bogiemslawiena
23.08.06, 10:00
Bylam sobie wczoraj w Oparach Absurdu i nagle wszedł Kaźmierz z obstawa z
BOR-u. Zaczelam krzyczec w ponieceniu Kazik Kazik! Kaźmierz. Kaźmierz sie
sprzeszyl i uciekl na antresole, gdzie skonsumowal kanapke z serem. Ach,
jestem mistrzem wiochy, wystraszyc eks-premiera :D
na mojej stronei jest zdjecie BORu;)
www.irlandia6.blog.pl