Katastrofa awionetki na Bielanach

IP: *.chello.pl 28.08.06, 05:17
Wysiedlić wszystkich mieszkańców Bemowa i Bielan, zlikwidować te osiedla aby
awionetki mogły swobodnie sobie latać nad Warszawą. Taki jedyny wniosek
nasuwa się sam po wyjaśnieniach "rzeczoznawcy" lotniczego.
    • singleman Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 06:21
      Lotnisko było dużo wcześniej, niż te koszmarne blokowiska i okoliczne osiedla.
      Widziały gały, co brały. Trzeba było się w polu, na wsi wybudować. A teraz to
      buzia w kubeł. To typowy terroryzm rozwydrzonych mieszkańców. Nikt Wam tam nie
      kazał kupować chałup.
      • Gość: Malgorzata Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 06:59
        Dokladnie!!!! Bemowiec ma racje.
        A, i mieszkam na Bielanach. Wiedzialy 'galy co braly" i bardzo sie ciesza, ze
        tu mieszkaja.
        Niech lataja, za to im dziekuje codziennie!
      • Gość: RoGaj Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.08.06, 07:01
        Czy awionetki musza latac nad gesto zaludnionymi obszarami? Czy milosnicy
        lotnictwa nie moga dojezdzac na lotniska polozone poza duzymi miastami? Bo
        nastepny krok to legalizacja wyscigow samochodowych na ulicach a moze w
        przyszlosci polowan. Bedzie wiecej adrenaliny!
        • Gość: k100r Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.cst.tpsa.pl 28.08.06, 08:26
          Co Ty wiesz o lataniu? Porownanie latania do kolesi prujacych swoimi furami 160
          po miescie to znak ze pora sobie poczytac to i owo o lataniu, moze czasem
          przyjsc na to nie chciane lotnisko i popatrzec. A wtedy porownanie latania do
          wyscigow na ulicach i polowan nie przejdzie ci przez mysl.

          Lotnisko bylo wczesniej niz osiedla.
          Ale u nas tzw plany zagospodarowania maja w... gdzie swiatlo nie dochodzi i
          stad pozniej w okolicy lotniska powstaja blokowiska (jak maszyna zaczyna
          nawalac to sie konczy jak wczoraj), i wokol tras tranzytowych.
          I potem wlasnie zaczynaja sie narzekania: a to ze samolot lata, a to ze silnik
          tego samolotu za glosny, ze spaliny z drogi leca i halas samochodow.
          Za decyzje o budowe tych osiedli powinien sie wziac prokurator bo byly
          niezgodne z planami zagospodarowania.
        • Gość: ktoś Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.06, 11:00
          Czy samochody muszą jeździć po ulicach?
          Przecież to takie nie bezpueczne :O
          Zlikwidujmy samochody, bedzie bezpiecznie :P.
          Śmieszny jesteś.
      • mkw98 Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 09:13
        Co to znaczy "widziały gały, co brały"?? Ja mieszkam na Bielanach od urodzenia,
        więc, po pierwsze, nie wybrałam sobie takiej lokalizacji, po drugie - to nie
        jest normalne, żeby samoloty przelatywały tuż nad budynkami mieszkalnymi
        kilkanaście razy dziennie, po trzecie - nie zawsze tak było, jeszcze kilka lat
        temu samolotów było dużo, dużo mniej.

        Przykro mi, że ten temat wypływa w tak smutnych okolicznosciach, bardzo
        współczuję rodzinom ofiar, ale może ta tragedia zwróci wreszcie uwagę na temat
        tych koszmarnych samolotów, które przelatują codziennie nad moim osiedlem,
        często tuż nad blokami, z potwornym hukiem.
        • Gość: as Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: 194.246.106.* 28.08.06, 10:35
          przenies sie do wloch ub na okecie - tam lataja nieco wieksze awionetki to co -
          tez zamknac lotnisko, bo sobie tama mega awionetka halasuje i jeszcze spadnie?
          jak ci rzeszkadza to sie przeniesc na wiec i po problemie
        • Gość: Paweł Kierski Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.arcabit.com 28.08.06, 11:35
          Odwracając pytanie - czy to jest normalne, że ktoś buduje blok w obszarze, w
          któym gęsto latają samoloty? Czy to normalne, że ktoś mieszkania w takich
          miejscach kupuje?

          Ty nie wybierałaś, ale wybierali pewnie twoi rodzice. Albo dostali "z
          przydziału", czyli wybrała ówczesna "waadza". Chyba, że rzucano kostką, gdzie
          macie mieszkać, wtedy można mówić tylko o pechu przy wyborze. Bo o samej
          lokalizacji budynków powinien się wypowiedzieć w swoim czasie prokurator i/lub
          psychiatra.
      • Gość: J Buzia w kubeł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 11:37
        Ile to obecnie w ludziach jest agresji i braku szacunku dla innych, wyrażających
        odmienne opinie. Pierwszy post tego singlemana (podobno dziennikarza radiowego,
        pożal się Boże) jest jaskrawym tego przykładem. Nikt nie komentuje tego czy ten
        wypadek powinien się zdarzyć, czy stan techniczny samolotów używanych do
        szkolenia jest poza podejrzeniami. Podobno procedury dopuszczenia do lotów
        takich samolotów (ultralight) są znacznie uproszczone. Czy ci ludzie nie zginęli
        z tego powodu? I w tym może jest przyczyna zagrożenia takimi lotami nad terenami
        mocno zurbanizowanymi. Swego czasu lotnisko na Gocławiu o podobnym charakterze
        zostało zlikwidowane, mimo, że też było wcześniej niż bloki tam wybudowane (cóż
        to za bzdurny argument). Rozwój miasta wymusił także przeniesienie lotniska
        pasażerskiego z Pola Mokotowskiego na Okęcie. Z Bemowem będzie podobnie ,
        chociaż jest to sprawa drugorzędna. Dziś jest najważniejsze ustalenie przyczyn
        katastrofy, by móc zapobiegać im w przyszłośći, chociaż wiadomo jest, że loty
        nad Warszawą niosą pewne potencjalne zagrożenie. Jest oczywistym, że loty
        szkoleniowe nie muszą odbywać się z lotniska położonego w obrębie Warszawy,
        wśród terenów intensywnie zabudowanych.
        • Gość: klakier Re: Buzia w kubeł IP: 82.177.46.* 28.08.06, 13:30
          Z Gocławiem było podobnie: też były zakazy latania - konkretnie nad Aninem, bo
          mieszkała tam Władza. A Bies czy Gawron były dużo głośniejsze od dzisiejszych
          latadełek...
    • Gość: Malgorzata Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 07:01
      Przepraszam!
      Singleman!!!! Jego opinie popieram!

      (za wczesnie trza wstawac do pracy, stad pomylka)
    • Gość: KaSia Katastrofa awionetki na Bielanach IP: 195.94.214.* 28.08.06, 07:21
      Urusus i Ursynów mogą więcej niż Bielany powiedzieć o samolotach (i ich
      wielkości) przelatujących nad domami osiedla.
      • djbunio Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 09:09
        Racja, co mają Antonowy, Pipery, cessny itp do Boeingów i innych samolotów
        pasażerskich. Może jeszcze startujące z Bemowa szybowce wydają zbyt dużo hałasu?
        Spędzam dużo czasu na Bemowie w bliskim sąsiedztwie lotniska i nie mam
        zastrzeżeń co do poziomu hałasu. W nocy sporadycznie ktoś startuje -
        najczęściej helikoptery pogotowia, więc co Wam, mieszkańcom Bielan, i w jaki
        sposób przeszkadza? Zapraszam na przejażdżkę na Ursynów, we Włochy czy do
        Ursusa, tam hałas jest nieporównywalnie większy.
    • Gość: bemowo Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.hipokrates.org 28.08.06, 07:34
      więcej zagrożenia powodują małolaty w samochodach pędzący po osiedlowych
      uliczkach niż wszystkie samoloty jakie latają nad bemowem - ile wypadków
      samochodowych w ciągu roku się zdarza na bemowie i bielanach a ile katastrof
      lotniczych?
      niech te oszołomy wprowadzą zakaz jazdy samochodami jeszcze
      • singleman Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 08:00
        Niestety, do wzrostu poziomu oszołomstwa przyczyniają się też moi koledzy
        dziennikarze/ jestem dziennikarzem, radio/. Takiej ilości bzdur jaką wczoraj
        usłyszałem od dzielnego reportera TVN24 już dawno nie słyszałem. Gość nadający
        relacje z miejsca katastrofy kilkanaście razy zadawał durne pytanie z tezą:
        Dlaczego awionetka leciała tędy właśnie, bo podobno takie samoloty nie mpogą
        latać nad obszarami zabudowanymi. Ręce opadają. Stara dobra zasada mówi, by
        wiedzieć co się mówi, a nie mówić, co się wie. Bzdura poszła w świat i już.
        Idąc tropem rozumowania pana reportera, pilot, po wykonaniu startu powinien w
        powietrzu schować samolocik do torby i przenieść go poza miasto.
        Litości....!!!
        • mbinkowska Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 08:20
          zgadzam się - ja również wczoraj byłam głoboko zdegustowana nowinkami z TVN24
          zarózno merytorycznymi jak i robieniem żeru hien
          i oczywiście musieli znaleźć
          panią_która_dzień_wcześniej_miała_lecieć_tym_ale_wybrała_inny i była głęboko
          wstrząśnięta
          aż dziw bierze że nie wygrzebali znikąd
          tego_który_miał_lecieć_na_miejscu_ucznia_ale_się_zamienili_w_ostatniej_chwili
          :|
      • Gość: gość Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.pgi.waw.pl 28.08.06, 08:29
        Samochody, chłopcze, muszą poruszać się po ulicach.
        Awionetki, chłopcze, nie muszą latać nad osiedlami mieszkaniowymi. Mogą sobie
        polecieć ponad lasami i polami.
        • singleman Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 08:35
          I latają chłopcze, latają. Ale są lotniska, są korytarze dolotowe do nich. I te
          samolociki muszą czasami wylądować, by znów mogły latać. Mam już dość
          oszołomstwa tzw. ludu protestującego.
          • Gość: autorposta Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.chello.pl 28.08.06, 13:28
            Walka okolicznych mieszkańców z lotniskiem na Bemowie trwa od dawna - o wiele
            dawniej niż się chłopcze nauczyłeś literki składać.
            Wojsko już się wyniosło - to niewątpliwy sukces - ale lobby aeroklubowe trzyma
            się zębami i pazurami. I to wcale nie chodzi o uprawianie sportu lotniczego.

            Aha, przypomniam, że na Okęciu zabudowa i w ogóle tereny zabudowane są
            przystosowane do lotniska. Bemowow miało być dawno zlikwidowane - i wszystkie
            plany przestrzenne są do tego właśnie dostosowane.
          • nessuno Re: singleman 28.08.06, 20:26
            singleman napisał:Mam już dość
            > oszołomstwa tzw. ludu protestującego.

            Takie oto słowa pochodzą od dziennikarza.Ty jesteś dziennikarzem?Ty zwykłym
            popierdułką jesteś.Uważasz się za kogoś lepszego?Jesteś żałosny,dziennikarzyno,i
            to marny.
        • Gość: Paweł Kierski Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.arcabit.com 28.08.06, 11:39
          Idąc tym tropem - samochody nie muszą przejeżdżać przez przejścia dla pieszych.
          I to nawet w zasadzie prawda - można budować przejścia podziemne i skrzyżowania
          bezkolizyjne. Tyle, że to się nie bardzo opłaca i mamy wypadki na przejściach -
          z różnych przyczyn.

          Tak samo nie opłaca się budować lotnisk bardzo daleko od miast, a dawne
          lokalizacje lotnisk okazują się być nagle nie "pod miastem", ale w środku
          miasta...
    • Gość: tatajasia Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 28.08.06, 08:24
      Mieszkam na Bemowie i mi nie przeszkadzaja samoloty sportowe. ma to nawet swój
      urok. Zamiast, od niedawna kołują nad nami samoloty pasażerskie. To dopiero
      będzie, jak taka bomba zachaczy o budynek.
      Ten komitet to jakaś bzdura. Albo niech władze warszawy wyznaczą inne miejsce na
      aeroklub, albo niech bedzie mozna latać normalnie!
      Szkoda mi tych, którzy zgineli i ich rodzin.
      Moje szczere kondolencje dla rodzin.

    • anika1983 [*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] [*][*][*][*][*] 28.08.06, 08:45
      Na początku chciałabym złożyć głębokie wyrazy szczerego żalu rodzinom ofiar.
      Byłam wczoraj 200 metrów obok jak runął ten samolot. Samolot runął tuż obok
      przysta nku tramwajowego, na którym stali ludzie, na szczęście na ulicy nie
      było żadnych smaochodów, bo akurat było czerwone. Domyślam się , że może
      właśnie pilot próbował lądować widząc pustą ulicę? Tego nie wiem. Najbardziej
      uderzyła mnie jednak nieudolność straży pożarnej. 300 metrów od miejsca wypadku
      jest jednostka straży oraz Państwowa Wyższa Szkoła Służby Pożarniczej.
      Przyjechai bardzo szybko i zaczęli gasić wodą. Jednak gdy próbowali gasić
      samochodem z pianą piana zamiast lecieć szlauchem w stronę płonącego wraku
      zaczęła wylatywać ze wszystkich stron auta. Po chwili strażacy zamiast gasić
      pożar próbowali opanować swój samochód, który za nic nie chciał przestać
      wyrzucać piane na boki. Mieli chłopaki szczęście, że nie zdążyli dojechać
      reporterzy z TV. TVP 1 była na miejscu dosłownie 2 minuty po tym jak opanowali
      swój samochód. Jakby płonął tam człowiek przez taką nieudolność na pewno nie
      dałoby się nikogo uratować.
      • Gość: robson Re: [*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] [*][*][*][* IP: *.int.szeryf.waw.pl / *.szeryf.waw.pl 28.08.06, 09:07
        Przede wszyskim dołączam się i głęboko współczuję.
        Kierowca autobusu, którym jechałem, widział jak samolot szedł ledwo
        nad drzewami. Podziwiam pilotów, że w tak trudnych warunkach trafili
        w pustą ulicę a nie we wspomniany przystanek (to chyba mniej niż 100 m
        różnicy). Szkoda tylko, że oni nie przeżyli.

        Pianę widziałem już na całym wiadukcie. Ale jak jest tak jak piszesz,
        to rzeczywiście jest niewesoło. Nie mam uwag do samych strażaków,
        ale ich szefowie (administracja?) powinna wyciągnąć wnioski i to szybko.
        O sprawności całej straży (w tym sprzętu) za dużo zależy.

        Mnie osobiście wkurzył kierowca, który wpadł na ,,gienialny'' pomysł
        poradzenia sobie z zablokowanym wiazdem na wiadukt. Ruszył ostro
        i wpakował się pomiędzy dwa wozy straży pożarnej. Drugi wóz musiał
        ostro hamować, bo ten ,,myslący inaczej'' jakoś nie bardzo miał gdzie
        dalej pojechać (widocznie nie pociągało przebijanie się przez płonienie.
        Niestey straż zdążyła przyhamować i gość nie ma samochodu do remontu
        (i odszkodowania dla straży na koncie). Może to by go czegoś nauczyło.
        Wieczorem chyba umieszczę gdzieś jego zdjęcie :-P
        • Gość: js Re: [*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] [*][*][*][ IP: *.crowley.pl 28.08.06, 09:17
          niestety gdyby ten idiota przywaliłby w samochód straży pożarnej to
          odpowiedzialność spadłaby na kierującego pojazdem uprzywilejowanym, bo w naszym
          prawie o ruchu drogowym jest tak, że odpowiedzialność za wypadki ponoszona jest
          przez kierowców poj. uprzywilejowanych
      • Gość: obserwator Re: [*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] [*][*][*][* IP: *.chello.pl 28.08.06, 09:14
        No koleżanko - łatwo jest komentować czyjąś pracę jeżeli się stoi obok i nie ma
        się zielonego pojęcia co tak naprawdę się dzieje - szkoda, że błędnie.Też byłem
        na miejscu i z tego co wiem zawiódł sprzęt - samochód. Mimo chwilowych problemów
        strażacy wykazali pełną fachowość i po kilku sekundach podczepili węże do tego
        samochodu stojącego z tyłu. Gasili pożar, a w międzyczasie inny strażak próbował
        ustalić co się dzieje z tym samochodem. Dlatego lała się tam piana. Pozdrawiam.
      • singleman Re: [*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] [*][*][*][* 28.08.06, 09:19
        Jasne, że żal. Szkoda ludzi. Każda śmierć jest wielką tragedią. Wspólczuję
        rodzinom, znajomym, kolegom, bliskim. Ale w takim świecie żyjemy. Maszyna
        zawsze może odmówić posłuszeństwa. Tak w powietrzu, jak i na ziemi. A czy
        wsiadajac do auta mamy gwarancję, że nie wpadnie na nas niezbyt trzeżwy/alkohol
        + narkotyki/, bądż zmęczony kierowca np. TIR-a??? Nie mamy, a mimo wszystko
        jeździmy... W powietrzu i tak jest bezpieczniej, niż na naszych drogach.
      • Gość: ad Re: [*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] [*][*][*][* IP: 194.246.106.* 28.08.06, 10:38
        stali ludzie na przystanku? a co tam robili? bo tramwaje tam nie jezdza -
        koncza na potockiej
        • anika1983 Re: [*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] [*][*][*][ 28.08.06, 14:24
          tramwaje jeżdżą od 26.08, właśnie 25.08 zakończyli w tym miejscu remont torów.
          Przystanek tam był około 10 metrów od miejsca tragedii.
          Poza tym we wszystkich gazetach i mediach podają, że jest to ulica Marymoncka,
          a ze wszelkich mozliwych źródeł jest to jeszcze ulica Słowackiego
    • nascendi Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze 28.08.06, 10:15
      Może teraz dotrze do urzędników, że trzeba zrobić coś z zagrożeniem o kt. mówi
      się o tym od dawna? Np:
      www.bielany.waw.pl/index.php?option=content&task=view&id=295&Itemid=220

      Także w wątkach na forum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=25979547
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=13255974&a=13255974
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=25979803&a=25979803

      Ile jeszcze katastrof się musi zdarzyć, by władze zrozumiały, że obszary
      wielkomiejskie nie są odpowiednim poligonem dla awiofilów?
      • singleman Re: Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze 28.08.06, 10:36
        Nie chcę nikogo obrażać, ale to jest kompletne oszołomstwo. No i coż, że kilku
        kretynów chce swoją d...ę wywindować wyżej na fali walki z lotniskiem???
        Chętnie stanę twarzą w twarz z tymi nawiedzonymi kretynami. Ciekawe co owi
        nieudacznicy zrobili by, jakby mieszlkli w Londynie kolo London City/Egll/
        airport- lotnisko w sodku miasta w dokach nad Tamizą. I nie latają tam małe
        ciche Cessny, tylko jest regularna komunikacja- turbo i małe jety. Masz ludek
        prostesytujący z Bielan i okolicy w majtki by z wrażenia narobił. Nie cierpię
        oszołomów. A ich w Warszawce cvałkiem sporo.
        • Gość: af Re: Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze IP: 194.246.106.* 28.08.06, 10:42
          popieram i zapraszam do ursusa, obok factory, ewentualnie na szyszkowa i
          okolice na okeciu - tam tez ludzie mieszkaja i jakos nie wnosza petycji jak ta
          banda oszolomow
        • Gość: gość Re: Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze IP: *.pgi.waw.pl 28.08.06, 14:40
          Co ty synku chcesz udowodnić swoim bełkotem. Że lepiej aby palanty w latających
          złomach rozbijali się w środku miasta niż na polach albo lasach? Typowa
          mentalność polaczka mądrzejszego inaczej.
      • singleman Re: Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze 28.08.06, 10:56
        hmmmm kolejny mądry ....inaczej
        • Gość: singleman Re: Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 11:01
          nascendi oczywiście hehehe
      • Gość: Andrzej Re: Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze IP: *.unknown.uunet.be 28.08.06, 11:22
        Oczywis cie kazdy, kto czuje sie zagrozony ma prawo wyprowadzic sie z pelnego
        zagrozen miasta. jest tyle malych miasteczek gdzie zyje sie bezpiecznie.
        Zapraszam!!
      • Gość: AAAA Re: Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze IP: *.unknown.uunet.be 28.08.06, 11:25
        Z przykroscia stwierdzam, ze Nascendi niejaki prezentuje soba beznadziejny
        przypadek - takim ludziom jak on zawsze cos bedzie przeszkadzalo. Chca
        mieszkac w miescie ale tak, zeby sie czuli jak w puszczy bialowieskiej. Ale na
        takich bezmozgowcow nie ma rady...
        • nascendi górnolotnym polemistom 28.08.06, 16:50
          Gość portalu: AAAA napisał(a):

          > Z przykroscia stwierdzam, ze Nascendi niejaki prezentuje soba beznadziejny
          > przypadek - takim ludziom jak on zawsze cos bedzie przeszkadzalo. Chca
          > mieszkac w miescie ale tak, zeby sie czuli jak w puszczy bialowieskiej. Ale
          na
          > takich bezmozgowcow nie ma rady...

          Być może cierpię na atrofię tej części mózgu, która odpowiada za produkcję
          inwektyw i bezpodstawnych uogólnień i której przerost można podejrzewać po
          Twojej wypowiedzi i podobnych. A może by tak odnieść się do argumentów? Czy to
          już przerasta Twoje siły i musisz zbaczać na własne wytwory jak puszcza
          białowieska?

          Doradzić komuś wyprowadzkę, imputować co nieco i wytknąć brak mózgu - toż to
          szczyt polemicznego polotu...

          Przeszkadza mi konkretna rzecz, na którą jest prosta rada - loty POZA miastem,
          a nie nad Bielanami. Wydawałoby się, że skoro życie dopisało taki tragiczny
          epilog do dawnych dyskusji, to nic już nie trzeba tłumaczyć.
          A jednak... ręce opadają ...
        • Gość: matley Re: Dyktat awiofilów - jak długo jeszcze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.08.06, 07:19
          Tak zgadzam się.No niestety są ludzie którym wszystko wszędzie
          przeszkadza.Rozumiem chałas ale i tak jest on mniejszy na Bemowie niż ten który
          jest na Okęciu.Ja mieszkan na Jelonkach i tam jest dopiero hałas jak przelatują
          Boeingi z albo do Okęcia.Ale jakoś nikomu to zbytnio nie przeszkadza.Pozatym
          wszyscy mieszkamy w wielkim mieście i trzeba się liczyć że niestety chałasu nie
          da się uniknąć.W przeciwnym wypadku trzeba się wyprowadzić w Bieszczady.
    • Gość: Funky Mieszkam i pracuje na Bielanach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 10:40
      ...i samoloty mi nie przeszkadzaja. Wrecz odwrotnie - z ich powodu wybralem ta
      dzielnice. Niestety zawsze znajdzie sie ktos niezadowolony, taka specyfika tego
      kraju ...
      • Gość: ds a co jeżeli... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.06, 11:32
        ktoś po prostu się boi? mieszkam w bloku na Bemowie, na 11 piętrze, i od kilku
        miesięcy z przerażeniem obserwuję niebo. nigdy, przenigdy nie było tu takiego
        ruchy, tylu samolotów i awionetek. to się zaczęło może z pół roku temu.
        nierzadko ze swojego bloku dokładnie widzę podwozie samolotu, i to oraz
        niesamowity huk, który temu towarzyszy przyczynia się do rosnącej nerwicy
        mieszkańców. widziały gały co brały? raczej nie - ten wzmożony ruch jest
        efektem zwiększenia liczby tanich linii lotniczych i przeciążenia korytarzy.
        jeżeli szybko nie powstanie nowe lotnisko, to prędzej czy później dojdzie do
        tragedii, bo jak wiadomo poszechnie, kasa jest najważniejsza i jeden samolot
        mniej, czy więcej, kogo to obchodzi... a co do awionetek, cóż, widziałam
        niejednokrotnie, że one nie tylko startują z lotniska na Bemowie, ale także
        beztrosko sobie kołują na przykład nad Carefourem - czasami po kilkanaście
        razy! osobiście jestem za przeniesieniem tego lotniska na obrzeża miasta -
        kiedy ono powstawało, Bemowo było jeszcze dosłownie pustynią, samo było
        obrzeżem - a jeśli to się zmieniło, to może warto zastanowić się nad zmianą
        lokalizacji. jeżeli dobrze rozumiem wtedy również odpadłby problem holowania
        samolotów...
        • Gość: bz Re: a co jeżeli... IP: *.imio.pw.edu.pl 28.08.06, 11:42
          Podniebny mieszkańcu 11 piętra. Również mieszkam na Bemowie. Od ponad 20 lat. I
          nie rozumiem Twoich fobii w stosunku do samolotów.
          pozdrawiam
        • Gość: sd Re: a co jeżeli... IP: 194.246.106.* 28.08.06, 12:18
          a co maja tanie litnie lotnicze wspolnego z bemowem? co - laduja tam? no chyba
          w twoich snach tylko...

          problem holowania samolotow - ze jak, prosze? okecie duzo wieksze i tez
          samoloty sa holowane (o ile mozna to nazwac holowaniem) - wniosek: zle
          rozumujesz
        • Gość: nebel Re: a co jeżeli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 15:50
          Prosta odpowiedz na to, że awionetek jest wiecej wokol bemowa - rozwoj. kilkadziesiąt lat temu nikumu sie nie snilo o internecie a dzisiaj... Tak samo jest ze wszystkim lubimy narzekac bo jest fajnie jak sie pomarudzi. Rowerzysta jedzie po ulicy chociaz obok sciezka, o ktora sam zreszta walczyl, to trzeba go strabic, o maly wlos nie rozjechac i pokazac mu gdzie jest jego droga. Nikt nie pomysli ze nie wszyscy maja "górale". Lotnictwo na bielanach bylo od lat, a wypadkow bylo kilka. I proponuje sie przyjrzec procedurom serwisowym niz problemom halasu czy strachu, a zyjac w miescie trzeba byc przygotowanym na to ze tak cicho i bezpiecznie jak na wsi to nie bedzie.
      • arahat1 [...] 28.08.06, 12:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • cochese Re: do Funky :jezeli tak rajcuja cie samoloty to 28.08.06, 12:57
          wlasnie wyslalem tego prosbe o skasowanie tego postu.
          zadziwiajace jak ludzie maja do siebie malo szacunku...
          nie da sie wyrazic swojego zdania bez obelgi?
          tragedia
    • Gość: Andrzej Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.unknown.uunet.be 28.08.06, 11:27
      No coz, do myslenia to jednak nie jest czlowiek przyzwyczajony - to wymaga
      wysilku a takie wnioski to same sie nasuwaja...
    • arahat1 zasiac na lotnisku bemowo drzewa- to debilizm aby 28.08.06, 12:13
      nad zaludniona dzielnica chomiczowka, bemowo lataly jakies stare rupiecie czy
      szybowve z uczniami...
      • Gość: bz Re: zasiac na lotnisku bemowo drzewa- to debilizm IP: *.imio.pw.edu.pl 28.08.06, 12:18
        > nad zaludniona dzielnica chomiczowka, bemowo lataly jakies stare rupiecie
        Z czego wnosisz, że latają 'stare rupiecie'?
        mieszkaniec Bemowa
        • Gość: as Re: zasiac na lotnisku bemowo drzewa- to debilizm IP: 194.246.106.* 28.08.06, 12:20
          byc moze z tego, ze sie nie zna :D
          • Gość: do wielonickowca Re: zasiac na lotnisku bemowo drzewa- to debilizm IP: *.chello.pl 28.08.06, 13:33
            ile jeszcze tych nicków se wymyślisz? Znalazł się pojedynczy obrońca rupieci i
            udaje masy piszące...

            IP cię zdradza - zaloguj się to nie będzie widac...
            • Gość: er Re: zasiac na lotnisku bemowo drzewa- to debilizm IP: 194.246.106.* 28.08.06, 13:53
              a co ci do tego ile sobie jeszcze nickow wymysle? jak logowanie bedzie
              obowiazkowe, to dopiero wtedy sie zaloguje frajerze
              • Gość: do schizofrenika Re: zasiac na lotnisku bemowo drzewa- to debilizm IP: *.chello.pl 28.08.06, 17:18
                > a co ci do tego ile sobie jeszcze nickow wymysle?

                Ano nic. Tyle tylko, singlemanie, że próbujesz pokazać ile to luda jest za
                lataniem na Bemowie. A to tylko ty jeden... Tyle, że różnie się przedstawiasz. A
                może pamieć taka krótka i nie jesteś w stanie zapamiętać tych dwóch literek...?

                W każdym razie - na takie multiplikowanie osobowości to psychiatra jest
                najlepszy... I w ogóle na twoje kłopoty, jak widać :D
                • singleman Re: zasiac na lotnisku bemowo drzewa- to debilizm 28.08.06, 17:40
                  Po pierwsze: nie multiplikuję się, bo nie muszę. Zawsze jestem pod tym samym
                  nickiem. A poglądów swoich nie zmienię i żaden komitet obrony nieba przed
                  latającymi samolotami do tego mnie nie zmusi. Łączę się przez neostradę i nie
                  narzekam na jakość połączenia, więc pod jakimikolwiek "fałszywymi" nickami się
                  nie muszę ukrywać. Dla zainteresowanych służę namiarami włącznie z numerem
                  telefonu. Pozdrawiam.

                  Gość portalu: do schizofrenika napisał(a):

                  > > a co ci do tego ile sobie jeszcze nickow wymysle?
                  >
                  > Ano nic. Tyle tylko, singlemanie, że próbujesz pokazać ile to luda jest za
                  > lataniem na Bemowie. A to tylko ty jeden... Tyle, że różnie się
                  przedstawiasz.
                  > A
                  > może pamieć taka krótka i nie jesteś w stanie zapamiętać tych dwóch
                  literek...?
                  >
                  > W każdym razie - na takie multiplikowanie osobowości to psychiatra jest
                  > najlepszy... I w ogóle na twoje kłopoty, jak widać :D
    • Gość: Lotnik Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.chello.pl 28.08.06, 12:39
      Urbaniści w sposób nieodpowiedzialny planują rozbudowę miast w pobliżu lotnisk.
      Nie biorą pod uwagę, że lotnisko to także infrasruktura wpływająca na rozwój i
      atrakcyjność miasta. To tak, jakby planowali osiedle bez dróg i placów zabaw.
      Niestety ciasne horyzonty tych panów oraz wielu innych decydentów powodują, że
      nieliczne lotniska znikają lub zostają tak obudowane, że stają się zagrożeniem i
      dla samolotów i dla mieszkańców.
      • Gość: qw Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: 194.246.106.* 28.08.06, 15:08
        Nie biorą pod uwagę, że lotnisko to także infrasruktura wpływająca na rozwój i
        > atrakcyjność miasta. To tak, jakby planowali osiedle bez dróg i placów zabaw.
        > Niestety ciasne horyzonty tych panów oraz wielu innych decydentów powodują, że

        no i wlasnie takie powsatja - ile tojest nowych osiedli, gdzie miejs
        parkindowych jak na lekarstwo, placu zabaw dla dzieci brak, bo zamiast podworka
        to drugi blok, o trzepaku nawet nie wspomne (dywany sie trzepie za okno) -
        przykladow duzo by wymienic, chociazby praktycznie cale kabaty, wszystkie
        osiedla jwconstruction, osiedle na skarbka z gor i wieeeeeeele innych
    • cochese Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 13:06
      Ludzie mowia o cudzie, ze samolot nie spadl na samochody. Dzis czytalem wywiad z
      jedna pania ktora powiedziala ze samolot probowal chyba awaryjnie ladowac na
      ulicy i ze nie bylo slychac silnika, a pozniej runal w dol w korkociagu. Jak dla
      mnie wyglada to na decyzje pilota/ow o tym by nie trafic w ludzi. Pisza tez ze
      straz pozarna dala ciala. Prawdopodobnie przy zderzeniu z ziemia przy takiej
      predkosci i tak nie bylo juz kogo ratowac. Pytam sie po co szukac kozla ofiarnego?
      Niebywale co sie u nas dzieje...
      Szkoda tych ludzi, ktorzy zgineli....
    • Gość: ktos Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:14
      Mieszkam na Bemowie niedaleko lotniska. Jakos mi nie przeszkadza co jakis czas
      przelatujaca awionetka tuz na blokiem lub troche obok. To przeciez Lotnisko.
      Bardziej wkurzajacy jest fakt piratow drogowych z samochodami lub motorami z
      tlumikami co slychac z odleglosci kilkuset metrow. Na Powstancow Slaskich
      urzadzaja sobie wyscigi lub ktos szybciej przeleci o polnocy. To moze w takim
      razie zlikwidujmy ulice bo jest niebezpieczenstwo wypadku i duze
      niebezpieczenstwo :-))
    • Gość: szpenio Chomiczowka, Chomiczowka IP: *.pekao.com.pl 28.08.06, 14:44
      Pytanie do wspomnianego w artykule Komitetu. Jakie zagrozenie lotnicze chca
      zlikwidowac? Ile wypadkow lotniczych bylo do tej pory? Mieszkam od 1978 roku na
      Chomiczowce i mysle ze do 10 nawet bym sie nie doliczyl. Wszystkie katastrofy
      procz jednej, gdzie szybowiec uderzyl w blok, mialy miejsce poza terenem
      zabudowanym. Jesli komus przeszkadza panujacy obecnie halas to swiadczy tylko o
      tym ze dana osoba wprowadzila sie niedawno ( czyli podjela decyzje o zakupie
      mieszkania w tej okolicy swiadomie )a nie tak jak ja otrzymalem mieszkanie z
      tzw. przydzialu. Wiec niech nie narzeka ze w zimie jest zimno. Nie ma to nic
      wspolnego z halasem ktory panowal podczas obecnosci wojska na tym lotnisku. Tak
      wojska bo kiedys to bylo glownie lotnisko wojskowe, gdzie stacjonowaly samoloty
      ponaddzwiekowe SU. A pasem startowym byla obecna ul. Powstancow Slaskich. Huk
      rozgrzewanych silinikow odrzutowych byl niewyobrazalny.
      Jednak ja mieszkaniec Chomiczowki jestem dumny z tego wlasnie ze w okolicy
      znajduje sie Lotnisko Bemowo. Widok szybowcow oraz malych samolotow
      przecinajacych niebo jest bardzo sympatyczny. Ile radosci sprawiaja mi slowa
      mojej 3 letniej corki, ktora podczas spaceru zaczepia mnie i mowi: patrz tato
      szybowiec. Zlikwidowanie lotniska ktore jest obecne w mojej swiadomosci od
      poczatku to tak jak uciecie mi konczyny. Czy ktos wyobraza sobie nasze Tatry
      bez krzyza na Giewoncie lub Krakowa bez Sukiennic. Lotnisko Bemowo jest tutaj
      od zawsze i niech tak pozostanie.
      Rownie chetnie zawiaze Komitet w Obronie Lotniska na Bemowie.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: nebel Re: Chomiczowka, Chomiczowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 15:55
        Mam takie same odczucia. Bez lotniska nie bedzie chomiczowki. A jak ktos mi mowi o halasie to niech przypomni sobie przelatujace nad blokiem smiglowce wojskowe z serii MI. To bylo cos !
    • Gość: jawi Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 15:20
      nie rozumiem niektorych ludzi..samoloty sa bezpieczne..bezpieczniejszych od
      samych ludzi..czy samochodow..to moze na bielanach wogole wprowadzic zakaz
      poruszania sie czymkolwiek..nawet na nogach nie bedzie wolno..

