Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO

IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 24.03.03, 01:06
a po co czekac na przepis w ustawie? skoro taka dobra jest dla
zwierzat niech da przyklad dla innych:)
nie da, bo kasa, kasa, kasa
    • Gość: kicia Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 01:26
      'Wzruszajaca' troska, wlascicielki sklepu o pazurki pieskow.
      Szkoda tylko, ze nie wzruszalo ja to,ze musialy spac w misce z
      trocinami lub na gumoleum, szczenieta. A te 'standardy' to chyba
      amerykanskie, z hodowli swin, bezsciolkowej, klatkowej-mala
      klatka,bez ruchu aby energii nie potrzebnie nie zuzywaly bo
      trzeb by wiecej jedzenia dawac, wszystko wyliczone-poniesione
      koszty do minimum. I klamie jak najeta,ze psiaki byly
      sprzedawane w ciagu trzech dni. Labki, bernenskie, buldozki
      siedzialy z miesiac, jak dozyly! Dlatego nikt nie
      zglaszal'reklamacji'.
    • Gość: Misiek Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.dfait-maeci.gc.ca 24.03.03, 07:25
      Biznes to biznes. Leci money dla Ani. I jeszcze bezpłatna
      reklama w gazecie. A że psy się męczą? Nic to, Anka, nic to...
    • Gość: Pati Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 24.03.03, 07:49
      Może jakby pani ania spędzała każdej nocy po 10 godzin w
      akwarium zmieniła by zdanie, no ale cóż, na zachłannoścć i
      głupotę nie ma lekarstwa, a Psy się męczą!
      • Gość: Gandzia Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.ey.com.pl / 10.106.67.* 26.03.03, 11:01
        Właścicielka spklepu to wyrachowana, cyniczna, PROSTA BABA.
        Jak mamy walczyć w obronie zwierząt, skoro W CENTRUM HANDLU I
        ROZRYWKI ZNĘCAJĄ SIĘ NAD ZWIERZĘTAMI? Bezczelnie i w świetnym
        samopoczuciu łamią prawo, a odpowiednie organy mają to gdzieś.
    • Gość: iwa Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.lublin.mm.pl 24.03.03, 08:19
      Niestety, taka sprawa w warszawskim centrum musi bulwersować, ale tylko
      wrażliwe osoby, przy czym jest to tylko tzw. wierzchołek góry lodowej;
      pomimo "ustaw" zwierzęta w Polsce nadal mają źle, a ten konkretny przypadek
      pokazuje, że nie tylko na wsi.
      Osobom wrażliwym na los "towaru" w rzeczonym sklepie proponuję niczego tam nie
      kupować, może jak handel przestanie się opłacać...
      • Gość: Zaba14 Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: 217.98.235.* 24.03.03, 09:11
        ehh.. tutaj jest poprostu szkoda słów:( a to o tych pazurkach
        jest wielką głupotą. Psy powinny sie znajdowac w mieszkaniu a
        nie w akwarium. Ludzie nie kupujcie szczeniaków ze sklepów
        zoologicznych takie zwierzaki są najczęsciej chore i dużo
        cierpią można to przeczytać wszędzie może wreszcie Pani Ania
        zrozumie że nie może konkurentować z hodowlami! Jeśli nikt nie
        bedzie kupował tych szczeniaczków może Pani Ania skonczy z tym
        handlem bo nie bedzie sie rozwijał!
        • Gość: Lynx Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: 43.210.32.* 24.03.03, 11:10
          Ten wywiad ukazuje szczyt cynizmu właścicielki sklepu. Gdyby
          nie chodziło tu o męczenie zwierząt, stwierdzenie typu "psy
          siedzą w akwariach, bo tak jest dla nich najlepiej", ubawiłoby
          mnie do łez.
          Bez komentarza można zostawić stwierdzenie, że
          kilkunastotygodniowe psiaki mogą same zostawać na 10 godzin ( w
          nocy od 23 do 9), bo chyba każdy, kto miał szczeniaka wie, że
          zwykłe zatrucie pokarmowe może takiego malucha zabić w kilka
          godzin.
          No a najśmieszniejsze jest to, że w naszym kraju po raz kolejny
          łamane jest prawo ( ustawa o ochronie zwierząt), a instytucje
          powołane do jego przestrzegania, nie widzą problemu. Warto
          jeszcze wspomnieć, że ustawa o ochronie zwierząt nakazuje
          zapewnienie zwierzętom dostępu do światła dziennego. Chyba nie
          ma wątplwości, że takiego dostępu w ANNA ZOO nie zapewniono....
      • Gość: mag Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 19:27
        A ja właśnie dlatego, że baba jest podła i chciwa, od bardzo
        dawna nie kupuję niczego w żadnym z jej sklepów. Ani moja
        rodzina. A byliśmy dobrymi klientami - na swoje zwierzęta wydaję
        ok. 350 zł. miesięcznie i przyzwyczajam się do sklepu.Kosztem
        życia zwierząt ta pani robi sobie reklamę w prasie i w dodatku
        bezczelnie udziela wywiadów w zarozumiałym i pewnym siebie
        tonie.
    • Gość: Rom Do obroncow zwierzat IP: 213.77.79.* 24.03.03, 09:53
      Ciekawe,ze wam przeszkadza handel psani i kotami a nie
      przeszkadza kobietami.
      Jezeli bronicie koty i psy naprzyklad pred podawaniem w
      restauracjach to moze rowniez zajmiecie sie
      prosiaczkami ,cielaczkami, kurczaczkami i innymi podobnymi
      stworzonkami sa takie mile, bezbronne i sa moimi najlepszymi
      przyjaciolmi.
      • Gość: bartezz PSEUDO OBRONCY zwierzat IP: *.man.polbox.pl 24.03.03, 11:01
        Tak!!! Wskoczcie na babke ze poniadze robi handlujac psami,
        rozczulajcie sie jak to psy maja u niej zle i jak sa potwornuie
        meczone. A przekonany jestem ze kazdy z was codziennie obojetnie
        przechodzi obok zaropiolego, schorowanego zdychajacego psa,
        ktory ostatnio tydzien wczesniej wygrzebal jakies gnijace
        szczatki ze smietnika zeby czyms zapchac zoladek...

