Zakazać lotów nad Warszawą

27.08.06, 17:42
To smutne,że zginęło dwoje ludzi.Na szczęście tym razem obyło się bez większej
tragedii,ale łatwo sobie wyobrazić skutki takiego wypadku,gdyby ta awionetka
spotkała na swojej drodze autobus pełen ludzi lub tramwaj.Ja rozumiem,że ci
ludzie gdzieś muszą latać ale chyba należałoby zastanowić się nad tym,gdzie i
którędy powinni latać.
    • Gość: kixx i nad wszystkimi innymi miastami IP: *.acn.waw.pl 27.08.06, 17:54

      a wszystkie lotniska przeniesc na jakas bezludna wyspe jak najdalej od
      wszelkich skupisk miejskich-w koncu zawsze mozna dojechac samochodem ,a potem
      doplynac statkiem
      ps.w wypadkach lotniczych ginie duzo mniej ludzi na 100000 pasazerow niz w w
      wypadkach samochodowych
      czyli co-zakazac jazdy samochodem chyba tez nalezy?
      • nessuno Re: i nad wszystkimi innymi miastami 27.08.06, 18:16
        Gość portalu: kixx napisał(a):

        >
        > a wszystkie lotniska przeniesc na jakas bezludna wyspe jak najdalej od
        > wszelkich skupisk miejskich-w koncu zawsze mozna dojechac samochodem ,a potem
        > doplynac statkiem
        > ps.w wypadkach lotniczych ginie duzo mniej ludzi na 100000 pasazerow niz w w
        > wypadkach samochodowych
        > czyli co-zakazac jazdy samochodem chyba tez nalezy?

        Kixx,racz zauważyć,że ostatnio dość często słyszymy o tego typu wypadkach.Nie
        znam się na przepisach lotniczych.Twoje argumenty też mnie nie przekonują.Nie
        może być tak,że nad gęsto zaludnionym miastem latają sobie ludzie,którzy uczą
        się trudnej niewątpliwie sztuki pilotażu.Co by było,gdyby doszło do uderzenia w
        autobus?Nie mam nic do amatorów latania,jednak uważam,że mają do tego prawo,ale
        powinni latać nie nad naszymi głowami.
        • Gość: xxx222 Re: i nad wszystkimi innymi miastami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.06, 19:38
          Ale z drugiej strony, nie wiem czy jest gdzieś w europie sytuacja, nazwijmy
          to, prawno-techniczna umożliwiająca latanie nad miastem samolotów i śmigłowców
          jednosilnikowych. Dwu-silnikowe i owszem - wszędzie i zawsze. Ale
          jednosilnikowe to mogą latać tylko w takich miejscach, że jak spadną to nikogo
          jeszcze nie zabiją (np. nad Londynem jednosilnikowe mogą latać tylko i
          wyłącznie wzdłuż Tamizy).
          Tymczasem u nas tak się historycznie złożyło, że mamy sportowo-klubowe
          lotnisko Bemowo w większej części obudowane blokami, z jedną ścieżką podejścia
          od strony miasta. Jak się patrzy czasami na prześlizgujące się na Chomiczówce
          między blokami szybowce podchodzące do lądowania, to nie znający specyfiki
          okolicy mogą zrobić kupę z wrażenia.
          • Gość: pilot Re: i nad wszystkimi innymi miastami IP: 62.233.205.* 29.08.06, 15:11
            Sprawa wygląda tak: krąg nadlotniskowy Babic ze względu na protesty antyhałasowe
            mieszkańców został wytyczony w/g głośnych ulic. Bo komuś tam przeszkadza 50-80
            koni mechanicznych. Krąg taki wykonuje się na wysokości 300 metrów w/g tych
            ulic. Przepisy nakazują, żeby w przypadku padu silnika samolot miał możliwość
            dolotu do lotniska lotem ślizgowym, przy 300 metrach wysokości potrzeba mu na to
            2 km w linii prostej. Tymczasem trasa kręgu odległa jest od lotniska o 5-6
            kilometrów. Próba dolotu z takiej odległości (samolot bez silnika ciągle opada)
            skończyłaby się niechybnie w jakimś bloku.

            Do wszystkich krzykaczy krzyczących głośno "zabronić lotów" mówię: proszę,
            przeczytajcie te słowa. Ze względu na debilny naprawdę komitet antylotniczy krąg
            został przesunięty. Zaryzykuję stwierdzenie, że członkowie komitetu mają dwóch
            ludzi na sumieniu. Ale poczekajmy na raport komisji badania wypadków lotniczych.

            Co do hałasu to proponuję zrobić próby: czy głośniejszy jest 80-konny silnik
            lotniczy czy też ruch na Powstańców Śląskich/Conrada.
            • Gość: Maciek Re: i nad wszystkimi innymi miastami IP: 213.17.170.* 31.08.06, 10:35
              Mam "przyjemność" mieszkać w miejscu gdzie te Wasze samoloty 60-80 decybeli
              przelatują bardzo często nie przejmując się zakazami prosto nad blokami i z
              cała odpowiedzialnoscia stwierdzam, ze te małe decybele są nie do zniesienia. W
              ciepłee wekendy przelatujecie sobie nad głowami mieszkańców rycząc i
              uniemożliwiając im wypoczynek. Moja odpowiedź na twój post jest jedna skieruj
              sobie loty swoje i swoich kolegów nad Wasze domy. Zobaczymy jak szybko
              podniesiecie wrzawę żeby zakazać tych lotów albo przesunąc nad głowe innym. I
              jeszcze jedno nie mam nic przeciwko lotom posażerskim, słuzb medycznych,
              policyjnych itd. Ale mam duzo zastrzeżeń do lotów nad głowami tysięcy
              mieszkańców samolotów, które służą wyłącznie zaspokajaniu przyjemności paru
              imbecyli bo np. mają ochote przeleciec się szybowcem. Takie loty powinni sobie
              uprawiać poza miastem.
              • Gość: pilot Re: i nad wszystkimi innymi miastami IP: 62.233.205.* 31.08.06, 11:45
                Jako wyzwany od imbecyli odpowiadam kolejny raz: zapraszam do Berlina lub innych
                europejskich miast. Tam lotniska sportowe na obrzeżach miasto (Chomiczówka to
                nie Centrum !) to norma. Protesty też się zdarzają ale nie przeważają nad
                bezpieczeństwem lotów, które tutaj jest priorytetowe.

                General aviation (małe lotnictwo) to nie tylko sport. Często ludzie latają
                zamiat jezdzić. Ja zdecydowanie bezpieczniej czuję się w szybowcu 2km nad Ziemią
                niż jadąc po ulicy Powstańców Śląskich.

                Proszę Pana, jako wyzwany od imbecyla powiem tak: jeśli chce mieć Pan ciszę to
                proponuję przenieść się na wieś. Ale z racji słabych na ogól w Polsce planów
                zagospodarowania przestrzennego istniej obawa, że niedaleko powstanie lotnisko
                ;) A miasto z natury jest głośne.

                Pozdrawiam,
                imbecyl

                PS: Czy nie pomylił Pan przypadkiem decybeli z koniami mechanicznymi ?
        • Gość: Dudzcz Re: i nad wszystkimi innymi miastami IP: 195.85.249.* 28.08.06, 11:27
          > Nie
          > może być tak,że nad gęsto zaludnionym miastem latają sobie ludzie,którzy uczą
          > się trudnej niewątpliwie sztuki pilotażu.Co by było,gdyby doszło do uderzenia w
          > autobus?

          Zastanowmy sie nad tym... Gdzie w takim razie powinni uczyc sie NIEWATPLIWIE
          TRUDNEJ sztuki jazdy samochodem mlodzi niedoswiadczeni kierowcy... Pewnie POD
          ziemia... bo co by bylo gdyby doszlo do zdezenia z AUTOBUSEM?? A CO BY BYLO
          GDYBY 727 spadlo wprosc w centrum miasta?? A przeciez tez moga ilniki pasc...
          mnoze pilot blad popelnic... a zwlaszcza jak bedzie uczyl sie ladowac na
          banalnym lotnisku gdzies w pizzz.......u daleko od miasta... Moze mu sie troszke
          umsknac raczka i zaczepic o bloczek... ale to nic... PRAWDA??

          Ja proponuje zrobic tak:
          Pilotow - wystrzelac...
          Samoloty - spalic jako latajace maszyny diabla...
          Kierowcow (zwlaszcza autobusow) - pochowac zywcem (za zbrodnie przeciw srodowisku)
          A samochody - przerobic na konserwy...
          Ludziom dac wrotki i niech sobie jezdza po miescie... nawet na 3 pasmowkach...
          Nie bedzie korkow, a i zieloni sie wreszcie troche uspokoja :D:D

          Co wy na to??

          Bo jak zabraniac latac bo sie zabijaja to niech zakaza jezdzic samochodami bo tu
          ginie najwiecej ludzi... A i jeszcze jedno... ZABRONIC PIESZYM PRZECHODZIC PRZEZ
          ULICE!!!! bo to jest najbardziej ekstramalny sport uprawiany masowo w naszym
          malym panstwie...

          DEBILIZM!!! Lepiej zrobic cos zeby one nie spadaly a nie zakazywac latac... Ale
          decyzja i tak nie nalerzy do nas... Wiec patrzcie do gory... zeby wam krowa na
          glowe nie narobila...

          Albo jak juz gdzies wyczytalem... wysiedlic Bielany i Bemowo zeby samoloty mogly
          latac... JESTEM GLOSNO ZA!!!
          • nessuno Re: i nad wszystkimi innymi miastami 28.08.06, 19:58
            Gość portalu: Dudzcz napisał(a): > Zastanowmy sie nad tym... Gdzie w takim razie
            powinni uczyc sie NIEWATPLIWIE
            > TRUDNEJ sztuki jazdy samochodem mlodzi niedoswiadczeni kierowcy...

            Nauka jazdy samochodem nie jest niewątpliwie trudną sztuką,jak sugerujesz.Nie
            oceniaj wszystkich swoją miarą.Współczuję umiejętności.

            > Ja proponuje zrobic tak:
            > Pilotow - wystrzelac...
            > Samoloty - spalic jako latajace maszyny diabla...
            > Kierowcow (zwlaszcza autobusow) - pochowac zywcem (za zbrodnie przeciw srodowis
            > ku)
            > A samochody - przerobic na konserwy...

            Palisz zioło,wąchasz klej,czy z zasady jesteś tak beznadziejnie głupi?

            > Albo jak juz gdzies wyczytalem... wysiedlic Bielany i Bemowo zeby samoloty mogl
            > y
            > latac... JESTEM GLOSNO ZA!!!

            A wiesz przynajmniej, gdzie leżą Bielany lub Bemowo? Pyszczysz,jak każdy
            napływowy.Od tych Twoich wypocin aż niedobrze się robi.Jeśli już klikasz,rób to
            w miarę składnie, bo z Twojego popierdywania nic nie wynika.
        • Gość: Andrzej Re: i nad wszystkimi innymi miastami IP: *.unknown.uunet.be 29.08.06, 16:35
          na ulicach warszawy ludzie ucza sie jezdzic samochodami. nie czujesz sie
          zagrozony? ile osob w warszawie po 1919 roku zginelo lub zostalo ranionych w
          wypadkach lotniczych? ilu ludzi zostalo poszkodowanych w wypadkach
          samochodowych?
    • dorsai68 Re: Zakazać lotów nad Warszawą 27.08.06, 18:34
      nessuno napisał:

      > To smutne,że zginęło dwoje ludzi.Na szczęście tym razem obyło się bez większej
      > tragedii,ale łatwo sobie wyobrazić skutki takiego wypadku,gdyby ta awionetka
      > spotkała na swojej drodze autobus pełen ludzi lub tramwaj.Ja rozumiem,że ci
      > ludzie gdzieś muszą latać ale chyba należałoby zastanowić się nad tym,gdzie i
      > którędy powinni latać.

      Komentarz Błażeja Krupy czytałeś?
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3576735.html
      No własnie, to może tak bez histerii? Bo następny wypadek autokaru czy większy karambol może przynieść myśl: "zakazać jazdy samochdami po Warszawie".
      • nessuno Re: Zakazać lotów nad Warszawą 27.08.06, 18:41
        dorsai68 napisał:


        > Komentarz Błażeja Krupy czytałeś?
        > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3576735.html
        > No własnie, to może tak bez histerii? Bo następny wypadek autokaru czy większy
        > karambol może przynieść myśl: "zakazać jazdy samochdami po Warszawie".

        Czytałem.Daleki jestem od histerii.A z tym zakazem jazdy samochodem po Warszawie
        to chyba przesadzasz.Niby dlaczego mam się godzić na to,aby nad moją głową(Twoją
        zapewne też)latał sobie adept lotnictwa w kiepsko(bo oszczędnie)serwisowanym
        samolociku? Wolna amerykanka jest już na drogach,jak widać zaczyna się również w
        powietrzu.
        • Gość: mbanaszk Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: 217.116.110.* 27.08.06, 22:57
          A ja się zgadzam z przedmówcami. Bo równie dobrze możnaby napisać "A niby
          dlaczego ma się godzić na to, by współużytkownikiem warszawskich dróg miałby być
          świeżo upieczony kierowca w tanio naprawionej, sprowadzonej bmw z 1989roku ?"

          A jak taki wjedzie w kogoś chociażby na przystanku ?

          A niestety samoloty też muszą latać i w każdym kraju europejskim nie ma zakazu
          przelotów nad terenem zabudowanym...
          • nessuno Re: Niby dlaczego mam się godzić 27.08.06, 23:08
            Gość portalu: mbanaszk napisał(a):

            > A ja się zgadzam z przedmówcami. Bo równie dobrze możnaby napisać "A niby
            > dlaczego ma się godzić na to, by współużytkownikiem warszawskich dróg miałby by
            > ć
            > świeżo upieczony kierowca w tanio naprawionej, sprowadzonej bmw z 1989roku ?"
            >
            > A jak taki wjedzie w kogoś chociażby na przystanku ?
            >
            > A niestety samoloty też muszą latać i w każdym kraju europejskim nie ma zakazu
            > przelotów nad terenem zabudowanym...

            I tu masz rację.Wszak takich aut i takich kierowców u nas cała masa.Jest jednak
            pewna delikatna różnica.Już słychać głosy,że jakaś część tych samolocików jest w
            raczej kiepskim stanie technicznym.I jak widać,czasem niewiele potrzeba,by
            doszło do tragedii.Miejmy tylko nadzieję,że coś takiego się już nie
            powtórzy.Owszem,te samoloty muszą latać,ale powinno się moim zdaniem zadbać o
            to,aby latały niekoniecznie nad terenami gęsto zabudowanymi.Poza tym,głupek w
            tanim kosztem naprawionej beemce zabije kilka osób,samolocik bezwładnie
            spadający może zabić kilkadziesiąt i więcej.I w jednym i w drugim wypadku szkoda
            każdego życia.Ja nie jestem przeciwny"samolociarzom".To piękny zawód i piękne hobby.
            • dorsai68 Re: Niby dlaczego mam się godzić 27.08.06, 23:15
              Chuba, że trafi w równie sprawny autobus, prawda? Bo o takim przypadku myślałem.

              Co do ULMów, słyszałem dziś, po wypadku, na TVN24 wypowiedź pilota, który twierdzi, że zakaz taki istnieje. Jeśli jest tu ktoś, kto zna przepisy lotnicze być może poprawi to co teraz napiszę: nad miastem moga latać tylko samoloty które odpowiadają pewnym warunkom technicznym, w szczególności potrafią osiągnąć określony pułap i prędkość. Chodzi w tym m.in. o to, by właśnie w przypadku awarii silnika samolot miał szansę dotrzeć nad obszar czy to lądowiska czy niezamieszkały lotem ślizgowym. Odstępstwo od tej regułystosuje się ponoć tylko wobec samolotów robiących zdjęcia dla potrzeb kartografii.
              • nessuno Re: Niby dlaczego mam się godzić 27.08.06, 23:33
                dorsai68 napisał:

                > Chuba, że trafi w równie sprawny autobus, prawda? Bo o takim przypadku myślałem
                > .
                >
                > Co do ULMów, słyszałem dziś, po wypadku, na TVN24 wypowiedź pilota, który twier
                > dzi, że zakaz taki istnieje. Jeśli jest tu ktoś, kto zna przepisy lotnicze być
                > może poprawi to co teraz napiszę: nad miastem moga latać tylko samoloty które o
                > dpowiadają pewnym warunkom technicznym, w szczególności potrafią osiągnąć okreś
                > lony pułap i prędkość. Chodzi w tym m.in. o to, by właśnie w przypadku awarii s
                > ilnika samolot miał szansę dotrzeć nad obszar czy to lądowiska czy niezamieszka
                > ły lotem ślizgowym. Odstępstwo od tej regułystosuje się ponoć tylko wobec samol
                > otów robiących zdjęcia dla potrzeb kartografii.

                Ja też o czymś takim słyszałem,choć dokładnych danych nie mam.Pewnie istnieje
                jakiś przepis,ale u nas istniejący tylko na papierze.Nie zdziwiłbym się,gdyby
                nagle się okazało,że liczba przelatujących nad nami samolocików raptownie
                zmalała.Wszak zawsze po jakiejś katastrofie przeprowadza się akcję(przykładem
                może być zawalona hala na Śląsku)
                • Gość: ms Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 28.08.06, 11:13
                  Nad warszawą jest obszar R(estricted) zakazujący lotów naddzwiekowych i
                  jakichkolwiek, nawet na srednich wysokosciach, (oprocz tego, ze nad kazdym
                  miastem wolno przelatywać tylko na takiej wysokości, żeby dolecieć poza teren
                  zabudowany bez silnika). Wyjątkiem w Warszawie jest krąg nadlotniskowy lotniska
                  EPBC (babice/bemowo), który nie wiedzie nad domami, ale nad trasą AK, cmentarzem
                  Północnym i lewym brzegiem Wisły (czego smutnym, ale dowodem był wypadek). Krąg
                  ten jest jednak pewnym ewenementem - jest zbyt długi aby wylądować bezpiecznie
                  gdziekolwiek w przypadku awarii silnika (nie ma szans na dociągnięcie do pasa
                  Babic), a jest tak z powodu protestów anty-hałasowych mieszkańców osiedli blisko
                  lotniska.
                  Gdyby krąg był normalny (tzn bliski lotniska) takich wypadków pewnie by nie było
                  (nie wiem co było powodem tego), ale komuś mogłoby bardziej hałasować (bądź
                  wydawać się, że bardziej hałasuje - w sumie wszystko jedno czy leci samolot nad
                  głową czy obok).
                  • dorsai68 Re: Niby dlaczego mam się godzić 28.08.06, 12:41
                    Nie poddaję w wątpliwość Twoich słów, niemniej, to co napisałeś stoi w jawnej sprzeczności z tym co widzę na niebie. Dotyczy to zarówno lekkich samolotów z Bemowa, ale także lotów pasażerskich startujących z Okęcia.
                    Wyglada to tak, jakby nad Warszawą był "obszar R" ale nie dotyczył właściwie nikogo. Martwe prawo słowem.
                    • Gość: nographix Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: *.chello.pl 28.08.06, 15:57
                      ograniczenia dot wysokosci lotow nad Warszawa nie odtycza procedur dolotowych oraz odlotowych do lotnisk - stad nisko latajace samoloty ladujace na okeciu i babicach (pomyslmy logicznie - przeciez pionowo nie wyladuja)
                    • Gość: pilot Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: 62.233.205.* 29.08.06, 15:36
                      Procedury odlotu/dolotu na Okęcie są jak najbardziej zgodne ze standardami ICAO.
                      • dorsai68 Re: Niby dlaczego mam się godzić 29.08.06, 15:42
                        Gość portalu: pilot napisał(a):

                        > Procedury odlotu/dolotu na Okęcie są jak najbardziej zgodne ze standardami
                        > ICAO.

                        Co więc uległo zmianie? Mieszkam w sąsiedztwie Starego Miasta, 20-30 lat temu, a nawet jeszcze 5 lat wstecz, widok niskolecącej maszyny pasażerskiej (w rozumieniu samolotu liniowego) nad tym obszarem był swego rodzaju ciekawostką i "rarytasem". Teraz to codzienność.
                        • Gość: pilot Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: 62.233.205.* 29.08.06, 16:00
                          Zwiększył się ruch lotniczy, który trzeba jakoś upchnąć. Osobiście o
                          kontrolerach z Okęcia jako szybownik (w tym roku dzięki nim latania szybowcowego
                          w Warszawie w zasadzie poza lotami po kręgu) mam nienajlepsze zdanie, niemniej
                          ich procedury są zgodne ze standardami ICAO.
                          • Gość: jacek moze zgdodne z przepisami - natomiast nie z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:36
                            rozsadkiem

                            lotnisko w srodku miasta to epoka jaskiniowa

                            Warszawa zasluguje na normalne lotnisko poza miastem - a nie prowizorke
                            utrudniajaca zycie mieszkancom
              • Gość: Dudcz Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: 195.85.249.* 28.08.06, 11:37
                > Co do ULMów, słyszałem dziś, po wypadku, na TVN24 wypowiedź pilota, który twier
                > dzi, że zakaz taki istnieje. Jeśli jest tu ktoś, kto zna przepisy lotnicze być
                > może poprawi to co teraz napiszę: nad miastem moga latać tylko samoloty które o
                > dpowiadają pewnym warunkom technicznym, w szczególności potrafią osiągnąć okreś
                > lony pułap i prędkość. Chodzi w tym m.in. o to, by właśnie w przypadku awarii s
                > ilnika samolot miał szansę dotrzeć nad obszar czy to lądowiska czy niezamieszka
                > ły lotem ślizgowym. Odstępstwo od tej regułystosuje się ponoć tylko wobec samol
                > otów robiących zdjęcia dla potrzeb kartografii.


