosc pijakow! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.06, 11:41
            picie jest naszym narodowym sportem, a jazda na rowerze po piwku to normalka,
            wiec po co ta dyskusja? w innych krajach nie czepiaja sie tak. dodajmy do tego,
            ze jestesmy jednym z niewielu krajow gdzie nie wolno pic na ulicach, a to juz
            beznadzieja
            • bullowy Re: Zborowa odpowiedzialnosc pijakow! 06.08.06, 12:32
              Co Ty,naszym narodowym konikiem to jest zajmowanie sie duperelami nikomu tak
              naprawdę nie szkodzącymi.Po co zająć sie prawdziwym niebezpieczeństwem,po co
              interesować sie swoim zyciem.Zycie innych jest bardziej pociągające.Nic tak
              bardzo nie cieszy jak zrobienie komus na złość.I dlatego zamiast iść do sąsiada
              i poprosić o ściszenie muzyki to sie dzwoni po policje.Policja dzielnie wtedy
              sąsiada pacyfikuje a bandyta w tym czasie robi swoje bo policji nie ma.I tak
              jest cały czas,farsa i tragikomedia.
              • warzaw_bike_killerz Re: Zborowa odpowiedzialnosc pijakow! 06.08.06, 12:54
                bullowy napisał:

                > Co Ty,naszym narodowym konikiem to jest zajmowanie sie duperelami nikomu tak
                > naprawdę nie szkodzącymi.Po co zająć sie prawdziwym niebezpieczeństwem,

                Pijani rowerzysci to jest prawdziwe niebezpieczenstwo. W kazdym kraju TAKIE same
                normy obowiazuja kierowcow jak i rowerzystow w tym temacie. W niektorych problem
                alkoholu (np Norwegii) jest o ile mnie pamiec nie myli wylaczony, bo dotyczy
                tylko rowerzystow jezdzacych na jezdni (ale nie jestem tego w 100% pewien).
                Natomiast w takiej Norwegii zdarzyly sie przypadki mandatowania rowerzystow
                przekraczajacych dopuszczalna predkosc!

                > Nic tak bardzo nie cieszy jak zrobienie komus na złość.

                Na zlosc to robia masy krtytyczne. Skoro tak bardzo masa krytyczna chce postawic
                rowerzystow w swiatlach jupiterow, to nic lepszego, jak sie tym zainteresowac.

                Poza tym jesli ta dyskusja jest jalowa i w zadnym kierunku nie idzie, to ja sie
                pytam:

                Co w tym dziwnego, ze nie wolno pic alkoholu i jechac na rowerze? Takie jest
                prawo? Wiec o co chodzi? Dziubek w ciup i nie pic. W kazdym kraju obowiazuja
                takie same zasady w kwestii alkoholu wobec rowerzystow i kierowcow. Jesli ktos
                ma inne podstawy prawne - czyli dokumenty swiadczace o innym stanie prawnym,
                prosze o zamieszczenie tego tutaj. Z checia sie zapoznam.
                To, ze picie jest sportem narodowym, nie oznacza, ze wolno po pijaku prowadzic
                samochod. Nie tedy droga - sami rowerzysci chca zrownania praw z kierowcami, bo
                sie czuja poszkodowani. Sami wiecznie pisza, ze rowero to tez pojazd wg kodeksu.
                Wiec takie prawa jak i obowiazki. Tak jest wszedzie. W zadnym normalnym kraju,
                gdzie jest szacunek dla prawa, nikt nie negowalby jego zasad, bo "ja mniej
                szkodze". Morderca dziabajacy 30 razy nozem bardziej szkodzi od mordercy
                strzelajacego bezposrednio w glowke??
                • bullowy Re: Zborowa odpowiedzialnosc pijakow! 06.08.06, 18:19
                  Bracie,ale ja nie chce tego samego prawa dla rowerzystów i samochodziarzy i
                  uważam za szkodliwy kierunek takich zmian prawnych.Ja uzywam roweru tak jak
                  nóg, samochód to co innego!
                  Samochodu uzywam raczej tylko żeby cos cięższego przewiesc albo wykonać skok za
                  miasto.Stanie w korkach generalnie wyleczyło mnie z odczuwania radosci z jazdy
                  samochodem.A rower to radość i wolność:)
                  Zakaz jechania po piwie na rowerze jest ograniczeniem podstawowej wolności do
                  życia swobodnie w miescie.Zagrozenie jest takie samo jak kiedy jestem pieszym
                  po piwie.Trzeba miec umiar i rozsądek.

        • Gość: jacek warzyw_bzdury - jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 18:03
          1. szczujecie na cyklistow - jak to komunisci

          2. w miescie potrzebne sa - nawet kolizyjne - sciezki rowerowe - a nie
          bezkolizyjne autostrady dla ruskich tirow

          3. ostatnia masa krytyczna byla ZA obwodnicami

          hipokryzja pseudoekologow (czyli pseudoobwodnicwych antyrowerowcow) - jest
          przerazajaca - i to jest wielki problem spoleczny - porownywalny wylacznie z
          mohairowcami
          • warzaw_bike_killerz Re: warzyw_bzdury - jak zwykle 06.08.06, 18:09
            1. szczujesz na kierowcow samochodow - jak to komunisci.
            2. Napisalem, ze jest ich wiecej niz bezkolizyjnych atostrad - dla mieszkancow.
            Obudz sie ze swojego Pcimskiego wyobrazenia miasta.
            3. Przeciw obwodnicy.

            Jestesmy mohairowcami w takim samym stopniu. Chociaz przy Tobie nawet
            najbardziej radiomaryjna radykalka blednie.
            • Gość: jacek warzyw_bzdury - jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 20:06
              1. pijany kierowca nie wamaga szczucia tylko kary - dotkliwej

              2. autostrady w 99% prowadza przez pola - nawet nie przez Pcim

              3. ZA OBWODNICA

              szkoda ze nie masz racji - jakze bym byl szczesliwy - gdyby tak zbladla i
              zamikla

              ale to juz predzej ty zaczniesz myslec

      • cbacba jajcus bartosik-czuje sie dumny z ciebie.......... 06.08.06, 16:40
        jajcus bartosik-czuje sie dumny z ciebie ze jeszcze nie prowadziles samochodu
        (tak jak ja) po kielichu.

        Ale teraz trzeba wziasc odpowiedzialnosc za rozbudowe infrastruktury w miescie
        bo ona jest tutaj nabardziej potrzebna i bo tu jej najbardziej brak.

        Wiec zamiast protestowac i strajkowac zacznij w koncu cos budowac.
        • Gość: jacek sam sobie dobieram zwolennikow - cba mi na kalafio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 17:59
          przecietny pijany kierowca zawsze sie wykupi - na rowerze rzadko kto wozi ze
          soba wiecej niz 100 pln

          taka jest smutna prawda


        • Gość: baca Re: jajcus bartosik-czuje sie dumny z ciebie..... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.06, 18:35
          daj spokój chora kobieto. Ty niby masz wziąść odpowiedzialnośc za cokolwiek?
          Daj spokój temu forumowaniu, włącz sobie tv i obejrz mapetów. A jak obejrzysz
          to weżmiesz "odpowiedzialność" . Za mapetów oczywiście. Bo ci naprawde brak
          intelektu na cokolwiek więcej. NIE RUJNYJ TEGO MIASTA ,STARA BABO !!!!
          CO CI ZAWINILIŚMY ?
          • Gość: bIKEERR A ja mam takie 2 pytania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 02:30
            Przecież moge powiedziec policjantom,ze nie mam prawka, co wtedy ;) ??
            Sprawdza w kompie czy mam ?

            2. A co jesli ide kompletnie zalany ale prowadze rower..moga mnie przeciez
            podejzrewac ze przed chwila na nim jechalem :>

            3. Przeciez policjantom w miescie mozna usiec, radiowoz nie wszedzie sie
            wcisnie, ja raz ucieklem psiarzom

            A poza tym to do czasu otrzymania prawka jezdzilem multum razy nawalony i nie
            poznawali sie...mialem od 15 do 18 lat..teraz mam 20 oi zmondzralem ;)
            • lynks80 Re: A ja mam takie 2 pytania... 11.08.06, 08:27
              > Przecież moge powiedziec policjantom,ze nie mam prawka, co wtedy ;) ??
              > Sprawdza w kompie czy mam ?
              Teoretycznie już patrol powinien sprawdzić w tym poronionej komputerowej
              ewidencji kierowców i pojazdów, nawet jesli nie uda im sie tego zrobić a zarobią
              Ci o wykroczenie czy też przetępstwo to sąd i tak sprawdzi, zabierze Ci to
              prawko i jeszcze dostaniesz za skłądanie fałszywych wyjaśnien

              2. A co jesli ide kompletnie zalany ale prowadze rower..moga mnie przeciez
              > podejzrewac ze przed chwila na nim jechalem :>


              Jeżeli prowadzisz rower jestes pieszym nie rowerzystą, naszczescie jeszcze mamay
              domniemanie niewinności w tym kraju ale to sie może zmienic za sprawą obecnie
              panujących.

              >3. Przeciez policjantom w miescie mozna usiec, radiowoz nie wszedzie sie
              > wcisnie, ja raz ucieklem psiarzom

              Teoretycznie tak, ale powiem Ci tylko że skoro Cie nie złapali to raczej im sie
              nie chciało niż nie mieli możliwości, łaczność pomiedzy patrolami działa cuda o
              czym sie przekonał mój kolega z pracy który nawywijał na radzyminskiej a
              zgarneli go na wiatracznej ;)

              >teraz mam 20 oi zmondzralem

              gratuluje i wiecej "mondrosci" zycze
            • tom_aszek Re: A ja mam takie 2 pytania... 11.08.06, 16:11
              Gość portalu: bIKEERR napisał(a):

              > A poza tym to do czasu otrzymania prawka jezdzilem multum razy nawalony i nie
              > poznawali sie...mialem od 15 do 18 lat..teraz mam 20 oi zmondzralem ;)

              Przy takim tempie mądrzenia, do emerytury będziesz geniuszem! I dobrze, potrzeba
              nam takich! :)
    • robertrobert1 Re: Plaga pijanych rowerzystów - piją i pedałują. 13.08.06, 06:55
      jaa_ga napisała:

      > Zaparkowane przy barach piwnych jednoślady to
      > codzienny widok np. na Polu Mokotowskim, Kępie Potockiej czy w pobliżu parku w
      > Powsinie.


      Jest tylko mala roznica pomiedzy kierowca a rowerzysta: rowerzysta moze swoj
      pojazd pchac a kierowca nie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja