Gość: Piotr
IP: *.matrix.pl
24.05.01, 18:31
Odpowiedzialni, mają chyba źle w głowie.
Na hydraulice pewnie się nie znają, ale jak zwęzić pole przekroju to, żeby tyle
samo cieczy przepłynęło to musi przepływać szybciej.
Tę analogie można tłumaczyć tak.
Na moście szybciej nie da się jechać niż jeździło sie do tej pory, więc jednym
pasem przejedzie mniej samochodów. Przed mostem utworzy sie większy korek.
Autobusy nawet nie dojadą na wydzielony pas.
W warunkach Warszawy to pomysł kretyński.
Lepiej zbierać opłaty za przejazd mostem jak autostradą Kraków Katowice to
wtedy ruch się ograniczy.
Jaki ten prezydent ma łeb "swoją drogą". Zbudował jeden most (mierzony ilością
przejeżdżających samochodów) i zabiera pół czyli za pieniądze przeznaczone na
jeden most mamy tylko pół mostu.
Zadziwia mnie jak łatwo ludzie dają się manipulować. Gazeta nawet podała, że
trzy lata trzeba było czekać. Myślę, że gazeta służy bardziej organom władzy
niż ludziom. Nie wiem kto czekał, bo żeby bardziej utrudnić ruch w stolicy to
nie ma lepszego pomysłu.
To trzeba mieć łeb.
Tak samo z opłatami za parkowanie. Przecież to dodatkowy podatek. Płacisz od
dochodu, płacisz VAT i jeszcze za parkowanie. I nikt się nie buntuje.
Ale to jest technika, której uczą w szkołach biznesu i w ekonomii, polega na
tym, że podatek pośredni (czyli nie dochodowy) jest łatwo w prowadzić bo ludzie
nie wiążą tego bezpośrednio ze swoim realnym dochodem.
Pozdrawiam. Szkoda, ze przez Internet nie można jeszcze kogoś odwołać ze
stanowiska za kretyństwo.