                Owszem osobiscie tez slyszalem o takim prepisie. ale chcialbym sprostowac...
                Awionetki moga latac nad terenem zabudowanym, ale tylko w takiej odleglosci by
                doleciec lotem slizgowym do lotniska. Ale mieszkancy Bielan i Bemowa dliugo
                walczyli o to by te "samolociki" nie lataly im nad glowami, ze trase przelotu
                awionetek przeniesiono w inne miejsce i... Tu pojawiaja sie problemy bo taka
                awionetkanie ma teraz szans na dolecenie lotem slizgowym do lotniska... i to
                wlasnie prawdopodobnie mialo miejsce w tym przypadku... dodatkowo dla tych
                ktorzy sie nie orientuja... po tym jak opisuja ludzie zachowanie tej awiponetki
                w powietrzu wychodzi na to ze pilot desperacko probowal utrzymywac dostateczna
                wysokosc zeby doleciec i gdzies wyladowac... Kiedy samolot leci lotem slizgowym
                nie wolno za gwaltownie probowac podniesc samolot do gory bo zacznie nim tarpac
                na boki i ostatecznie samolot runie... wiec wychodzi na to ze to wlasnie mialo
                miejsce... gdyby ten pilot mogl latac w bezpiecznej odleglosci prawdopodobnie by
                dolecial... pojawia sie inne pytanie... czemu nie udalo mu sie wyladowac na tej
                3 pasmowej drodze na ktorej powinien byl sie zmiescic... Moglo to uratowac zycie
                2 osobom... (zastanowcie sie nad tym, ze ten chlopak mogl kiedys byc waszym
                pilotem np na wakacje...) Umilczcie wreszcie... przestancie gdakac jak kruy i
                poswiecie smierc tych dwojga odrobina ciszy!! Sensacje i cyrk sobie robia ze
                smierci...
              • Gość: pilot Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: 62.233.205.* 29.08.06, 15:31
                Zapewniam Cię, że ten ULM ma większą doskonałość (zasięg bez silnika) niż
                większość certyfikowanych samolocików. Problemem jest "antyhałasowy" krąg
                wymuszony przez mieszkańców. Do tego niski (300 metrów) - ze względu na Okęcie.

                Zamiast zamykać Babice jak to się niektórym marzy (w końcu ile miejsca na
                działki pod koszmarną zabudowę: bloki, centra handlowe i sanktuarium jak w
                Licheniu) trzeba zrobić tam normalny krąg. Normalny, czyli umożliwiający dolot
                na lotnisko !
                • Gość: jacek a moze to ty nie jestes normalny ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:33
                  lotnisko moze sluzyc Warszawie - loty sanitarne, ratownicze

                  zabawy i wrazen proponuje szukac gdzie indziej
            • Gość: pilot Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: 62.233.205.* 29.08.06, 15:27
              Słuchaj, czy jesteś mechanikiem lotniczym lub pilotem ? Na jakiej podstawie
              oceniasz zły stan techniczny ? Dane rozbitego samolotu:

              www.aeroteka.pl/?m=menu&p=flota&f=4
          • Gość: pilot Re: Niby dlaczego mam się godzić IP: 62.233.205.* 29.08.06, 15:21
            Poprawka. Przelot nad miastem stołecznym Warszawa jest dostępny od poziomu FL70
            o ile pamiętam. Czyli 2100 metrów. Nie dotyczy to natomiast operacji startów i
            lądowań.

            Problemem jest tutaj "antyhałasowy" krąg Babic o czym pisałem w poprzednim poście.
            • Gość: jacek raczej problemem sa wybrani - o wiekszych prawach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:35
              niby dlaczego wasze hobby ma byc wazniejsze od odpoczynku i bzepieczenstwa
              mieszkancow MIASTA ???

              nie stac was na samochod by dojechac na lotnisko gdzies dalej ????
              • cbacba jajcus-Nie stac nas na dojazd do innego lotniska 05.09.06, 04:42
                Okecie jest atutem a nie kula u nogi Warszawy.
              • Gość: bemol Re: raczej problemem sa wybrani - o wiekszych pra IP: 83.1.1.* 05.09.06, 11:01
                > niby dlaczego wasze hobby ma byc wazniejsze od odpoczynku i bzepieczenstwa
                > mieszkancow MIASTA ???

                Odpoczynek i bezpieczenstwo w miescie? Dobre sobie. Jak tu wypoczac wsrod tylu
                samochodow, halasu i spalin. A bezpiecznie to pewnie jest w jakiejs puszczy -
                nikt nie skroi, nie napadnie, samochod nie potraci, a najgorsze co moze spotkac
                to ugryzienie komara i przemoczone buty.

                >
                > nie stac was na samochod by dojechac na lotnisko gdzies dalej ????
                Stac, stac. Ale strasznie sie boja wariatow na drogach. Dlatego uciekaja w
                powietrze.

                Nie stac Cie na samochod zeby wyjechac z miasta na odpoczynek? :D
      • Gość: jacek bezsensowny komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 19:54
        nie jest prawda ze zginelo 40 osob

        ale nawet gdyby - to nie wchodzilo w gre dodatkowe narazenie na smierc wielu
        innych osob - jak w przypadko lotow cwiczebnych nad miastem

        Warszawa - raj dla terrorystow



        • warzaw_bike_killerz Re: bezsensowny komentarz 27.08.06, 20:46
          Gość portalu: jacek napisał(a):

          > Warszawa - raj dla terrorystow

          Dlatego najbezpieczeniej czuje sie w swoim samochodzie.
          Londyn - metro i autobusy. Hiszpania - ciagle ataki na koleje i metro. Japonia -
          metro. USA - samoloty i wiezowce. Rosja - szkoly, metro i bazary.

          Najczesciej i najniebezpieczniej jest w zbiorkomach.
          • Gość: jacek bezsensowny komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 08:42
            jak zwykle histeryzujesz
        • Gość: dolomit wiedziałem, że jacuś wypłynie przy tej okazji hehe IP: *.aster.pl 27.08.06, 22:42
          !
          • Gość: jacek kazda okazja potwierdzajaca samowole urzednikow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:31
            wymaga rekacji

            takie sa prawidal demokracji - o wolnosc, prawo i sprawiedliwosc - trzeba
            walczyc - a nie zostawiac wszystkiego samowoli urzedniczej

            lotnictwo w Polsce - to podobnie jak pis - skansen prl
            • cbacba Bartosiak-ty juz mieszkasz w Wiednu 05.09.06, 04:41
              Bartosiak-ty juz mieszkasz w Wiednu a nie na ul. Bratniej wiec przestaj
              zabierac glos w dyskusjach.
      • Gość: rb Re: Zakazać lotów nad Warszawą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 20:47
        "W tym samym momencie, gdy w powietrzu zginęły dwie osoby, 40 zginęło na drogach
        i nikt nie robi z tego sensacji, natomiast jest to zakrywane zasłoną milczenia."

        Nikt nie robi bo juz wszyscy do tego przywykli... i wcale nie jest niczym
        zasloniete tylko malo kogo interesuje...
    • postkeeper Panie Nessuno... 27.08.06, 20:27
      mam do Pana, małą, żeby nie rzec, maleńką osobistą prosbę. Czy mógłby Pan
      zmienić swoją sygnaturkę. Ja wiem, że to bardzo osobista rzecz, taka
      sygnaturaka ale, widzi Pan, ona mnie obraża. Jako obywatela kraju, którego
      hymnem narodowym jest Mazurek Dąbrowskiego. Pomijam absolutnie fakt, że hymn,
      podobnie jak flaga, jest chroniony prawem i popełnia Pan w tej chwili
      przestępstwo. Wszak każdy popełnia przestepstwo na swoją rękę (i cała resztę
      zresztą też).
      PS
      logo wPISdu może Pan sobie zostawić. Bardzo do Pana pasuje.
      • nessuno Re: Panie Nessuno... 27.08.06, 20:34
        postkeeper napisał:

        > mam do Pana, małą, żeby nie rzec, maleńką osobistą prosbę. Czy mógłby Pan
        > zmienić swoją sygnaturkę. Ja wiem, że to bardzo osobista rzecz, taka
        > sygnaturaka ale, widzi Pan, ona mnie obraża. Jako obywatela kraju, którego
        > hymnem narodowym jest Mazurek Dąbrowskiego. Pomijam absolutnie fakt, że hymn,
        > podobnie jak flaga, jest chroniony prawem i popełnia Pan w tej chwili
        > przestępstwo. Wszak każdy popełnia przestepstwo na swoją rękę (i cała resztę
        > zresztą też).
        > PS
        > logo wPISdu może Pan sobie zostawić. Bardzo do Pana pasuje.

        Nie pasuje,nie czytaj.Przymusu nie ma.A tak wogóle,to daruj sobie takie głupawe
        teksty,są nie na temat.Że też te mohery wszędzie być muszą.
    • postkeeper Re: Zakazać lotów nad Warszawą 27.08.06, 20:43
      To był tylko apel o zwykłą przyzwoitość.
      Tak na marginesie: dobrze wychowany młody człowiek nie narzuca formy "per ty" w
      konwersacji.
      • nessuno Re: Zakazać lotów nad Warszawą 27.08.06, 20:55
        postkeeper napisał:

        > To był tylko apel o zwykłą przyzwoitość.
        > Tak na marginesie: dobrze wychowany młody człowiek nie narzuca formy "per ty" w
        >
        > konwersacji.

        Panie(Pani)postkeeper.Nie chciałem urazić formą"per ty"więc
        przepraszam.Heh,młody to ja już raczej nie jestem,przyzwoity też raczej nie.A co
        do treści sygnaturki,to proponuję poszperać nieco w necie.Moja jest
        kopią"doskonałego"pierwowzoru.
        Pozdrawiam:-)
        • postkeeper Re: Zakazać lotów nad Warszawą 27.08.06, 21:02
          Tak własnie przypuszczałem. Niestety, duża część ludzkich poczynań wynika z,
          bezrozumnego nieraz, naśladownictwa innych ludzi :-(
          • warzaw_bike_killerz Szczesc Boze! 27.08.06, 21:18
            "Do użytkownika w Sieci najczęściej zwraca się per ty. Czy to przez zastosowanie
            odpowiednich form czasowników, jak powyżej: (ty) witaj, (wy) witajcie lub innych"

            za:
            Marta Dalgiewicz
            "Język Kościoła katolickiego w Internecie"

            Ze stron "Opoki", dostepnych niestety jedynie z cachu przeszukiwarki (nie moglem
            trafic na oryginal) tutaj: tinyurl.com/kqlbt
            (troche dlugo sie laduje).

            Kiedy Szanowny Pan przylaczyl sobie internet?

            "Charakterystyczne jest dążenie twórców stron do zacieśniania kontaktu, zarówno
            przez stosowanie zwrotów per ty, jak i użycie form adresatywnych. Znamienne jest
            także łączenie powitań z repertuaru świeckiego i religijnego, tak by stanowiły
            jedną formułę powitalną, co również przyczynia się do uczynienia kontaktu mniej
            formalnym"
            • nessuno Re: Szczesc Boze! 27.08.06, 21:23
              Dobre,bardzo dobre :-)
            • Gość: xxx222 Re: Szczesc Boze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:29
              Niezgodziłbym się. Jako weteran interentu i sieci komputerowych mogę
              powiedzieć, że zwracanie się "per ty" wynika tylko i wyłącznie z:
              a) bezmyślnego "kalkowania" anglojęzycznego/amerykańskiego "you" - w tym
              (tych?) językach nie ma w prosty sposób rozróżnialnych form grzecznościowych
              (w końcu "ty" i "wy" jest tak samo);
              b) podkreślania przez lewaków i małolatów rzekomego egalitaryzmu społeczności
              internetowej - co moim zdaniem mija się z prawdą.
              Znam bardzo wiele osób nie tylko w Polsce ale też w UK i USA, które nie
              odpowiedzą na emaila (co innego email, co innego "newsgrupy" i forum), jeżeli
              nie zawiera tradycyjnych form grzecznościowych. Zresztą nie ma absolutnie
              żadnego powodu, aby nie używać form grzecznościowych zarówno w nntp jak i na
              forum, w szczególności gdy między rozmówcami (korespondentami) występuje duża
              różnica wieku, wykształcenia, poziomu kultury lub statutu społecznego.
              • Gość: xxx222 PS. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.06, 21:31
                Dodam, że jeżeli jedna osoba zwraca się do drugiej "per Pan", a druga
                odpowiada pierwszej "per Ty", to świadczy to tylko i wyłącznie o niezwykle
                małym poziomie kultury tej drugiej osoby. I to niezależnie od tego czy ma to
                miejsce "na ulicy", czy w internecie.
              • warzaw_bike_killerz Re: Szczesc Boze! 27.08.06, 21:47
                Gość portalu: xxx222 napisał(a):
                > Zresztą nie ma absolutnie
                > żadnego powodu, aby nie używać form grzecznościowych zarówno w nntp jak i na
                > forum, w szczególności gdy między rozmówcami (korespondentami) występuje duża
                > różnica wieku, wykształcenia, poziomu kultury lub statutu społecznego.

                Teoretycznie ja tez nie odpowiadam na maile w jezyku polskim, jesli ktos do mnie
                napisze per "ty".
                Tak, jest to kalka amerykanizacji. Tylko, czy my kalkowalismy, czy ewoluowalismy
                z amerykanskiego internetu? Mnie sie wydaje, ze ewoluowalismy i zabralismy to,
                co dla nas bylo naturalne, kiedy jedyna przeszukiwarka stron polskich stala na
                icm.edu.pl. i chyba nie byla nawet przetlumaczona(nie pamietam, ale byla to
                altavista).

                Lewacka egalitarnosc? Moze masz racje, ale w USA nie ma lewackiej egalitarnosci,
                a rzadko jednak uzywa sie "sir" czy tez "madame". Zgodze sie jedynie, z tym, ze
                jesli ktos uzywa formy "Pan", to nalezy uszanowac ten poziom komunikacji.

                A/S/L?

                O! Jestes z Polski :)
                • Gość: xxx222 Re: Szczesc Boze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.06, 22:35
                  warzaw_bike_killerz napisał:

                  > A/S/L?

                  ROTFL
    • nnike Re: Zakazać lotów nad Warszawą 28.08.06, 01:03
      Nam pozostało ubezpieczyć dom od zdarzeń losowych, typu spadnięcie samolotu,
      gdyż nad naszym dachem jest korytarz powietrzny dla lądujących w Balicach
      samolotów...
    • Gość: Ryszard Re: Zakazać lotów nad Warszawą IP: *.lot.pl 28.08.06, 08:12
      Myślę, że należy zakazać jazdy pojazdami mechanicznymi po ulicach Warszawy i
      pozostałych miejscowości w Polsce!!!!
      W końcu nie możemy pozwolić sobie na coroczny ubytek jednego małego miasteczka
      (ok. 5000 ofiar śmiertelnych w wyniku wypadków drogowych!!!)
      Dlatego też, należy się cokolwiek zastanowić, gdy się wypisuje kretynizmy na
      temat zakazania latania nad Warszawą!!!
      Już teraz o ile wiem jest to bardzo utrudnione nawet dla służb ratowniczych czy
      policyjnych, w normalnych państwach to jest nie dopomyślenia!!!
      No, ale w tym kraju wszystko możliwe, bandyta w samochodzie ma większe prawa
      niż jego ofiara!!!
    • Gość: wiem_ze_dzwonia ultralight IP: *.aster.pl 28.08.06, 16:09
      Poproszę o wypowiedź znawców-
      czy nie jest tak, że samoloty ultralight mają ratunkowy spadochron,
      i w razie kłopotów cały samolot opada na spadochronie?
      • Gość: Andrzej Re: ultralight IP: *.unknown.uunet.be 29.08.06, 16:50
        Nie wszystkie maja. TO sprawa nie tylko kosztow, ale i przepisow. Taki
        spadochron swoje wazy a samolot ULM nie moze przekroczyc 450kg masy calkowitej.
        Dopiero niedawno pojawily sie sygnaly, ze przepisy maja sie zmienic i
        uwzgledniac dodatkowy ciezar urzadzenia ratowniczego.
        • nessuno Jednak będzie zakaz 29.08.06, 22:36
          ...dla tych ultralekkich samolocików.Jak widać,coś jednak jest na rzeczy,ze tak
          szybko może dojść do takiej decyzji.I chyba słusznie,bo jeśli ktoś zamierza
          sobie latać samolocikiem,w którym silnik ze względu na koszty MOŻE być bardziej
          zawodny,to niech sobie lata ale tam,gdzie nie będzie powodował jakiegokolwiek
          zagrożenia dla innych.Podkreślam,ja nie jestem przeciwnikiem samolotów i
          wszystkiego,co jest w stanie latać.W samochodzie jeśli zgaśnie silnik,to takie
          autko traci wspomaganie kierownicy,traci wspomaganie hamulców,ale dalej jesteśmy
          w stanie nad nim zapanować i bezpiecznie go zatrzymać.W przeciwieństwie do
          większości maszyn latających.
          • Gość: pilot Re: Jednak będzie zakaz IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.08.06, 23:36
            proszę pana - na kręgu lotnisk gdzie od przepisów nie jest ważniejszy komitet
            antyhałasowy bez silnika da się dolecieć do lotniska lotem ślizgowym - ot co.

            przyznam, że na ulrilightach się nie znam. niemniej dokładnie ten sam model
            silnika może być certyfikowany lub nie, to tylko kwestia ceny.
            • nessuno Re: Jednak będzie zakaz 30.08.06, 00:01
              Gość portalu: pilot napisał(a):

              > proszę pana - na kręgu lotnisk gdzie od przepisów nie jest ważniejszy komitet
              > antyhałasowy bez silnika da się dolecieć do lotniska lotem ślizgowym - ot co.
              >
              > przyznam, że na ulrilightach się nie znam. niemniej dokładnie ten sam model
              > silnika może być certyfikowany lub nie, to tylko kwestia ceny.

              Nie reprezentuję żadnego komitetu antyhałasowego,samoloty wcale mi nie
              przeszkadzają,ba ,uwielbiam na nie patrzeć.Wcześniejsze moje posty wyjaśniają
              moje intencje.Ile z tych samolocików lata z silnikami certyfikowanymi?
              Z szacunkiem pozdrawiam.
              • Gość: pilot Re: Jednak będzie zakaz IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.08.06, 09:33
                Z silnikiem bez certyfikatu latać mogą tylko samoloty zarejestrowane jako
                ultrilight (ze znakami SP-XXXX, gdzie XXXX to cztery dowolne litery) lub w
                kategorii specjalny (SP-YXX, gdzie XX to dwie dowolne litery) przy czym tylko
                mogą a wcale nie muszą.

                A poza tym ta certyfikacja oznacza tylko kupę dodatkowych papierów z pieczątkami
                po 100 pln sztuka minimum przystawionych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.
                • nessuno Re: Jednak będzie zakaz 30.08.06, 11:43
                  Gość portalu: pilot napisał(a):

                  > Z silnikiem bez certyfikatu latać mogą tylko samoloty zarejestrowane jako
                  > ultrilight (ze znakami SP-XXXX, gdzie XXXX to cztery dowolne litery) lub w
                  > kategorii specjalny (SP-YXX, gdzie XX to dwie dowolne litery) przy czym tylko
                  > mogą a wcale nie muszą.
                  >
                  > A poza tym ta certyfikacja oznacza tylko kupę dodatkowych papierów z pieczątkam
                  > i
                  > po 100 pln sztuka minimum przystawionych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.

                  Zapewne tak jest,jak Pan pisze.Ja na przepisach lotniczych się nie znam.Gdzieś
                  jednak było powiedziane,że ultralight,który spadł na Żoliborzu miał właśnie nie
                  certyfikowany silnik.Pewnie tak jest,że certyfikat oznacza dodatkową biurokrację
                  ,masę papierków i stempelków.Jednak jeśli za tym idzie niemal stuprocentowa
                  pewność,że taki silnik przechodzi np.skrupulatną kontrolę i badanie
                  techniczne,to chyba gra jest jednak warta świeczki mimo znacznie większych
                  kosztów i przede wszystkim ludzkiego życia.Bardzo szkoda tych dwóch ludzi,którzy
                  zginęli.Być może nieco się mylę.Pan jako zorientowany w temacie mógłby mnie
                  ewentualnie sprostować.
                  P.S.Uważam,że niezbyt rozważnym pomysłem było wydłużenie owego kręgu
                  nadlotniskowego.Powinno się chyba szukać rozwiązania,które zadowoli i pilotów i
                  okolicznych mieszkańców.Tylko czy to wogóle jest możliwe?
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: jacek piloci powinni zaczac respektowac prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:38
                    mieszkancow

                    a nie tylko swoje hobby

                    na maszynach rejestrowanych w Czechach
                    • cbacba Bartosiak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.09.06, 04:38
                      Czy mam sie znowu przejechzac ul. Bratnia?
            • nessuno Re: Jednak będzie zakaz 30.08.06, 00:04
              Gość portalu: pilot napisał(a):

              > proszę pana - na kręgu lotnisk gdzie od przepisów nie jest ważniejszy komitet
              > antyhałasowy bez silnika da się dolecieć do lotniska lotem ślizgowym - ot co.

              Zapomniałem dodać,że hałas,jaki te samolociki powodują moim zdaniem nie jest
              uciążliwy,być może bardziej jest nawet tłem naszego miejskiego gwaru.Znacznie
              bardziej są dokuczliwi debile na motorach lub gnojstwo w wypasionych maluchach
              urządzające sobie wyścigi uliczne.
    • robertrobert1 Re: Zakazać lotów nad Warszawą 05.09.06, 19:41
      A moze by tak analogicznie zamknac wszystkie drogi i skrzyzowania na ktorych to
      doszlo do wypadkow i kolizji samochodowych? Jakie wowczas ulice bylyby
      przejezdne?
    • Gość: baca Zakazać LOTÓW pasażerskich nad Warszawą IP: *.acn.waw.pl 05.09.06, 20:12
      Kiedyś musi sie zdarzyć nieszcżęście. Jak z tymi amatorami w awionetkach.
      I kiedyś spadnie samolot na Ursynów . I bedzie to nasza największa katastrofa.
      Kto bedzie winien?. NIKT - choć wiemy że winni będą rządzący dziś !!!
      • Gość: zgrozek Zakazać samochodów! 5500 ofiar rocznie! IP: *.acn.waw.pl 06.09.06, 00:05
        Następnie:
        - zakazać pływania i nurkowania!
        - spacerów w górach!
        - naprawiania a nawet dotykania urządzeń elektrycznych!
        - picia i palenia!
        - jedzenia mięsa i słodyczy itp.
        - denerwowania się! stres zabija.
        itd itd
        • nessuno Re: Zakazać samochodów! 5500 ofiar rocznie! 09.09.06, 13:27
          Gość portalu: zgrozek napisał(a):
          > - zakazać pływania i nurkowania!
          Nurkować nie umiem,pływać lubię.To by było dotkliwe.
          > - spacerów w górach!
          No problem, kondycja już nie ta.
          > - naprawiania a nawet dotykania urządzeń elektrycznych!
          Z voltami i amperami jestem za pan brat,zakaz byłby przesadą.
          > - picia i palenia!
          O nie! Niedoczekanie.
          > - jedzenia mięsa i słodyczy itp.
          Mięsko mogę sobie darować, ale łakoci proszę nie zakazywać.
          > - denerwowania się! stres zabija.
          Ale jak to zrobić? Człek jest zestresowany życiem w tym kraju.
          Z szacunkiem pozdrawiam :-)
      • cbacba Re: Zakazać LOTÓW pasażerskich nad Warszawą 09.09.06, 04:49
        ale jak spadnie na ul. Bratnia czyli na posiadlosc bartosiaka to
        bedzie ..........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja