Rada Warszawy kontra rugowani

IP: *.chello.pl 20.10.06, 10:24
Własny dom - wybudowany na własnej działce przez rodziców przed wojną wziąć w dzierżawę wieczystą i jeszcze za to zapłacić, potem płacić wysoki czynsz dzierżawny i starać się o wykupienie na własność - to jest chore!
    • Gość: mk Rada Warszawy kontra rugowani IP: *.aster.pl 21.10.06, 12:25
      Autor artykułu był na rozprawie, więc się nie myli tylko świadomie manipuluje
      informacją.
      1) Sąd nie podważył ulg lecz brak ulg należnych, na mocy dekretu Bieruta, dawnym
      właścielom - obecnym użytkownikom wieczystym gruntów warszawskich. Czyżby
      Autorowi trudno było przyznać, że Rada m.st. Warszawy działająca pod
      przewodnictwem prominentnego członka układu wrszawskiego - Wojciecha Kozaka -
      potraktowała wywłaszczonych waszawiaków jeszcze gorzej niż sam Bierut i
      działająca za jego prezydentury Rada m. st. Warszawy.
      2)Sąd nie przyznał racji Panu Mossakowskiemu co do tego, że czynsz symboliczny
      powinien wynosić 1 zł.
      Zgadzam się z mec. Forystkiem, że każdy z tych co w latach 2004, 2005 i 2006
      zapłacili czynsz zwany przez radnych warszawskich symbolicznym, będą musieli w
      odrębnych postępowaniach dochodzić zwrotu "nadpłaty". Moim zdaniem podstawą
      wyliczenia kwoty nadpłaty powinny być przepisy Zarządzenia nr 134 Prezydenta
      m.st. Warszawy (Marcina Święcickiego) z dnia 12 maja 1995 r., które ustalały
      roczną wysokość czynszu symbolicznego, niezależną od wartości gruntu, na 400 zł
      za grunt zabudowany budownictwem mieszkaniowym, obiektami ochrony zdrowia,
      charytatywnymi itp., oraz 1200 zł za pozostałe grunty. Mocą tegoZarządzenia
      całkowicie zwolniono z opłat grunty na których wznosi się obiekt wpisany do
      rejestru zabytków. Wszystkie późniejsze regulacje czynszu symbolicznego, w
      znaczeniu przepisów dekretu Bieruta, ustalały go w oparciu o procentowe stawki
      liczone od wartości gruntu.
      Naruszająca prawo uchwała, która jest aktem prawa miejscowego, dalej jest
      obowiązującym prawem (art. 94 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym). Rada może
      podjąc nową uchwałę ale nie musi. Może się okazać, że ściąganie czynszu na
      zasadach uznanych przez WSA za niezgodne z prawem i ryzykowanie procesów o
      odszkodowanie (z art. 4171 Kc) jest dla gminy bardziej opłacalne niż uchwalenie
      czynszu prawdziwie symbolicznego. Komu starczy determinacji by co roku zakładać
      proces o odszkodowanie?
      Marek Kowalczyk
      mkowalcz@mimuw.edu.pl
      • Gość: autor Re: Rada Warszawy kontra rugowani IP: *.stacje.agora.pl 23.10.06, 14:38
        Szanowny Panie!
        Winien jestem Panu komentarz. Zarzuca mi Pan niesłusznie manipulację
        informacjami na temat wyroku. Po pierwsze sąd nie stwierdził, braku należnych
        byłym właścicielom ulg, tylko fakt różnicowania czynszu symbolicznego, co
        zgodnie z wytycznymi NSA jest niedopuszczalne. Ma to swoje odzwierciedlenie w
        stwierdzeniu wydania z naruszeniem prawa paragrafów uchwały to okreslających.
        Skutek tego wyroku jest taki, że podważona została legalność tych przepisów, bo
        sąd jasno mówi, że naruszają one prawo, ale z powodu upływu czasu, nie można
        ich skasować. Oznacza to, że jeśli Rada Warszawy ich nie poprawi, to decyzje
        wydane na ich podstawie będą obarczone wadą prawną.
        Po drugie. Owszem sąd nie przyznał Panu Mossakowskiemu racji, że czynsz
        symboliczny powinien wynosić 1 zł, bo nie było to przedmiotem sprawy. To
        prywatne intencje Pana Mossakowskiego, który nie krył dlaczego złożył sprawę do
        sądu. Nie mniej sąd zbadał argumentację prawną jego skargi i w tym zakresie
        przyznał Panu Mossakowskiemu rację.
        Z poważaniem Mariusz Jałoszewski
        • Gość: mk Re: Rada Warszawy kontra rugowani IP: *.aster.pl 23.10.06, 18:17
          Panie redaktorze, Jeżeli czytelnik ograniczy sie do przeczytania podtytułu (a
          często tak bywa), którego ostatnie zdanie brzmi: "Tymczasem chwilę wcześniej sąd
          podważył legalność innych ulg dla byłych właścicieli", to powstaje wrażenie, że
          niedobry Sąd podważył ulgi, które dobra gmnina przyznała dekretowcom. Może to
          było niezamierzone, ale wyszło jak wyszło. Mógłby Pan wykazać więcej skromności
          i nie tłumaczyć autorowi skargi i merytorycznej części skargi kasacyjnej, o co
          w tym chodzi. Mossakowskiego dopisałem jako współskarżącego, bo miał silniejszą
          legitymację do wniesienia skargi. I nie pomyliłem się, bo mnie sąd z
          postępowania wyłączył, a Mossakowskiego zostawił.
          MK
          • Gość: Adam Puzio Re: Rada Warszawy kontra rugowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:49
            Je tez obawiam sie ze WSA moze mnie nie uznac za strone w mojej skardze. Bo
            zaskarzylem bonifikaty dla spoldzielcow te 65% do 99%. Jak powiedział pan
            Chechałcz "S..ny uwłaszczą się na naszym"
            Nie dość że nie uwzględnia ta uchwała naszego pierwszeństwa w ewentualnych
            przekształceniach co przyznał nam TK chwile temu. To jeszcze radni-spoldzielcy
            sie nie wylaczyli z glosowania a powinni. No i dla mnie najwazniejsze dlaczego
            czesc ma dostac majatek miasta za przysłowiowe free a ja mam placic 2,3tys
            podatku do miasta zadłużonego na grube mld. zł. Jest to niezgdodne z zasada
            sprawiedliwosci spolecznej, i zasada gospodarnosci skoro zniknie kilka set mln
            zl dochodu z oplat. UGN wprowadza mozliwosc bonifikat przy przeksztalceniu, ale
            winny one byc wspolmierne do kondycji miasta, a W-wa jest zadluzona po uszy i
            na dodatek nie liczy sie obciazen reprywatyzacyjnych.

            Polska i Warszawa nie moga byc nadal paserem.
            www.dekretowiec.pl
Pełna wersja