      po drugie powinni byc dumni ze w warszawie szkola polscy piloci..a nie musza
      wyjezdzac za granice..chocby do stanow..taka licencja to nie prawo jazdy..i dla
      wielu milosnikow kazdy grosz sie liczy..i tu nie ma miejsca na teskdty w stylu
      stac go na latanie to i stac na dojazd..znam wielu ludzi ktorzy wyjezdzali i
      pracowali tylko po to zeby po powrocie przeznaczyc wszytsko na kurs..

      i jakby awionetki tyle halasu robily..to tylko polska mentalnosc..jak juz nie ma
      czego..to awionetek sie czepnijmy..

      az szkoda ze nie lataja wojskowe z bemowa..przelecialy by kilka razy nad
      bielanami odrazu bylby spokoj..

      chwila ciszy dla zmarlych wkatastrofie
    • Gość: Asia Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.broadband.pl 28.08.06, 15:25
      A moze ludzie, którzy wiedzieli, ze tam jest lotnisko nie powinni liczyć na to
      że kupią mieszkanie a lotnisko zostanie zlikwidowane???
      • singleman Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 15:50

        > A moze ludzie, którzy wiedzieli, ze tam jest lotnisko nie powinni liczyć na
        to
        > że kupią mieszkanie a lotnisko zostanie zlikwidowane???
        Myślę , że masz rację. Podobnie jak mieszkańcy osiedla , ktore wyrosło przy .
        Włodarzewskiej na Ochocie tuż obok zarezerwowanego pasa pod trasę szybkiego
        ruchu. Teraz też mają argument, że oni się nie godzą. Ten sposób myślenia jest-
        niestety- powszechny.
        • Gość: autorposta Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.chello.pl 28.08.06, 17:23
          singielku, chłopcze, przypomnianm: lotnisko miało być dawno zlikwidowane! Komu
          zależy na tym, by nadal utrzymać je w tym miejscu? Przyjrzyj się, popytaj...
          Czyj to teren, kto we władzach Aeroklubu jest... Wielu ciekawych rzeczy się
          dowiesz... Chyba, że już wiesz i tylko oczy wszystkim mydlisz :/
          • singleman Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 17:45
            Tak wiem, kto jest we władzach AW, ale wiem też, że jest wielu chętnych, by na
            Babicach wyrosło jakieś osiedle mieszkaniowe. I też jest wielu chętnych, którzy
            zacierają łapki po kasę, którą można by przy tym zarobić. A lotnisko? Ono jest
            po prostu potrzebne. Takich lotnisk, jak to na Bemowie są setki w całej
            Europie. A co do hehe spiskowej wizji świata- jakoś pachnie mi ona spiskową
            terią dziejów a'la PiS. Tam chłopaki też wszędzie układy i afery węszą. A nie
            widzą, że świat im ucieka.
            • Gość: autorposta Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.chello.pl 28.08.06, 19:57
              Nie trzeba węszyć żadnej spiskowej wersji historii - lotnisko dawno miało
              zniknąć (zatwierdzono to już ok. 15 lat temu) - rzeczywiście kilka wpływowych
              grup ma w tym swój interes, by lotnisko utrzymywało się jak najdłużej.
              Niegdyś, będąc w zasadzie poza miastem, miało swój sens. Obecnie pełni taką samą
              rolę jak Huta Warszawa - blokuje rozwój miasta w kierunku zachodnim. Moze to i
              dobrze z punktu widzenia ekologów (vide: Puszcza Kampinoska), ale to zupełnie
              inna sprawa.

              A to, że być może gdzie indziej są durnie, nie znaczy, że u nas też trzeba
              durnotą się kierować. Loty samolotów JEDNOsilnikowych tuż nad gęsto zaludnionym
              obszarem są po prostu totalną nieodpowiedzialnością. Ale, zeby to zrozumieć,
              trzeba najpierw pomyśleć obiektywnie. Nie kazdy to potrafi.

              Śmigłowce i samoloty DWUsilnikowe - proszę bardzo. Są po prostu nzacznie
              bezpieczniejsze dla otoczenia. Tylko hałas jest ten sam ;D

              btw. niegdyś Wilgi były jednymi z bardziej hałaśliwych samolotów. I ni chu chu
              nie dało się ich wyciszyć. Dopóty, dopóki nie zaczeto ich sprzedawać do
              Szwajcarii. A tam nie było przebacz - przepisy dotyczące hałasu były i są bardzo
              restrykcyjne. I okazało się, że można wyciszyć. Bardzo skutecznie. Zatem, jeśli
              komuś przeszkadza hałas nad Bemowem i bielanami, to niech może zawalczy o
              egzekwowanie przepisów. Dla powietrznych wehikułów też jest zdrowiej, jeżeli są
              cichsze ;D

              Pozdrawiam
              • Gość: pilot Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: 62.233.205.* 30.08.06, 12:19
                Kolejny raz: krąg nadlotniskowy powinien umożliwiać dolot do lotniska lotem
                ślizgowym !!! Ale mieszkańcy osiedla Piaski skutecznie to uniemożliwili przez
                swój "antyhałasowy" terror.

                Wielosilnik na małej wysokości w przypadku padu jednego z silników może
                wyrządzić dużo więcej szkód niż mały samolocik z powodu asymetrii ciągu - do
                państwa wiadomości.
        • dorsai68 Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 30.08.06, 14:07
          singleman napisał:

          > Myślę , że masz rację. Podobnie jak mieszkańcy osiedla , ktore wyrosło przy .
          > Włodarzewskiej na Ochocie tuż obok zarezerwowanego pasa pod trasę szybkiego
          > ruchu. Teraz też mają argument, że oni się nie godzą. Ten sposób myślenia
          > jest- niestety- powszechny

          Z jednej strony racja, z drugiej rozwój wymusza zmiany. Przed wojną Pole Mokotowskie też było lotniskiem, ale chyba nie ma człowieka, który uznałby, że lądowisko nadal tam powinno istnieć.

          W bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy znajdzie się z pewnością kilka lokalizacji, które z powodzeniem nadają się na lotnisko aeroklubowe czy prywatne (Modlin, Sochaczew, Nowe Miasto n. Pilicą, Radom). Obiektywnie patrząc przeprowadzka lotniska jest kwestią czasu, bo obecnego status quo nie da się, na dłuższą metę, zachować. eden pas startowy Babic dawno, bo w latach 70-ch został przekształcony w drogę, drugi pas startowy, istniejący, jest kolizyjny względem Okęcia, więc o rozwoju lotniska nie może być mowy. Na dodatek na zachodnim krańcu pasa jest śmieciowa góra (Radiowo).

          Przy całym zrozumieniu dla potrzeb lotników, muszę powiedzieć że w tej chwili lotnisko Babice staje się "głównym hamulcowym" dla rozwoju tego rejonu miasta. Wyobraźmy sobie, jak wyglądałaby dziś Warszawa, gdyby na Polu Mokotowskim nadal było lotnisko.
          • Gość: pilot Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: 62.233.205.* 30.08.06, 14:14
            Bez przesady... Zobacz ile miejsc w Warszawie, nawet w samym centrum jest dalej
            zabitych dechami. Jeśli ekspansja ma polegać na budowaniu niezliczonej ilości
            bloków to dziękujemy bardzo. Chomiczówka jest jedną z najbrzydszych dzielnic
            Warszawy i tylko Babice jakoś ją ożywiają. Jak z Babic zrobi się tereny pod
            budowę to będzie to już kompletnie układ blok-blok-blok. A może wolą Państwo
            trasę szybkiego ruchu ?

            A co do kolizyjności Babic z Okęciem to jest to śliska sprawa, która z pewnością
            zakończy się w sądzie. Są w świecie podobnie ułożone lotniska i jakoś da się
            dopasować procedury.
            • dorsai68 Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 30.08.06, 14:29
              Ja nie o estetyce blokowisk, ale o rozwoju. Jak dla mnie, to mógłby tam z powodniem powstać kolejny teren zielony (tak jak na Polu Mokotowskim). nie przesądzam jednak co miałoby powstać na miejscu lotniska, bo nie ja o tymm decyduję. Więcej, ja sądzę, że ono tak do końca ne zniknie, bo jego głównymi użytkownikami są wojsko i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, a dla nich lokalizacja Babic wydaje się kluczowa.

              O kolizyjności Babic z Okęciem pisałem na podstawie artykułu Romana Woźniaka z września 2003 roku, który przeczytałem tutaj:
              www.warszawa.pl/news/view,449.html
    • Gość: pppp Katastrofa awionetki na Bielanach IP: 87.254.81.* 28.08.06, 18:16
      Współczuję rodzinie ofiar. Szkoda, że taka tragedia się wydarzyła.
    • Gość: pilot Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.aster.pl 28.08.06, 18:19
      Mieszkancy to buraki i to oni powinni zniknac a nie maszyny. Niech zamkna
      stadiony pilkarskie, bo tez rycza.
    • Gość: Patrik Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.eranet.pl 28.08.06, 18:23
      Bezczelność tych mieszkańców nie ma końca! Kupując mieszkania świadomie
      wybierali lokalizację i wtedy hałas samolotów nie stanowił problemu, a lotnisko
      nie powstało tam wczoraj !
      • agamamaoli Re: Katastrofa awionetki na Bielanach 28.08.06, 20:53
        mieszkam 200 m od lotniska Bemowo i mam nadzieję że go NIE zlikwidują, piękne
        są te samoloty i szybowce, co do hałasu to lekka przesada - motor z podwórka
        bardziej mnie irytuje, a co do bezpieczeństwa - nie czuję się zagrożona. A
    • Gość: sand Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: 12.155.200.* 28.08.06, 21:24
      Na wstepie chce napisac, iz sam mieszkam na Bielanach i ani razu nigdy nie
      przeszkadzal mi jakikolwiek halas zwiazany z latajacymi samolotami. Jednak
      problem jest gdzie indziej. Miasto rozwija sie, to, co bylo kiedys obrzezem
      Warszawy (Bemowo i Bielany) powoli zaczyna byc jej srodkiem. Za kilka(nascie)
      lat Warszawa bedzie jeszcze wieksza, wtedy lotnisko na Bemowie bycmoze bedzie w
      jej samym centrum. To wymusza pewne zmiany, lotnisko w koncu bedzie musialo
      zniknac, takie niestety sa ceny rozwoju cywilizacyjnego


      Zaznaczam jeszcze raz, ze osobiscie lotnisko mi nie przeszkadza
    • Gość: sand Re: Katastrofa awionetki na Bielanach IP: 12.155.200.* 28.08.06, 21:24
      Na wstepie chce napisac, iz sam mieszkam na Bielanach i ani razu nigdy nie
      przeszkadzal mi jakikolwiek halas zwiazany z latajacymi samolotami. Jednak
      problem jest gdzie indziej. Miasto rozwija sie, to, co bylo kiedys obrzezem
      Warszawy (Bemowo i Bielany) powoli zaczyna byc jej srodkiem. Za kilka(nascie)
      lat Warszawa bedzie jeszcze wieksza, wtedy lotnisko na Bemowie bycmoze bedzie w
      jej samym centrum. To wymusza pewne zmiany, lotnisko w koncu bedzie musialo
      zniknac, takie niestety sa ceny rozwoju cywilizacyjnego


      Zaznaczam jeszcze raz, ze osobiscie lotnisko mi nie przeszkadza
    • Gość: ox Katastrofa awionetki na Bielanach IP: *.timplus.net 29.08.06, 08:22
      Dziwni sa niektorzy warszawiacy. Mieszkaja w wielkim miescie, a zachowuja sie
      jakby byli ze wsi. W takim miescie nigdy nie bedzie cicho i bezpiecznie!
Pełna wersja