Gość: benon
IP: *.acn.pl
17.02.03, 08:51
60 lat temu, 16 lutego 1943 roku, hitlerowscy okupanci podjęli decyzję
likwidacji warszawskiego getta, w którym po przeprowadzonych latem 1942 roku
deportacjach do obozu zagłady w Treblince, oraz nieudanej próbie wywózki
kilka tygodni później, pozostawało jeszcze około 60 tys. Żydów. Decyzja ta
oznaczała także realizację drugiego etapu (pierwszy nastąpił we wrześniu 1939
roku), metodycznego niszczenia tak znienawidzonej przez
Niemców, "buntowniczej" polskiej stolicy. Etap trzeci, końcowy, miał nastąpić
półtora roku później.
Rozkaz w sprawie ostatecznej likwidacji getta to jeden z najbardziej
zbrodniczych i szokujących dokumentów nowożytnej historii, pomimo tego (a
może właśnie również dlatego), iż jest on nader suchy i lakoniczny. Dlatego
zamiast omówienia, przytaczam go w całości. Oto tekst:
"OD: REICHSFUEHRER SS DOWÓDZTWO POLOWE. DZIENNIK NR 38/33/43 G. 16 LUTEGO
1943 ROKU.
TAJNE!
DO: WYŻSZEGO DOWÓDCY SS I POLICJI, SS NA WSCHODZIE OBERGRUPPENFUEHRERA
KRUEGERA W KRAKOWIE.
ZE WZGLĘDÓW BEZPIECZEŃSTWA NINIEJSZYM ROZKAZUJĘ ZNISZCZENIE GETTA
WARSZAWSKIEGO PO PRZENIESIENIU OBOZU KONCENTRACYJNEGO. W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI
NALEŻY WYKORZYSTAĆ WSZYSTKIE UŻYTECZNE CZĘŚCI DOMÓW, ORAZ INNE MATERIAŁY
WSZELKIEGO RODZAJU. ZNISZCZENIE GETTA I PRZEMIESZCZENIE OBOZU
KONCENTRACYJNEGO SĄ KONIECZNE JAKO, ŻE W INNYM WYPADKU PRAWDOPODOBNIE NIGDY
NIE MOGLIBYŚMY ZAPROWADZIĆ SPOKOJU W WARSZAWIE, A PRZESTĘPCZOŚCI NIE DA SIĘ
WYPLENIĆ TAK DŁUGO, JAK DŁUGO GETTO ISTNIEJE. NALEŻY PRZEDSTAWIĆ MI
CAŁOŚCIOWY PLAN LIKWIDACJI GETTA. W KAŻDYM WYPADKU MUSIMY DOPROWADZIĆ DO
ZNIKNIĘCIA Z WIDOKU MIEJSCA ZAMIESZKANIA DLA 500.000 PODLUDZI [niem.
Untermenschen] KTÓRE ISTNIAŁO DO TEJ PORY, LECZ KTÓRE NIGDY NIE BĘDZIE SIĘ
NADAWAŁO DLA NIEMCÓW, ORAZ DO ZREDUKOWANIA ROZMIARÓW TEGO MILIONOWEGO MIASTA -
WARSZAWY - KTÓRE ZAWSZE BYŁO OŚRODKIEM ROZKŁADU I BUNTU. PODPISANO: HEINRICH
HIMMLER."
Rozkaz Himmlera został wykonany precyzyjnie, aż do końca w następnych
miesiącach. Po zdławieniu powstania w getcie, do jesieni 1943 roku Niemcy
zrównali z ziemią ogromne tereny północnego Śródmieścia i Muranowa. Nie
pozostał tam bodajże ani jeden budynek, za wyjątkiem neogotyckiego kościoła
katolickiego, którego wieża służyła hitlerowcom jako punkt obserwacyjny.
Gigantyczny akt planowego zniszczenia znacznej części naszego miasta,
dokonany w 1943 roku, ma swoje bolesne konsekwencje do dnia dzisiejszego:
rozległe rejony Muranowa są dziś zastawione blokami mieszkalnymi, zbudowanymi
w latach 50-tych ze "zmęczonego" materiału gruzowego. Przybliża się dzień, w
którym konieczne będą masowe rozbiórki zagrożonych zawaleniem domów, i
zbudowanie dzielnicy praktycznie od nowa. Dobrym pomysłem byłoby, aby nasi
świeżego chowu niemieccy "przyjaciele" zapłacili za to.