Gdzie byliście 11 września 2001 roku?

10.09.06, 02:05
Co robiliście tego dnia? Jak dowiedzieliście się o zamachach w Nowym Jorku i
Waszyngtonie? Jak się czuliście?
Do mnie przysłała esemesa koleżanka ze studiów, Dominika: "Włącz TVN, w Nowym
Jorku wielki zamach..." Byłem jeszcze na studiach, więc mieliśmy jeszcze
wakacje. Mieszkaliśmy we czworo i od tamtego esemesa telewizor grał do nocy.
Moment uderzenia drugiego samolotu widzieli wszyscy. Zakołotało mi serce -
bliźniacze wieże kojarzyły mi się strasznie miło, marzyłem o wyjeździe do
Wielkiego Jabłka. Pisałem wtedy reportaże dla polskiego nowojorskiego "Nowego
Dziennika".
Widok jak z filmu. Gdy runęła pierwsza wieża, pomyślałem "to co, teraz będzie
tylko jedna stała?"...
Za chwilę kolega Marek, który był wtedy świetnym reporterem w RDC (dzisiaj
świetny redaktor w TVN24) odebrał telefon od szefa. Po chwili pędziłem z nim
taksówką na Okęcie - za parę godzin miał wylądować zawrócony z Nowego Jorku
drugi polski samolot, a pierwszy w Warszawie.
Na terminalu płacz. Nikt się nie skarży, wszyscy cieszą się, że żyją.
A my dwaj szukamy pilota, by Marek miał dobry materiał do radia.
Znaczy - to wszystko nie był film. Później dowiaduję się, że koleżanka Magda
całą scenę widziała ze statku płynącym, zdaje się, na Long Island. Wiedziałem
też o drugiej koleżance w NYC. Dzwonię do jej rodziców - wszystko w porządku.
Rano na drugi dzień czytam w "Gazecie" relacje Janka Latusa z "Nowego
Dziennika" i Roberta Leszczyńskiego. I tysiące innych relacji.
Rok później w TVP1 film dokumentalny o strażakach (a właściwie ich
autorstwa), którzy rankiem pojechali na interwencję - w studzience pod
jezdnią ulatniał się gaz. Oni jedyni nakręcili pierwszy samolot. A później
księdza, którego już nieżywego niesionego widzieliśmy na jednym ze słynnych
zdjęć. I ludzi uciekających w lobby w jednej z wież.
Poryczałem się na tym filmie.
Napiszcie, jak Wy to przeżyliście.
Marcin Kochanowski
    • Gość: jacek Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.proxy.aol.com 10.09.06, 04:52
      a mozna by bylo tego uniknac,gdyby pewni siebie amerykanie posluchali
      MOSADU,ktory uprzedzal o zamachach trzy tygodnie przed ta tragedia.Nie jest
      zadna tajemnica,iz Izraelski wywiad jest najlepszy na swiecie.Zydzi nie podali
      dokladnie miejsca ani czasu,ale uprzedzali amerykanow ,ze szykuja sie ataki na
      wysokie budowle nowojorskie
      • Gość: jacek Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.proxy.aol.com 10.09.06, 05:00
        a co do tego gdzie bylem .Mianowicie w pracy w Rockeffeler Center.Mimo,ze
        oddalony od WTC wypuszczono nas z pracy,dotarcie do domu bylo dla mnie
        makabra,poniewaz mieszkam w New Jersey ,a tunele byly zamkniete kolejka PATH
        walczaca Manhattan z NJ.nie chodzila,jedyna droga bylo ferry miedzy 32 str, i
        Hoboken.Mimo ,ze fery odplywalo jedne za drugi samo dostanie sie do niego
        zabralo mi 5 godzin. Z ferry widzialem i czulem kledy dymu i kurzu jaki unosil
        sie nad szkieletem dwu wierz. Ten widok pozostanie w mojej pamieci do konca
        mych dni
        • Gość: gizmo Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 11:16
          Dla kolegi z Gazety mam ciekawą odpowiedź. Ja - i sporo milionów innych
          obywateli tego kraju - byłem w pracy. W pracy natomiast nie byli pracujący na
          inne zmiany i niepracujący. Natomiast w innych krajach - ze względu na różnice
          czasowe - ta kwestia mogła się przedstawiać inaczej. Czy myślisz że mam szanse
          na Pulitzera?
    • j_karolak Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 10.09.06, 11:30
      Pamiętam ten dzień jak dziś. Byłem wtedy akurat w pracy i kserowałem ważne
      dokumenty, które następnie musiałem porozsyłać według rozdzielnika. To był dla
      mnie dzien szczególny, gdyż rozdzielnik był wyjątkowo skomplikowany, a ksero co
      chwilę się psuło. W dodatku byłem w niedoczasie.
      • Gość: he he he Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.chello.pl 10.09.06, 11:51
        to było niezapomniane!
        w telewizorni na pierwszym planie mądralująca się Pochanke z jakąś drugą
        zasłaniające w tle relacje live z CNN . Ich relacja całkowicie odbiegająca od
        obrazu walących się wież i niezauważalna przez nie.
    • Gość: corgan ja byłem na siłowni IP: *.chello.pl 10.09.06, 12:01
      bo miałem do pracy przyjść od 19:00 i zostac tam do 8 rano, więc poszedlem
      sobie na siłkę na 15:00.

      Na siłowni był włączony TVP1 i widziałem usłyszalem w pewnym momencie
      przerwanie programu i informację jak to samolot wbił się z pierwszy wieżowiec a
      dziennikarka przerazona relacjonowała jak to możliwe żeby pilot tak sie
      pomylił... hehe Potem poszedłem do domu, bo spieszyłem się do pracy.

      W pracy nie miałem telewizorni więc o tym co się działo słyszałem tylko z
      całonocnej relacji z RMFu. Co się działo i jak to wszystko wyglądało zobaczyłem
      dopiero w tvn24 na 2 dzień.
    • Gość: arab z sasiedztwa na ostatnim pietrze sasiedniego budynku IP: 195.175.37.* 10.09.06, 16:26
      z kamera filmowa
    • kubissimo Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 10.09.06, 16:31
      siedzialem w pracy, kiedy kolega siedzacy przy sasiednim biurku powiedzial, ze
      samolot uderzyl w WTC. Brzmialo to tak absurdalnie, ze na poczatku nikt mu nie
      uwierzyl, ale za chwile juz wszyscy siedzieli na amerykanskich serwerach
      informacyjnych
      po pracy bylem umowiony z przyjaciolmi, ale zamiast proszonego obiadu bylo
      ogladanie CNN i jedno wielkie niedowierzanie
    • Gość: Maja Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.chello.pl 10.09.06, 16:44
      Byliśmy świeżo po ślubie i pojechaliśmy do sklepu z elektroniką kupić jakiś
      sprzęt, nawet nie pamiętam, jaki. A tam na wszystkich ekranach wszystkich
      telewizorów obrazy zniszczonych wież. Z początku trudno było uwierzyć, że to prawda.
      Następnego dnia było spotkanie z pewnym brytyjskim pisarzem, który wieszczył, że
      Stany w odwecie zrzucą bombę atomową na Irak. Na szczęście do tego nie doszło.
    • dorsai68 Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 10.09.06, 17:11
      > Co robiliście tego dnia?
      Pracowałem

      > Jak dowiedzieliście się o zamachach w Nowym Jorku i Waszyngtonie?
      Z radia

      > Jak się czuliście?
      Miałem lekki katar, ale poza tym OK.
    • nasza_maggie Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 10.09.06, 18:25
      Może to przykre, ale nie chcę tego pamiętać. Przykro mi kiedy ten temat jest
      roztrząsany.

      Byłam w pracy i bardzo dużo tego dnia się działo, dużo stresu i spraw.
      Otrzymałam dwa telefony z informacją o WTC, ale nie zarejestrowałam chyba do
      końca, że coś strasznego się stało. Myślałam że to znowu katastrofa lotnicza.

      Wpadłam na gazetowy czat.

      Wkońcuż ktoś uruchomił biurowy telewizor.

      Dotarło do mnie, że w NYC jest moja koleżanka z Japonii, która kilka dni
      wcześniej była w Warszawie.




      Pamiętam że już w drodze do domu, każdy miał obawy 'kto następny'? Każdy
      dzwonił, pisał smsy. Klimat jak w Wojnie Światów...

      Zrywki w głowie z tamtego dnia pozostały. Natomiast najgorsze co pozostało, to
      nagrania ludzi którzy dzwonili na 911.


      Miejmy nadzieję, że nigdy więcej to się nie powtórzy....
    • chaladia Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 10.09.06, 18:37
      Jak chcesz, Stołku.
      Byłem w pracy, przygotowywaliśmy ofertę na "Metropolitan". Trzeba było
      sprawdzić kurs dolara, ktoś otworzył interię czy onet i powiada "słuchajcie,
      jakiś samolot podobno uderzył w WTC". Oczywiście pierwszy domysł był, że jakaś
      zabłąkana awionetka i że takie przypadki już były z innymi wieżowcami. Po
      parunastu minutach jednak okzaało się, że jest dużo gorzej, niż można sobie to
      było wyobrazić, zaczęły krążyć e-maile, trochę nerwów było o project managera
      Hinesa, niejakiego Granta Stevensa (bardzo sypmatyczny gość), ale na szczęście
      nic mu się nie stało.
    • Gość: axen Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.aster.pl 10.09.06, 19:30
      Byłam w pracy, koleżanka, która była kilka lat temu w NY stała przy radiu i
      powiedziała cytuję: " ojej nie ma juz wieżyczek". Jakoś nic więcej nie
      powiedziała, a ja zajęta byłam księgowaniem kasy. Po pracy podskoczyłam do domu
      po pieniądze na niemiecki i zobaczyłam w tv, że wieża się pali, ale tylko
      chwyciłam kasę i pognałam na zapisy,myśląc - przecież go ugaszą. Dopiero jak
      wróciłam zobaczyłam całą relację. Chyba do mnie nie dotarło to tak od razu co
      się stało, że tam było duzo ludzi, którzy tak jak ja tego dnia udali się do
      pracy tyle, że oni po raz ostatni w życiu.
      • billy.the.kid Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 10.09.06, 20:54
        pomyślałem sobie-jakie to śmieszne zawrócenie historii.po hiroszimach,
        wietnamach jakoś amerykanie,którzy te radości dawali ludkom na całym swiecie-
        jakos tak mniej pewnie poczuli się u siebie.
      • pra_gosia Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 10.09.06, 21:03
        11 września byłam w Nicei. Po południu poszłam do sklepu spożywczego po
        owoce. Byłam bardzo zdziwiona, że przy kasie nikogo nie było. Cały personel
        stał stłoczony przy telewizorze w kącie sklepu. Byłam bardzo ciekawa, co jest
        w tej telewizji. Zobaczyłam samolot wbijający się w pierwszą wieżę. Pomyślałam
        wtedy, że Amerykanie mają jakichś słabych pilotów. Jeśli pilot samolotu wie-
        dział, że nie wyląduje, to powinien ominąć wieżę, a nie w nią uderzać. Nie znam
        francuskiego i byłam pewna, że katastrofa samolotu była po prostu nieszczęśli-
        wym wypadkiem. Ale potem poszłam do hotelu, włączyłam CNN i wszystko stało się
        jasne. Cały wolny czas w Nicei podczas tygodniowego pobytu spędziłam przed
        telewizorem. Nawet nie chcę pisać, jaką miałam kontrolę na lotnisku przy wylo-
        cie. Natomiast na widok żołnierzy z karabinami na Okęciu pomyślałam o "Czterech
        Pancernych i psie".
    • Gość: pek Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 23:51
      Byłem w pracy i widziałem relację w Onecie. Podem dowiedziałem się od mojej
      koleżanki z NY, że jej zięć tam zginął (syn Szurkowskiego - byliśmy na ich
      ślubie w Wa-wie.) Szok....
    • Gość: MLG Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: 212.244.79.* 11.09.06, 01:51
      Ja bylem na chorwackiej wyspie Hvar. Jezdzilem akurat na rowerze gdy przyszla pierwsza wiadomosc -
      sms z serwisu BBC ktory wtedy subskrybowalem. Wiadomosc byla krotka i malo pracyzyjna - "Lekki
      samolot uderzyl w jedna z wierz WTC". Pomyslaem, ze jakis "pijany" pilot zrobil dopiero co licencje i
      chcial sobie polatac nad Manhattanem. Zachaczyl skrzydlem o wieze i tyle. Dalej jezdzilem na rowerze.
      Potem drugi sms - drugi samolot uderzyl. Tu juz sie troche zaniepokoilem, ale nikt wciaz nie pisal, ze
      to byly duze maszyny pasazerskie. Naprawde przestraszylem sie dopiero w chwili, gdy przyszla trzecia
      wiadomosc - samolot uderzyl w Pentagon i ze jedno jego skrzydlo plonie. To juz nie mogly byc
      przypadkowe sytuacje, pomyslalem. Po powrocie do hotelu staralem sie czegos dowiedziec, ale
      Chorwaci nie za dobrze mowia po angielsku. Sytuacje wyjasnili mi ludzie z Polski, przyjaciele i rodzina
      do ktorych dzwonilem. Nastepnego dnia z kumplem pojechalismy do sasiedniej miejscowosci i tam
      poszlismy do kafejki internetowej. Tam na stronach CNN i polskich serwisow dowiedzialem sie
      szczegolow. Balem sie, ze UE zamknie granice i bedzie problem z powrotem do kraju - bylismy
      prywatnym samochodem. Zadzwonilem do ambasady do Zagrzebia, ale uspokoili mnie, ze na razie jest
      w miare normalnie. Kontrole graniczna mielismy taka sama jak przed 11 wrzesnia, moze dlatego, ze to
      byly przejscia ladowe.


      MLG

      PS. W grudniu 2005 odwiedzilem pierwszy raz w zyciu Nowy Jork i odnalazlem miejsce po WTC. Wtedy
      jeszcze nie trwala tam budowa nowych wierz. Ogromna, kilkumetrowa dziura w ziemi, krzyz zrobiony z
      zespawanych dwoch fragmentow konstrukcji zawalonych wierz WTC i ogrodzenie na ktorym mozna
      przeczytac nazwiska wszystkich ofiar. Wracalem stamtad ze stacji WTC Path Station, wiec tej ktora byla
      najblizsza wierzom. Powiem jedno...duze przezycie.
    • Gość: Zyzio Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 02:10
      Odpowiedź:

      Radiowca: Właśnie miałem zapowiedzieć następnego gościa do studia, kiedy w
      wsłuchawkach realizator przekazał mi wieść, że gościa nie będzie bo nie chce
      wyjść z reżyserki zapatrzony w telewizor. Rzuciłem coś do sitka o kłopotach
      technicznych i zdałem się na relizatora, który puścił mp3, aż do czasu, gdy
      newsroom nie zredagował pierwszych wieści. Sam rzuciłem się do poczekalni,
      gdzie usiadłem przed telewizorem koło zaproszonego gościa.

      Rolnik: Dzień jak co dzień. Właśnie miałem drugi raz doić krowy, kiedy
      zauważyłem, że z wymion nic nie leci. Poleciałem do agregatora, bo myślałem, że
      faza wysiadła (jak zwykle), ale zasilanie było. Co dziwne pompy też działały, a
      wymiona suche. Krowy stłoczyły się w kacie obory i patrzyły na promiennik GSM.
      Dopiero wieczorem w gospodzie chłopy mi powiedziały, że arabowie zaatakakowali
      jakieś wieże. Aeroplanami to zrobili. Wot, tachnika.

      Bezrobotna: Miałam umówione spotakanie w Biedronce. Strasznie mi zależało, więc
      przszłam wczęsniej. Ale sekretariacie nikogonie było, a zaczepiony ochroniarz
      od razu chciał mnie rewidować. Jak sie powołałam na nazwisko menedzera, to się
      okazało, że chyba już go nie zobaczę, bo jest mocno zajęty. Na szczęscie była
      umówiona jeszcze z jednym badylarzem, co na bazarze do budki dziewczyny
      najmował. A ten właśnie jakąś testował na zapleczu. Dopiero w domu się
      dowiedziałam co się stało.

      Darhim Khan:
      Długo czekałem na ten dzień. Od trzech miesięcy skupywałem akcje linii
      lotniczych. Jak tylko się dowiedziałem o drugim samolocie, to zadzwoniłem do
      mego maklera i jak oszalały krzyczałem do słuchawki: sprzedawać, sprzedawać!
      Tyle pamiętam. Później były akcje kolei i metra w różnych częściach świata. Ale
      to już całkiem inna historia.

      Przemytnik:
      TO był dziwny dzień. Najpierw póściliśmy "zająca" na granicy z Niemcami. Ale po
      13 przynęta nie chwyciła. Sprawdziliśmy grafik. Wszysko ustawione, a tu nikt po
      niego nie wyszedł. Pojechaliśmy pod inne przejście. Tam też nic. Konsterncacja.
      Idziemy na całość. Póściliśmy drugiego "zająca" a następnie poszliśmy na
      całość. Udało się! Dopiero na miejscu, po 17 dowiedzieliśmy się dlaczego.

      Ursynowianin:
      To miał być cudowny wieczorek w domu kultury nidaleko Kabat z Edytą Jungowską.
      Co prawda dzień później, ale na nią zawsze warto poczekać. Na miejscu
      dowiedzieliśmy się, jaki los zgotowali nam arabusy. Edyta odwołała spotkanie.
      Shit!


