Rozkład jazdy warszawskich kieszonkowców

18.02.03, 07:11
Nie da sie na pewno zapobiec wszystkim kradziezom, ale czesci z
nich mozna uniknac. Przede wszystkim kobiety: torebka to
zaproszenie dla zlodzieja. Portfel na pasku zawieszony na szyji
pod ubraniem bardzo redukuje mozliwosci doliniarza. Inwestycja
niedroga ale skuteczna.
    • Gość: XXX Re: Rozkład jazdy warszawskich kieszonkowców IP: 62.233.202.* 18.02.03, 10:50
      wiem, ze krytykowac kazdy moze, ale...sytuacja:widze zlodziei,
      spokojnie na przystanku przy kr.przedmiesciu dziela sie
      lupem.po drugiej stronie (dom polonii)stoi radiowoz.podchodze
      mowie co widzialem.dzielni chlopcy POJEZDZAJA pod przystanek -w
      tym czasie zlodzieje podrzucaja portfel sprzedacy portfeli i
      innych gadzetow (WSPOLPRACA) i sa czysci.ja z 2 strony ulicy
      nie podejde i nie powiem z obawy o zone-czesto tam jezdzimy...
      od zawsze widze te same twarze, w tych samych miejscach (kilka
      grup).i co z tego wynika????nic....czy nie mozna robic
      prowokacji jak w przypadku wojta z czorsztyna????moze ktos
      powie ze sprawa jest niewielkiego kalibru ale to od autobusu
      175 cudzoziemcy UCZĄ sie CZYM jest Polska:((((
      p.s. zeby sie nie denerwowac, z powodu niemoznosci pomocy
      okradanym, zmienilem linie autobusowa na inną...
    • Gość: mj Re: Rozkład jazdy warszawskich kieszonkowców IP: *.fuw.edu.pl 18.02.03, 11:12
      Co za bzdury wypisuja.

      Kradziez karty "uprawniajacej do podjecia pieniedzy z automatu
      bankowego" jest przestepstwem z art. 278 par. 5 Kodeksu Karnego,
      zagrozonym kara od 3 miesiecy do 5 lat.
    • Gość: zbw kieszonkowcy - petla na kabatach IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 11:04

      Wyslalem ten post takze na stoleczna@agora.pl]

      Witam,

      chcialbym krotko opisac niebezpieczne (moim zdaniem oczywiscie)
      miejsce. Chodzi o petle autobusowa przy supermarkecie Hit na
      Kabatach - nocą. Jechałem autobusem linii 607 (bylo to w 2001
      roku, w maju) do domu na Natolin. Niestety przysnąłem. Obudzilem
      sie jadąc już w kierunku powrotnym, w okolicach stacji stoklosy,
      w pustym autobusie.
      Mialem przecieta kurtkę, zniknął moj portfel, telefon i - co
      najgorsze- dokumenty - dowod osobisty i legitymacja studencka.
      Podejrzewałem wtedy, ze musialem zostac okradziony na petli, w
      momencie, gdy autobus byl prawie pusty - znajdował sie w nim
      wtedy zapewne tylko kierowca na kabatach nie ma budki, w ktorej
      moglby oczekiwac na kolejny kurs). Nie chcac nikogo oskarzac,
      stwierdzilem na policji, iz jesli kierowca nie byl conajmniej w
      zmowie, musial kogos widziec i ze moze warto byloby kierowce
      tego przesluchac (nie jest raczej problemem ustalenie w ZTM, kto
      kierowal autobusem o danej godzinie). Niestety moje sugestie
      zostaly oczywiscie zignorowane, miesiac pozniej otrzymalem
      decyzje o umorzenu postepowania. O calej sprawie praktycznie
      zapomnialem.

      ALE! W zeszlym tygodniu kolezanka pokazuje mi pocieta torbe...jej
      chlopak stracil portfel, telefon i co gorsza indeks.
      Spytalem: Gdzie to sie stalo?
      - Na petli na Kabatach, przysnelismy w 607...podejrzewam
      kierowce, albo musial przynajmniej byc w zmowie i przymknac
      oko... - stwierdzila. Jakbym to juz gdzies slyszal. Sytuacja
      IDENTYCZNA!

      Biorac pod uwage stopien komputeryzacji ursynowskich
      komisariatow, policja nie ma szans na skojarzenie tych 2 spraw,
      a podejrzewam, ze identycznych przypadkow jest znacznie wiecej,
      szczegolnie nie zgloszonych. Ja musialem sprawe zglosic, bo
      wchodzil w gre dowod osobisty, ale gdyby chodzilo o cos innego,
      zapewne nie marnowalbym czasu. Moze jest wiecej osob, ktore
      zostaly tam okradzione (ustalenie tego to sprawa ewentualnie dla
      Gazety)? Ja jestem prawie pewien, ze bedzie ich sporo, gdyz
      czesto jezdzac 607 widze osoby spiace. Zwykle je budze, gdyz
      wysiadam na ~przedostatnim przystanku, ale...

      pozdrawiam, mam nadzieje, ze Gazeta zajmie sie sprawa, moze uda
      sie zmusic nasza wspaniala policje do jakiegos dzialania w tej
      sprawie...
    • Gość: sss Re: Rozkład jazdy warszawskich kieszonkowców IP: *.abo.wanadoo.fr 28.02.03, 10:09
      a moze tak nauczylibysmy sie reagowac ZANIM dojdzie do
      kradziezy ?
      Wystarczy reagowac energicznie i bez strachu na zauwazonych
      kieszonkowcow, wskazujac ich wspolpasazerom. Jezeli taki zwyczaj
      sie upowszechni, moze przestanie sie im to az tak oplacac ?
Pełna wersja