Porozumienie między samorządem województwa a PKP

IP: *.ztm.waw.pl 19.03.03, 07:37
"Mazowsze może stracić 6 mln zł rządowej dotacji." - przecież to
kpina! Za 6 mln można kupić nowoczesny spalinowy autobus szynowy
(np. do obsługi planowanej do zawieszenia przewozów linii
Nasielsk - Sierpc)! A pewnie gdyby trochę dołożyć starczyłoby i
na dwa polskiej produkcji. W wielu regionach dawno już
rozstrzygnięto stosowne przetargi, a Mazowsze woli stracić 6
mln...
A może trzeba dokładniej przyjrzeć się działalnośći Pana
Struzika? Czyżby naprawdę nikt w Urzędzie Marszałkowskim nie
zauważył, że na terenie województwa są jeszcze
niezelektryfikowane linie przeznaczone do zamknięcia?
    • Gość: marcin Re: Porozumienie między samorządem województwa a IP: *.dialup.globe.net.nz 19.03.03, 08:26
      cytat: Prezes Matyla wyjaśnił, że zakup autobusów szynowych nie wchodzi w grę, bo do nich potrzeba napięcia 3 tys. wolt, którego polskie trakcje nie posiadają. Autobusy można byłoby kupić na Zachodzie [...]

      Otóż komuś coś się mocno pokręciło. Po pierwsze z wyjątkiem linii WKD sieć trakcyjna w Polsce jest właśnie zasilana napięciem 3kV. Po drugie to stwierdzenie o ewentualnej możliwości zakupu za granicą - otóż w Polsce nie są produkowane elektryczne autobusy szynowe, ani na 3kV, ani na żadne inne napiecie. Są za to produkowane autobusy szynowe o napędzie spalinowym.
      • Gość: Pechu Re: Porozumienie między samorządem województwa a IP: *.gdynia.mm.pl 19.03.03, 09:29
        Gość portalu: marcin napisał(a):

        > cytat: Prezes Matyla wyjaśnił, że zakup autobusów szynowych
        nie wchodzi w grę,
        > bo do nich potrzeba napięcia 3 tys. wolt, którego polskie
        trakcje nie posiadają
        > . Autobusy można byłoby kupić na Zachodzie [...]
        >
        > Otóż komuś coś się mocno pokręciło. Po pierwsze z wyjątkiem
        linii WKD sieć trak
        > cyjna w Polsce jest właśnie zasilana napięciem 3kV.
        Byc moze dziennikarze pokrecili wypowiedz [bacznosc] Pana
        Prezesa [spocznij]. Jesli nie, to trzeba pochylic glowy w smutku
        nad tym, ze tak niekompetentna osoba moze byc prezesem spolki
        przewozowej. Toz to 10 letnie szkraby, ktore choc troche
        zainteresowane sa technika, wiedza, jakie zasilanie wystepuje w
        trakcji elektrycznej na PKP.
    • Gość: henryk Prezes Matyla bredzi czy redaktor pisze bzdury? IP: 62.148.88.* 19.03.03, 09:25
      Nie wierzę, żeby prezes nawet tak beznadziejnej spółki jak PKP
      PR nie wiedział jakie napięcie jest w jego trakcji - a jest to
      dokładnie 3kV.
      Co mają autobusy szynowe do napięcia? Przecież mają silniki
      spalinowe i nie potrzebuja w ogóle żadnej trakcji. Autobusy
      szynowe już pół wieku temu opanowały linie lokalne w
      cywilizowanych krajach europejskich jak Niemcy czy Czechy, bo
      jest to tabor przewożący 100-200 osób, czyli relacje typu
      wioska - miasto czy też łączące małe miasta powiatowe przez
      okoliczne wioski. Czesi eksploatują dziś prawie 1000 tego typu
      pojazdów, dzięki czemu koleją dojeżdża sie do każdej "dziury", a
      ich pociagi są rentowne wioząc 20 pasażerów, mimo cen biletów
      czterokrotnie nawet niższych niż w Polsce. Ale czeskie koleje
      przewożą - proporcjonalnie do zaludnienia - 5 razy więcej
      pasażerów niz polski. W superzmotoryzowanych Niemczech koleje
      przewożą także 5 razy więcej pasażerów niz w Polsce! Mowa tu o
      ilosci podróży koleją na mieszkańca, bo oczywiście w liczbach
      przewaga jest tu dziesięciokrotnie większa.Malutkie Czechy, kraj
      o wielkosci i zaludnieniu trzech polskich wojewoztw, uruchamiają
      już tyle samo pociagów pasażerskich i wożą w liczbach
      bezwględnych więcej pasażerów niz PKP.
      Co mają więc autobusy szynowe do Warszawy, gdzie potoki
      pasażerskie liczy się w tysiącach - ano nic. Nie dotyczy. W
      aglomeracjach krajów cywilizowanych eksploatuje sie nowoczesne,
      opływowe, superciche i klimatyzowane składy regionalne.
      Tam gdzie natężenie ruchu jest wyjątkowo duże - dotyczy to w
      warunkach europejskich juz miast o połowę mniejszych od
      Warszawy - eksploatuje sie składy piętrowe z lokomotywami
      elektrycznymi, przy czym ostatni wagon składu jest wyposazony w
      kabine sterowniczą, aby uniknąć manewrów na stacjach końcowych.
      Pociagi miejskie krajów cywilizowanych rozwijają 120km/h,
      regionalne 160-200km/h, ekspresowe IC 200-250km/h. We Francji
      jeździ sie jeszcze troszke szybciej.
      Autobusy szynowe na prowincji (ten typ taboru przeznaczony jest,
      jak wspomniałem, na relacje o bardzo małych potokach ruchu)
      jeżdżą 80-120km/h.

      Transport kolejowy i komunikacja szynowa w ogóle przezywa druga
      młodość. W miastach Niemiec, Hiszpanii, Francji, nawet Australii
      otwiera sie nowe, częściowo tradycyjne, częściowo wydzielone
      sieci tramwajowe, wykorzystując nierzadko nieużywana
      infrastrukture po bocznicach przemysłowych zamknietych zakładów.
    • Gość: kp Ale ściema! IP: *.isep.pw.edu.pl 19.03.03, 09:56
      Autobusy szynowe wcale nie potrzebują napięcia 3kV. One mają
      silniki spalinowe. Pozatym akurat w PL w trakcji kolejowej jest
      właśnie 3kV, więc albo prezes coś poplątał, albo Gazeta (a
      dziennikarze takie rzeczy plączą często - np. "skradziono
      kilkasetmetrów sieci, która była pod napieciem ponad 5000
      Voltów...))
      Pozatym autobusy szynowe w Wawie nie wchodzą w grę. W szczycie w
      dwóch jednostkach EN57 często jest cholernie ciasno, a one
      mieszczą znacznie, znacznie więcej ludzi niż autobusy szynowe.
      Trzebaby postawić na ich modernizację (tak jak to się zaczęło
      robić w niektórych regionach), albo pomyśleć o zakupie
      podobnych, nowych jednostek (nowszej konstrukcji)
      • Gość: Tomek Janiszewski Re: Ale ściema! IP: 195.205.129.* 19.03.03, 15:11
        Tym niemniej, zastosowanie dla autobusów szynowych w okolicacg Warszawy mogłoby
        się znaleźć. Nie tylko na linii Nasielsk-Sierpc-Toruń ale także (Warszawa)-
        Legionowo-Zegrze, Legionowo-Tłuszcz, czy też Skierniewice-Czachówek-Góra
        Kalwaria-Pilawa. Dwie ostatnie z wymienionych linii są wprawdzie
        zelektryfikowane, ale zawsze spalinowe pojazdy szynowe są lepsze niż ich
        całkowity brak.
        Niestety nie po raz poierwszy ujawniło się nieudacznictwo warszawskich władz
        PKP. Ale na co liczy dziennikarzyna WybGaz, piszzący tak wierutne bzdury?
    • Gość: Piotr Re: Porozumienie między samorządem województwa a IP: 193.136.112.* 19.03.03, 16:00
      Co za bzdura z tymi autobusami szynowymi i 3000V. W roznych
      krajach w Europie wykorzystywane jest przynajmniej 6 roznych
      napiec i mozna zamowic lokomotywe pracujaca na dowolnym
      napiecieu i pradzie stalym lub zmiennym. Zreszta niedawno kilka
      wojewodztw z poludniowej Polski zamowilo razem autobusy szynowe.
    • Gość: ja 3 kV - totalny brak wiedzy i kompetencji IP: *.lo2.olsztyn.pl 20.03.03, 14:33
      '... Prezes Matyla wyjaśnił, że zakup autobusów szynowych nie
      wchodzi w grę, bo do nich potrzeba napięcia 3 tys. wolt, którego
      polskie trakcje nie posiadają...'

      Jeśli ktoś czegoś nie posiada to chyba Pan Prezes Matyla mózgu,
      a jeśli nawet turla się jakiś orzeszek w głowie w/w Pana Prezesa
      to na pewno nie posiada on wiedzy i kompetencji. 3kV jest tylko
      może 'specjaliści' tego nie wiedzą...

Pełna wersja