stary.gniewny 20.10.06, 14:11 Czy któryś z kandydatów coś zamierza z tym zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
yavorius Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę 20.10.06, 14:14 Sorry, ale jeśli dla Ciebie to jest problem nr 1, to my chyba żyjemy w dwóch różnych miastach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 14:17 jezeli to jest dla ciebie problemo numero uno, to ic i zajmij sie czyms pozytecznym. Ic i poogladaj jak trawa rosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę IP: *.acn.waw.pl 20.10.06, 14:45 Wiem że niektórym a zwłaszcza obsrańcom z psami to ciężko zrozumieć dlatego posłużę się przykładem: masz mieszkanie przez które codziennie przewijają się dziesiątki osób. Masz rownież rozmaite problemy: potrzeba remontu, powiększenia mieszkania, zdobycia pieniędzy itd itd. Ale jeśli ktoś Ci na dywanie codziennie zostawia kloca to co jest problemem nr 1? Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę 20.10.06, 14:48 Nie mam takiego mieszkania, przez które codziennie przewijają się dziesiątki osób. Nie jestem obsrańcem z psem, więc jakoś do mnie Twoje argumenty nie docierają. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę 20.10.06, 14:52 Gość portalu: stary.gniewny napisał(a): > Ale jeśli ktoś Ci na dywanie codziennie zostawia kloca to co jest problemem nr > 1? Problemem nr 1 jest mieszkanie. Gdybys go nie mial, nikt by ci go nie zapaskudzil. Uwolnij sie od tych problemow - zostan bezdomnym w Bieszczadach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę IP: *.acn.waw.pl 20.10.06, 16:12 warzaw_bike_killerz napisał: > Gość portalu: stary.gniewny napisał(a): > > > Ale jeśli ktoś Ci na dywanie codziennie zostawia kloca to co jest problem > em nr > > 1? > > Problemem nr 1 jest mieszkanie. Gdybys go nie mial, nikt by ci go nie > zapaskudzil. Uwolnij sie od tych problemow - zostan bezdomnym w Bieszczadach. Doczepianie się słowek... typowe... Problemem jest zasrana Warszawa i obsrańcy z psami. Jakoś wszędzie na świecie miasta mogą być czyste i tylko jedna Warszawa musi być przez wsiowe postsowieckie menelskie bydło zasrana /az do zimy 1944 było czysto/. Nawet nie liczę że bydło się wyprowadzi w Bieszczady albo do innych miast w Europie. Tam by ich szybko wyleczyli. Ja pytam: czy któryś z kandydatów coś w tym temacie zamierza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Mówisz Bike że Ci gó.. w domu nie przeszkadza? IP: *.acn.waw.pl 20.10.06, 16:25 Daj adres to się parę wesołych flashmobów zorganizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex mam dla ciebie rozwiazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 14:57 kup se posiadlosc wiejska w Szczegocinie Gornym tam bedziesz mogl wydoic psa zrobic z niego sweter poledwiczki podrzucic do miasta jako "swieze goronce" a jak ci narobi na dywan to go bedziesz mogl zadzgac widlami Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: mam dla ciebie rozwiazanie 20.10.06, 15:38 Gość portalu: vortex napisał(a): > kup se posiadlosc wiejska w Szczegocinie Gornym > proponowałbym Włoszczowę Pólnocną :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po co Re: mam dla ciebie rozwiazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex Re: mam dla ciebie rozwiazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:41 Po co? Zeby expresem do miasta se mogl podjechac? A niech sie trzesie furmanka 2 dni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~~~~~~~~~~~~~~~~ Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę IP: *.aster.pl 22.10.06, 09:17 "Sorry, ale jeśli dla Ciebie to jest problem nr 1, to my chyba żyjemy w dwóch różnych miastach..." Problem nr 1 może nie jest ale napewno jest na wiosnę gdy stopnieje śnieg- wtedy chodniki są jak pole minowe, calusieńkie obsrane. Trawniki w niektórych miejsca śmierdzą przez cały rok że nos wykręca, są tak zasrane. Najciekawsze że właścicielą to nie przeszkadza, chodza po tych trawnikach i cieszą się zasraniec się w tym tarza. Ostatnio widziałem kosz i torebki na te gówna a pod koszem- przy samej nóżce- leżące gówna, jeżeli właściciele nie sprzątają mając kosz i torebki podane "na tacy" to nie wierze aby ktokolwiek z kandydatów słowem o tym wspomniał- mogłoby się okazać że sami mają psa i nie sprzątają po nim (jakby to wyglądało, "polityk", kandydat a tu gówna zbiera- tożto nie przystoi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxio Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 15:52 Umiesz liczyc ? Licz na siebie w tym przypadku. Zaden z szanownych kandydatow ani kandydatek nic z tym nie zrobi. 12go listopada moze byc -5 stopni i lodowaty deszcz bedzie padal za kolnierz. I te delikaciki z wroclawskiej maki co to im gownienka nie pasuja nawet nie pomysla zeby dupe zwlec na dwor i dojsc do lokalu. A taki psiarz swiatek, piatek, slonce czy deszcz musi kapote na grzbiet zarzucic i z burkiem na dwor wychodzic. I to ze dwa minimum razy na dzien. Wiec szansa jest ze jak juz na dworzu jest to i glos bedzie zachce sie mu oddac. A nie liczylbym ze poprze takiego idiote co go chcialby zmusic do zbierania gowien z trotuaru. Takiego barbarzynskiego zwyczaju w Warszawie nie bylo nawet za Niemca kiedy kulke albo podroz do Auszwic mozna bylo dostac za niewnnosc. Nawet w ciemna noc stalynizmu nie odwazyli sie na taki ukaz. Wiec teraz za demokracji warszawska szlachta na pewno nie bedzie gnoju zbierac. Nawet se nie mysl. Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę 20.10.06, 16:06 problem powraca niczym bumerang. Chyba trzeba by było, żeby ktoś to g całe zebrał a następnie rzucił na właczony wentylator. Wtedy wszyscy "poczują" problem nosem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 16:32 Co sie placzku czepiasz. Wez sie rozejrzyj i zobacz se ze pare mscy nazad rada miasta wprowadzila odpowienia uchwale. Jak patrze na moich milych sasiadow i znajomych z wybiegu to wiekszosc sie do nowych regul gry przystosowala. Nie siedzisz w tym to nie wiesz. A jak nie wiesz to nie mantykuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxio Re: Problem nr 1 Warszawy: tony psich gówien wszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 17:39 > Co sie placzku czepiasz. Wez sie rozejrzyj i zobacz se ze pare mscy nazad rada > miasta wprowadzila odpowienia uchwale. Przypomnij mi kulego, czy to ta sama odpowiednia uchwala, ktora miala polozyc kres nielegalnemu handlowi na chodnikach, ta sama co miala zwalczyc zebractwo, wytepic meneli parkingowych, zniszczyc nielegalne parkowanie, przyspieszyc remonty ulic i przez setki innych rzeczy sprawic ze Warszawa bedzie rajem na ziemi. No, ale grunt ze uchwala jest. No, i ze ty i twoi sasiedzi tacy porzadni. Jeszcze jak powiesz gdzie tak jest ? Gdzie ten rajski zakatek Warszawy sie znajduje ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mary Psiarze to ŚWINIE - nie czytać przed/po jedzeniu IP: 217.153.205.* 20.10.06, 17:21 GRUCZOŁY OKOŁO ODBYTOWE - nieprzyjemnym, aczkolwiek koniecznym zabiegiem pielęgnacyjnym jest opróżnianie gruczołów około odbytowych. Nie każdy musi czuć się na siłach aby samodzielnie wykonać ten zabieg. W każdej chwili można poprosić swojego lekarza weterynarii, aby dokonał tego podczas rutynowej wizyty kontrolnej. Czasami gruczoły około odbytowe blokują się i trzeba je opróżnić. Mogą one być opuchnięte i obolałe. Pies często liże ich okolice lub "wyciera" nimi o ziemię. Żeby do tego nie dopuścić należy je regularnie sprawdzać. Po raz pierwszy gruczoły powinny być opróżnione przez lekarza. Gruczoły około odbytowe znajdują się w pozycji 4 i 8 godziny po obu stronach odbytu, a ich przewody prowadzą do krawędzi odbytu. Trzeba umieścić palce częściowo za nimi i wycisnąć zawartość. potrzebny jest pomocnik do przytrzymania psa. Trzymamy kawałek waty na dłoni jednej ręki, a drugą podnosimy ogon. Przykładamy watę do zadu psa, środkowym palcem i kciukiem ściskamy po obu stronach odbytu do środka (w stronę odbytu) i na zewnątrz tak aby wydusić zawartość gruczołów. Te i inne wiadomosći o pielęgnacji kundli tutaj: igniculus.pl/zdr.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Psiarze to ŚWINIE - nie czytać przed/po jedze 20.10.06, 17:29 Od lat mam psa, pierwszy raz słyszę o czymś takim :) Jestem bardzo ciekawa, jakie Ty obrzydliwe rzeczy robisz np. po defekacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mary Re: Psiarze to ŚWINIE - nie czytać przed/po jedze IP: 217.153.205.* 20.10.06, 17:31 Po defekacji wzcieram sobie dupę papierem toaletowym, a wieczorem sie kapię, więc ewentualne resztki też się wymywają. Natomiast na pewno nie wyciskam se z dupy syfów. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Psiarze to ŚWINIE - nie czytać przed/po jedze 23.10.06, 12:10 Sugerujesz, że psiarze robią to gołymi dłońmi, których nigdy nie myją? Ps. To co robisz z syfami, skoro ich nie wyciskasz? Fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Psiarze to ŚWINIE - nie czytać przed/po jedze 20.10.06, 17:35 To jest charakterystyczne np. dla seterow. Ale zdecydowanie nie trzeba tego w taki sposob oczyszczac. Te gruczoly sie czopuja - wtedy jest problem weterynarski. Aby pies nie byl narazony na takie drastyczne metody, trzeba go czesto nad wode wyprowadzac - w trakcie plywania naturalnie sie one oczyszczaja. Kiedy mialem swego seterka, uwielbial on plywac w stawie na Polu Mokotowskim. Niestety bylo to ze 25 lat temu, kiedy to czlowiek czlowiekowi wilkiem nie byl.. Odpowiedz Link Zgłoś
matur Re: Psiarze to ŚWINIE - nie czytać przed/po jedze 21.10.06, 09:14 Przeczytałem to i się uśmiałem. Uśmiałem się z ripost ciętych i trafnych. Na pewno zgadzam się, ze psie kupy nie są NO1 w Warszawie. Jeśli ktoś twierdzi inaczej zapraszam do Ursusa. Gra ekstremalna: podróż z Ursusa (Niedźwiadek) do Centrum w okolicach godziny 7:30.... Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Psiarze to ŚWINIE - nie czytać przed/po jedze 23.10.06, 12:07 Znam ten ból - mieszkam we Włochach :) Odpowiedz Link Zgłoś