Dłuższe przerwy i suszone owoce zamiast chipsów...

06.09.06, 06:00
Brak dłuższych przerw - wyścig szczurów już od podstawówki... Jedzenie jedzeniem, ale jak dziecko ma "złapać oddech" między zajęciami, jeśli tylko gna z jednej lekcji na drugą i nie ma nawet dłuższej chwili na odsapnięcie? Podstawówkę skończyłem 15 lat temu. Długa przerwa to była bardzo ważna instytucja zarówno wtedy, jak i w liceum - ze względu na higienę psychiczną, także ze względów towarzyskich.
    • Gość: z Wawra BRAWO !!!!! IP: *.itpp.pl 06.09.06, 08:42
      Super pomysł. Oczywiście zapewne nie tylko będą przeciwni sprzedawcy którzy
      zarabiają na tego typu niezdrowych przekąskach ale może dołączą się dentyści
      (bo dzieciom nie będą tak się psuły zęby od cukru) i wiele innych specjalistów
      medycyny, bo ogólnie wiadomo że 90% chorób na które zapadamy wynika z fatalnego
      odżywiania. Najczęściej to daje znak po wielu latach jedzenia przetworzonych
      produktów, a już nie mówiąc o białych zabójcach : biała mąka, biały cukier,
      biała sól.
      Życzę aby Dyrektorzy szkół mieli w sobie siłę do wprowadzenia tych zmian bo to
      szlachetny plan.
    • Gość: Krokodyl Dłuższe przerwy i suszone owoce zamiast chipsów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 11:00
      Bardzo dobra inicjatywa i niezwykle potrzebna.Osobiście wolałabym nawet, żeby
      dziecko przepłacało kupując zdrowe jedzenie, niż oszczędzało kupując zapiekanki
      (mimo mojego ogromnego szacunku do pienoiędzy). Tu chodzi przeciez o zdrowie
      tych dzieci. Szkoda, że właściciele sklepików nie patrzą na swoją pracę
      szerzej. Dlaczego mają splajtować, jesli będą mieli duży wybór różnych
      produktów? Może będa musieli się bardziej starać, ale moze warto???! Dlaczego,
      jak przestaną truć dzieci ma im się przedsięwzięcie przestac opłacać? Uważam
      także, ze przerwa 20 minutowa jest niezbędna. Bardzo cenię naukę, wiedzę, ale
      jestem skłonna zdecydowac się na to, zeby moje dziecko miało o jedną lekcję w
      dniu mniej (przy tych programach, to naprawde niezauważalna strata), ale żeby
      mogło zjeść w spokoju, zeby mogło pobawić się i porozmawiać z przyjaciółmi.
      Moje dzieci znając zdrowa kuchnię z mnóstwem róznorodnych smaków nie rzucają
      się na chipsy, zapiekanki, kiepskie pizze, czy hamburgery. próbowałam je tym
      czestować, jak brakowało czasu na domowy posiłek. Nie jadły. Czyli nawet będąc
      dzieckiem można zasmakowac w konkretnych smakach a nie śmiecioproduktach.
      faktycznie, ze potrzeba inwencji właścicieli sklepików, ale dla dzieci chyba
      warto się postarać?!!!!!!!!!!!!!!! P.S. Suszone owoce niestety są bardzo
      niezdrowe, bo suszone sa przy pomocy użycia chemii, a nie naturalnie. Dlatego
      mimo, ze uwielbiamy suszone owoce, rzadko je jemy.
      • Gość: Mag Re: Dłuższe przerwy i suszone owoce zamiast chips IP: *.aster.pl 06.09.06, 14:23
        świetny pomysł! Sądzę jednak ze osobnym problemem jest jedzenie serwowane przez
        szkolne stołówki gdzie panie kucharki, które od stu lat gotuja to samo, nie są
        w stanie zrezygnować z tłustych potraw, ziemniaków, a warzywa wciąż traktowane
        są jako przybranie do mięcha. Zamiast kropli oleju roślinnego - smalec,
        wszytsko pływa w tłuszczu. Kompoty coraz rzadziej, za to królują obrzydliwe
        rozcienczane syropy. Co w sumie daje kuchnie polską w najbardziej tradycyjnej,
        czyli najbardziej niezdrowej formie.
        • Gość: sroda sama jako uczen prowadzilam sklepik z kolezanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 21:32
          Chodzilysmy do pobliskiego spozywczaka, kupowalysmy kefiry, serki i bulki.
          Taszczylysmy to wszystko w rekach do sklepiku szkolnego i sprzedawalysmy 10 gr
          drozej. Za zysk ze sklepiku nasza klasa pojechala na wycieczke!
          Ale to byly glebokie lata komuny... :-))))
          • Gość: S. Re: sama jako uczen prowadzilam sklepik z kolezan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 21:45
            Czy nie chodziłyśmy do tej samej szkoły? :P
    • Gość: S. Dłuższe przerwy i suszone owoce zamiast chipsów.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 21:47
      "Jego zdaniem niewykonalne jest też wprowadzenie 15-20-minutowych przerwy
      śniadaniowych, jeśli szkoła pracuje pracuje na dwie zmiany."
      Chyba ten pan trochę przesadza. Jeśli w jego szkole są tylko przerwy 5-
      minutowe, to tak czy siak ktoś coś z tym powinien zrobić. A jeśli są 10-
      minutówki, to te dodatkowe 5-10 minut w ciągu całego dnia nie powinno zrobić aż
      tak wielkiej różnicy, a zdecydowanie dobrze by wpłynęło i na uczniów, i na
      nauczycieli...
      Sklepikarzom życzymy inwencji :)
Pełna wersja