        Odpierdolcie sie LUDZIE od babki tylko dla tego ze zarabia
        wiecej od was!!!!!!!!!!!

        Chcecie pomagac zwierzetom - pomagajcie - recze ze sa bardzioej
        potrzebujace niz w sklepie w akwarium.

        I proponuje wyzbyc sie tej prostackiej polskiej zawisci, ze ktos
        robi pieniadze....

        BARANY
        • Gość: kicia Re: PSEUDO OBRONCY zwierzat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 11:10
          Gość portalu: bartezz napisał(a):

          > Tak!!! Wskoczcie na babke ze poniadze robi handlujac psami,
          > rozczulajcie sie jak to psy maja u niej zle i jak sa
          potwornuie
          > meczone. A przekonany jestem ze kazdy z was codziennie
          obojetnie
          > przechodzi obok zaropiolego, schorowanego zdychajacego psa,
          > ktory ostatnio tydzien wczesniej wygrzebal jakies gnijace
          > szczatki ze smietnika zeby czyms zapchac zoladek...
          >
          > Odpierdolcie sie LUDZIE od babki tylko dla tego ze zarabia
          > wiecej od was!!!!!!!!!!!
          >
          > Chcecie pomagac zwierzetom - pomagajcie - recze ze sa
          bardzioej
          > potrzebujace niz w sklepie w akwarium.
          >
          > I proponuje wyzbyc sie tej prostackiej polskiej zawisci, ze
          ktos
          > robi pieniadze....
          >
          > BARANY
          Pieknego,literackiego jezyka uzywasz. Tylko takie bezmozgowie,
          jak ty moze tak myslec. Nie ublizaj Baranom maja wiecej rozumu
          niz ty.

          • Gość: miszak Re: PSEUDO OBRONCY zwierzat IP: *.medicomp.com.pl 24.03.03, 11:47
            bartezz nie używa literackiego języka bo na tym forum nie ma
            takiej potrzeby. Mam propozycję dla bartezz'a z którego zdaniem
            wpełni się zgadzam (dla ścisłości), nie rozmawiajmy i nie
            dyskutujmy z wyjałowionymi z krytycyzmu kiciami i temu podobnymi
            aktywistami/kami bo to jest z góry skazane na drogę do nikąd. Z
            nimi jak z komuchami, wszystko jest dla nich jasne, poukładane,
            czarno-białe i łatwe do wytłumaczenia (oczywiście na ich
            korzyść). Zgaduję że są to młodzi ludzie wychowani w dużych
            miastach, którzy po prostu nie znają życia takim jakie ono na
            prawdę jest i oglądając kiełbasę nie chcą przyznać że jest to
            mięsą zabitej świnki, a jeśli są wegetarianami, fruterianami i
            tego typu ludzikami to dyskusja skończy sie obrzuceniem
            nas "koktajlami pana Mołotowa".

            Gość portalu: kicia napisał(a):

            > Gość portalu: bartezz napisał(a):
            >
            > > Tak!!! Wskoczcie na babke ze poniadze robi handlujac psami,
            > > rozczulajcie sie jak to psy maja u niej zle i jak sa
            > potwornuie
            > > meczone. A przekonany jestem ze kazdy z was codziennie
            > obojetnie
            > > przechodzi obok zaropiolego, schorowanego zdychajacego psa,
            > > ktory ostatnio tydzien wczesniej wygrzebal jakies gnijace
            > > szczatki ze smietnika zeby czyms zapchac zoladek...
            > >
            > > Odpierdolcie sie LUDZIE od babki tylko dla tego ze zarabia
            > > wiecej od was!!!!!!!!!!!
            > >
            > > Chcecie pomagac zwierzetom - pomagajcie - recze ze sa
            > bardzioej
            > > potrzebujace niz w sklepie w akwarium.
            > >
            > > I proponuje wyzbyc sie tej prostackiej polskiej zawisci, ze
            > ktos
            > > robi pieniadze....
            > >
            > > BARANY
            > Pieknego,literackiego jezyka uzywasz. Tylko takie bezmozgowie,
            > jak ty moze tak myslec. Nie ublizaj Baranom maja wiecej rozumu
            > niz ty.
            >
            • Gość: Lynx Re: PSEUDO OBRONCY zwierzat IP: 43.210.32.* 24.03.03, 12:47
              Gość portalu: miszak napisał(a):

              > bartezz nie używa literackiego języka bo na tym forum nie ma
              > takiej potrzeby. Mam propozycję dla bartezz'a z którego zdaniem
              > wpełni się zgadzam (dla ścisłości), nie rozmawiajmy i nie
              > dyskutujmy z wyjałowionymi z krytycyzmu kiciami i temu podobnymi
              > aktywistami/kami bo to jest z góry skazane na drogę do nikąd. Z
              > nimi jak z komuchami, wszystko jest dla nich jasne, poukładane,
              > czarno-białe i łatwe do wytłumaczenia (oczywiście na ich
              > korzyść).

              No to po co dyskutujesz?

              Zgaduję że są to młodzi ludzie wychowani w dużych
              > miastach, którzy po prostu nie znają życia takim jakie ono na
              > prawdę jest i oglądając kiełbasę nie chcą przyznać że jest to
              > mięsą zabitej świnki, a jeśli są wegetarianami, fruterianami i
              > tego typu ludzikami to dyskusja skończy sie obrzuceniem
              > nas "koktajlami pana Mołotowa".

              Zgaduję, że jesteś starcem ze wsi, doskonale znającym wszystkie aspekty życia.
              Doprawdy, pozazdrościć.
              >
              > Gość portalu: kicia napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: bartezz napisał(a):
              > >
              > > > Tak!!! Wskoczcie na babke ze poniadze robi handlujac psami,
              > > > rozczulajcie sie jak to psy maja u niej zle i jak sa
              > > potwornuie
              > > > meczone. A przekonany jestem ze kazdy z was codziennie
              > > obojetnie
              > > > przechodzi obok zaropiolego, schorowanego zdychajacego psa,
              > > > ktory ostatnio tydzien wczesniej wygrzebal jakies gnijace
              > > > szczatki ze smietnika zeby czyms zapchac zoladek...
              > > >
              > > > Odpierdolcie sie LUDZIE od babki tylko dla tego ze zarabia
              > > > wiecej od was!!!!!!!!!!!
              > > >
              > > > Chcecie pomagac zwierzetom - pomagajcie - recze ze sa
              > > bardzioej
              > > > potrzebujace niz w sklepie w akwarium.
              > > >
              > > > I proponuje wyzbyc sie tej prostackiej polskiej zawisci, ze
              > > ktos
              > > > robi pieniadze....
              > > >
              > > > BARANY

              Bartezz, jednak gratuluję wyrafinowanego stylu. A skąd wiesz, jak ludzie,
              którzy się tu wypowiadają pomagają zwierzętom? Skąd wiesz, czy przechodzą
              obojętnie obok bezdomnych psów? Zrozum, że nie każdy jest taki jak Ty! No i
              skąd wiesz, ile zarabiają ludzie piszący na forum? Pracujesz dla wywiadu?
        • Gość: gosc portalu Re: PSEUDO OBRONCY zwierzat IP: *.chello.pl 24.03.03, 16:39
          Gość portalu: bartezz napisał(a):

          > Tak!!! Wskoczcie na babke ze poniadze robi handlujac psami,
          > rozczulajcie sie jak to psy maja u niej zle i jak sa potwornuie
          > meczone. A przekonany jestem ze kazdy z was codziennie obojetnie
          > przechodzi obok zaropiolego, schorowanego zdychajacego psa,
          > ktory ostatnio tydzien wczesniej wygrzebal jakies gnijace
          > szczatki ze smietnika zeby czyms zapchac zoladek...
          >
          > Odpierdolcie sie LUDZIE od babki tylko dla tego ze zarabia
          > wiecej od was!!!!!!!!!!!
          >
          > Chcecie pomagac zwierzetom - pomagajcie - recze ze sa bardzioej
          > potrzebujace niz w sklepie w akwarium.
          >
          > I proponuje wyzbyc sie tej prostackiej polskiej zawisci, ze ktos
          > robi pieniadze....
          >
          > BARANY
          BARANEM to jestes ty;mów za siebie,ja napewno na cierpienie zwierzat obojetny
          nie jestem jak i ci ktorzy widza cierpienie zwierzat w tym sklepiku;a co do
          tej rzekomej zawisci i zazdrosci, to ja nie mam jej czego zazdroscic,malo tego
          ja jej wspolczuje.
        • Gość: c Re: PSEUDO OBRONCY zwierzat IP: *.millenium.gliwice.pl 24.03.03, 17:45
          A ty "kulturalny człecze" jak myślisz, skąd się biorą zaropiałe,
          chore i bezdomne psy? To właśnie dzięki takim paniom Aniom ,
          sprzedającym psiaka każdemu chętnemu,zauroczonemu malutkim
          szczeniaczkiem, a że pies rośnie, no cóż można go wyrzucić,łatwo
          przyszło, łatwo poszło.
        • Gość: c Re: PSEUDO OBRONCY zwierzat IP: *.millenium.gliwice.pl 24.03.03, 19:55
          Zastanowiłeś się NIEBARANIE skąd biorą się te zaropiałe,
          bezdomne psiaki? Myślisz, że ludzie którzy kupują psiaka w takim
          sklepie przemyśleli sobie tą decyzję? Nie mój drogi to jest
          impuls, "ach jaki słodziutki, malutki muszę go mieć" tylko, że
          malutki rośnie, zmienia się a jego psychika po trzymaniu w
          akwarium i zbyt wczesnym rozłączeniu z matką zostawia dużo do
          życzenia. I co wtedy z tm psiakiem ? jak myślisz? Łatwo
          przyszło, łatwo poszło.
      • Gość: gosc portalu Re: Do obroncow zwierzat IP: *.chello.pl 24.03.03, 11:31
        Gość portalu: Rom napisał(a):

        > Ciekawe,ze wam przeszkadza handel psani i kotami a nie
        > przeszkadza kobietami.
        > Jezeli bronicie koty i psy naprzyklad pred podawaniem w
        > restauracjach to moze rowniez zajmiecie sie
        > prosiaczkami ,cielaczkami, kurczaczkami i innymi podobnymi
        > stworzonkami sa takie mile, bezbronne i sa moimi najlepszymi
        > przyjaciolmi.
        A skad wiesz ze nie przeszkadza?
      • Gość: mag Re: Do obroncow zwierzat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 19:31
        Gość portalu: Rom napisał(a):

        > Ciekawe,ze wam przeszkadza handel psani i kotami a nie
        > przeszkadza kobietami.
        > Jezeli bronicie koty i psy naprzyklad pred podawaniem w
        > restauracjach to moze rowniez zajmiecie sie
        > prosiaczkami ,cielaczkami, kurczaczkami i innymi podobnymi
        > stworzonkami sa takie mile, bezbronne i sa moimi najlepszymi
        > przyjaciolmi.
        A zastanawiałeś się kiedyś, czy jest różnica między mózgiem
        oraz sposobem postrzegania kury i psa?
        A co do kobiet, to nie wydaje Ci się, że potrafią
        samodzielnie myśleć? I czy przypadkiem nie maja prawa wyboru w
        przeciwieństwie do tych psów, które go nie mają, bo zdane są
        całkowicie na głupotę czlowieka?
    • Gość: albert-x zwierzęta brutalnie zamkniete w klatkach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 11:36
      Sam widziałem jak zwierzęta były brutalnie zamkniete w klatkach.
      A gdyby tak zamknąć ludzi...?
      • Gość: MZ Re: zwierzęta brutalnie zamkniete w klatkach IP: *.pwpw.pj / 172.16.63.* 24.03.03, 11:53
        Na Paluchu sa zamkniete w klatkach, a mowimy, ze to
        schronisko....
    • Gość: Pndzelek Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 13:11
      Byłem wczoraj w tym sklepie i wyraźnie widziałem, że te wszystkie zarzuty to
      CELOWE ŁGANIE W ŻYWE OCZY! Psy mają wygodnie, ciepło i bezpiecznie. Nie
      zdradzają najmniejszych oznak stressu. Spokojnie sobie podsypiają. Do tego mają
      czysto, w sklepie co prawda śmierdzi ale nie jest to odór zwierzęcy tylko
      specyficzny cuch karmy. W okolicy psich żadnego smrodu...

      Sądzę, że cała ta "afera" to próba nieuczciwej konkurencji...
      • Gość: Lynx Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: 43.210.32.* 24.03.03, 13:35
        Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

        > Byłem wczoraj w tym sklepie i wyraźnie widziałem, że te wszystkie zarzuty to
        > CELOWE ŁGANIE W ŻYWE OCZY! Psy mają wygodnie, ciepło i bezpiecznie. Nie
        > zdradzają najmniejszych oznak stressu. Spokojnie sobie podsypiają. Do tego
        mają
        >
        > czysto, w sklepie co prawda śmierdzi ale nie jest to odór zwierzęcy tylko
        > specyficzny cuch karmy. W okolicy psich żadnego smrodu...
        >
        > Sądzę, że cała ta "afera" to próba nieuczciwej konkurencji...

        A może byłeś w tym sklepie w pracy? Bo ja też byłam parę razy i zapewniam Cię,
        że psy nie zachowywały się jak zdrowe, normalne szczeniaki, tylko jak osowiałe
        psie staruszki. Nie wiem, czy miałeś kiedyś szczeniaka, ale naprawdę łatwo
        odróżnić psa relaksującego się po zabawie, a takiego, który nawet nie wie, jak
        się bawić ( świetna zabawa dla szczeniaka - w małym akwarium)
        Ale może byliśmy w innych sklepach...
        • Gość: Pndzelek Celowe łgarstwa tzw. "obrońców" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 14:48
          Wydawało mi się, że moje refleksje z odwiedzin tego sklepu opisałem jasną i
          klarowną polszczyzną, no cóż... nie dla wszystkich jednak proste zwroty są
          wystarczająco zrozumiałe. Nie będę sam siebie cytował, wystarczy to co
          napisałem powyżej. Dodam jedno: te psy nie przebywają w małych akwariach.
          Używanie takiego określenia to CELOWE ŁGARSTWO czynione czy to z głupoty czy
          też z nieuczciwości. To są DUŻE BOKSY dla zwierząt, których nie można nijak
          nazwać akwarium, to określenie sugeruje nieprzewiewne szklane pudło do którego
          wystarczy nalać wody, by hodować tam rybki (nie każdy najwyraźniej otrzymał
          klasyczne wykształcenie obejmujące łacinę). NIE SĄ TO AKWARIA. Polecam
          szczegółowe oględziny tych boksów. Podobnym CELOWYM ŁGARSTWEM jest pisanie o
          klatkach, jest to tyleż prawdziwe co pisanie o akwariach...

          PS. Dodam jeszcze tylko, że jestem obserwatorem obiektywnym gdyż psi los jest
          mi obojętny. Ani te zwierzęta lubię ani też ich nie lubię...
          • Gość: Lynx Re: Celowe łgarstwa tzw. 'obrońców' IP: 43.210.32.* 24.03.03, 15:56
            Jak na obiektywnego obserwatora bardzo zażarcie bronisz sklepu.
            Gratuluję również odebrania wszechstronnego wykształcenia, z rozszerzoną ( jak
            mniemam ) łaciną włącznie. Mam tylko nadzieję, że tą klasyczną...


            Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

            > Wydawało mi się, że moje refleksje z odwiedzin tego sklepu opisałem jasną i
            > klarowną polszczyzną, no cóż... nie dla wszystkich jednak proste zwroty są
            > wystarczająco zrozumiałe. Nie będę sam siebie cytował, wystarczy to co
            > napisałem powyżej. Dodam jedno: te psy nie przebywają w małych akwariach.
            > Używanie takiego określenia to CELOWE ŁGARSTWO czynione czy to z głupoty czy
            > też z nieuczciwości. To są DUŻE BOKSY dla zwierząt, których nie można nijak
            > nazwać akwarium, to określenie sugeruje nieprzewiewne szklane pudło do
            którego
            > wystarczy nalać wody, by hodować tam rybki (nie każdy najwyraźniej otrzymał
            > klasyczne wykształcenie obejmujące łacinę). NIE SĄ TO AKWARIA. Polecam
            > szczegółowe oględziny tych boksów. Podobnym CELOWYM ŁGARSTWEM jest pisanie o
            > klatkach, jest to tyleż prawdziwe co pisanie o akwariach...
            >
            > PS. Dodam jeszcze tylko, że jestem obserwatorem obiektywnym gdyż psi los
            jest
            > mi obojętny. Ani te zwierzęta lubię ani też ich nie lubię...
            • Gość: Pndzelek Re: Celowe łgarstwa tzw. 'obrońców' IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 16:03
              Pisanie o FAKTACH nazywasz "zażartym bronieniem sklepu"? No cóż...

              Zamiast gratulować mi klasycznego wykształcenia przeczytaj po prostu uważnie to
              co pisałem...
          • jcebula Re: Celowe łgarstwa tzw. 'obrońców' 24.03.03, 16:49
            Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

            > psi los jest mi obojętny. Ani te zwierzęta lubię ani też ich nie lubię...

            A niewątpliwie jest to dla Ciebie źródłem wiedzy pozwalającej na ocenę, czy
            warunki w jakich przetrzymywane są zwierzęta są właściwe czy też nie :\.
      • Gość: kicia Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 14:51
        Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

        > Byłem wczoraj w tym sklepie i wyraźnie widziałem, że te
        wszystkie zarzuty to
        > CELOWE ŁGANIE W ŻYWE OCZY! Psy mają wygodnie, ciepło i
        bezpiecznie. Nie
        > zdradzają najmniejszych oznak stressu. Spokojnie sobie
        podsypiają. Do tego mają
        >
        > czysto, w sklepie co prawda śmierdzi ale nie jest to odór
        zwierzęcy tylko
        > specyficzny cuch karmy. W okolicy psich żadnego smrodu...
        >
        > Sądzę, że cała ta "afera" to próba nieuczciwej konkurencji...

        Czy organizacje, studenci weterynarii i lek.wet sa konkurecja?
        Widac jak daleko 'milosnikom' zwierzat do szanowania innych
        istot. I nie dziwota,ze schroniska przepelnione jak zwierzeta
        traktuje sie jak rzecz. Sam posiedz w tym 'luksusie' zobaczymy
        co bedziesz mowil za jakis czas.
        • Gość: Pndzelek Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 15:19
          Gość portalu: kicia napisał(a):
          > Czy organizacje, studenci weterynarii i lek.wet sa konkurecja?

          To są tak zwani pożyteczni idioci, łgający na rzecz konkurencji, być może po
          prostu za odpowiednim wynagrodzeniem...

          > Sam posiedz w tym 'luksusie' zobaczymy
          > co bedziesz mowil za jakis czas.

          Ja jestem człowiekiem, wydaje mi się że mylisz w życiu zwierzęta i ludzi. Jeśli
          tak to uważaj przy wyborze chłopaka, żeby się nie okazał wilczurem...
          • Gość: kicia Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 15:36
            Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

            > Gość portalu: kicia napisał(a):
            > > Czy organizacje, studenci weterynarii i lek.wet sa
            konkurecja?
            >
            > To są tak zwani pożyteczni idioci, łgający na rzecz
            konkurencji, być może po
            > prostu za odpowiednim wynagrodzeniem...

            Czy nie zaduzo naczytales sie i nasluchales o 'aferze rywina'?
            Wynagordzenie to za umeczanie zwierzat bierze wlascicielka
            sklepu, cos ci sie wartosci zyciowe poprzestawialy, prawidlowa
            ocena sytuacji, a kasa wlasnie tobie chyba przeslania rozum.
            >
            > > Sam posiedz w tym 'luksusie' zobaczymy
            > > co bedziesz mowil za jakis czas.
            >
            > Ja jestem człowiekiem, wydaje mi się że mylisz w życiu
            zwierzęta i ludzi. Jeśli
            >
            > tak to uważaj przy wyborze chłopaka, żeby się nie okazał
            wilczurem...

            Nie myle, czlowiek to podobno istota rozumna, jak widac, jedynie
            podobno. Naprawde polecam wyprobuj na sobie, zamknij sie w
            akwarium. Paznokietkow nie polamiesz swoich, to 'przewaga
            klatki' nad akwarium. Mysl odkrywcza, wlascicielki.
            • Gość: Pndzelek Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 15:52
              Przeczytaj mój post nieco wyżej, TO NIE SĄ AKWARIA. Polecam także korepetycje z
              łaciny, zaczniesz wtedy nagle rozumieć wiele słów, których dziś nie rozumiesz...
              • Gość: Lynx Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: 43.210.32.* 24.03.03, 16:00
                Ale się tej łaciny uczepiłeś! Nie wiem, czy wiesz, ale polszczyzna szeroko
                zapożyczała też z innych języków.

                A jeśli los zwierząt jest Ci obojętny, nie wiem czemu zaglądasz akurat do tego
                tematu na forum.

                Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

                > Przeczytaj mój post nieco wyżej, TO NIE SĄ AKWARIA. Polecam także
                korepetycje z
                >
                > łaciny, zaczniesz wtedy nagle rozumieć wiele słów, których dziś nie
                rozumiesz..
                > .
      • Gość: c Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: *.millenium.gliwice.pl 24.03.03, 17:35
        Posiedź sobie w akwarium parę dni i wtedy pogadamy czy ciepło to
        wszystko czego do życia potrzeba. ..ale przynajmniej pazurki
        będziesz mieć całe!!!
      • Gość: Aseti Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: *.heban.com.pl 24.03.03, 18:59
        Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

        > Byłem wczoraj w tym sklepie i wyraźnie widziałem, że te
        wszystkie zarzuty to
        > CELOWE ŁGANIE W ŻYWE OCZY! Psy mają wygodnie, ciepło i
        bezpiecznie. Nie
        > zdradzają najmniejszych oznak stressu. Spokojnie sobie
        podsypiają. Do tego mają
        >
        > czysto, w sklepie co prawda śmierdzi ale nie jest to odór
        zwierzęcy tylko
        > specyficzny cuch karmy. W okolicy psich żadnego smrodu...
        >
        > Sądzę, że cała ta "afera" to próba nieuczciwej konkurencji...

        A nie wpadłeś na to, że z powodu tej całej afery teraz bardziej
        pilnują się i sprzątają zwierzakom?! Ja byłam tam wcześniej (
        kilkakrotnie), żeby sprawdzić ja się miewają zwierzaki. Wierz mi
        to co zobaczyłam było bardzo przykre. Kupki szczeniąt leżały
        niemal wszędzie. Pieski wchodziły w nie apkami brudząc się przy
        tym. Dodatkowo miska z wodą bya pusta, a jeden ze szczeniaczków
        leżał przy niej wyczerpany.
        Dodatkowo króliczki (4 sztuki)przeniesione z ów akwarium ( do
        którego włożono psy) zostały przerzucone do innego dużo
        mniejszego. Na powierzchni 50cm/50cm siedziały z 5 świnakmi
        morskimi i 2 szynszylami. Nie wspomnę już, że były potwornie
        pogryzione przez świnki. Zany ropiały. a one siedziały skulone w
        kąciku. Do tego ściółka wyglądała jakby nie sprzątano jej ok
        tygodnia ( i wziełam tu pod uwagę ilość zwierzaków).
        Z wypowiedzi samej właścicielki sklepu na łamach gazety mogę
        wywnioskować, że jest oschłą i zimnokrwistą babą, która nie
        widzi nic innego poza pieniędzmi
        • Gość: mag Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 19:39
          Ostatnie zdanie Twojwj wypowiedzi jest znakomitym podsumowaniem
          właścicielki. Zgadzam się całkowicie.
        • Gość: Pndzelek TO NIESAMOWITE!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 07:07
          Małe pieseczki srały i właziły łapkami? To po co kurwa srały? Może po prostu
          lubią włazić w to łapkami...

          PS. To taki sam towar jak kiełbasa czy papierosy, nie ma co rozdzierać szat czy
          towar ma wygodnie czy nie, nie taka jest rola towaru by miał wygodę...
          • Gość: Roch Re: TO NIESAMOWITE!!!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 25.03.03, 09:57
            Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

            > Małe pieseczki srały i właziły łapkami? To po co kurwa srały?
            Może po prostu
            > lubią włazić w to łapkami...
            >
            > PS. To taki sam towar jak kiełbasa czy papierosy, nie ma co
            rozdzierać szat czy
            >
            > towar ma wygodnie czy nie, nie taka jest rola towaru by miał
            wygodę...

            No kolego, to się podburzyłeś. No i dziękui temu na światło
            dzienne wyszedł Twój debilizm w pełenej krasie. Zwykły z ciebie
            pędzel.
            Po pierwsze - nie chwal się swoją znajomością łaciny bo to nie
            forum popisów krasomówczych ani zebranie etymologów (wiesz
            chociaż co to znaczy?)
            Po drugie - być obojętnym w stosunku do zwierzęta a być
            obiektywnym to dwie skrajnie różne rzeczy. Jesteś biegunowo
            odległy od obiektywizmu co do losu zwierząt, jeśli jest ci on
            obojętny, bo w tym momencie traktujesz je jak rzecz, nie zdając
            sobie sprawy z roli zwierząt w ekosystemie (ale to problem
            świadomości własnego istnienia), ponadto obojętność świadczy o
            tym że nie masz zielonego pojęcia o merytorycznych argumentach w
            tej dyskusji (warunki życia, higiena psychofizyczna zwierząt,
            itd.)
            Podsumowując, dzięki takim idiotom jak ty, którzy nie odróżniają
            istoty żywej (od muchy po człowieka) od samochodu, telewizora,
            butów czy papieru toaletowego zyjemy w tym uroczym świcie, który
            sam siebie wyniszcza. A jako jedyne myślące logicznie istoty na
            Ziemi powinniśmy dążyć do zachowania równowagi ekologicznej
            planety i ocalenia życia. No cóż - widać w drodze ewolucji
            powstała odmiana człowieka (?), która wtórnie zatraciła zdolność
            logicznego myślenia i odczuwania.
          • Gość: Lynx Re: TO NIESAMOWITE!!!!!!!!!!!! IP: 43.210.32.* 25.03.03, 10:01
            Małe pieseczki srały, bo mają tak samo przemianę materii jak małe dzieci i
            duzi ludzie.
            Zasadniczo kiełbasa i papierosy nie mają odczuć, psychiki i wspomnianej wyżej
            przemiany materii i może dlatego nie ma problemu z trzymaniem ich w - jak to
            ładnie nazywasz - boxach.

            Kompletnie nie rozumiesz o czym się tu pisze. A jeśli Twoje posty mają być
            prowokacją, to szczerze mówiąc jest ona bardzo nieudana.



            Gość portalu: Pndzelek napisał(a):

            > Małe pieseczki srały i właziły łapkami? To po co kurwa srały? Może po prostu
            > lubią włazić w to łapkami...
            >
            > PS. To taki sam towar jak kiełbasa czy papierosy, nie ma co rozdzierać szat
            czy
            >
            > towar ma wygodnie czy nie, nie taka jest rola towaru by miał wygodę...
        • mmankowska Re: Byłem wczoraj w tym sklepie... 26.03.03, 14:34
          Też byłam i widziałam. Gdybym miała kase to z czystej litości bym kupiła te
          zwierzątka. Niestety nie mam. Ale żal ściska serce. Szczenię chciało kupkę no i
          zrobiło na środku oczywiście bo przecież nie miało gdzie w kącik wejść bo nie
          mam miejsca gdzie cisza i spokój. Zasypać też nie miało czym. A wyglą "sranka"
          świadczył o "świetnym" zdrowiu skomlającego zwierzątka. Moja herbata jest
          gęstsza. Pani właścicielka powinna warzywniak prowadzić a nie sklep ze
          zwierzętami.
    • Gość: Plusz Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 21:34
      To niesamowite jaka pani Anna jest dobra i kochana dla zwierzat
      a w swoim sklepei zapewnia im dom! Szkoda tylko ze na tyle razy
      na ile czesto wchodze do AnnoZoo znajduje tam jakies chore i
      zaniedbane zwierze! A o reklamacjach i chorych zwierzetach
      wielokrotnie slyszalam wlasnie od ludzi ktorzy w tym sklepie
      zakupili zwierzeta. Czyzby pani Anna sugerowala ze jej klijenci
      to klamcy? Wiele sklepow zoologicznych widzialam, ale w zadnym
      zwierzeta nie byly traktowane az tak przedmiotowo jak w
      AnnoZoo! A najsmieszniejsze jest to, ze kiedys w rozmowie
      ekspedjentka tego sklepu powiedziala mi ze oni prawie nic nie
      wiedza na temat sprzedawanych u nich tchorzofretek. I to ma byc
      rzetelny sklep i fachowa obsluga? Smiechu warte. Anna
      Januszewska powinna dostac karygodny zakaz prowadzenia sklepu
      zoologicznego!
    • Gość: lexx Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.03, 23:13
      jest jeszcze co jeden sklep Anna ZOO, w Centrum Janki, ciekawe czy tam tez jest
      tak pięknie i wygodnie jak nas zapewnia włascicelka
    • Gość: kaska Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.chello.pl 24.03.03, 23:32
      Jak to czytam to sobie mysle co to za bezduszna kobieta?? W jaki
      sposób moze pozytywnie wpłynąc na rozwój psa pobyt w akwarium??W
      którym ma tylko tyle miejsca zeby sie połozyc?I który jest w
      ciągłym stresie,poniewaz znalazł sie w nowych warunkach,w
      ciasnym pomieszczeniu,ogladany przez setki osób,wśród wrzawy i
      dziwnych zapachów??Takie warunki na pewno nie wpłyną pozytywnie
      na jego psychike.Proponuje zeby włascicielka sklepu sama
      zamkneła sie na kilka dni w akwarium i wystawiła na sklepowej
      wystawie w charakterze atrakcji.Ciekawe czy było by jej tak
      fajnie i miło i czy czułaby sie komfortowo?? Raczej nie?? to
      dlaczego psy miały by czuc sie lepiej??Bo są psami?Dla nich to
      jeszcze gorsze,bo nie rozumieją co sie dzieje i po prostu sie
      boją.Powinno sie ukarac włascicielka Anna zoo za znęcanie sie
      nad zwierzętami.
      • Gość: rosa Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.visp.energis.pl 25.03.03, 17:46
        Mieszkam w Szczecinie. W moim miescie tez jest sklep sieci ANNA
        ZOO na szczescie nie sprzedaja w nim psiakow. Jest za to bardzo
        duza Ara zamknieta w mini "wolierze", w ktorej nawet skrzydeł
        nie moze rozprostowac. Ile razy bym nie weszła to
        szyby "woliery" sa tak zaparowane, ze ptaka ledwo przez nie
        widac... :((((((((
        • Gość: Monik@ Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: squid:* / 10.1.1.* 26.03.03, 10:11
          Jedni są za, drudzy przeciw. Jeszcze innym to obojętne (!) ale
          się wypowiadają po kilkanaście razy! Ja nie jestem z Warszawy i
          nigdy nie byłam w ANNA ZOO. Ale zastanawia mnie, jakim trzeba
          być DEBILEM, żeby kupić w sklepie szczeniaka za kilka tysięcy? A
          podobno jesteśmy biednym społeczeństwem! Gdybym miała wydać 3-4
          tysiące na buldoga, to na pewno nie obsrańca
          z "akwarium"(umownie) w sklepie, tylko u hodowcy. Ale widocznie
          dziwna jestem, skoro TAM jest jednak popyt! A dopóki ludzie będą
          kupować - ona będzie handlować.


          • Gość: Lynx Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: 43.210.32.* 26.03.03, 12:18
            Monik@

            problem w tym, że dla wielu ludzi odwiedziających Galerię Mokotów wyrzucenie
            lekką rączką 4 tys. to nie jest jakiś problem. I to jest właśnie najgorsze -
            takie osoby kupują pieseczka pod wpływem impulsu; dlatego, że się dziecku
            podoba. A potem pod wpływem następnej chwili psiunio wyląduje w schronisku (
            wersja optymistyczna) albo przy drzewie w lesie.
            Nikt, kto ma jakiekolwiek pojęcie o psach, nie kupi zwierzaka w takim miejscu,
            ale niestety większa część naszego kochanego społeczeństwa takiego pojęcia nie
            ma.

            Zresztą coraz wyraźniej widać z postów, że problem nie dotyczy tylko psów, ale
            papug, czy nawet małych gryzoni, dla których - wydawałoby się - klatka w
            sklepie nie jest jakimś przerażającym miejscem ( chomiki, którliki, szczurki).
            Właścielka ANNA ZOO potrafi sprawić, że nawet one będą miały małe szanse na
            przeżycie w jej sklepie.
    • Gość: rosa Re: Rozmowa z właścicielką sklepu Anna ZOO IP: *.visp.energis.pl 26.03.03, 14:35
      Ja mam jeszcze pytanie. Jezeli psy trzyma sie w "akwariach" (czy
      jak to sie tam nazywa), to gdzie trzyma sie rybki?? Chciałabym
      załozyc "hodowle" i nie wiem czy nie popełnie jakiegos
      przestepstwa wrzucajac je do "akwarium".
Pełna wersja