      --
      Mów mi Zyzio, mała
    • jhbsk Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 11.09.06, 07:57
      Byłam w pracy. Wyszliśmy koło 15, wsiedliśmy do samochody i jak zwykle
      włączyliśmy radio. Potem tylko słuchaliśmy z niedowierzaniem.
      • Gość: japonka Hiroshima i Nagasaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 09:53
        A ja myślałam wtedy o tym, czy Amerykanie domyślają się, jak czuli
        się mieszkańcy Hiroshimy i Nagasaki po zrzuceniu bomby atomowej!!!
    • Gość: biba samo życie IP: *.chello.pl 11.09.06, 09:52
      Usłyszałem o tym w autobusie w drodze na egzamin z finansów. Zaaferowany byłem
      jednak egzaminem i nie dotarło to do mnie. Dopiero po napisaniu zaczęła się
      roznosić plotka, że niby w NY smoloty "parkują " w WTC. Pojechaismy później na
      Pragę, pomóc w przeprowadzce kumpla. W jego mieszkaniu zastalismy znajomego,
      który oglądał relacje na żywo z NY. Siedział na podniszczonej kanapie, na
      taborecie stało puste pół litra i słoik ogórków. Ze względu na jego
      zaawansowany stan po spożyciu jedyną reakcją na jaką było go stać było
      wypuszczenie nitki przeźroczystej śliny z kącika ust, dokładnie w momencie
      uderzenia samolotu w drugą wieżę.
    • jurek_dzbonie Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 11.09.06, 10:39
      Siedzialem w robocie. Wszedl kumpel i powiedzial: "Samolot uderzyl w wieze
      WTC". Drugi powiedzial: "Co ty pier***". Wszyscy wrocili do normalnej roboty.
      Nikgo z nas to nie interesowalo i nie interesuje do dzis. Pracujemy, zeby miec
      co wlozyc do gara.
    • Gość: kobitka Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 11:25
      jak weszlam do domu, wlaczylam tv i rozmawialam przez telefon chyba, zalac sie
      ze znow jakies kretynskie amerykanskie filmy leca.. dopiero osoba z ktora
      rozmawialam uswiadomila mnie ze tym razem to nie film.
    • Gość: Marcin Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.aster.pl 11.09.06, 11:46
      Byłem w pracy w Wawie, po 15 dotarł pierwszy mail od kolegi o tym, co się
      dzieje w NJ. Wlączyłem radio, zacząłem przeglądać polskie serwisy internetowe.
      Wyszedłem z pracy po 16, pojechalem od razu do domu. Od 17 do późnej nocy na
      przemian słuchałem radia (RMF), przerzucałem kanały TV (głównie TVN i TVP),
      czytałem informacje w internecie. Wlaściwie dopiero po powrocie do domu, gdy
      zobaczyłem w TV ciągle powtarzane zdjęcia samolotu uderzającego w wieżę i
      rozpadających się wież, zrozumiałem, co się stało i uświadomiłem sobie grozę
      sytuacji. Wcześniej, doniesienia radiowe i internetowe o samolotach
      uderzających w budynki brzmiały jakoś tak... nierealnie.
    • Gość: nicolaus Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 11:50
      Ja byłem na planie filmu (jako statysta), który nigdy nie wszedł do kin -
      "Karolcia". Byłem przebrany za nowojorskiego policjanta!!! (NYPD) Było gorąco
      i dzień się strasznie dłużył. W filmie grał Wojciech Jagielski (z radia Zet).
      Pamiętam że był na telefonie jak tylko miał wolną chwilę. Nigdy nie zapomnę
      starszej kobiety która powiedziała: "Wy tu takie głupoty kręcicie a na świecie
      wojna". Na początku pomyśleliśmy że jest przewrażliwiona ze względu na
      utrudnienia jakie napotykała (film był kręcony wewnątrz osiedla - mnóstwo
      samochodów, kabli, itp). Nie mieliśmy żadnego dostępu do radia, informacji ze
      względu na cisze na planie. Zadzwonił do mnie kolega i powiedział o wieżach.
      Nie wierzyłem. Po zdjęciach wsiadłem do samochodu i włączyłem radio. Nie
      musiałem zmieniać stacji - każda informowała nonstop o tym co dzieje się w
      Nowym Jorku. Ciągle nie mogłem uwierzyć.
    • kruder76 U mamy 11.09.06, 14:37
      To było pięć lat temu mniej więcej o tej porze. Byłem u mamy na obiedzie. W
      radiu podali, że samolot uderzył w jedną z wież WTC. Pomyślałem, że to awionetka
      jakaś, ale włączyłem telewizor pamietając, że kiedyś był zamach na WTC. Jedna z
      wież płonęła. Nadleciał drugi samolot. Było juz jasne, że to nie wypadek. Potem
      były jeszcze informacje o Pentagonie i Pensylwanii. Wieże runłęły. Jakieś
      niepotwierdzone informacje o innych porwaniach i o innych zagrożonych obiektach.
      Prowadząca program w TVN bełkotała w kółko, że "potwierdzono śmierć sześciu
      osób". Ruch lotniczy w USA został wstrzymany. Moja mama mówiła coś o tym, że
      będzie wojna. Wieczorem zapliłem świeczkę i postawiłem w oknie na parapecie, tak
      jak tysiące innych osób...
    • Gość: maxi kliknij tu IP: *.crowley.pl 11.09.06, 14:37
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=wtc&index=2001-2003&orderby=&autor=&A_szukaj=temat&A_szukaj=tresc&tag=&ile=15&sort=data
    • Gość: Wrecekrzepki Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: 195.136.112.* 11.09.06, 14:45
      Bylem akurat z dziewczyna w Dunkin Donuts przy Smyku w Warszawie. Nagle
      przerwali audycje w radiu i cos zaczeli mowic, ale byl taki gwar, ze
      zrozumialem tylko, ze USA zamknely swoja przestrzen powietrzna a samoloty
      otrzymaly zakaz startow. Moja dziewczyna stwierdzila, ze to pewnie nic
      powaznego, ale widzialem juz, ze wydarzyla sie jakas katastrofa.

      Niedlugo potem wrocilem do domu, wlaczylem TVN 24 i tak stalem...
    • kiper29 Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? 11.09.06, 16:08
      Ja w momencie zamachu byłem w szkole, gdy z niej wróciłem to włączyłem TVN24 i
      wtedy sie dowiedziałem...od razu zadzwoniłem do rodziców do pracy, żeby sobie
      radio włączyli.
    • Gość: HaKaDe Re: Gdzie byliście 11 września 2001 roku? IP: *.acn.waw.pl 11.09.06, 19:42
      Pakowałem właśnie walizki i szykowałem się do wylotu następnego dnia o świcie
      na wakacje. Na wakacje na Kubę.... a więc mniej więcej w tamtym kierunku....
      Na lotnisku w Berlinie było nerwowo....
Pełna wersja